Rozmowa o doświadczeniach mężczyzn po rozwodzie, wyzwaniach prawnych i emocjonalnych oraz walce o godność i dzieci.
Key Takeaways
- Rozwód to trudny proces, który niesie poważne konsekwencje emocjonalne i prawne dla mężczyzn.
- Wsparcie prawne i asertywność są kluczowe w walce o prawa rodzicielskie i godność po rozwodzie.
- Doświadczenia rozwodników mogą służyć jako lekcje dla innych, by unikać podobnych błędów.
- System prawny i społeczny wymaga reform, aby lepiej chronić interesy rozwodników i ich dzieci.
- Otwarte rozmowy o przemocy i problemach w małżeństwie są ważne dla zrozumienia i rozwiązania tych kwestii.
What the video covers
- Mateusz Sużydzyło prowadzi serię Rozmowy z rozwodnikami, skupiającą się na problemach mężczyzn po rozwodzie.
- Gościem jest Kamil Cebulski, przedsiębiorca i wolnościowiec, który dzieli się swoją historią rozwodu i problemami z byłą żoną.
- Rozmowa porusza kwestie przemocy psychicznej i fizycznej w małżeństwie oraz trudności związane z rozstaniem.
- Omówione są aspekty finansowe, w tym zarobki i wsparcie w trakcie małżeństwa oraz spory o zwrot darowizn po rozwodzie.
- Kamil opisuje początki związku, rozwój firmy i zaangażowanie byłej żony w działalność gospodarczą.
- Poruszane są tematy prawne, takie jak sprawy sądowe dotyczące opieki nad dziećmi i zarzuty wobec byłej żony.
- Rozmowa podkreśla trudności emocjonalne i społeczne, jakie napotykają rozwodnicy, zwłaszcza w kontekście relacji z dziećmi.
- Mateusz i Kamil dyskutują o potrzebie zmiany prawa i systemu, który często utrudnia mężczyznom walkę o swoje prawa.
- Ważnym aspektem jest również wymiana doświadczeń i wsparcie dla innych rozwodników poprzez fundację Patriarchat.
- Celem serii jest wyciąganie wniosków, które pomogą unikać negatywnych schematów w przyszłych związkach.
Chapters
- 00:00Wprowadzenie i cel serii Rozmowy z rozwodnikami
- 05:17Początki związku Kamila i pierwsze lata małżeństwa
- 10:51Zaangażowanie w biznes i rola byłej żony w firmie
- 23:33Problemy finansowe i spory o darowizny po rozwodzie
- 30:12Aspekty prawne i walka o prawa rodzicielskie
- 37:30Trudności emocjonalne i relacje z dziećmi po rozwodzie
- 43:45Wyzwania systemowe i potrzeba zmian w prawie
- 48:12Podsumowanie i refleksje na temat rozwodu i godności mężczyzn
Full Transcript — Download SRT & Markdown
Speaker A
Dzień dobry, panowie. Nazywam się Mateusz Sużydzyło i jestem liderem Fundacji Patriarchat. Serii Rozmowy z rozwodnikami rozmawiamy otwarcie o tym, co straszny tytuł.
Speaker A
A jaki tytuł inny chcesz? Z ludźmi uwolnionymi? Nie, nie, nie, nie. To mam osobną serię.
Speaker A
Ofiarami przemocy małżeńskiej. [wciągnięcie powietrza] Najpierw mam nie, nie, to sobie możemy z mężczyznami możemy sobie potem rozmawiać osobno na inne tematy. Teraz nie, teraz mamy rozmowy z rozwodnikami. Jesteś po rozwodzie, jest albo w trakcie rozwodu, więc tutaj są rozmowy z rozwodnikami, a
Speaker A
potem to sobie jeszcze porozmawiamy na jakiś inny temat osobno, bo tutaj chcę się trzymać właśnie, ale to jest to samo. Rozwodnik to jest człowiek uwolniony. Tak, czyli, ale to jest taki, wiesz, przekaz negatywny, nie? Czyli, no tak, przepraszam. Rozwody nie są
Speaker A
czymś pozytywnym i no nie są, no ponieważ jest to rozwalenie rodziny i konsekwencje dla mężczyzny bardzo duże.
Speaker A
Okej, ale, ale poczekaj, złe, złe konsekwencje. Jakim celu? To, to, to znaczy inaczej. Musisz mieć jakiś cel dalszy i coś, co cię spotyka, oddala cię od tamtego celu i to jest zła konsekwencja. Tak, ponieważ idziesz przez życie w jakimś celu, spotyka cię
Speaker A
coś, co cię oddala od tego celu w końcu. Więc jak definiujesz ten cel na samym końcu?
Speaker A
Mieć pełną rodzinę i nie mieć potem problemów związanych z, no, z ogólnie z rozwodami. A to, że ty jako osoba jesteś osobą nieugodową i asertywną oraz potrafisz się poruszać w prawie polskim, to naprawdę nie jest często spotykane.
Speaker A
Tak, ty mógłbyś, ty możesz się rozwodzić, bo ty, mój drogi, ja jestem najbardziej asertywną osobą, jaką chyba kiedy w życiu poznałeś.
Speaker A
Siebie poznałem i ja też jestem asertywny, więc ty mi nie mów, kto jest asertywny, a kto nie.
Speaker A
Dobra, słuchaj, przepraszam, że ci przedłużyłem przedstawienie. Tak, dokładnie, dokładnie. Zacznijmy jeszcze raz. Niech to zostanie, ale zacznijmy jeszcze raz.
Speaker A
Więc panowie, dzień dobry. Z tej strony Mateusz Sużydzyło, lider fundacji Patriarcha. W serii Rozmowy z rozwodnikami rozmawiamy otwarcie o tym, co dzieje się z mężczyzną po rozwodzie.
