Speaker A
Generalnie reszta zadowala się tak zwanym oktetem elektronowym, czyli reasumując, potrzebujemy 8 elektronów. Zapamiętajcie w rysowaniu wzorów Luisa jedno: ile nam brakuje elektronów do oktetu, tyle wiązań trzeba zrobić w takich klasycznych kowalencyjnych. Zatem skoro nasz węgiel ma 4 elektrony walencyjne, to do 8 brakuje mu dokładnie tych elektronów, oczywiście nie 8, tylko 4, bo 4 plus 4 to daje nam oczywiście 8, prawda? I ta czwórka to jest liczba wiązań, które nam węgiel wytworzy. Analogicznie tlen też potrzebuje tym razem dwóch elektronów i daje nam to razem 8, i ta dwójka jest liczbą wiązań, które on wytworzy. Tak. No i mając tę wiedzę, czyli ile wiązań trzeba zrobić, należy sobie rozpisać w przestrzeni te atomy. Ja to robię w ten sposób, że zawsze zaczynam rysowanie od tego, którego jest najmniej, czyli w tym wypadku od węgla. No i ten węgiel daje na środku, a dookoła w miarę możliwości równomiernie staram się rozmieścić te atomy, które są w liczbie większej niż 1, czyli w tym wypadku będą to tlen. I teraz tak, to co mi tutaj wyszło i podkreśliłem sobie na żółto, czyli liczbę wiązań, muszę odnieść oczywiście do tego przypadku, czyli co? Węgiel musi wytworzyć 4 wiązania, a tlen 2. Ale co to jest wiązanie właśnie? I tutaj może pojawić się pytanie: skąd biorą się te kreski? Tak naprawdę są to elektrony, elektrony walencyjne należące do tych atomów. Możemy dla odróżnienia narysować sobie tutaj na górze, jak macie węgiel i tlen, to zapomnijmy na chwilę o samym tym wzorze dwutlenku węgla. Skupmy się na ich elektronach walencyjnych. To tak jak wspominałem, węgiel ma ich 4, to rysujemy mu cztery kropki, a tlen, weźmy jasnoniebieski kolor, ma sześć elektronów walencyjnych, czyli kropek 6. I tymi samymi kolorami będę się posługiwać rysując teraz wzór dwutlenku węgla, ażeby wam pokazać, skąd te elektrony biorą się w wiązaniach. No i generalnie sprawa wygląda tak: skoro węgiel tworzy cztery wiązania, to 4 elektrony musi dać do wspólnej puli takiego użytkowania, czyli do wiązań kowalencyjnych, i przekażę tu 1, tu drugi, tu trzeci, tu czwarty. To przekazanie nie może pozostać bez odzewu, bo w zamian za każdy elektron przekazany do wspólnej puli musi on otrzymać również elektron od tlenu, tym razem, który stosownie przekaże po tej stronie 1, drugi elektron i tutaj tak samo. Dodatkowo tleny mają swoje już elektrony walencyjne, których zostaje 6 minus 2, 4, i zapisujemy je w formie dwóch takich, najlepiej par. To się powinno tak robić, prawda? W ten sposób i to jest pokazana struktura elektronowa dwutlenku węgla. Teraz, nawiązując do ostatniej lekcji z hybrydyzacji, którą nagrałem i wrzuciłem na kanał YouTube, jaka tutaj jest hybrydyzacja i jaki byłby kształt tej cząsteczki, musimy policzyć w tym wypadku liczbę wiązań sigma, czyli pojedynczych wiązań po każdej stronie, albo inaczej: wiązanie sigma to jest po prostu jedno z wielu nawet wiązań. Więc tutaj będzie to po prostu jedno wiązanie i tutaj jedno wiązanie, czyli po jednym wiązaniu sigma na każdą stronę mamy, w związku z czym jest to liczba przestrzenna 2, dwa wiązania sigma, nie ma wolnych par wokół atomu węgla, hybrydyzacja typu sp, czyli jest to taka sytuacja, gdzie mamy sobie cząsteczkę, która jest liniowa. To nie tak to wygląda. W skrócie wracając do samego dwutlenku węgla, jak to wygląda ten wzór? Oczywiście na co dzień nie spotkacie w takiej pieczołowitej kropkowej formie, bo wszyscy rysują je kreskami. Zapamiętajcie sobie raz na zawsze, że dwa elektrony to inaczej dwie kropki. Tak to ramką obejmę albo kreska wezmę w cudzysłów. Pamiętajcie, w chemii kreska równa się dwóm elektronom. Zatem patrząc na mój wzór dwutlenku węgla, ja mogę go pod spodem zapisać w takiej formie, że mamy sobie węgiel i tu już bez dbałości, który elektron jest, czyli dwie kreski, dwa wiązania, tlen, kolejny dwa wiązania, tlen, tlen z kolei będzie miał dwie pary przy sobie. Proszę bardzo, jedna i druga. No i generalnie mamy tutaj cząsteczkę dwutlenku węgla zrobioną. Co tutaj istotnego mogę jeszcze powiedzieć? Ważne jest niekiedy to, jeżeli nie jesteście jeszcze wprawieni w rysowaniu wzorów elektronowych, żeby policzyć sumę elektronów, która powstała w waszej cząsteczce. No ja to z boku zrobię. Wygląda to tak: mamy sobie kreski, najlepiej policzyć kreski, pierwszą, drugą, trzecią, czwartą, piątą, szóstą, siódmą i ósmą, 8 kresek razy 2 daje nam to 16 elektronów i patrząc sobie na atomy, które mamy w cząsteczce dwutlenku węgla, czyli w CO2, tych elektronów powinno być...