Rozmowa z Piotrem Kołaczem o trudach rozwodu, walce o dziecko i relacjach rodzinnych po rozstaniu.
Key Takeaways
- Rozwód może prowadzić do długotrwałych i skomplikowanych konfliktów rodzinnych.
- Manipulacje i ograniczenia kontaktów z dzieckiem są częstym problemem po rozwodzie.
- Wsparcie prawne jest kluczowe w walce o prawa rodzicielskie.
- Relacje rodzinne i środowisko mają duży wpływ na przebieg rozwodu i opiekę nad dzieckiem.
- Otwarte rozmowy o problemach rozwodników mogą pomóc uniknąć powtarzania błędów.
What the video covers
- Piotr Kołacz, 11 lat po rozwodzie, opowiada o długotrwałych problemach związanych z kontaktem z córką i sądami.
- Opisuje manipulacje i ograniczenia w relacji z dzieckiem po rozwodzie.
- Przedstawia początki swojego związku i trudny okres życiowy, w którym się znalazł.
- Opowiada o relacjach z własną rodziną i jej wpływie na jego postawę.
- Porównuje sytuację swojej rodziny z rodziną byłej żony, wskazując na różnice w atmosferze i problemach.
- Wspomina o problemach prawnych i kosztach związanych z walką o kontakty z dzieckiem.
- Zwraca uwagę na trudności w systemie prawnym i społeczne stereotypy wobec rozwodników.
- Podkreśla znaczenie wsparcia prawnego i konieczność walki o własną godność.
- Rozmowa ma na celu wyciągnięcie wniosków i pomoc innym rozwodnikom.
- Fundacja Patriarchat prowadzi tę serię, zachęcając do dzielenia się doświadczeniami.
Chapters
- 00:00Wprowadzenie i problemy po rozwodzie
- 04:03Początki związku i trudny okres życiowy
- 09:24Relacje z rodziną i wychowanie
- 13:31Problemy z kontaktem i manipulacje
- 18:21Koszty prawne i walka w sądzie
- 26:32Zmiany w relacjach z dzieckiem
- 32:42Refleksje na temat ojcostwa i odpowiedzialności
- 38:16Podsumowanie i wnioski
Full Transcript — Download SRT & Markdown
Speaker A
Że przez 11 lat od rozwodu nie skończyło się zupełnie nic związanego ze sprawami. Są wjazdowe pod tytułem: "Jak nie będziesz czegoś robił, to ci zawiorę to, to to dziecka nie zobaczysz." [muzyka] Tylko że zawsze były pretensje o to, że robię za mało, że to jest
Speaker A
Pierwsza rada, którą mogę dać każdemu. Zawsze dobrze jest mieć gdzieś prawnika pod ręką, że ja na wszystko muszę mieć podkładkę, natomiast matka na oświadczenie. Zaczęły się problemy, bo on sobie nie życzy mnie w mieszkaniu, ale to była wersja nieoficjalna.
Speaker A
Oficjalna była taka, że ja im przeszkadzam, przychodzę, dobijam [muzyka] się, nie powinno mnie tam być.
Speaker A
A po tym wszystkim, jak udało mi się wygrać sprawę o paszport, matka złożyła wniosek o to, że robię dziecku krzywdę.
Speaker A
Na dzień dzisiejszy składanie jakichkolwiek zarzutków do opinii z OZS-u mija się z celem. Poprawca jest zawsze jeden i można go eksmitować i można z nim zrobić, co się chce. Z automatu zrobiło z każdego prawdy.
Speaker A
Dzień dobry panowie. Nazywam się Mateusz Użydło i jestem liderem fundacji Patriarchat. W serii Rozmowy z rozwodnikami rozmawiamy otwarcie o tym, co się dzieje z mężczyzną po rozwodzie bez cenzury i poprawności politycznej. Skupiamy się na tle kłopotów, przyczynach rozpadu i
Speaker A
Realiach, które przychodzi nam walczyć o swoje dzieci, rodziny, a przede wszystkim o własną godność. Celem tych rozmów jest wyciągnięcie wniosków, które pozwolą nam oraz innym uniknąć niszczycielskich schematów. Jeśli sam jesteś rozwodnikiem i chcesz podzielić się swoją historią, napisz do mnie na
Speaker A
Facebooku, Twitterze albo na email [email protected]. Twoje doświadczenie może być dla kogoś lekcją, która uratuje go przed błędami.
Speaker A
Wszystkich zapraszam też do naszej grupy na Facebooku oraz na naszego Twittera. Wszystkie linki są w opisie.
Speaker A
[parsknięcie] A dzisiejszym gościem jest Piotrek. Cześć Piotr. Cześć. Witam cię. Cześć. No to Piotr, powiedz tak nam w dwóch, trzech słowach, kim jesteś.
Speaker A
Na imię mam Piotr, jak już to zostało ujęte. Jestem z zawodu inżynierem oprogramowania, popularnie zwanym programistą.
Speaker A
Mam 39 lat, jestem 11 lat po rozwodzie, a mam 13-letnią córkę. O, czyli już 11 lat temu to było.
Speaker A
Tak. I jest to o tyle ciężka sprawa, że przez 11 lat od rozwodu nie skończyło się zupełnie nic związanego ze sprawami w sądzie. A ciągło się to zasadniczo do tego roku.
Speaker A
O, zasadniczo do tego roku. Czyli już jest jakiś finał?
Speaker A
Tak, jest finał. Tu jest bardzo nieprzyjemny finał, bo skończyło się na tym, że córka została zmanipulowana do tego stopnia, że nie odezwie się do mnie. To znaczy, jakby interakcja z mojej strony ogranicza się
Speaker A
W tym momencie do zostawiania jej listów. Natomiast nic ponad ten schemat jakby nie wychodzi. Jeszcze na początku zeszłego roku byłem z dzieckiem na feriach zimowych, na stoku narciarskim.
Speaker A
Bawiliśmy się świetnie. Dwa miesiące później dziecko zaczęło się mnie bać panicznie.
Speaker A
Dobrze, no to zanim przejdziemy do tych smutnych efektów tego rozwodu, powiedz mi, jak się zaczął wasz związek? Ile mieliście lat? Który był to rok? Jak to wyglądało?
Speaker A
To był rok 2011. Końcówka roku 2011. Ja miałem lat 26. Moja była żona miała wtedy lat 22.
Speaker A
E, poznaliśmy się przez internet. Ja też miałem taki trochę trudniejszy okres w życiu, bo rozstałem się z dziewczyną długoletniego związku. Zmarł mi ojciec i jakby ignorowałem niektóre sygnały, które widziałem od samego początku, ale że byłem trochę bardziej niż mniej
Speaker A
Rozbity, to jak poszedłem w związek, który chciałem zakończyć dość szybko, ale okazało się, że moja partnerka jest w ciąży.
Speaker A
Znaliśmy się cztery, może pięć miesięcy.
Speaker A
Okej, to ciekawe. Czyli okej, miałeś trudny okres w życiu, byłeś z jakąś kobietą, nie za bardzo chciałeś, ale się potem okazało, że jest w ciąży i zdecydowałeś się zachować się odpowiedzialnie i ożenić się z nią.
Speaker A
Tak. A zasadniczo to był taki pierwszy błąd pałkarza, bo kosztowało mnie to d lata, następnych trzy lata ogromnych nerwów, ogromnych problemów, a sytuacji, w których tak naprawdę z pracy nie chciało się wracać do domu. A także
Speaker A
Co tu dużo więcej powiedzieć. A wśród jakby kwestii, jakie w związku z tym się działy, no to tak przede wszystkim bardzo szybko dowiedziałem się o strukturze rodziny mojej byłej żony.
Speaker A
No właśnie, poczekaj sekundeczkę. Absolutnie do tego przejdziemy. Tylko właśnie powiedz mi jeszcze, jak wyglądała twoja relacja z twoją rodziną na początek?
Speaker A
To znaczy tak, do czasów nastoletnich rodzice mieli raczej taką cięższą rękę, to znaczy byli bardzo konserwatywni pod kątem nie tyle religijnym, bo tutaj tego nie było, co raczej
Speaker A
Odnośnie kontaktów z rówieśnikami. A rodzice byli jakby wychowywali nas w przekonaniu, że trzeba być dość mocno ostrożnym w stosunku do ludzi. A bo ludzie są różni. To były też takie czasy, gdzie trochę mniej bezpiecznie było na ulicach. Jakby niestety chyba
Speaker A
Wracamy do tej sytuacji, ale były to czasy, gdzie tak naprawdę na ulicy mogła się stać człowiekowi krzywda, nawet w małym mieście, w którym było bardzo dużo turystów i tak dalej. W związku z tym rodzice nas raczej krótko trzymali, też
Speaker A
Jakby w domu rządziła mama. Natomiast ojciec był takim egzekutorem tego, co mama powiedziała. Aczkolwiek to też nie było tak, że ona miała zawsze ostatnie zdanie, bo ojciec jak trzeba było, to postawił na swoim w ten czy inny
Speaker A
Sposób. Po okresie nastoletnim, jak już poszedłem na studia, zacząłem się trochę inaczej z rodzicami dogadywać.
Speaker A
Zmieniło się to taką relację bardziej na równi. Rodzice się starali mnie wspierać, ale nie ingerować w moje życie.
Speaker A
I ojciec też w pewnym momencie z takiego podejścia "masz mnie słuchać" a zmienił się w, jakby to określić, w kierunku "jak chcesz, to mnie posłuchaj, mam dla ciebie radę", to znaczy zmienił się w taką osobę, która była autorytalna w
Speaker A
Taką osobę, która bardziej doradzała. Zawsze powtarzał, że to jest moje życie. Zawsze, jakby w dzieciństwie mi się bardzo wydawało, że rodzice we mnie nie wierzą, ale później z biegiem czasu to się zmieniło właśnie w kierunku tego, że
Speaker A
Raczej wierzyli w to, że sobie poradzę w życiu. Tak później, no tak jak mówię, ojciec zmarł, mama też jakby spokorniała po tym wszystkim.
Speaker A
Zmienił się też jej taki stosunek do nas właśnie pod kątem mniejszej zaborczości, a większego podejścia z takim współudziałem w życiu. Nigdy nie wymuszała na nas niczego.
