Speaker A
Hej, hej! W dzisiejszym odcinku porozmawiamy na temat przewlekłych powikłań cukrzycy. Przewlekłe powikłania cukrzycy możemy podzielić na dwie grupy: makroangiopatie, czyli zmiany dotyczące dużych naczyń, i wynikają one z tego, że po prostu cukrzyca, przewlekła hiperglikemia, jest niezależnym czynnikiem, który nasila, przyspiesza rozwój blaszek miażdżycowych. Stąd dużo szybciej rozwija się choroba niedokrwienna serca, w efekcie zawał czy też udar niedokrwienny mózgu czy niedokrwienie kończyn dolnych. Druga grupa to mikroangiopatie związane z uszkodzeniem małych naczyń, naczynek tętniczych i dotyczy to nefropatii cukrzycowej, retinopatii cukrzycowej, neuropatii cukrzycowej, zespołu stopy cukrzycowej czy też innych powikłań skórnych, ustawowych, kostnych wywołanych mikroangiopatiami. To głównie o mikroangiopatiach opowiem w tym odcinku. Pierwsze powikłanie, czyli nefropatia cukrzycowa, wynikająca z uszkodzenia bariery kłębuszkowej poprzez takie efekty jak przewlekła hiperglikemia, nakładające się na to nadciśnienie tętnicze czy też czynniki genetyczne, które prowadzą do uszkodzenia bariery kłębuszkowej. Jeden z elementów bariery, który zapobiega utracie białek, to jest ujemnie naładowana błona podstawna, która zapobiega ujemnie naładowanym białkom, żeby przechodziły przez nią. No i w wyniku nefropatii dochodzi do stopniowego zaniku tego ujemnego naładowania błony podstawnej, przez co białka mogą prościej przechodzić. Podobnie zwiększa się średnica porów utworzonych właśnie również przez wypustki tych komórek podocyty, i skoro te pory są szersze, to białka mogą prościej przez nie przejść. Prowadzi to do utraty białek, a szczególnie tych najważniejszych białek, które zapewniają nam odpowiednie ciśnienie onkotyczne wewnątrz naczyń, czyli dochodzi do zwiększonej utraty albumin. Na samym początku wskaźnik utraty albumin ACR może być między 30 a 300 mg na gram. To nie jest dużo, ale nazywamy już ten stan mikroalbuminurią. Warto sobie przypomnieć, czym był ten wskaźnik ACR, czyli albumin-kreatynina ratio, czyli wskaźnik albumina-kreatynina, bo normalnie utrata białka, żeby była jakkolwiek sensowna, była do tej pory badana w dobowej zbiórce moczu. Od kiedy weszło właśnie takie wyliczenie tych wskaźników albumina-kreatynina, czyli porównanie ilości albuminy w miligramach do kreatyniny w gramach w dowolnej porcji moczu, ale zalecana jest poranna porcja moczu, pozwala to w sposób sensowny, porównywalny ocenić utratę białka właśnie bez potrzeby wykonywania dobowej zbiórki moczu. I w tym ACRze między 30 a 300 mg na gram to już jest mikroalbuminuria. I tam mikroalbuminuria i hiperglikemia i to wszystko razem stopniowo prowadzi do szkliwienia kłębuszków i istnienia śródmiąższu, co prowadzi do postępującej niewydolności nerek. W nefropatii cukrzycowej kliniczny podział dzielimy na kilka faz. Na początku jest okres bezobjawowy, potem stopniowo pojawia się tam mikroalbuminuria, gdzie ACR jest pomiędzy 30 a 300 mg na dobę, potem już pojawia się jawny białkomocz wychodzący i w testach paskowych, czyli no tak duży po prostu, no i ostatecznie dochodzimy do niewydolności nerek. Inny też jest podział według Mogensena i tam są stopnie od 1 do 5, możecie to sobie znaleźć w szczekliku, ale bez sensu, żeby to wszystko pokazywać. No i po prostu w diagnostyce stosujemy badanie ogólne moczu i wychodzi dodatnie w przypadku jawnego białkomoczu, gdzie naprawdę ten białkomocz jest już duży. A jeżeli chcemy dokładniej zbadać, czy nie jest mniejszy, no to możemy obliczyć sobie wskaźnik ACR z tej próbki moczu, gdzie jest po prostu albumina i kreatynina oznaczane. I to oznacza, nie tych wskaźników. W przypadku cukrzycy typu pierwszego najpóźniej w ciągu pięciu lat od rozpoznania, a w przypadku cukrzycy typu drugiego najlepiej zrobić w momencie rozpoznania, ponieważ jak wiemy, cukrzycę typu drugiego często może być późno rozpoznawana, stąd też te powikłania narządowe mogą być już obecne. Jeżeli chcemy leczyć nefropatię cukrzycową, to z drugiej strony chodzi przede wszystkim o to, żeby prawidłowo wyrównywać