Speaker A
Bez cenzury i poprawności politycznej. Skupiamy się na tle kłopotu, przyczynach rozpadu i realiach, które przychodzi nam walczyć o swoje dzieci, rodziny, a przede wszystkim o własną godność. Celem tych rozmów jest wyciągnięcie wniosków, które pozwolą nam oraz innym uniknąć
Speaker A
niszczycielskich schematów. Jeśli sam jesteś rozwodnikiem i chcesz podzielić się swoją historią, napisz do mnie na Facebooku, Twitterze albo na email [email protected].
Speaker A
Twoje doświadczenie może być dla kogoś lekcją, która uratuje go przed błędami. Wszystkich zapraszam też do naszej grupy na Facebooku, na naszego Twittera. Linki będą w opisie. No i dzisiejszym naszym gościem jest Kamil Cebulski, przedsiębiorca, wolnościowiec, no jeden z absolutnych
Speaker A
guru całych ruchów wolnościowych. Człowiek, którego wszyscy powinniśmy słuchać w wielu, wielu sprawach. Dzień dobry, Kamilu.
Speaker A
Ofiara przemocy rodzinnej, fizycznej, psychicznej i tak dalej, i tak dalej. Tak też możesz napisać, znaczy powiedzieć. Tak. Dzień dobry, witam cię.
Speaker A
Co słychać? Dobrego. Dzień dobry. To dzień dobry. Ofiara przemocy psychicznej. Słuchaj, to weźmy jeszcze zanim dojdziemy do tych przemocy, to chciał właśnie tutaj jest tutaj, żeby było jasne, jest tylko rozmowa o tym rozwodzie, o tym co, o
Speaker A
innych sprawach to sobie jeszcze potem pogadamy, ale tutaj się skupiamy tylko na tych sprawach. Ale zanim przejdziemy do tego nieprzyjemnego rozwodu, powiedz mi, jak się to wszystko zaczęło, jak się spotkałeś ze swoją żoną?
Speaker A
Wiesz co, jaki to był rok, ile miałeś lat? Aż tak w prywatę wchodzimy? Tak, no przepraszam. No tak, oczywiście.
Speaker A
JNE, strzelaj, strzelaj, bo ja to wszystko jeszcze muszę filtrować przez pewne różne sprawy sądowe i tak dalej.
Speaker A
Ale, ale to nie jest żadna tajemnica. Tydzień przed 18 urodzinami kolega mnie zaprosił na swoją 18-tkę, czy dwa tygodnie może. No i mi się nie chciało iść, ale w końcu poszedłem i i tak poznałem byłą żonę i i co? No, no, no i
Speaker A
tyle. Moja pierwsza dziewczyna ever. Jakaś taka, taka po poważniejsza. Po 15 latach się wszystko popieprzyło i taka historia.
Speaker A
I a ile ona miała lat wtedy? Też 18. No na rok młodsza, czyli tam z 17.
Speaker A
17 lat. No jezu, notujesz. [śmiech] No tak. Okej. No to, no po to jest ten, jeszcze mam poprzednie notatki z innych rozmów, bo już odbyłem z kimś. Będę przepisywał zeszycik sobie kupiłem i będę wszystkie, wszystkie.
Speaker A
Będziesz robił Excela i liczył statystyki, ile średnio po latach. Jezu, szanuję. Może nie po ślubie, po latach, bez przesady, ale nie. Jakie widzę, jakie wydarzenia są. Dobrze, dobrze. Jak zagregujesz dane, to potem możesz z tych danych wyciągać bardzo fajne.
Speaker A
Tak, to prawda. Będę mógł tak robić. Dobrze. Jaki to był rok? Pamiętasz mniej więcej?
Speaker A
Jezus Maria. No jak 15 lat temu. [śmiech] 2012, 12. Dobrze. No i [westchnienie] okej. Czyli się spotkaliście na 18 i jak wyglądał wasz związek na początku?
Speaker A
No całkiem okej. Ja jak to każdy związek, tak więc no tutaj nie mogę się do niczego doczepić.
Speaker A
Czyli wszystko dobrze, motylki w brzuchu. Jak szybko, jak długo związek, potem jak szybko ślub?
Speaker A
Jezus Maria, 2006. No 5 lat. Okej, czyli 5 lat razem i te przez 5 lat wszystko było okej. Nie było żadnych dziwnych rzeczy. Coś ciekawego się działo?
Speaker A
Nic takiego znowu wielkiego. Ja firmę budowałem dużą. Ona tam trochę pomagała i i tyle.
Speaker A
Ona była w twojej pracy jakby aktywna, że ją zatrudniałeś, coś takiego? Zatrudniałem ją normalnie na etat, ale to to taka by raczej miała ubezpieczenie. No ale tak, tak, bo wiesz, to jak w takich związkach do księgowej poszła tam coś tam porobiła,
Speaker A
więc te, te rzeczywiście dwie czy godziny dziennie coś tam coś tam się poangażowała, nie?
Speaker A
Ale żeby miała ubezpieczenie, to znaczy jakby trochę ją utrzymywałeś czy angażowałeś? Oczywiście, ja całą rodzinę utrzymywałem i to na całkiem dobrym poziomie. Facet.
Speaker A
No tak, tylko że czy ona się dokładała do budżetu czy... Okej, czyli powiem ci taką historię. Powiem ci taką historię. Ona sobie handlowała Oriflamem, nie?
Speaker A
Więc zarabiała te 50 czy tam 100 zł ileś. A do tego namówiłem, znaczy namówiłem, ja podróżowałem po Polsce, poznawałem ludzi, wiesz, Azbiro rosło i tak dalej. No i pojechaliśmy raz do Siedlec do takich znajomych. To jest Łukasz Milewski. On potem
Speaker A
organizował takie wielkie spędy tych motywacyjnych mówców. On tam ściągał tego faceta bez rąk, bez nóg, Jankowicza, coś tam, nie? I tak, więc ten później robił takie rzeczy, ale jego ówczesna partnerka czy żona, nie pamiętam, bo dawno z Łukaszem nie, nie
Speaker A
rozmawiałem, ona się angażowała w Oriflamea i to na takim bardzo poważnym poziomie. Tak już wiesz, te piramidki wszystkie była bardzo wysoko. No ją zaangażowała i ona się głównie tym zajmowała, tylko że po roku poznała inną konsultantkę od
Speaker A
nas z miasta. No i bardzo chciała być pod nią, więc ja się zapisałem, bo ona się nie mogła przepisać, więc ja się zapisałem, ona handlowała na moje konto, nie?