Speaker A
Stała się trochę bardziej bezpośrednia. Zaczęła rozmawiać z nami w trochę inny sposób. A też wydaje mi się, że to było pokłosie tego, że nas było dużo w domu, bo nas była piątka w domu, ja mam czwórkę rodzeństwa i ogarnianie
Speaker A
Takiej rodziny przy ówczesnych problemach, gdzie trzeba było to zrobić z dwóch nieco ponad minimalną pensji. Moi rodzice nie byli, nie pracowali w zawodach niewykwalifikowanych. Mama była pielęgniarką, a tata był kierowcą zawodowym i teraz
Speaker A
30 lat temu to były najniżej opłacane zawody, bo każdemu się wydawało, że każdy może być pielęgniarką i każdy może być kierowcą. Jak to teraz wygląda? No to widzimy, jakby 30 lat później są to zawody, w których zarabia się naprawdę bardzo dobrze. No i to też zmieniło
Speaker A
Właściwie podejście moich rodziców, bo też jak ja kończyłem 20 parę lat, to oni też zaczęli lepiej zarabiać, bo już się rynek zmienił. Nagle się okazało, że uprawnienia to nie jest 10 minut zabawy, tylko grube 1000 zł i tak dalej i też
Speaker A
Też zlaudowali chyba dzięki temu, że skończyły się problemy finansowe w domu.
Speaker A
Okej. Ciekawe, ciekawe. A jak wyglądała rodzina twojej żony? Jak wyglądała jej rodzina i jej relacja z jej rodziną?
Speaker A
Zasadniczo to pochodziła z podobnego środowiska, bo jej ojciec też był kierowcą zawodowym, a matka pielęgniarką.
Speaker A
Proszę. Natomiast ich relacje rodzinne były bardzo ciężkie. To znaczy tam była wieczna, wieczna pretensja o wszystko.
Speaker A
Wieczna wojna o brak pieniądza. U mnie w domu nigdy nie było wojny o brak pieniądza. Rodzice po prostu starali się sobie radzić. Natomiast tam była wieczna wojna. Nie mamy pieniędzy, nikt nam nie pomaga i tak dalej, mimo że to nie byli
Speaker A
Źle sytuowani ludzie, ja też w pewnym momencie tam wypal...
Speaker A
Okej, czyli podobnie jak u ciebie, ale gorzej w takim coś tam chcesz powiedzieć? Tak.
Speaker A
Okej, dobrze. Ta relacja, ta relacja wśród tych ludzi nigdy nie była taka, że jakby potrafili wysłuchać, tylko zawsze narzucali swoje zdanie.
Speaker A
Okej. Naicali swoje zdanie. Dobra. Dobrze, no to już zacząłeś trochę, ale jak wygląda w takim razie wasz związek, jak już wróćmy do już z czasów trochę późniejszy.
Speaker A
To tak, dopóki jakby mogę to podzielić na dwa etapy. Do momentu, kiedy powiedzieliśmy rodzicom mojej byłej żony, że jest w ciąży i od momentu. momentu wydawało się, że docieraliśmy się, trochę było iskier między nami, takich punktów zapalnych, bo bo też jakby
Speaker A
zaczynaliśmy żyć ze sobą, a w momencie kiedy się dowiedzieli, że ona jest w ciąży i jakby to zaakceptowali, to zaczęły się wojenki podjazdowe pod tytułem: "Jak nie będziesz czegoś robił, to ci zabiorę to to, to dziecka nie zobaczysz,
Speaker A
to ci zab zabiorę to dziecko i tak dalej. Kto to mówił? To żona czy rodzina?
Speaker A
Żona. żona to mówiła i bardzo to to było o tyle ciężkie, że że tak naprawdę ona widziała, że ja bym się chciał zaangażować jak najbardziej w to rodzicielstwo. Starałem się jak najbardziej zresztą angażować w to rodzicielstwo i jakby to była ta pięta
Speaker A
killesowa, którą na każdym kroku wykorzystywała. Zaczynała mnie ograniczać z kontaktami ze znajomymi. Jak gdzieś wychodziłem, to dzwoniła do rodziców, że mnie nie ma, ale jak ona gdzieś wychodziła, to zawsze mnie prosiła, żebym przypadkiem się nie nie wysypał, że ona gdzieś wychodzi czy czy
Speaker A
coś takiego, bo ona się chce z koleżankami zobaczyć. Ja tak też byłem dość mocno skupiony na na obowiązkach zawodowych, bo zmieniłem pracę. O to też były pretensje, że zmieniam pracę, że nie będę pracował zdalnie, że nie będę się opiekował dzieckiem, jak
Speaker A
ona będzie na uczelni. Później zaczęły się pretensje o to, że przeszła na studia zaoczne i jakby przez to, że że ja zmieniłem pracę później że mimo, że tam finansowo stoimy dobrze, to ona nic nie ma z tych pieniędzy, że ale
Speaker A
nigdy się też nie zainteresowała, żeby pójść do pracu. też była wojna, że tak naprawdę ja wracałem do domu po po pracy, przyjmowałem wszelkie obowiązki domowe, natomiast y ona siedziała i odpoczywała i nawet nie miałbym do do do co do tego żadnych pretensji
Speaker A
czy coś takiego, tylko że zawsze były pretensje o to, że robię za mało albo że robię coś w nie taki sposób, jak jej się podoba.
Speaker A
głupi przykład to jest dziecko zawsze było kładzione spać przeze mnie w związku z tym jak potrzebowałem raz wyjechać w delegację to były pretensje do mnie że dziecko nie zasyp że ona nie może uspokoić dziecka że dziecko nie chce zasnąć bo zawsze ja
Speaker A
usypiałem i to to to to to to to było złe bo teraz to dziecko spać nie chce jak jej zaproponowałem że w takim W takim wypadku no zanim pojadę, no to może ona by tak z tym dzieckiem rzeczywiście wieczorami posiedziała i
Speaker A
tak dalej. No to po 10 minutach ona jest już zmęczona, ona już nie da rady, żebym ja to to to dziecko uspokoił. Takie takie wojenki były. Yyy, wojenki o to, że nie wiem, czegoś się nie domyślam.
Speaker A
Yyy, o to, że wychodzę do prac, coś się w domu dzieje, potrafiłem dostawać telefony będąc w pracy, że nie wiem, że pralka się zepsuła i mam natychmiast się w domu zjawić, bo bo ona nie wie, co ma zrobić.
Speaker A
notuję tutaj pisze, że zawsze zawsze było za mało. No zawsze było za mało. Okej. No kolejny mój pachun jest, kiedy się zaczął początek problemów. No tak, ale widzę, że w sumie problemy były od samego początku, więc tak wiesz, z perspektywy czasu to tak
Speaker A
wygląda, że że tak, że bardziej bym powiedział, że były rzadziej się zdarzały dni bez problemów niż dni, w których te problemy występowały.
Speaker A
I koniec końców jak córka poszła do przedszkola i ona zaczęła pracę, znalazła sobie jakąś taką pracę na samym początku dorywcza, a później dostała stałą pracę, to w pewnym momencie dostałem SMS-a, że ona zabiera dzieciaka i się wyprowadza.
Speaker A
Okej. Czyli ona znalazła pracę jakąś, jak ty, no i zdecydowała się wyprowadzić. Tak. Dobrze. No i co się działo potem?
Speaker A
Co się działo potem? To znaczy byt jeszcze, bo to był Który rok był ślub?
Speaker A
2000 około 11 był ślub. Nie, ślub był w 2013, wtedy kiedy się moja córka urodziła.
Speaker A
Okej. 13 ślub i tak i w 2015 y 2015 okej 2015 rok ona mówi ona znalazła jakąś dorywczą pracę i od razu mówi że zabiera dziecko no to co się działo potem polek tak no na samym początku chyba chciałem
Speaker A
je po prostu złamać bo jeszcze przez jakiś czas bo my jak się zaczął pojawiać temat że że ona nie jest szczęśliwa i tak dalej to jeszcze mieszkaliśmy ze sobą przez jakiś czas I jakby płata kasinusoida. Raz było wszystko w
Speaker A
porządku, a raz wracałem do domu i n gruchy, nis pietie truchy wybuchała awantura. Otóż ona mnie próbowała nagrywać, że że prowokować mnie do do awantur i nagrywać. No problem był taki, że najczęściej jak prowadziła do tej prowokacji, to prowokowała samą siebie,
Speaker A
bo to właśnie był ten problem, że mnie bardzo trudno jest wytrącić z równowagi. I zanim się udało mnie wytrącić z równowagi, no to kończyło się na tym, że ona się zaczynała awanturować. Więc y a zasadniczo to to to tak wyglądało. No i
Speaker A
później tak zabrała tego dzieciaka. No ja bardzo szybko zorganizowałem, że tak powiem, policję do do dookoła tematu. No bo dziadkowie zabrali tego dzieciaka z przedszkola.
Speaker A
Nie wiadomo było, gdzie to dziecko jest. Jako że to nie ona go zabrała, no to poszła od razu informacja o porwaniu.
Speaker A
Więc policja ich bardzo szybko spacyfikowała i kazali przyjechać na na posterunek. No ale koniec końców ja się bardzo szybko skonsultowałem z prawnikiem. miałem już jakiegoś tam prawnika powiedzmy yyy przemyślanego i zasadniczo to jest pierwsza rada, którą mogę dać każdemu.
Speaker A
Zawsze dobrze jest mieć gdzieś prawnika pod ręką, że to jest to jest jakby czy trzeba czy nie trzeba, lepiej jest mieć kontakt do prawnika niż go nie mieć, bo nie wiadomo kiedy się przyda.
Speaker A
Tak, tak, to jest bardzo dobre. Tak, absolutnie. No i co? No i zczęła się sprawa okołorozwodowa i ona mi zaczęła robić takie wyrzuty, że ja do dziecka nie przyjeżdżam. Przy czym dziecko było 70 km od naszego ówczesnego miejsca zamieszkania.
Speaker A
Już pierwszy weekend po tym, jak zabrała dzieciaka już były wyrzuty, że nie chcę przyjechać do dziecka, mimo że ja nawet specjalnie nie wiedziałem, gdzie to dziecko mogę zapać. No ale bardzo szybko ustaliłem, gdzie dziecko chodzi do przedszkola.
Speaker A
Zostało oczywiście zapisane bez mojej wiedzy, bez mojej zgody i panie, które ją zapisały, zapisały córkę do tego przedszkola, no ona była zabrana z jednego przedszkola, przerzucona do innej.
Speaker A
ze zdziwieniem powiedziały, no mama przecież powiedziała, że pan jest pozbawiony władzy rodzicielskiej i możemy ten zapytałem wprost, gdzie jest jakiekolwiek pismo, które które to potwierdza. Oczywiście wszyscy umyli ręce i to jest kolejna rzecz, która pięknie wygląda u nas w świecie. To
Speaker A
znaczy ja na wszystko muszę mieć podkładkę, natomiast matka na oświadczenie. I ten motyw niestety się przewijał bardzo, bardzo długi czas. I co? A zacząłem jeździć do tego dziecka 70 km od naszego miejsca zamieszkania.
Speaker A
Yyy, a w międzyczasie jak ało mi udało mi się ustalić do którego przedszkola przychodzi, no to przejechałem do tego przedszkola i chciałem dziecko odebrać.
Speaker A
Rzeczywiście nie mogłem, bo przecież pan nie może. Pytam się dlaczego, skoro to jest moje dziecko. No ale pan go tutaj nie zapisywał. No ale mówię, no ale to jest moje dziecko. Jakby przyjechałem z aktem urodzenia, to jest moje dziecko.