cukrzycę. Tak, jest to element, który może hamować postęp nefropatii, a w jej początkowych stadiach nawet zupełnie cofnąć zmiany. Tak, czyli prawidłowe wyrównywanie cukrzycy, dążenie do odpowiedniego HbA1c, odpowiednie pilnowanie glikemii, to jest to, co zapobiega rozwojowi nefropatii cukrzycowej. Jeżeli chodzi też o na przykład pacjentów z cukrzycą typu drugiego, no to jeżeli rozwija się u nich nefropatia cukrzycowa, to jest wskazanie do włączenia grupy SGLT2, czyli inhibitorów SGLT2. Również w przypadku białkomoczu stosujemy ACE-inhibitory lub sartany po to, żeby zmniejszyć białkomocz. Czasami w jakichś ciężkich chorobach nerek nawet nefrolodzy decydują się na połączenie obu tych leków, chociaż pamiętajcie, że inhibitory ACE i sartany klasycznie typowo nie łączymy ze sobą. Dodatkowo jeszcze warto pamiętać o redukowaniu innych możliwych przyczyn sercowo-naczyniowych, czyli leczymy dyslipidemię statynami. Wraz z rozwojem niewydolności nerek odpowiednio redukuje się spożycie białka w diecie i w momencie, kiedy rozpoznawana jest już niewydolność nerek, no to pacjent powinien być też pod opieką nefrologa. No bo często nefropatia cukrzycowa jest najczęstszą przyczyną przewlekłej choroby nerek, która też ostatecznie prowadzi do dializoterapii. Retinopatia cukrzycowa to są zmiany, które uszkadzają siatkówkę i mogą być przyczyną utraty wzroku. Stopniowo wyróżniamy pewne fazy rozwoju tej retinopatii. Wynika to również głównie z uszkodzenia, szkliwienia małych tętniczek siatkówki. Na początku jest faza nieproliferacyjna, głównie tam są właśnie obkurczenie tętniczek, zgrubienie ich ścian. Później do tej nieproliferacyjnej dochodzi makulopatia, czyli obrzęk plamki żółtej. Potem wyróżniamy fazę przedproliferacyjną, nieproliferacyjną i proliferacyjną z powikłaniami. No bo ta proliferacja wynika z tego, że niedokrwiony jest obszar siatkówki. Wydzielają się różne czynniki niedotlenienia i powoduje to wyrzut czynników stymulujących rozrost naczyń. Te rozrastające się tętniczki mogą na przykład wzrastać w ciało szkliste i tam pękać, powodując wylewy do ciała szklistego. Mogą być też przyczyną rozwarstwienia siatkówki właśnie przez ten rozrost tych naczynek. Tak, dlatego też pacjentów z cukrzycą powinno się poddawać badaniu okulistycznemu. Jeżeli pacjent nie ma retinopatii, to wystarczy badanie okulistyczne raz do roku. Jeżeli jest retinopatia nieproliferacyjna, dwa razy do roku, a jeżeli są już dalsze, zaawansowane fazy retinopatii, to dużo częściej pacjent powinien być badany. I w czasie badania przede wszystkim powinno być zbadane ostrość wzroku, rozpoznawanie barw, badanie oftalmoskopowe, czyli badanie dna oka i wykonanie barwnej fotografii oka. W leczeniu retinopatii często najważniejsze, jak w tych wszystkich powikłaniach, jest utrzymywanie prawidłowego wyrównywania cukrzycy. W przypadku nieproliferacyjnej często stosuje się fotokoagulację laserową siatkówki, a w przypadku już proliferacji często stosowana jest witrektomia, czyli usunięcie ciała szklistego, i dodatkowo podawanie leków anty-VEGF, które po prostu zapobiegają temu rozrostowi tej proliferacji naczynek, która może uszkadzać siatkówkę. Neuropatia cukrzycowa to powikłanie wynikające z uszkodzenia naczyń, które odżywiają neurony. Jest to najczęstsze przewlekłe powikłanie cukrzycy. Wyróżniamy przewlekłą polineuropatię czuciowo-ruchową i tutaj mogą występować różnego rodzaju parestezje, dyzestezje dłoni, stóp i mówimy o objawieniu skarpetek i rękawiczek, czyli to są różnego rodzaju zaburzenia czucia i różne uczucia właśnie takich mrówek, drętwienia, minę, takie zaburzenia spaczone, takie czucie dotykające właśnie stóp i dłoni. Dlatego mówimy, że to jest objaw skarpetek i rękawiczek, bo to czucie jest osłabione właśnie na tych dystalnych częściach kończyn. Dodatkowo mogą występować bolesne skurcze mięśni z ostrymi takimi napadami bólu, takim bólem neuropatycznym, który może występować głównie w nocy, szczególnie na kończynach dolnych. Oprócz tego mogą właśnie ubytki czucia głębokiego, powierzchownego, które są bardzo niebezpieczne i mo...