Speaker A
Więc tak, to to był jej zarobek i prowadziła biuro Oriflame dwa dni w tygodniu, tam po pięć godzin było otwarte i tam wiesz, przechodziły kosmetyki chyba we wtorek, można było je odebrać w środę też i i [parsknięcie] tym się zajmowała, więc
Speaker A
więc sobie zarobiła 200, może 3, 300 zł, jak już trzeba było zapłacić za to biuro, wynajem nieruchomości i tak dalej. Wiem, więc majątku z tego nie było. No ale przynajmniej tak się dokładała, że że dała mi spokój. W sensie ja sobie mogłem
Speaker A
pracować. Tak. [śmiech] A czemu tę historię opowiedziałem? Bo wyobraź sobie, teraz jesteśmy w sprawie o zwrot przekazanych darowizn. Tak.
Speaker A
Czyli wysłałem do sądu przelewy na setki tysięcy z tytułem darowizna, zgłoszone do skarbówki, wszystko ever. I wyobraź sobie, w odpowiedzi na ten pozew zostałem przez nią nazwany oszustem, że oszukuję skarb państwa, skarb podatkowy, ponieważ ona się zalogowała do swojego
Speaker A
konta i odkryła jakieś dziwne przelewy, że ja robiłem jej darowizny na tam dziesiątki tysięcy złotych. Tak, ale ona zauważyła przelewy, że z jej konta bankowego były robione przelewy do Oriflame tytułem mój numer konsultanta Kamil Cebulski i tak dalej, 63 zł.
Speaker A
tygodnie 48 za dwa tygodnie 112 wiesz takie takie drobne kwoty i to podał że ona to zauważyła, że ja musiałem jej robić te darowizny bez jej wiedzy i bez jej wiedzy Miałem login i hasło do konta i płaciłem tymi pieniędzmi za za
Speaker A
Oriflame i to najprawdopodobniej w celu oszustwa podatkowego. Czyli teraz [śmiech] masz sprawę rozwodową i są tam Nie, nie, nie, nie. Ja już jestem 5 lat po rozwodzie.
Speaker A
Aha. Znaczy okej. Nie, ale wiesz, trzeba teraz teraz masz sprawę teraz masz sprawę o te darowizny, nie? Ja założyłem sprawę jej o zwrot darowizn za rażącą niewdzięczność. Bo wiesz, jeżeli kobieta chodzi do do szkoły na policję, że masturbuje się
Speaker A
przy dzieciach, jeżeli Dobra, dobra, przepraszam, czekaj, czekaj czekaj przepraszam przepraszam. Wrócimy jeszcze, nie, przepraszam. Wrócimy jeszcze do tego, do tego, co, co się działo przy rozwodzie.
Speaker A
Jesteśmy jeszcze na początku związku. Dobrze, czyli 18 lat 5. Ona mówi, że się no trochę dokładała do budżetu domowego.
Speaker A
No ale jeszcze zanim pójdziemy dalej, opowiedz mi jak wyglądało, jak wyglądało, czekaj opowiedz mi jak wyglądało tło twojego życia rodzinnego.
Speaker A
Najpierw twoje, a potem żony. Jak wyglądało u ciebie w znaczy tło? Co to znaczy?
Speaker A
Jak to wyglądało relacje pomiędzy tobą, twoimi rodzicami, twoją bliższą rodziną? Pozytywnie miałem najlepszych rodziców na świecie.
Speaker A
Okej. Czy u ciebie nic? Wszystko, [parsknięcie] miłość w domu, wszystko dobrze i w ogóle.
Speaker A
Słuchaj, miałem miałem 16 lat nawet niecałe. Mama założyła działalność, bo, bo ja ja potrzebowałem ją prowadzić, więc wiesz, angażowała się, pieniądz mi dawała na to, wierzyła we mnie, motywowała mnie, wiesz i i nawet potem zatrudniałem całą rodzinę. To nie na
Speaker A
takiej zasadzie, że były pieniądze, tak i tylko trzeba było zrobić robotę, żeby potem dostać być może pieniądze, więc ojciec też się angażował, nocki brał przy przy drukarkach, gdy miałem drukarnię. i tak dalej. No naprawdę nie mogę, zresztą całe podejście do do życia
Speaker A
mam mam od ojca, tak że że trzeba pracować, dojść do czegoś i i tak dalej.
Speaker A
To i to dlatego nie dlatego, że ja chciałem mieć takie podejście do życia, tylko po prostu chodź tutaj, będziemy robić, a nie tam będzie nauczysz się czegoś, a nie jakieś tam szkoły czy jakieś tam pieprzenie.
Speaker A
Okej. Czyli kochając rodzina wspierające. Dobrze. A jak u niej było, jaka była relacja jej z poszczególnymi członkami jej rodziny?
Speaker A
Wiesz co? Na pozór chyba, chyba okej, ale potem jak jak już poznajesz drugą osobę, no to zbiegiem czasu wychodzą pewne fakty. Na przykład to, że nigdy nas nie odwiedzała jej dalsza rodzina, wujek, ciotka i tak dalej. Nie, coś dziwnego. Potem się, potem się, się
Speaker A
dowiadujesz, że, że to jest y [parsknięcie] taki typ rodziny, że właśnie masz dużo rodzeństwa.