Speaker A
Ale pan nie widnieje w papierach osoby, która może odebrać to dziecka. Mówię, ale skąd wy macie papiery w ogóle? Ja ten pozwolili mi posiedzieć z tym dzieckiem.
Speaker A
No a matka jak się dowiedziała, że jest w przedszkolu, wezwała policję i tak policja stwierdziła, że zasadniczo nie ma tutaj specjalnie nic do roboty, no bo mam pełnie władz rodzicielskich, nie ma żadnego poświadczenia, że że nie mogę tam być, nie naruszam żadnego miru.
Speaker A
Więc dziecko przestało przez jakiś czas uczęszczać do przedszkola. Później znowu jak się pojawiło, ja się znowu pojawiłem, przyjeżdżałem córkę karmić głównie zjeść z nią pod wieczorek w tym przedszkolu i tak dalej, co zawsze się kończyło wizytą policji, bo matka za
Speaker A
każdym razem wzywała policję, więc oni stwierdzili, że albo się uspokoimy, albo wypiszą córkę z przedszkola, bo bo bo co? Bo no nie może tak będzie, że dzieci codziennie widzą policję w przedszkolu.
Speaker A
Oczywiście w sądzie matka nie podniosła żadnych konsekwencji za to, że co chwilę wzywała policję bez sensu.
Speaker A
To jest też kolejna rzecz, że sprawiedliwość odnośnie policji to jest tylko i wyłącznie jak się panu policjantowi widzi. Jeżeli są jest policjant, który rzeczywiście zna przepisy, to może i zna przepisy, ale raz zostałem siłą wyciągnięty od dziecka, bo mama się nie zgadza, a oni
Speaker A
mają napisane, że w zabezpieczeniu jest tak jakby oni nie respektują, co znaczy zabezpieczenie kontaktów, bo zabezpieczenie kontaktów to jest taki h dla wielu ludzi, to jest minimalne minimalna ilość kontaktów, które muszą się odbyć i wobec tych kontaktów można wyciągać
Speaker A
wnioski, walczyć o karę. Natomiast wszystko co ponadto nie jest zabronione. Ugulowanie kontaktów to jest co innego, ale zabezpieczenie kontaktów to jest zawsze minimum.
Speaker A
Tyle że w naszy mniemaniu naszej policji jak się trafi na policjanta. Dlatego warto mieć prawnika, bo koniec końców jak dopiero mój prawnik wytłumaczył policjantowi, że się myli, to policjant zszedł stąd.
Speaker A
Dobra, no i dochodzimy do sytuacji, w której już rzeczywiście ta cała impreza rozwodowa się rozkręciła. Skierowano nas na mediację. A zasadniczo mediacje powinny się odbywać albo przy udziale dwóch prawników, albo bez żadnych prawników. Ja zrezygnowałem z udziału prawnika na mediacji, bo stwierdziłem,
Speaker A
że to jest na w kwestii sali sądowej, więc występowałem ja, mediator, prawnik strony przeciwnej i strona przeciwna.
Speaker A
Nikt nie widział w tym najmniejszego problemu, mimo że zgodnie z przepisami tak to wyglądać nie powinno. No ale tak ma być.
Speaker A
Ja podniosłem tą sytuację już przy mediatorze. Mediator stwierdził, że druga strona się wtedy nie zgodzi na żadne mediacje, więc albo sam sobie przyjdę z prawnikiem, albo nie. Więc były trzy kobiety przeciwko mnie.
Speaker A
koniec końców dochodziło do takich kuriozów jak próba ustalania meni na wigilię w trakcie mediacji. Więc zasadniczo trzeba mieć żelazne nerwy na na takich mediacjach. Ja sobie też dobrze poradziłem na tych mediacjach, natomiast koniec końców na ostatnie mediacje zaprosiłem prawnika. Jak tylko się
Speaker A
dowiedziano, że zaprosiłem prawnika, to wszystko zostało podpisane tak, jak żeśmy chcieli. Wojna była też oczywiście o pieniądze, bo sąd zasądził mi alimenty niższe niż chciała matka, więc matka uzależniała całe, cały mój grafik spotkań z dzieckiem, ile więcej zapłacę.
Speaker A
Więc pogodziłem się na niektóre rzeczy. Mimo że grała w banku, bo w pewnym momencie powiedziała, że odrzuci całą tą kwestię finansową.
Speaker A
Jeśli sąd jej zasądzi więcej. Ja powiedziałem, że nie, albo się decydujemy na jedną rzecz, albo na drugą rzecz, że to tak nie może być, że jestawane pod ścianą. Tutaj mnie rzeczywiście mediator poparł i skończyło się na podpisaniu ugody. Widziałem się z
Speaker A
dzieckiem co drugi dzień i miałem dwa weekendy w miesiącu od piątku do niedzieli. I trwało to około roku. Po roku moja była żona poznała partnera i się do niego przeprowadziła i zaczęły się problemy, bo ja na przykład miałem tam wpisane, że mogę się
Speaker A
z dzieckiem widywać, jak jest chore w miejscu zamieszkania i tak dalej. No to było dwuletnie dziecko wtedy. Tak. I zaczęły się problemy, bo on sobie nie życzy mnie w mieszkaniu, ale to była wersja nieoficjalna. Oficjalna była taka, że ja im przeszkadzam, przychodzę,
Speaker A
dobijam się, nie powinno mnie tam być. Nie wypełniam do końca tego, co się zdeklarowałem finansowo. W związku z tym, w związku z tym ona nie będzie przestrzegać kontaktów i tak dalej.
Speaker A
Więc po półtorej roku sprawa znowu trafiła do sądu. Nie widziałem się z dzieckiem półtorej miesiąca.
Speaker A
I tutaj trafiając do sądu, tu już sąd był tak naprawdę to to był też troszkę inny czas, bo wtedy sądy były troszkę bardziej odważne w decyzjach, zwłaszcza w takich dużych gniazdek jak Kraków, trochę bardziej odważne w decyzjach odnośnie
Speaker A
odpowiedzialności za swoje czyny. I tutaj rzeczywiście na pierwszej rozprawie, na której się sądowiedział, że zostałem na półtorej miesiąca od dziecka odcięty, a miałem wcześniej dość regularne i czysty kontakty, matka dostała konkretną górę od sędzi.
Speaker A
Zasądzono mi kontakty co drugi tydzień na czas rozprawy jako zabezpieczenie. Jako że yyy ja kończę pracę o 15:00 od lat yyy a matka o 18:00, to sobie odbierałem o 15:00 codziennie dziecko z przedszkola i spędzałem z nim dwie godziny,
Speaker A
podrzucałem je matce pod pracy. Oczywiście to się spotkało z bardzo dużym, z bardzo dużącią i tutaj właśnie raz mnie policja siłą odciągała od dziecka.
Speaker A
Skończyło się na tym, że to trafiło do sądu i sąd zapytał wprost: "A co pani przeszkadza, że się ojciec zajmuje dzieckiem w czasie, kiedy pani jest w pracy?
Speaker A
Skończyło się na tym, że dostałem zabezpieczenie na każdy jeden dzień w tygodniu na od poniedziałku do piątku na te trzy godziny, że mogłem sobie czas z dzieckiem spędzić, jak jest tylko w przedszkolu.
Speaker A
I ja wnosiłem wtedy opiekę na przemienną tydzień na tydzień. No i są trafiliśmy do OZS-u. O ZSSy wtedy też były troszkę inaczej zarządzane niż teraz. I OZS w opinii napisał, że dziecko jest ogromnie do mnie przywiązane.
Speaker A
Zresztą mała zrobiła scenę, jak się dowiedziała, że mama ją zabiera, a nie wraca ze mną. Chwyciła mi się za nogę i powiedziała, że ona nie chce jechać, że ona chce jeszcze ze mną zostać, że ona się chce jeszcze pobawić. Ja ją
Speaker A
zawoziłem do ZSS-u, bo było podejrzenie, że matka jej nie zawiezi do tego ZSS-u. Yyy, no i w tej opinii, tą tą opinię miałem taką yyy miałem tylko jeden taki dodatek, że będę w przyszłości mogę dziecku narzucać swoją wolę.
Speaker A
To wynikało z tego, co matka próbowała przedstawić, w jaki sposób matka próbowała mnie przedstawić. No ale sąd po zapoznaniu się z tą opinią wydał bardzo kontrowersyjny wyrok, bo byłem chyba wtedy pierwszą osobą w Polsce, a na pewno pierwszą osobą w Krakowie,
Speaker A
która dostała opiekę naprzemienną bez zgody drugiego rodzica w trakcie trwającego konfliktu. Czyli tak sądy jak na polskie sądy stanęły po twojej stronie.
Speaker A
Tak, było to bardzo mocno było to bardzo mocno jakby to określić. No znaczy tak, myśmy się ani tym nie chwalili specjalnie, żeby to nie poszło gdzieś wyżej. Druga instancja to podtrzymała, bo oczywiście, że była apelacja, druga instancja rozpatrzyła i podtrzymała tą całą
Speaker A
sytuację. Próbowali oczywiście tam chodzić do psychologa, tłumaczyć, że dziecko się gubi, że że jest z nim źle i tak dalej. Natomiast to też była zabawna sytuacja i że matka poszła do psychologa i ja przez przypadek poszedłem z dzieckiem do tego samego psychologa.
Speaker A
Jeden psycholog wydał dwie różne opinie odnośnie tego samego dziecka. To jest kolejna rzecz, którą na którą warto zwracać uwagę. Jak moment zauważył, że to jest to samo dziecko czy nie zauważył? A zauważył, w pewnym momencie zauważył, bo tak yyy to córka jej powiedziała, ja z
Speaker A
nią rozmawiałam. W każdym razie ona się tam podpisała pod swoją opinią, że że tak, że dziecko się zaadaptowało. No bo też głupia była sytuacja, że ona ma inne wnioski, matka opowiada, że dziecku się przy ojcu dzieje krzywda, a dziecko przychodzi z
Speaker A
ojcem roześmiane. No i tak. No i druga instancja odrzuciła to i miałem spokój na jakieś półtorej roku. Po półtorej roku matka poznała kolejnego partnera i przeprowadziła się już na swoje mieszkanie. poznała tam kolejnego partnera i złożyła wniosek o
Speaker A
zmianę kontaktów, o uregulowanie kontaktów na co drugi tydzień, bo dziecko się gubi. Trafiliśmy znowu do OZS-u i OZS stwierdził, że między nami jest bardzo duży konflikt i warunkowo podtrzymuje decyzję o kiece na przemiennej. Ale mamy iść na terapię.
Speaker A
Poszliśmy na tą terapię. E, terapia się skończyła. Chodziliśmy do tego samego terapeuty. Ja, córka i matka na zmianę.