Speaker A
Ale nikt cię nie odwiedza. I teraz kto jest czarnomowcą? Nie, ale to to po fakcie takie takie rzeczy wyszły, nie? Ale jeżeli całą rodzinę widzisz tylko na ślubie, a potem ani razu, to tak to no jest to tak trochę
Speaker A
podejrzane. Aczkolwiek no nie chciałbym za dużo takich tutaj rzeczy wyciągać nie? Jasne. A no no tak. A jak no jesze się chciałem zapytać, to jaka była jej relacja z ojcem i matką?
Speaker A
konkretnie wiesz co, ja wydaje mi się, że że odpowiednia, nie? Zresztą słuchaj albo tak po ślubie mieliśmy mieszkać przez dwa, trzy tygodnie na czas remontu u jej rodziców, nie?
Speaker A
Po dwóch dniach się wyprowadziłem. [śmiech] Ona ona, ona wyszła ze mną. Mieszkaliśmy u moich rodziców i to tak wiesz naprawdę kątem to to nie jest tak, że wiesz oddzielny pokój i tak dalej.
Speaker A
E i w sądzie jej matka zeznawała, że przez nie wiem pół roku trwał ten remont. Nie wiem tak wiem, że w listopadzie się skończył na kwietniu za czołem. Tak więc więc te pół roku mieszkaliśmy u rodziców i jej matka w sądzie zeznała, że przez
Speaker A
ten czas nie wiedziała gdzie córka mieszka. Dobrze. Okej, ale powiedz mi jeszcze dobrze. A jaką miała relacja z ojcem?
Speaker A
Jaką miała? Musisz, musisz, musisz zrozumieć trochę, trochę moje podejście. Nie chcę wchodzić w te szczegóły. Mogę ci mówić tylko fakty, które potem obronię w sądzie, w sądzie. Tak. Przyjedziesz przy piwku, ci mogę wszystko opowiedzieć, ale ten fakt o czymś mówi, jeżeli przez pół roku
Speaker A
matka nie wie, gdzie córka mieszkała. Tak tylko mówić, ale okej. Znaczy może tak. No dobrze, okej, to może sobie zapiszę kiedy indziej. Świetnie. Dobra, no to jest tak z ojcem, wiesz co? Ojciec, ojciec był bardzo fajnym człowiekiem. Y, no
Speaker A
niestety y zmarł. I na dobrą sprawę teraz w zasadzie łączę te fakty w głowie, że wiele rzeczy zaczęło się pieprzyć właśnie gdy gdy ojciec zmarł. I to i to i to faktycznie, bo jednak teściowa z teściem no odwiedzali nas w
Speaker A
domu tak nie wiem co co co dwa trzy tygodnie tak. A kiedy teść zmar ani razu więc no coś coś było, że że to jednak jednak ten facet wydaje mi się, że że trzymał tą rodzinę.
Speaker A
Tak. No. O, dobrze, dobrze. Także okej. Czyli się około 2021 spotkaliście, 5 lat byliście w związku, potem był ślub mniej więcej w 2008 roku. No i potem po ślubie było, rozumiem jeszcze okej i się problemy zaczęły właśnie, gdy zmarł
Speaker A
ojciec, mj więcej w tym którym roku? Oj, znaczy może niekoniecznie wiesz, że inaczej A kiedy zaczyna się łysina?
Speaker A
[śmiech] Kiedy zaczęły się problemy? No w tym momencie kiedy ją zauważamy. Więc właśnie kiedy zauważyłeś, więc mówisz nie przepraszam powiedziałeś dobrze ej zaczęły się problemy jak z Marten ojciec no wiesz co, ja też w swojej rodzinie widzę że ale wiesz nie niekoniecznie
Speaker A
niekoniecznie u nas w rodzinie ale ale ale jakieś takie oddalanie powiem ci to co ja myślę y urodził się drugi syn znaczy syn się urodził i moja była żona, o ile wcześniej mieliśmy takie podejście do życia okej budujemy dom edukacja domowa,
Speaker A
żadnych tam wiesz antysystemowo i tak dalej. Tak, gdy syn miał roczek, ona sobie wymyśliła, że założy działalność gospodarczą, będzie firmę prowadzić.
Speaker A
Wymyśliła sobie skład budowlany, nie? No, a syna chciała oddać do do żłobka. Teraz okej, teraz sobie pomyśl z takiego, takiej wizji życia, którą mieliśmy.
Speaker A
Tak, tak. mówiłem o tych, o tych jej zarobkach, nie? Ta, tam nawet 300, 500 zł, 1000 tylko, o na przykład moja córka pierwsze urodziny miała w Zambii.
Speaker A
[odchrząknięcie] Jak miała półtora roku to spędziliśmy ten czas w Las Vegas, a drugie urodziny Tajlandia.
Speaker A
Trzy miesiące poza krajem, wiesz, całe jej zarobki to nawet nie starczyłyby na pokrycie jednej wycieczki tej jej.
Speaker A
części za siebie. Tak więc to to to jest taki taki wkład w życie rodziny. I teraz tak z takiego życia, gdzie podróżujemy dużo poza systemem w najróżniejszych dziwnych miejscach, wiesz, budujemy szkołę w Zambii, wiesz, w Tajlandii też na Filipinach się
Speaker A
angażujemy w jakieś tam sierocińce, nie sierocińce. z takiej z takiej wolnej rodziny nagle powstało marzenie, ona chce założyć działalność gospodarczą.
Speaker A
I to nawet nie chodzi o tą działalność gospodarczą, tylko założenie składu budowlanego takiego, gdzie trzeba być na miejscu i zarządzanie w nim w taki, a nie inny sposób.
Speaker A
to jednostronnie jak jak gdyby zmieniła układ czy układ no to jak sobie wyobrażaliśmy i pójście przez życie, że z edukacji domowej oddajesz dziecko do żłobka jak maroczek po to, żeby żeby se jakąś tam działalność prowadzić, kiedy ci totalnie
Speaker A
nie brakuje pieniędzy, nie? I to ja ja ja wtedy tego tak nie zidentyfikowałem. Oczywiście było wiesz dyskusje i tak dalej, ale skoro ona tak, no to ja zrezygnowałem z pracy. Znaczy zrezygnowałem, działalność gospodarczą prowadziłem, ale zawsze z domu. Powiedzmy, wydelegowałem
Speaker A
sporą część obowiązków tak, żeby żeby nie jeździć i i awansowałem kilka osób, nazwijmy to, ale awansowałem. No może ja bardziej dupy dawałem w pracy i moje kochane dziewczyny z roboty wzięły obowiązki na siebie i okazały się w tych obowiązkach
Speaker A
lepsze ode mnie, przez co ja trochę zwolniłem i po prostu zostałem w domu i zajmowałem się dziećmi, nie?
Speaker A
No ja [odchrząknięcie] powiedziałem: "Nie dam, nie dam dziecka do do żłobka". I siedziałem w domu, zajmowałem się synem dopiero jak miał tam trzy lata.
Speaker A
Czy czy czyli trochę to poszedł do do tego samego przedszkola co co córa. No bo prywatne fajne przedszkole ma na naprawdę fajnie tam czas spędzał te trzy cter godziny się z kimś bawiąc w ciągu dnia nie?
Speaker A
[wciągnięcie powietrza] Okej, czyli nagle żona sobie wymyśliła, że założy firmę, a ty żeby do tego się dostosować, to ty zostałeś w pewnym sensie, no trochę się opiekowałeś firmą, ale zostałeś głównie takim ojcem w domu.
Speaker A
Znaczy wiesz, moje moja inaczej moja działalność wtedy, no to co weekendy, no to azbiro rozjazdy, no to co co drugi weekend poza domem, no to są weekendy, tak? A tak to no to co? Włączam komputer, odpiszę na maila. No to wiesz,
Speaker A
to to nie jest jakaś taka wiesz rzecz, którą nie możesz robić. Tak ja jak syn uśnie czy czy jak pójdziesz nam na plac zabaw to sobie możesz tam z kimś rozmawiać przez telefon. A na dobrą sprawę to to była taka moja wtedy
Speaker A
robota, utrzymywać pozytywne kontakty z różnymi ludźmi i ciągnąć ten ten wagon. Na szczęście ten wagon już był na tyle duży, że miał i nie tyle wagon, co co też lokomotywę miał i i firma się tak w tak bieżących administracyjnych
Speaker A
rzeczach no sama zarządzała w pewien w pewnym stopniu. Tak. No tak. Tak. jak już się stworzy dobrą firmę i już wszystko jest miejsce na swoim miejscu, jakiś samograj, to potem to już idzie i można właśnie jakiegoś menadżera wynająć, a samemu mieć trochę
Speaker A
więcej czasu. Wiesz co, jeżeli twoja mentalność na to pozwoli, to to nie był scenariusz, który ja chciałem.
Speaker A
Y, ja nie za to, był scenariusz, któremu się podporządkowałeś, bo jak teraz, ale wiesz co, to inaczej nie chciałem się porządkować. Ja walczyłem z tym, wiesz, tylko tak ci powiedziałem, moje dziewczyny przejęły obowiązki ode mnie, bo ja dawałem dupy, rozumiesz? Szef dał
Speaker A
dupy, to one zaczęły to to robić. Ja sobie w zasadzie po roku, dwóch, trzech, kiedy kolejne obowiązki, że tak powiem, ja miałem potężne wyrzuty sumienia, że że ktoś musi robić moją robotę i tak dalej i tak dalej, ale z tego
Speaker A
wszystkiego [śmiech] na dobrą sprawę te ta sytuacja pomogła mi w firmie i to bardzo.
Speaker A
No to dobrze. To dobrze. No i co się działo potem? Zostałeś w domu z dziećmi.
Speaker A
No co jak nie masz żony przez jakieś 9 godzin do 10 dziennie, no bo wiesz tam skład był otwarty tam osiem czy czy dziewięć plus dojazdy i tak dalej. W soboty też tam trochę krócej, ale też y i
Speaker A
a w niedzielę odsypiała. No to wiesz, to to no nie ma szans na na przetrwanie, wiesz. Rok dwa to to jeszcze w miarę okej, no bo jednak rozumiesz, że to jest ten start, trzeba się przyłożyć i tak dalej i tak dalej,
Speaker A
ale jeżeli druga strona wiesz ciągle siedzi w tej firmie i mówi, że nie ma kogo zatrudnić, nie ma pieniędzy na zatrudnienie, a a ty zarabiasz potężne pieniądze, to mówisz: "Okej, to masz tu 5000, wtedy to była średnia krajowa.
Speaker A
Będę ci dawał 5000 co miesiąc do tego biznesu. zatrudnij kogoś, żebyś nie siedziała tam 10 godzin, tylko cztery.
Speaker A
Ale nie, nie, nie, nie, nie, [śmiech] nie. [westchnienie] Okej, dobrze. Wiesz, podobnie ja też ja jak się buntowałem, no bo no bo wiesz, opiekować się się dzieckiem, tutaj ojciec dużo do mnie przychodził, pomagał. No ale też trzeba było jakiś obiad ogarnąć, jakieś
Speaker A
tego typu rzeczy. że ona ciągle wiecznie problemy, że tam wiesz, nie, że prania to to jest tyle, nie? No bo to jest proste wrzucić do pralki, tylko trzeba pamiętać, potem wyjąć, potem przełożyć, potem powiesić i uprasować.
Speaker A
To wiesz, to to nie nie tyle, że ci czas zajmuje, tylko to jest jedna kolejna rzecz do pamiętania, że co godzinę trzeba zrobić. To to to mnie to mnie rozwalało wtedy. To mówię: "Okej, ogarniasz to czy nie ogarniasz?" Nie, no
Speaker A
to zatrudnijmy pomoc domową, nie? [śmiech] W końcu tam przyszła jakaś jakaś jedna dziewczyna, to jej się nie podobała, potem druga się dziewczyna nie podobała, potem trzecia, no dobra, ta już była w miarę okej, no ale y powiedzmy zaoferowała jej takie pieniądze, że że
Speaker A
tamta nie chciała znowu pracować. Ja mówię: "Czemu nie zapłacimy jej po prostu średniej krajowej i niech przychodzi na 8 godzin?" Fajna jest.