Speaker A
Ja z matką i córka osobno. No i córka wyszła na swoje. W międzyczasie matka rozstała się z partnerem i dużo rzeczy się uspokoiło.
Speaker A
Pół roku później poznała kolejnego partnera i miałem kolejne półtorej roku spokoju. Po półtorej roku przyszła kwestia szkoły jeszcze, bo ja chciałem, żeby córka chodziła do szkoły dokładnie między naszymi domami zamieszkania, bo mieszkamy od siebie 17 km, więc żeby dziecko miało swobodny dojazd
Speaker A
i z Krakowa, i z Wieliczki. Matka wniosła o to, że dziecko ma chodzić do Wieliczki do szkoły. Sąd się już w Wieliczce przychylił ku temu, żeby dziecko chodziło pomiędzy, że to jest zdecydowanie lepsze rozwiązanie przy opiece naprzemiennej, żeby dziecko było
Speaker A
w stanie dojechać z jednego i z drugiego domu swobodnie do szkoły bez półtorej godzinnych dojazdów i bez jakiś przesiadek, jeżeli będzie starszy.
Speaker A
Dziecko poszło do szkoły. No było ten. No i jak była mniej więcej w drugiej klasie podstawówki, kolejna sprawa o zmianach o zmianę kontaktu i tu już na początku pojawiły się argumenty, że dziecko się gubi, a w trzeciej klasie
Speaker A
jak była zaraz po komunii i właśnie tutaj jak córka szła do komunii to też mieliśmy ze sobą ścięcie, bo chciałem dziecku wyrobić paszport w ramach jakby kolejnych wakacji. Obiecałem, że polecimy do Japonii.
Speaker A
No i to było za dużo. To było za dużo. To znaczy inaczej ta Japonia to się za nami przejawiała od 2018 roku, tylko była pandemia. Nie, nie, nie bardzo się dało polecieć do tej Japonii. odkładali, odkładałem pieniądze na ten, na ten
Speaker A
wylot i jak już skończyły się te wszystkie obostrzenia w Japonii, jak już mogliśmy polecieć, no to matka starała się to pacyfikować ile mogła, bo złożyła wniosek do sądu, że, znaczy ja złożyłem wniosek do sądu o paszport i o ten paszport była wojna i to dość
Speaker A
ogromna wojna, bo myśmy się też dogadali wcześniej odnośnie tego paszportu na właśnie u psychologa, że jak ja oddam dziecka dowód osobisty, bo ja dziecko Wyrobiłem dowód osobisty, żebym mógł z nim na zagranicę w ogóle latać, bo matka robiła wszystko, żebyśmy się przypadkiem
Speaker A
gdziekolwiek nie ruszyli i ona miała paszport dziecka i nie chciała mi go udostępnić, więc ja się wziąłem sobie, zrobiłem dowód osobisty dla dziecka i mogli przez to po całym Schengenie podróżować, a podróżowaliśmy dość sporo zką.
Speaker A
No i co? No i po tym wszystkim, jak udało mi się wygrać sprawę o paszport, matka złożyła wniosek o to, że robię dziecku krzywdę.
Speaker A
To znaczy, że dziecko jest wychowywane poprzez bicie, krzyki, szturchnięcia i tak dalej. Założono mi pierwszą niebieską kartę. Ta niebieska karta została zamknięta.
Speaker A
Założono mi drugą niebieską kartę. yyy ta niebieska karta została zamknięta w zeszłym roku. Yyy w międzyczasie miałem tutaj pracowników socjalnych u siebie w domu i oni widzieli, że córka w moim towarzystwie zachowuje się bardzo normalnie i też y w trakcie trwania tej
Speaker A
niebieskiej karty okazało się, że diametralnie różnie prowadzi się tej niebieskiej karty w zależności od tego, gdzie to się dzieje. To znaczy Wieliczka miała winnego, miała oprawcę i miała sprawcę. W związku z tym a oni wysyłali mi wiadomości gdzieś tam listowne, żebym
Speaker A
się zgłosił na jakieś tam nie wiem do jakiejś poradni, żeby sobie poradzić z agresją czy coś takiego. Nigdy ze mną nie rozmawiano. Natomiast ludzie, którzy tutaj przychodzili z krakowskiego mopsu, widzieli uśmiechnięte dziecko i za każdym razem Emilka, moja córka, jak z
Speaker A
nimi rozmawiała, rozmawiała zawsze sama. Znaczy ja sobie wychodziłem do drugiego pokoju albo ona wychodziła do do siebie do pokoju z z tą kobietą, która tu przychodziła. Raz się zdarzyło, że zebrała ją właściwie z ulicy, jak tutaj wracała z tego z ze szkoły, bo ja też
Speaker A
wrażałem Turce umiejętność powrotu samemu ze szkoły. Umówiliśmy się raz w tygodniu, że to tak będzie wyglądać.
Speaker A
Starałem się dawać temu dziecku jakąś swobodę. No i co? No i ona się kiedyś wygadała, że u mamy nigdy nie może z pracownikiem socjalnym porozmawiać sam.
Speaker A
że ta pani zwykle prosi, a mama mówi, że nie i ta pani po prostu przewraca oczami i tyle. No to później oczywiście wybrzmiało, bo się okazało, że tak, że to była prawda. Yyy, natomiast yyy za dziecko najczęściej mówiła matka i
Speaker A
opowiadała, że dziecko się starczy, że jest widę, że ojciec za nią krzyczy, że gdzieś ją szturcha, że nie wiem, że ją uderzyłem na przystanku czy coś takiego.
Speaker A
No i jakby ze względu na to, że widział widzieli pracownicy socjalni tutaj z Krakowa, że coś jest nie tak, no to ta sprawa się tak powiedzmy ciągła, majaczyła bardziej. A jak wróciliśmy z Japonii, a to no bo byliśmy koniec końców w tej
Speaker A
Japonii, jak już dostałem ten paszport, bo lecieliśmy jeszcze do Wielkiej Brytanii, do mojego brata go odwiedzić.
Speaker A
A no i co? No i córka się zjawiła w szkole z nie tym plecakiem, z którym powinna i matka mi zapowiedziała, że ona tego tak nie zostawi. Tego samego dnia złożyła wniosek o to, że dziecko się skarżyło, że zostało pobite. Dziecko
Speaker A
było dwa tygodnie pod moją opieką i rozmawiała z nią tylko dwie minuty przy mnie, po czym pobiegła na policję, że tata ją pobił.
Speaker A
No ja jakby zignorowałem całą tą sytuację, no bo też nie wiedziałem co co jest grane i to jest kolejny hint. nigdy nie żeby nigdy nie ignorować takich sytuacji. A no to też jakby wszyscy widzieli to matka zbierała różne papiery
Speaker A
od różnych psychologów i tak dalej, gdzie dziecko nigdy nie miało swobody takiej swobody porozmawiać samemu z danym psychologiem czy coś takiego. A ona nakreślała tło, a córka po prostu patrząc na nią przytakiwała.
Speaker A
No i wiadomo, tam dostałem jedną taką opinię od psychologa, gdzie później jak poszedłem do tego psychologa, z nim porozmawiałem, to ta kobieta stwierdziła, że proszę pana, no pan był zupełnie inaczej opisywany niż pan tutaj jest. Później przyjechałem z córką,
Speaker A
córka też się normalnie zachowywała i tak dalej, tylko była bardzo zmieszana, że nagle przyjeżdża z ojcem w to samo miejsce i trzeba i jakby y trzeba ponieść konsekwencje tego, co się powiedziało. To znaczy tu mówiła co innego, a tu jest, a tu pokazuje co
Speaker A
innego. I to też psycholog stwierdził, że dziecko jest w dość dużym konflikcie lojalistow. Mimo że mieliśmy tu z Krakowa podkładki na to, że dziecko wybiera dobro rodzica ponad swoje dobro i trzeba coś z tym zrobić, to już w grudniu 2 lata temu zostało to
Speaker A
zignorowane. To znaczy sąd zasądził ograniczenie kontaktów na czas rozprawy. Powiedział, że on nie jest zwolennikiem opieki na przemiennej, a tym bardziej w sytuacji konfliktu rodziców. I od tamtej pory widziałem się z córką cztery razy.
Speaker A
To znaczy w moje urodziny było 2024 to był rok, w którym polecieliśmy do Japonii 202 tak do końca listopada miałem opiekę na przemienną. W grudniu, zaraz na samym początku grudnia dowiedzieliśmy się o zmianie kontaktów. Córka bardzo się rozpłakała w szkole, że y ona tak nie
Speaker A
chce, że ona no strasznie zawodziła, bo to koleżanki jej opowiadały, że że wpadła w histerię.
Speaker A
No ale ten później napisała koleżankom, że że ona po prostu była w szoku i żeby nie myślały, że że jej się coś złego dzieje, ale to już z domu od matki napisała. I też zapytałem ją o tą sytuację. Powiedziała, że po prostu
Speaker A
matka nad nią stała i pytała o co ci chodzi, dlaczego ci jest zleczą jesteś smutna.
Speaker A
Więc ona zaczyna zaczęła tym koleżanką tam pisać po prostu, że z nią jest wszystko w porządku, że że że że coś takiego. Widzieliśmy się później w zaraz po moich urodzinach, poszliśmy gdzieś tam na ciastko, na lody, to jeszcze w trakcie normalnego
Speaker A
kontaktu. Później mieliśmy jeszcze jeden taki za dwa tygodnie kolejny kontakt. Też żeśmy ze sobą posiedzieli i córka się mnie spytała jak to teraz będzie wyglądać. Mówię: "Słuchaj Emilko, ja nie będę z tobą walczył, jeżeli rzeczywiście, no bo też
Speaker A
nie wiedziałem tak naprawdę, czy czy to czego tego dziecko, co to dziecko chce, no bo ono tak raz tak, raz tak, że ja nie będę jakby stawał przeciwko temu, jeżeli ona chce mieć jeden dom, to ja to zaakceptuję. Będziemy się wydawać ten,
Speaker A
ja sobie po prostu będę podróżował, bo ja lubię podróżować. Jakby nie musisz się mną przejmować. A tato, a co zrobisz z kotem? Ja mówię, znajdę mu nowy dom.
Speaker A
No bo też nie będę siedział dwa tygodnie z kotem w mieszkaniu jak y ten i się zastanawiał co co z tym nim zrobić.
Speaker A
Zawsze go będziemy mogli odwiedzić. Tydzień później dostałem telefon z policji, że szantażuję dziecko, że sprzedam kota.
Speaker A
Dwa tygodnie później córka mi powiedziała, że nie przyjedzie, znaczy nie była jeszcze na kontaktęta, to jeszcze żeśmy sobie pierogi poletili, jakieś takie rzeczy. Później powiedziała, że już do mnie nie przyjedzie i nie powiedziała dlaczego.
Speaker A
Złapałem ją po szkole, poszła ze mną na ciastko. Okazało się, że dziadkowie nad nią stali i czekali, co powie.