Speaker A
Okej, jest popyt, no to podasz te, też się znajdzie, nie? Ja więcej jak tam x złot nie zapłacę, bla bla bla. No ale wiesz, no i takie to jest, wiesz, oddalanie się od siebie powolne, nie?
Speaker A
Okej. No właśnie, czyli co się działo potem? Oddalanie się od siebie powolne. Co dalej?
Speaker A
Co dalej? No potem, rozumiem, to był początek problemów, to, że zakładanie firmy oraz śmierć jej ojca.
Speaker A
Wiesz co, ja nie chciałbym tego tak nazywać, że to był początek. To może były jakieś symptomy yyy, które postfaktum ja widzę yyy czy zwracam na to uwagę. Nie powiedziałbym, że że że to były problemy. Bardziej bym uogólnił te
Speaker A
problemy i że to była pewna zmiana stylu życia, bycia, planów na przyszłość. Bo jeżeli ci ktoś mówi, że edukacja domowa, robimy dzieci, będą w edukacji domowej, okej, a ja ogarniam hajs i i w ten sposób idziemy przez życie, y, no to
Speaker A
wiesz, no nie można tego tak robić i roczne dziecko do do żłobka, skoro już się wcześniej tak umawiało. Więc to była zupełnie jednostronna zmiana planów życiowych.
Speaker A
A czym ta zmiana była spowodowana tutaj naprawdę trudno mi powiedzieć. Mam pewną pewne, że tak powiem, teorie czy przypuszczenia.
Speaker A
A bo to co ty w twojej zapowiedzi powiedziałeś, to mi się tak troszeczkę może nie chcę powiedzieć nie spodobało, ale ale zainteresowało, że już z założenia wchodzisz w te historie po to, żeby się zabezpieczyć. żeby ludzie znali pewne te
Speaker A
i żeby mogli potem podjąć jakieś decyzje, żeby tak nie było. Tak, że żeby to to jest zawsze fajne, nie? Wiedzieć jak sprawy mogą się potoczyć, bo wtedy możemy coś inaczej zadecydować.
Speaker A
Tylko problem, znaczy problem, specyfiką ludzi jest to, że bardzo często zbyt dużą wagę przywiązują do własnych decyzji i zwłaszcza mężczyzn. My my wiemy, że wszystko możemy zrobić, jeżeli tylko podejmiemy dobre decyzje.
Speaker A
A często jest tak, że większy procent nie zależy od nas niż zależy. Okej. Do czego, do czego zmierzam? A jesteśmy jeszcze młodzi, ale ja na przykład już dostrzegam jakieś rzeczy w ciele mi nie działają.
Speaker A
Nie tak fizycznie. Na przykład mam zwyrodnienie w nadgarstkach i tutaj palec mi często drętwieje. 20 lat temu.
Speaker A
No trudno by powiedzieć, że okej, starzejemy się, wiemy, że pierwsza część ciała nam wysiądzie. Okej, dobrze przejdź od razu do tego, bo już bo to to jest ważna przenośnia, nie?
Speaker A
Czyli z wiekiem mamy jakieś kontuzje i tak dalej, i tak dalej, ale nasz mózg też doskwiera jakiś zmian. Tak mamy te starzy ludzie, no to są pewni specyficzni i tak dalej. demencja i tak dalej. I o ile nasze ciało może zawieść,
Speaker A
nasz mózg też zawodzi. I moja mama zmarła na raka mózgu. Wyobraź sobie, że miałem taką historię, że miała afazję mowy.
Speaker A
Pewnego dnia obudziła się i mówi na przykład książka, a chciała powiedzieć krowa. Mało tego, ty jej mówisz to, a ona nie rozumie. Ona myśli, że mówi dobrze, a ty jesteś wiesz i po operacji, kiedy spuścili jej jej jej krwi trochę
Speaker A
trochę z mózgu i zluzowało, tam nie było ucisku, nagle wszystko wróciło do normy. I to doświadczenie [westchnienie] daje mi pewne przemyślenia, że z wiekiem ludzie też się zmieniają i te zmiany niekoniecznie w charakterze są związane z jego poprzednimi doświadczeniami,
Speaker A
tylko z głupim pieprzonym uciskiem, bo to nie jest tak, że że my od razu się kapnęliśmy, wiedzieliśmy, że z mama jest coś nie tak. Za bardzo reaguje niekiedy, wiesz, jakieś takie dziwne zachowania ma. Dopiero jak ta afazja wyszła, jak
Speaker A
już rak był dosyć spory, po operacji wróciło do normy. I teraz tak, ludzie się zmieniają i czasami części odpowiedzialne za emocje, za logikę.
Speaker A
Mhm. W ostatniej opinii biegłego psychologa zauważył mój psycholog w mojej byłej małżonce zaburzenia empatii.
Speaker A
Nie chcę wchodzić tutaj publicznie dalej. Czy to jest związane z jakimś zaburzeniem typu [odchrząknięcie] narcyzm? Tak, z jakimś zaburzeniem typu nie wiem dwubiegunówka, z jakimś z jakimś border dislik border line disorder, tak? Nie wiem, ponieważ to to jest stwierdzenie biegłego
Speaker A
psychologa, nie psychiatry, tak? Yyy, natomiast to już coś mówi w jakim kierunku i dlaczego pewne sytuacje się potoczyły.
Speaker A
Czyli po prostu się ona uważa, że troszkę się zmieniła. Znaczy ja tak ja ja tak uważam. No bo wiesz, masz 20 lat, okej, chcesz iść przez życie, edukacja domowa, bla bla bla bla bla, a nagle nie. Priorytety są
Speaker A
inne. Założyć firmę, wiesz, jakiś tam sukces zawodowy jakiś. Dobrze. No wiesz, ja patrzę się na to z redpillowej perspektywy. No właśnie szukam takich rzeczy, które się, które mogły doprowadzić do tego jak taki redpilowy detektyw. No i właśnie widzę,
Speaker A
że jest takie pewne No właśnie no ona można tutaj powiedzieć, że problemy się zaczęły od tego, że nie zdałeś tego, co Redpil nazywa shit testem, czyli że kobieta ci przychodzi, mówi ci słuchaj ja coś chcę, a ty jej nie mówisz nie. Ty
Speaker A
nie zakładasz firmę, przepraszam, jakie ty masz założenie firmy? Ja tu jestem od zakładania firmy. Nie, nie, nie, nie będziemy tutaj żadnego syna do żłobka.
Speaker A
No co ty? Tak, ty chcesz dziecko porzucić, żeby załadać firmę. Co ty kobieto mówisz?
Speaker A
No ja ja ja się słyszę na takie rzeczy i tak tak to widzę. Okej.
Speaker A
Czekaj. Nie zdałem shit testu. To znaczy, że że co? Nie zachowywałem się tak jak ona chce.
Speaker A
Nie odwrotnie. Zachowałeś się tak jak ona chce i nie powiedziałeś jej nie, że ona wymyśliła tą firmę. Wiesz co, moim zdaniem może też z tego powodu, że wiesz, czuła się źle w twoim cieniu, że tak to nazwę jako przedsiębiorcy, który
Speaker A
zarabia dużo i też chciała w jakiś sposób tak głupio tak ci dorównać na tym samym polu, co co jest trochę bez sensu.
Speaker A
Moim mogło tak być. Mogło tak być. Znaczy wiesz, ja ja nie rozumię całego całej tej tej pogoni za sukcesami. Ja jak widzę człowieka z firmą, to bo masz sukces. No bo może może niekoniecznie współczuję, ale wiem jaki to jest ciężar.
Speaker A
odpowiedzialności i wiesz, no wiesz, no bogaci ludzie też mówią, że pieniądze nie mają znaczenia. No ale dlatego, żeby to wiedzieć, trzeba być bogatym. Tak więc patrzę się na pierwszy ten, że właśnie znaczy no tak, no nie zdałeś tego testu. Gdybyś powiedział, no
Speaker A
gdybyś powiedział, no nie, przepraszam, nie będziemy tak zmieniać życia, to może by się to wszystko nie to, że nie wydarzyło, nie, że jakaś twoja wina, bo tak jak mówisz, że życie się zmienia trochę i w ogóle, ale no ale właśnie
Speaker A
patrzę tutaj. Okej, dobra. I co dalej? Czyli ona ma tą firmę, ona tam gdzieś jeździ, dużo czasu spędza, no trochę sobie z tą firmą z tego co nie radzi, bo tam chce nową osobę i nawet No ty oferujes, że jej dołożysz do tego do tej
Speaker A
firmy. Na na rozkręcenie przekazałem jej moją spółkę. Ta tam wiesz, było trochę komputerów, biurórek i tak dalej, wiesz, pieniędzy jej też trochę dałem. No bo wiesz, motyw był taki, że ona tam cały czas pracowała, ale wypłaty to ona nie
Speaker A
przynosiła przez pierwsze d lata, nie? [wciągnięcie powietrza] nawet nawet później nie przynosiła, tylko wiesz, wyszły tam różne różne inne inne rzeczy, wie, więc przez cały ten czas nie dość, że ja musiałem się dziećmi zajmować, to jeszcze rodzinę utrzymywać nie?
Speaker A
Okej, dobrze. No i co dalej? Czy jest ta firma? [odchrząknięcie] Firma i kiedy ten rozwód nastąpił?
Speaker A
Czy jeszcze jakieś perypetie były międzycz? Wiesz co, perypetia, nie wiem w którym to to było roku, przed pandemią, nie wiem, 18 może, może 19, nie pamiętam który rok. Ale słuchaj, przynosi ci kobieta na walentynki bukiet czerwonych róż od wspólnika
Speaker A
i stawia na stole. Więcej chcesz wiedzieć? Domyślam się. No ale powiedz. [śmiech] No, no nie, ja tylko mogę opierać się na faktach. Tak.
Speaker A
Okej. Czyli podejrzewasz, że coś więcej było za tymi kwiatami, wiesz? No oczywiście to tylko przyjaciel bla b pla. No wiesz, znajomy, o który się nie musisz martwić.
Speaker A
Okej, dobrze. Pojawiły się, pojawiły się kwiaty od znajomego. Okej, okej. Kwiaty od znajomego, o którego się nie musisz martwić. Dobrze, dobrze. No i co dalej?
Speaker A
Co dalej? Znaczy wiesz, no od faceta, z którym spędzała cały ten czas w takim sensie się pracy, tak wiec mieli wspólne przedsięwzięcie, mieli wspólne cele, więc pewnie se tam zaczęli gadać, wiesz, dużo czasu spędzali, wiesz, jeden powiedział o swoich problemach i tak
Speaker A
dalej. No i słuchaj, kiedy to wszystko wyszło, no to żona tego wspólnika postanowiła się rozwieść.
Speaker A
Co? No to, że moja dostawała od niego kwiaty. Tak. A okej. A on był żonaty też?
Speaker A
Tak, też był żonaty oczywiście. Tak. No to kiedy kiedy jego żona się o tym dowiedziała, ona ona się powiedzmy dowiedziała trochę szybciej niż ja, to wzięła z nim rozwód. Tak.
Speaker A
A ja ja okej wziąłem rozwód tylko mentalny w głowie i i zacząłem myśleć ja jak te sprawy rozwiązywać d powodu samych kwiatów czy tego co być może za tymi kwiatami się już działo to znaczy ja byłem w 100% przekonany to
Speaker A
to jest wiesz to to to nie jest takie okej okej ja to natomiast wiesz po co robić aferę wiesz dzieci dzieciom psuć nie wiadomo Co?