Speaker A
No to ona mi mówi: "No nie wiedziałam, co mam powiedzieć. No to ty byłeś daleko, to ci powiedziałam, że nie przyjadę".
Speaker A
Dwa tygodnie później, jak miała do mnie przyjechać na kontakt, napisała mi, że nie przyjedzie do mnie, bo ją nagrywam.
Speaker A
A padłem do szkoły i przy pedagogu szkolnym okazało się, bo poprosiłem pedagoga szkolnego o rozmowę, ona ściągnęła Emilkę na tą rozmowę i tak dalej. Przy pedagogu szkolnym dziecko powiedział, że matka jej już zaplanowała cały weekend i ona nie wiedziała jak
Speaker A
odmówić, ale może do mnie na ferię przyjechać. Więc y na szybko zorganizowałem sobie zmianę w pracy, żeby żeby wziąć wolne na te ferie. No i pojechaliśmy na ferie. Matka była wściekła, że ona do mnie na fer jedzie.
Speaker A
Zgodziła się na poniedziałek, ale córka pod moją opieką napisała do niej, że zostaje do końca tygodnia u taty.
Speaker A
No w międzyczasie dostałem informację z od kuratora, że dziecko przy kuratorze powiedziało, że tata ją pobił i szczerze powiedziawszy troszkę mi ręce upadły. No ale powiedziałem córce, że słuchaj, widzimy się za trzy tygodnie, jeżeli chcesz. No jeszcze córka mnie tam
Speaker A
namawiała, żebyśmy, żebym kupił bilety na koncert na gdzieś tam w klinicy, że, że ona ten nakupiła sobie jakieś rzeczy, które sobie rozpakuje jak przyjedzie za za trzy tygodnie, bo to jakoś tak wypadało po feriach, że nie wiem się z
Speaker A
nią dopiero po trzech tygodniach widzieć. Po trzech tygodniach dowiedziałem się, że dziecko się mnie panicznie boi i w życiu do mnie nie przyjedzie.
Speaker A
To było w 2025 roku i to był mój ostatni normalny kontakt z dzieckiem w ferie.
Speaker A
Przed sądem pokazałem nagrania, jak dziecko zjeżdża przy mnie pierwszy raz w życiu na snowboardzie, jedzie ze mną na rękę, za rękę na snowboardzie i się pytam, co to się stało, że trzy tygodnie później się mnie zaczęło bać, a teraz
Speaker A
boi się mnie panicznie. Czym są w stanie to wytłumaczyć? była cisza. Sąd zasądził kontakty przy kuratorze. Przy kuratorze córka powiedziała, że ona nie chce się ze mną już więcej widywać i tyle.
Speaker A
I od tamtej pory córki nie widziałem. Widziałem ją tylko w OZSie jeszcze później w OZSie nie chciała wejść ze mną do jednego pokoju. Opinia z OZSS-u, a którą dostałem bardzo była dziwna. Ja zresztą składałem zarzuty do tej opinii
Speaker A
i szczerze powiedziawszy to co niektórzy prawnicy piszą to mam prawnika z listy polecanych prawników zresztą to jest moja dobra przyjaciółka i ona też konia mnie nie robi.
Speaker A
Na dzień dzisiejszy składanie jakichkolwiek zarzutków do opinii z OZSSu mija się celem. Można ich wypunktować na błędy merytoryczne, można ich wypunktować na sprzeczne, na sprzeczną postawę i tak dalej. Nie zna się pan, dyskutuje pan bez sensu. To jest to jest ich postawa.
Speaker A
I tak to niestety wyglądało. W opinii miałem napisane, że mam wysokie teoretyczne wysokie kompetencje rodzicielskie, ale teoretycznie.
Speaker A
Matka ma przeciętne, ale lepiej adresuje problemy dziecka. Dziecko nie jest wyjątkowo dorosłe jako na swój wiek, ale wcale nie używa retoryki dorosłego i zasadniczo nie ma zaufania do ojca, więc zapytałem jak to jest, że nie ma zaufania do mnie.
Speaker A
A na ostatnim normalnym kontakcie, gdzie nie było matki w pobliżu, nauczyła się przy mnie jeździć na snowboardzie. To pytam się, skąd się tu czy zadałem pytanie, jak to wpływa na zaufanie dziecka. Pytam się jak dziecko, które mi nie ufa jeździło ze mną na motocyklu?
Speaker A
Jak dziecko, które mi nie ufa poleciało ze mną na drugi koniec świata? Pan rzuca przykładami, bo pan nie jest w stanie zaakceptować tego, co napisaliśmy.
Speaker A
I w ten sposób po przeszło sściu latach opieki naprzemiennej mam żaden kontakt z córką.
Speaker A
Powiedz mi to jeszcze przejdźmy do tylko takich finansów. Jak jakieś alimenty, jak to wygląda, jakieś pieniądze, straty finansowe? Tak.
Speaker A
Yyy mieliśmy mieliśmy sprawa alimenty. Zostało mi zasądzone w 2015 roku 800 zł i od tamtej pory ja zniosłem wniosłem wniosek o zmianę alimentów ze względu na opiekę naprzemienną w 2000 bodaj 22 roku albo 23 roku stwierdziłem, że wolę
Speaker A
rozliczać się per rzeczywiste potrzeby dziecka. To znaczy nie przeszkadzało mi płacić więcej. Ale chciałem, żeby to było rozliczone za zajęcia dodatkowe, na które dziecko rzeczywiście chodzi. Argumentowałem to tym, że skoro biorę czynny udział w życiu dziecka, to ja wiem na jakie
Speaker A
chodzi i nigdy nie odmówiłem zapłacenia za jakieś dodatkowe zajęcia. Matka postawiła kontra, że mają być wpisane konkretne kwoty. Ostrzegaliśmy, że to będzie tak wyglądać, że jak podniosą gdzieś kwoty, to się rozjedzie. Tylko ona liczyła na to, że odbierze mi jakikolwiek kontakt z
Speaker A
dzieckiem, a ja dalej będę płacił tyle, będę płacił ponad to, co mam zasądzone. Obecnie płacę 720 zł.
Speaker A
To jest kwestia finansów odnośnie alimentów. Yyy w momencie kiedy miałem opiekę naprzemienną, czasem było to nawet 1500 zł na miesiąc, bo jak dziecku trzeba było pojechać kupić buty, to jechałem, kupiłem buty. Zresztą to też była wojna, bo za każdym razem jak kupiłem coś
Speaker A
dziecku, to matka jechała i kupowała to samo, żeby nie było, że ona czegoś nie kupuje. Była taka, ona każdą jedną rzecz traktowała jako konkurencję ze mną.
Speaker A
Problem się, dość mocny problem się pojawił, bo dziecko bardzo mocno uderzało podobne tony spędzania czasu jak ja.
Speaker A
Uwielbiało chodzić na basen. Matka nie cierpi pływać. Razem jeździliśmy na rowerze. Raz poszła z matką na rower, usłyszała: "O rany boskie, ktoś cię rozjedzie, o rany boskie, coś się stanie" i tak dalej, i tak dalej. Powiedziała, że już więcej
Speaker A
nie chcę. yyy jeździła ze mną na motocyklu i przede wszystkim bardzo dużo yyy spędzała ze mną czasu na takich aktywnościach typu wycieczki, podróże.
Speaker A
Przejechaliśmy całą Polskę samochodem wzdłuż z rowerami na dachu. Yyy byliśmy w Niemczech, w Danii, no ale też lataliśmy po jakichś Bułgariach, Turcjach, no tą Japonię i na 2025 rok mieliśmy w ogóle Chiny zapanowane.
Speaker A
Udało mi się jakoś to postawać, także że że mieliśmy zaplanowane. No niestety żeśmy nie polecieli. Jeździliśmy też na koncerty i matka nie cierpi koncertów. W związku z tym no nie nie jeździła na takie rzeczy. Natomiast potrafiła robić takie akcje pod tytułem:
Speaker A
Jak szedłem, jak się umówiłem z dzieckiem, że pójdę na to z nią do kina, to szła z dzieckiem na to do kina, żeby dziecko ze mną nie poszło.
Speaker A
To było takie bardzo mocne podkupywanie. Tak samo to każdego autorytetu tak naprawdę moje y na na każdym kroku podkupowanie mojego autorytetu i tak dalej. Co do pozostałych kwestii finansowych, każda jedna sprawa w sądzie kosztuje i to jest tak, że jak się przegra tą
Speaker A
sprawę, teraz na przykład częściowo przegrałem sprawę, w związku z tym musiałem właśnie o to to uregulowanie kontaktów musiałem uiścić opłatę 2000 zł za od ZSS.
Speaker A
koszt mojego prawnika, koszt udziału prawnika strony przeciwnej, bo wnosili o to akurat to drugie to były jakieś grosze, bo to było około 300 400 zł, ale ostatnia sprawa o kontakty koniec końców kosztowała mnie około 6000 zł.
Speaker A
Sprawa karna, którą teraz mam, bo mam założoną sprawę karną, bo nie odpuszczono tego, że dziecko było ofiarą przemocy. Zwłaszcza, że jeden psychiatra wystawił, że dziecko ma myśli samobójcze związane z kontaktem z ojcem. Mimo że psycholog, z którym córka na bieżąco pracuje, stwierdził, że
Speaker A
to tak nie wygląda i dziecko ostatnią rzeczą, jaką ma, to są myśli samobójcze, ale koniec końców postawiono mi sprawę karną. To jest około 15000 zł za prawnika.
Speaker A
15000 to dużo. Sprawy, sprawy karne tak wyglądają. To nie jest za dużo. Okej. To mogę od razu powiedzieć, że to nie jest za dużo, bo rozmawiałem z ludźmi, którzy musieli po 30 płacić podobnych sytuacjach.
Speaker A
No okej. Fałszywa sprawa karna 15000. Tak, tak to niestety wygląda i być może się częściowo uda odzyskać te pieniądze, jeżeli wygram.
Speaker A
Oczywiście prokuratora nie ma nic ważniejszego do roboty, zwłaszcza ta Wielicka, bo to Wielicka. robi i jasno było powiedziane, że sorry, ale oni nie odpuszczą, więc ten, więc złożyli wniosek i nawet sąd, który to rozpatrywał, znaczy będzie to rozpatrywał pokątnie wiem, że oni są
Speaker A
bardzo zdenerwowani całą tą sytuacją, że z każdą jedną pierdołą się do nich zwracają, rzuca się to na wokandę, a prawdziwych problemów się nie rozpatruje.
Speaker A
W zarzutach mam właśnie, że uderzyłem dziecko na przystanku. Co ciekawe, zaszedłem dziecko na przystanku od tyłu w Krakowie. Wszystkie przystanki są zabudowane, więc nie da się kogoś zajść od tyłu.
Speaker A
W mieszkaniu mam schody. Za włosy ściągnąłem to dziecko po schodach do łazienki. A to już kurator bardzo krzywo na to patrzył, bo pani kurator miała bardzo duży problem zejść po tych schodach.
Speaker A
Także tego typu tego typu zarzuty mam postawione. W zeznaniach doszło do takich kuriozów, że rzekomo nakrzyczałem na dziecko za to, że mi w Turcji SMS-a wysłało. To znaczy dziecko ma głównie zarzuty o to, o to, co się matce nie podobało w tym,
Speaker A
jak spędzam z dzieckiem czas. Czyli yyy jak widziała, że dziecko się do mnie przytula, to dziecko wyznawało, że te przytulenia były wymuszone przeze mnie.
Speaker A
A jak polecieliśmy do Turcji, a matka nie bardzo chciała, żebyśmy polecieli do tej Turcji. Znaczy ona nie wiedziała nawet, że lecimy do tej Turcji, bo ja się nie musiałem spowiadać z wakacji z dzieckiem. Miałem tak, tak miałem napisany wyrok, żeby ograniczać
Speaker A
interakcję z matką. yyy to o tą Turcję są pretensje yyy i tak dalej i tak dalej. Więc ogólnie cała ta sprawa karna to jest jedna wielka gehenna. Mam już za miesiąc rozprawę.
Speaker A
A także szczerze nie wiem jak to się skończy. Na razie to jest siedzenie na szpilkach.
Speaker A
Rozumiem. No j mam taki podkóż właśnie sądy jak instytucje. No widzę generalnie z sądami jest zawsze tak, że biorą stronę matki, prawie nigdy strony ojca poza jakimiś pojedynczymi przypadkami raz na jakiś czas. Tak powiem tak. Z własnego doświadczenia
Speaker A
w Krakowie udało mi się trafić na w miarę normalny sąd. Ale jak wygląda sytuacja w trakcie rozprawy? Co pani ma do powiedzenia godzinę później?
Speaker A
Czy ma pan coś do do dodania? Zaczynasz mówić po dwóch minutach ci przerywają. Dobra rozumiemy.
Speaker A
Swoboda wypowiedzi jest żadna. Jak wiczce wyciągnąłem tablet i puściłem film jak się dziecko zachowuje, to sędzina w pewnym momencie musiała przestać ignorować po raz trzeci podniesiony argument, że dziecko zaczęło się mnie bać nagle.
Speaker A
zanotowano to w protokole. Oczywiście zostało to później w OZSie zignorowane. Jak zadałem to pytanie o to, że jak jak to się odbyło, oni szeroko przeanalizowali sprawę.
Speaker A
Jeżeli chodzi o wysłuchanie ogólnie faceta w sądzie, no to jest, no to jest drama. Podejście sądów. Mam kolegę, który opiekuje się synem. Ograniczono mu władzę rodzicielską.
Speaker A
Dlaczego nikt nie wie. Takie było widzimy sądu. Mimo że matka potrafi przebywać za granicą i nie ma z nią najmniejszego kontaktu, to jakby się cokolwiek dziecku stało, potrzebna jest zgoda sądu na to, żeby przeprowadzić jakąkolwiek operację czy coś takiego, bo on ma
Speaker A
ograniczoną władzę rodzicielską, mimo że zasadniczo to on siedzi z tym dzieciakiem. bardzo dużo negatywnego wprowadziła wprowadził wprowadziła ta to prawo mieszkanie za pomówienie i tak dalej. ta wojna o praworządność i inne takie rzeczy to to to jest pikuś przy tym
Speaker A
wszystkim bo wprowadzenie tego tego prawa, w którym oprawca jest zawsze jeden i można go eksmitować i można z nim zrobić co się chce, z automatu zrobiło z każdego oprawcę. Druga sprawa to jest lek Kamilek, bo na kanwie tego i to też mi
Speaker A
tłumaczyła kobieta z pomocy społecznej, mają mnóstwo wniosków, bo teraz założenie niebieskiej karty nie podlega weryfikacji. Niebieska karta jest o tyle ciężka, że na dzień dobry dostaje się łatkę.
Speaker A
Tam nie ma domniemania niewinności, tam jest domniemanie win. Ja tylko chciałbym przypomnieć, że ustawa Kamilka została stworzona po tym, jak to ojciec zgłaszał, że z dzieckiem dzieją się złe rzeczy. Zignorowano ojca, a w tym momencie jest biczem na każdego jednego
Speaker A
ojca. I sytuacje z niebieskimi kartami stały się, jakby to powiedzieć, stały się strategią przy kontaktach, bo niektóre sądy ignorują w ogóle fakt niebieskiej karty i u mnie tak było, że sędzina jednak zignorowała ten fakt niebieskiej karty już w toku postępowania, ale na samym
Speaker A
początku na kanie tej niebieskiej karty ograniczyła mi kontakt z dzieckiem. Nikt nie zadał pytania jak to jest, że matka miała dwa tygodnie córkę u siebie, później dziecko było półtorej tygodnia u mnie i dopiero po tym, znaczy dwa tygodnie i w połowie drugiego tygodnia
Speaker A
ona poszła na policję i zgłosiła, że ja dziecku robię krzywdę. To znaczy, że o tym, że robię dziecku krzywdę musiała wiedzieć przynajmniej miesiąc wcześniej.
Speaker A
Yyy czemu czekała miesiąc, nie wiadomo. Nikogo to nie obchodzi. A nikogo nie obchodziło to, że partner matki groził mi śmiercią.
Speaker A
Policja przyjęła zgłoszenie. Prokuratura stwierdziła, że no był w emocjach, to można. Facet dusił mnie na oczach dziecka, bo mu powiedziałem, żeby się odsunął.
Speaker A
Przyjechałem po dziecko i jak przyjechałem po po po córkę. Zresztą to wtedy też córka bardzo się zaczęła bać całej tej sytuacji, bo gość zwrzeszczał na mnie, powiedziałem do mojej byłej żony, żeby zabrała swojego tytułu tutaj gacha i dała mi święty spokój, bo ja
Speaker A
przyjechałem po córkę nie kłócić się z nimi. To facet chwycił mnie za szyję i zac i uderzył mną ścianę.
Speaker A
Oczywiście ja przyjechałem się awanturować, to nie oni się awanturowali, a poszło o to, że dziecko miało to jest właśnie też kolejna rzecz. W trakcie tej opieki naprzemiennej córka często miała przepełniony plecak jakimiś bzdurami typu majtki, skarpetki czy coś
Speaker A
takiego, zamiast potrzebnymi rzeczami jakby choćby dokument. Więc raz przyjechałem, córka mi często zgłaszała, że mama wpycha do plecaka jakieś gówno, za przeproszeniem, więc ten, więc przyjechałem i zapytałem co ma w plecaku. Powiedziałem, że, że dobra, ja to poruszę przy następnej
Speaker A
okazji. Zapytałem co ma w plecaku i zaczęła się awantura. By się okazało, że nie ma dokumentów, nie ma legitymacji szkolnej, nie ma dowodu osobistego, nie ma portfela, nie ma niczego. Ma cały plecak wypchany rajkami sierpni.
Speaker A
I od tego się awantura zaczęła. Chodziło o to, żeby po prostu jak najbardziej uprzykrzać nam życie. córka nosiła ze sobą ogrom rzeczy, jak tylko od matki przyjeżdżała, bo myśmy się wymieniali w poniedziałki po szkole, więc córka z czterema torbami
Speaker A
potrafiła iść ze szkoły, gdzie ja zwykle takie rzeczy albo podrzucałem matce, jak przyjechała samochodem albo coś takiego.
Speaker A
Ja też samochodem po córkę nie jeździłem do do do szkoły, bo mieliśmy komunikację miejską, a przedostanie się przez cały Kraków inaczej niż komunikację miejską było po prostu ciężkie. Myśmy też na rowerach do szkoły jeździli, więc matka nam to starała się to uwalić ile mogła.
Speaker A
I to też są takie sygnały, na które trzeba zwracać uwagę. Jak się zaczynają dziać takie rzeczy, to prościej jest po prostu być może złożyć wniosek o mediację, o to, żeby się dogadać, żeby zawsze była gdzieś trzecia osoba, która
Speaker A
to wysłucha w razie czego. Nie, no tak. Najlepiej to mieć prawnika na etacie, który siedzi cały czas w rogu i za tobą chodzi. No oczywiście, no 15, 16000 miesięcznie i masz naprawdę dużą szansę.
Speaker A
No ale no ja nie uważam, żeby idealne było życie rodzinne. No tylko, że tak wygląda, że trzeba teraz na zachodzie mieć rodzinę. Dokładnie w ten sposób.
Speaker A
Każdy ma kurde prawnika, który za tobą chodzi. To to nie jest tak, że że prawnik tyle kosztuje tak naprawdę na miesiąc, bo prawnik skonsultuje bardzo szybko niektóre sytuacje jak się ma jak się ma dobrego prawnika, tak, który nie wiem,
Speaker A
odpowie szybko na pytanie to a i owszem, ale tak niestety trzeba trzeba być w tym momencie bardzo ostrożnym na każdym na każdym rogu. I tutaj też nie chciałbym, żeby to wybrzmiało, że, bo to ja też tak jakby widziałem twój profil i widziałem
Speaker A
jak bardzo się c czy czym się też dookoła zajmujecie i tak dalej. I to też nie jest tak, że nie wiem, we mnie jest w tym momencie jakaś duża nienawiść w ogóle do do do do do do do całego świata
Speaker A
kobiecego i i tak dalej, bo jestem w szczęśliwym związku i jakby z totalnie odmienną osobą od tego co co przeżyłem i szczerze powiedziawszy to też mogę wielu ludziom polecić, że wartość jak już jak już tak pięknie nas zareklamowałeś to
Speaker A
jest jedna wielka kolosalna różnica pomiędzy mężczyznami kobietami, a taka, że nawet jak są pewni mężczyźni, którzy się źle zachowują, to inni mężczyźni nie mają problemu z temperowaniem takich osób. Natomiast zgadza jak kobieta robi krzywdę obojętnie czy dziecku, czy swojemu byłemu mężowi, to
Speaker A
żadna kobieta się nie wstawi za takie mężczyzną. Żadna. Nie ma takich kob. Zgadza. Zgadza się. To znaczy powiem ci tak, znajdzie się taka kobieta, to jest najczęściej twoja matka.
Speaker A
Dobrze by było, żeby tak było, bo ja też słyszałem, że taką nawet dzwonił do mnie taki pan, opowiadał swoją historię, mówił, że męż miał żonę, znaczy nie miał żonę, miał taką dziewczynę, ale mieli już dziecko i byli razem wiele lat. Ona
Speaker A
mówi: "Ożzeń się ze mną, oń się ze mną". Jego matka też, no ożń się z nią, no ozeń się z nią. Oczywiście ona się ożeniła i zaraz się rozwiodła i zabrała mu dom i tak się skończyło. Więc no
Speaker A
świetnie. Więc no tak teraz tak po po z własnej perspektywy to tak pracownik socjalny, który do mnie przyszedł bardzo dużo tutaj pomagał i ta kobieta naprawdę była zaangażowana, więc też nie mogę powiedzieć, że to jest tak, że wszystkie
Speaker A
służby No nie, no przepraszam, ale jak na jednej ręce położysz wszyscych, którzy są chociaż trochę przeciwko tobie, a z drugiej strony tych, którzy są chociaż troszeczkę po twojej stronie, to absolutnie będziesz miał o wiele wiele wiele więcej tych przeciwko tobie.
Speaker A
O tak, to się zgadza. I tak naprawdę, więc nie nie róbmy czegoś takiego. Nie usprawiedliwiajmy tej małej ilości tych dobrych osób, że o w tym systemie jest parę dobrych osób, to ten system to usprawiedliwiamy. Nie odwrotnie.
Speaker A
Nawet mówmy tym osobom, że źle, że jesteście w takim miejscu, bo wy jesteście listkiem figowym dla wszystkich tych oszustów, więc to źle, że oni tam są.
Speaker A
Niestety tak. Niestety tak. I to jest wiz, że my mamy jakąś nienawiść do kobiet, nie. Mizogiń to jest tak naprawdę Mizogiń to jest tak naprawdę osoba, która mówi prawdę o kobietach.
Speaker A
Broń Boże, nie jestem zdania, że macie jakby, że jesteście jakimś odpałem czy coś takiego, bo, bo totalnie nie o to mi chodziło. Bardziej chodziło mi o to, że tak że bardzo dużo chłopaków, jak rozmawiam, rozmawiałem a co do zasady
Speaker A
wylewało takby tak jakby swoją frustrację na wszystkich. Tak. No ale popatrz. Tak, ale ma, ale ja ci powiem, mają rację. No przecież nikt im nie pomaga. Przecież wszystko mężczyźni są z tego systemu całkowitej pomocy i tej jakiejś przyjaźni wycięci.
Speaker A
Oni mają tylko i wyłącznie płacić i zamknąć mordę. Tak. No popatrz, popatrz na swój los. Znowu większość ludzi absolutnie jest przeciwko tobie. A być może gdzieś tam raz na jakiś czas zdarza się ta dobra osoba, która i tak potem nie zmienia
Speaker A
praktycznie nic. Przypadkiem się dzieją dobre rzeczy dla mężczyzn. Więc tutaj tutaj emeryt weźmie i zawsze dostanie waloryzację emerytury. Samotna matka nawet pierwszeństwo do szkoły dostanie.
Speaker A
Dlaczego w ogóle do szkoły może może posłać dziecko? Uchodźca teraz jest ważniejszy niż żołnierz własny. to mają absolutnie 100%ową rację, że mają do wszystkich pretensje, prawda?
Speaker A
No, no trochę prawda. No ja ja trafiają do mnie te argumenty jak najbardziej. To ja to tak jak mówię, ja wcale nie jestem zdania, że ta tej równowagi ogólnie w dyskursie nie trzeba. Tak i tak jak mówię, tutaj
Speaker A
masz rację. Nie, nie trzeba równowagi. Po cholerę równowaga? Przepraszam bardzo, mężczyźni, kiedyś to było tak, że mężczyźni pomagali kobietom po męsku, a kobiety pomagały mężczyznom po żeńsku.
Speaker A
Natomiast jak wrzęczono im kartkę głosowania, to wszędzie, w całej Europie Zachodniej, w Chinach, w Japonii, w Indiach, w Ameryce Południowej wszędzie jest identycznie.
Speaker A
Zadało się kobietom kardę do głosowania i co one powiedziały? że one już nie chcą pomagać mężczyznom po żeńsku oraz będą zmuszać ich przez państwo do tego, żeby mężczyźni dalej pomagali im po męsku.
Speaker A
To jest wszędzie tak samo. Więc wydaje mi się, że wszedłbym wszedłbym w drobną polemikę odnośnie tego. To nie jest tak, że kobiety chcą, żeby mężczyźni pomagali im po męsku. Kobiety chcą, żeby za wszelkimi przywilejami, które obecnie dostały, nie stała żadna
Speaker A
odpowiedzialność, bo to mężczyzną żyć. Tak. No tak. Okej. Tak. To jest tak, że i to niestety wybrzmiewało w moim związku i ja jakby jak najbardziej to widzę, że ona chciała podejmować decyzj, a ja miałem brać za to odpowiedzialność. Nieważne czy to
Speaker A
była moja decyzja, czy to nie była moja decyzja. jak się coś za przeproszeniem zesrało, to ja byłem odpowiedzialny i w moim domu byłem nauczony tego, że jak mama podejmowała decyzję, to ona brała odpowiedzialność, jak ojciec podejmował decyzję, to ojciec brał
Speaker A
odpowiedzialność. Dlatego uczyli się podejmować decyzj wspólnie. Jak wspólnie podjęli decyzję, to wspólnie brali odpowiedzialność. Natomiast i tak teraz mam w swoim domu, tak ze swoją partnerką mamy tak, że jak podejmujemy decyzję wspólną, to jest wspólna decyzja, która jakby uderza w nas obydwoje, ale każdy
Speaker A
ma swoje pole odpowiedzialności i ja jej nie wchodzę w drogę z niektórymi jej decyzjami, a ona z niektórymi decyzjami nie wchodzi mi w drogę. To co dotyczy nas wspólnie, dotyczy nas wspólnie. co dotyczy nas osobno, dotyczy nas osobno.
Speaker A
Ja nie biorę odpowiedzialności za to, co ona robi. Ona nie robi, nie bierze odpowiedzialności za to, co ja robię dla siebie. Tak. I to jest jakby normalne, logiczne, ale ona też wychodzi, wyszła z domu, w którym rodzice dogadywali się w
Speaker A
zupełnie inny sposób i to są bardzo pozytywni ludzie. I to jest kolejny hint, który mogę powiedzieć. To jest coś, co ja w swoim życiu zignorowałem.
Speaker A
A jest to lekcja, którą usłyszałem 30 lat temu i pamiętam do tej pory. Najważniejsze w tym jak będzie wyglądać twoja rodzina jest zaobserwowanie jak twoja partnerka, żona odnosi się w relacji ze swoimi rodzicami. Jak wygląda relacja twoich rodziców? Jeżeli relacja
Speaker A
czy ich rodziców? Jeżeli relacja jej rodziców jest normalna, to twoja relacja będzie normalna. Ja ze swoim teściem jeżdżę na motocyklach. Jeździmy we czwórkę na motocyklach na wycieczki.
Speaker A
Dalej tak to jest taki człowiek, to znaczy tym teściem teściem dwójcę mojej partnerki. Tak.
Speaker A
A tego teraz tego teraz teści jeździ jeździmy sobie na motocyklach razem i to jest gość, z którym można wyjść, pogadać i tak dalej. To samo jego żona on ta za żona na motocykl. Oni mają wspólne pasje, zainteresowania i tak dalej.
Speaker A
Ludzie się świetnie dogadują i jak ja poznałem swoją kobietę to jakby ten język między nami był od razu. Jakby dużo rzeczy się zgadzało, dlatego tak jak mówię, że to jest kwestia dojścia w pewnym momencie do tego, żeby nauczyć
Speaker A
się obserwować to, co się dzieje dookoła, a nie, bo motylki, bo bo fajna dupa, to to to pozwolę na wszystko.
Speaker A
Twardo postawione granice bardzo dużo tutaj dają. No niestety żyjemy w takim świecie, w którym stawianie granic, stawiać granice wolno tylko kobietom, ale one same nie wiedzą jak postawić granicę. Więc no właśnie, bo problem jest taki, po pierwsze, tak, dlatego ja zadaję
Speaker A
pytanie o tą rodzinę właśnie o to i pięknie to powiedziałeś, tak? Trzeba zobaczyć na to, jaką ta jaką jak wygląda relacja w rodzinie, bo potem od ciebie będzie oczekiwane, że będziesz taką relację kontynuował w pewnym sensie. Y tak oraz
Speaker A
przepraszam, jaka to była druga sprawa, że co właśnie mówiłeś, że moment czy jakoś mówił jedna to było żeby obserwować jak wygląda rodzina.
Speaker A
Tak. I druga to jest stosunek też do rodziców. Jak jest ten szacunek do rodziców tak, no to widać, że ktoś w ogóle ma jak przepraszam o tych granicach, o tych stawianiu granic, takich granic.
Speaker A
Tak. No problem jest taki, że mężczyzna dzisiaj nie może stawać granic, ponieważ ty jej powiesz: "Masz zrobić to, a ona powie nie". I cię fałszywie oskarży o coś. Więc dlatego fajnie, że masz z tą nową partnerką życie nowe. Tak. Tylko,
Speaker A
że to jest na takim piasku, bo ona zmieni jutro nic nie zrobisz. Ja wiem, ja ja wiem o co chodzi i jakby widzę to dookoła, bo choćby jak to się mówi, trzeba trzeba oglądać świat z każdej strony, tak? I wiem jakie
Speaker A
są postulaty drugiej strony, postulaty feministyczne, widzę jaką bzdurą są takie rzeczy na przykład jak przemoc ekonomiczna, to znaczy dostęp do pieniędzy. Yyy, ja dla mnie same postulaty przy dorosłych ludziach, że ktoś jest w stanie zrzucić odpowiedzialność na drugą dorosłą osobę,
Speaker A
to znaczy, że nie mogłam, nie mogłam pójść do pracy, bo partner mi zabronił. Znaczy próbuję sobie zwizualizować jak to wygląda, że partner mi zabranie iść do pracy. To znaczy i co i ja jestem przykuty do tego partnera i ja nie mogę
Speaker A
podjąć decyzji. Ja pierdolę, sorry, ale nigdy to do mnie nie trafia, bo nie pozwolić to można dziecku palić papierosy.
Speaker A
Albo dzisiaj już nawet dzisiaj już nawet ciężko będzie pozwolić, bo też może zadzwonić. W Szwecji jest tak, słyszałem w paru przypadkach czy krajach norweskich, że coś zabroniłeś dziecko, ona zadzwoniło po służby, oczywiście zabrało i wielka chryja. No bo on
Speaker A
oczywiście zaraz chce wracać, bo wcale tak nie chce. No ale już maszyna ruszyła i z tragedii. Dobrze, więc tak, ale ale jakby rozumiesz rozumiesz o co mi chodzi, że tak, że no rozumiem, ale uważam, że nie ma co
Speaker A
ułagadzać tą drugą stronę oraz przepraszam, trzeba być po swojej stronie. Dzisiaj mężczyźni za rzadko są po swojej stronie i to co widzę w mężczyzn oni właśnie chcą oni chcą też załagodzić oni ch zachować porządnie oni są też po tej drugiej stronie
Speaker A
wysłuchajmy t drugą stronę a druga strona wcale taka nie jest ta tendencja też się częściowo odwraca i tutaj też trzeba mieć też trzeba mieć na uwadze moment w którym tobie się wydaje, że jak dla drugiej strony zrobisz wszystko, to będzie dobrze to nie jest
Speaker A
prawda. Yyy, prawdą jest to, że yyy na każdym kroku powinieneś żyć tak, żeby mieć wyjście. To znaczy o co mi chodzi?
Speaker A
Chodzi mi o to, że ja decyduję o sobie, ja podejmuję swoje decyzje, bo ja jestem facetem. Tak. I albo yyy umiemy podejmować razem ze sobą decyzj, to znaczy idziemy tym samym kursem, albo nikt nas na siłę nie trzyma. Sorry, ale
Speaker A
y seks nie jest wart y tego przeżycia tego, co za ja przeżyłem. Naprawdę to nie jest warte tego, żeby y ten Ja naprawdę te 11 lat spędzone z własną córką uważam za kawał świetnego czasu.
Speaker A
Był to cudowny czas. Bardzo się spełniałem jako rodzic, bardzo się spełniałem jako ojciec. Nie przespałem miliona nocy. Było super.
Speaker A
Ale mam z tego nic. Tak naprawdę to jest jeden facet fajnie w internecie powiedział, że dzieci procentują wnukami.
Speaker A
Jak na starość nie będziesz miał wnuka i ja to widzę po mojej mamie, która dla wnuków bardzo dużo zrobi. Jak na starość nie będziesz miał wnuków, które cię pocieszą, to tak naprawdę z dziecka masz nic. I tak jak mówię, fajnie było. To
Speaker A
był świetny, cudowny okres. Nie polecam. Rozumiem. Nie polecam, nie polecam tylu problemów. Mam kolegę, który widząc to, co ja przeżywałem, mimo że widział jak bardzo się cieszą i powiedział wprost: "Słuchaj Piotrek, ja sobie tego nie zrobię". dał babie 20 na tamte czasy
Speaker A
20 000 € coś takiego. Podpisał z nią notarialnie, że za zbliżenie się do niego zapłaci 100 000 euro.
Speaker A
Zrzekł się wszelkiego rodzaju praw do dziecka. Notarialni miała miała potwierdzić, że wpisze ojciec nieznany.
Speaker A
powiedział, że chciał być ojcem, ale po pierwszym pięciu z kobietą, gdzie zaczęła mu robić szantaże emocjonalne, wyszedł z tego w ten sposób. też jest w tym momencie w szczęśliwym związku, jest daleko od tego i jakby jest to niestety droga wyjścia, ale jest
Speaker A
to droga wyjścia, bo tak jak mówię, że tyle co mnie to nerwów kosztowało, problemów pracy z psychologiem później, żeby jakoś sobie to wszystko poukładać.
Speaker A
Tutaj też nikt z nas nie pró nie nie nie powinien się wzbraniać przed pracą z psychologiem. Bardzo polecam znaleźć sobie facet. Okej, dobrze.
Speaker A
Żadna kobieta nie w trakcie rozmowy psychologicznej nie stanie po twojej stronie. Tak, tak, to na pewno. To na pewno. No to no widzisz, sam wiesz, w kontakcie z mężczyznami trzeba być z nimi. Tak, masz rację. Dobrze, to na zakończenie powiedz
Speaker A
mi jedną rzecz, bo to mnie zaintrygowało, że rozmawiasz z tymi innymi ludźmi, mężczyznami młodymi przede wszystkim i się coś zmienia.
Speaker A
Mówisz że coś powiedz mi o tym to tak zakończenie. Znaczy jakby jest jest taki cudowny mem, który to fajnie określa. To znaczy mam jak ma będę miał ochotę na gierki to włączę sobie PlayStation.
Speaker A
I to jest doktryna bardzo wielu młodych ludzi, przynajmniej w mojej branży. Znam sporo chłopaków, którzy po drugim zawodzie takim związkowym stwierdzili, że mają to w dupie. Oni mają swoje pasje i oni się wolą bawić swoimi pasjami, a nie przeżywać jakieś
Speaker A
dramy i problemy. Mam kolegę, który jest zajebiście zajawiony na rowery, jeździ sobie na rowerach. inwestuje w sprzęt tyle, co ja pewnie w życiu bym na dziecko nie wydał i robi to dla siebie.
Speaker A
Ma kolegów, którymi dzieli tą pasję. Mam kumpli, którzy na paralotniach latają, robią to dla siebie, mają fajne przeżycia i koniec końców jak się spotykamy, to jest o czym posłuchać i pogadać.
Speaker A
I jest to zdecydowanie ciekawsza rzecz niż usiąść i mówić o tym, że dziecko kupkę zrobiło i oni jakby mają ku temu świadomość. Dla niektórych też polecam za za spróbowanie sobie wejścia w świat.
Speaker A
Jest coś takiego, taka grupa, znaczy jest kilka takich grup singli z dziećmi, nie wiem, gdzieś w podróży na świecie i tak dalej. i zobaczyć sobie jak ci ludzie są zwichrowani czasem.
Speaker A
Wyobraź sobie, że na takich wyjazdach i to też jest piękne jak ten, bo też możesz się nauczyć czego się można spodziewać po po po po niektórych kobietach i i w ogóle i e to też otwiera oczy. Ja w życiu bym nie pomyślał, że
Speaker A
przy dzieciach to można tak łoić alkohol, jak tego wiedzy łoiły i im nikt nic nie zrobi. Tak to ten. Natomiast co do co co do tych gości, jak masz swoją pasję, jak masz swoje życie, to jak wchodzisz w związek nawet, to zawsze
Speaker A
masz tą drogę ucieczki, że o Jezus, nie nie wyszedł mi związek i co ja teraz ze sobą zrobię.
Speaker A
Okej. Okej. To jest i i to jest ta tendencja. Mówię, że że że teraz większość tych chłopaków młodych, którzy troszkę więcej nawet zarabiają, oni wolą inwestować w siebie i przestało ich obchodzić to, że ktoś na nich patrzy: "A
Speaker A
ożeniłbyś się, a coś tam ten, a ten." Okej. Mam swoje życie, mam swoje pasje.
Speaker A
Okej. No powiem tak, rodzinnie to nie jest budujące, ale przynajmniej mężczyźni zauważają, że gra jest przeciwko nim.
Speaker A
No wiesz, jeżeli budowanie rodziny to jest chodzenie po poluminowym, to czemu się dziwić? Okej. Tak, masz rację. Masz rację w 100%. Dobra, to dziękuję ci bardzo za cały ten wywiad.
Speaker A
Ciężki był. Spoko. Zawsze każdy ten wywiad ma pewne części wspólne, części pewne rozłączne. Jedne rzeczy się powtarzają, inne rzeczy są trochę nietypowe. Zawsze są jakieś fałszywe oskarżenia. Zawsze są jakieś kwoty, mniejsze, większe. No także no ja wiesz co, jeszcze tak podsumowując,
Speaker A
bo w sumie nie może to nie wybrzmiało tak, raczej na pewno nie wybrzmiało. W każdym razie do tych wszystkich rozwodników, którzy walczą o opiekę naprzemienną, mogę powiedzieć tylko jedno. Panowie, to nie jest rozwiązanie. To nigdy się nie to nigdy nie kończy tematu. To nie jest
Speaker A
tak, że jak prowadzimy opiekę naprzemienną w Polsce obligatoryjnie, jak teraz są wielkie sprawy w w Sejmie, że że że to się stanie, to cokolwiek się zmieni. Żeby się cokolwiek zmieniło, to my musimy wprowadzić szwedzkie prawo. To znaczy odpowiedzialność za
Speaker A
żeby się cokolwiek zmieniło, to cztery, tak, cztery słowa. Dzieci należą do ojca i to jest cały kodeks rodzinny. To jest moja sprawa. Dzieci należą do ojca i nie nie ma czegoś takiego jak sprawdz nie po prostu dzieci należą do ojca jak jest
Speaker A
jak jest rozwi powiem ci jak to wygląda w Skandynawii Skandynawii to tyle i tyle dobra dobra powiedz jeszcze co jak to wygląda w Skandynawii powied Skandynawii to wygląda w ten sposób że w takiej sytuacji jak moja służby interweniują natychmiast tam nie
Speaker A
ma czegoś takiego, że ktoś ma czas zmanipulować dziecko, że dziecko nagle zmienia swoje swoje zachowanie i wszystkie służby dookoła to ignorują czy coś takiego. Tylko tam rzeczywiście yyy przede wszystkim ta groźba, że państwu ci zabierze dziecko za manipulację, za
Speaker A
za to, że robisz mu wodę z mózgu czy coś takiego jest tak duża, że nikt się w to nie bawi, bo jest to zbyt niebezpieczne, bo może się skończyć na tym, że taka mamusia jak u nas próbując, zresztą były takie sytuacje, y
Speaker A
polecam sobie pogrzebać jak Polki próbowały w Skandynawii odwalić takie akcje i kończyło się na tym, że dziecko trafiało od razu do domu dziecka. Ona była, ona miała ograniczoną władzę rodzicielską i musiała jeszcze płacić za utrzymanie tego dziecka w domu dziecka.
Speaker A
I to są te takie później głośne sprawy, że matka nie mogła wywieźć dziecka ze Szwecji, że państwo zabrało jej dziecko czy coś takiego. Pogrzebcie trochę głębiej, jak to naprawdę wyglądało.
Speaker A
Okej. A ojciec tego dziecka dostawał to dziecko potem? Często się tak zdarzało. Okej. Tam prawo, tam prawo jest bardzo bezwzględne odnośnie sytuacji rodzinnej i ta bezwzględność prawa, że że prawo bardzo szybko interweniuje jest pomocne. Natomiast u nas przy
Speaker A
zerowej odpowiedzialności za cokolwiek, czego my oczekujemy. Także tak jak mówię, zmiana zmiana prawa i ustawienie tego, że że będzie z automatu opieka naprzemienna potęguje tylko ilość spraw karnych i pomówień, bo nie ma, bo w polskim prawie trzy lata za
Speaker A
składanie fałszywych zeznań to jest mżonka. Jasne. Dobra, dziękuję bardzo. Dziękuję ci za tą rozmowę. Do zobaczenia wszystkim. Jak jesteś, jak to oglądasz, jesteś rozwodnikiem, chcesz się podzielić swoją historią, napisz do mnie. Zapraszam cię na kanał.
Speaker A
Dziękuję ci bardzo za rozmowę. Trzymaj się. Cześć.
Topics:rozwódkontakt z dzieckiemprawo rodzinnemanipulacjewalka o dzieckorelacje rodzinnefundacja Patriarchatrozwodnikproblemy po rozwodzieopieka naprzemienna