Speaker A
I wiesz co? I się przygotowałem. Przygotowałem się całkiem fajnie. Tak więc do przygotowałeś się do czego?
Speaker A
Rozwodu. Do rozwodu. No przezorny, zawsze ubezpieczony. Tak. I właśnie wiesz co, wspaniale, że to powiedziałeś. To jest jeden, no w pewnym sensie błąd mężczyzn, jakie robią, ale no nie do końca błąd, bo nie są do tego przyzwyczajeni. A ty
Speaker A
jako przedsiębiorca, czyli ten człowiek, który właśnie y no już walczyłeś z machiną urzędniczą i walczyłeś z innymi przedsiębiorcami, to ty to ty widzisz, jesteś tą osobą, o, jest jakiś problem, może być w przyszłości. Jak teraz nad tym spędzę
Speaker A
trochę czasu, to ten problem w przyszłości będzie o wiele mniejszy. Tak. Tak. I wspaniale. I mężczyźni powinni tak robić, ale ale nie robią. No ale też z drugiej strony no ciężko ich o to oskarżać, no bo kto kto się
Speaker A
przygotowuje, kto idzie do ślubu przygotowując się do rozwodu. No ja was y dzisiaj proponuję każdemu, tak? Aczkolwiek powiem ci tak, ja jak byłem mały, robiłem test na autyzm i [odchrząknięcie] pamiętam, że mi brakło jednego punktu.
Speaker A
Jakbym zdobył jeden punkt więcej, no to miałbym stwierdzone. Tak. To byś zdał. To byś zdał. Okej.
Speaker A
Powiedzmy, że emocje inaczej procesujesz. rzeczą, która mną wiesz głównie no łapiesz o co chodzi. Tak więc nie wiem czy był podobnie ten test, ale rozumiem.
Speaker A
Stanąłem w podobnej sytuacji, wiesz i wtedy zacząłem rozmawiać z różnymi ludźmi, dowiadywać się. yyy a że akurat jestem w takim środowisku, gdzie mam setki, no, bogatych ludzi, którzy z niejednego tam pieca chleb jadli prawników i wszystkich, wiesz, yyy i tak
Speaker A
dalej, no to się trochę podowiadywałem, porobiłem pewne kroki, pozabezpieczałem się. Yyy, może nie do końca tak, jakbym sobie to wiesz, yyy, idealnie, bo jednak i majątko, na przykład majątkowo straciłem trochę na rozwodzie, ale to są wiesz w granicach
Speaker A
kilku procent majątku, a nie a nie połowy czy czy czy większości. E, natomiast jedną z pierwszych rzeczy, jaką zrobiłem, to nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie będę utrzymywał całej rodziny i proszę się tutaj dokładać po połowie, nie? I
Speaker A
to de facto, to de facto spowodowało dalsze tok, bankructwo jej działalności. najprawdopodobniej to spowodowało. Y, no bo wiesz, jak już musisz dostarczać te 5 6000 co miesiąc, no to wiesz, to nagle ta firma, która no ma jakieś zyski i sobie je może może
Speaker A
inwestować, odkładać i tak dalej, no to nagle jest wysuszana, wysuszana, wysuszana. No właśnie. Okej, czyli tak, czyli przyszły te kwiaty, ty od razu wchodzisz taki, o, coś jest raczej nie tak, lepiej się przygotowywać i od tego momentu też
Speaker A
powiedziałeś, dobrze, to teraz zacznij się dokładać też powoli do budżetu rodzinnego. Tak, tak. Wiesz co, ona, ona sama zresztą wyszła z tym i zbierała paragony, jak coś kupowała dla rodziny. Ja tam głównie płaciłem rachunki, no bo wiesz, ona tam
Speaker A
jechała do jechała do te do tego składu, wracała, to od razu sklep odwiedzała i wiesz, żarcie kupowała.
Speaker A
I co się działo dalej? No i nic. No i sobie sobie żyliśmy kilka lat, wiesz, jako jako dwie oddzielne indywidualności.
Speaker A
Noż w końcu z tej sytuacji ja przynajmniej jestem przekonany o tym, to jest moja opinia, że bankructwo i trudna sytuacja finansowa mojej byłej małżonki spowodowało to, że coraz wiesz chciała więcej pieniędzy ode mnie. Ja ja ja nie chciałem jej dać. Y ponieważ ona
Speaker A
miała ja jej dałem moją starą spółkę, której nie używałem już. Nie, ale ona to przejęła, zrobiła se tam, wiesz, wszystkie rzeczy, ale ja byłem ciągle w banku zarejestrowany, no bo ona tam zapomniała mnie wykreślić, że miałem upoważnienie do do kont bankowych. Ja
Speaker A
nawet się tam nie logowałem, straciłem, wiesz, ważność tego konta, bo to trzeba było jechać, odblokować cudawianki. I nagle na przykład ci przychodzi SMS, że windykacja prosi o kontakt. Spółka taka taka 70 000, dług 14 dni.
Speaker A
[śmiech] No to ja dzwonię do tych windykatorów, mówię dzień dobry, jestem starym prezesem, nie jestem już tam prezesem od iluś tam lat, a ten ten dług jest nowy, ale z ciekawości o co chodzi.
Speaker A
No i właśnie mi pan wytłumaczył, tak, że, że jest jakieś tam zajęcie komornicze i to się akurat dziwnie stało z tym, że mieszkaliśmy sobie razem w domku, ale dom jest duży i moja była małżonka chciała go podzielić, że chciała mieć
Speaker A
oddzielne wejście, nie, że ja sobie będę mieszkał na dole, ona na górze. Tak, tak, tak mówiła przy rozwodzie.
Speaker A
że że spoko, dogadujemy się, są są jej zeznania, on będzie na dole mieszkał, ja na górze i tak dalej.
Speaker A
I wtedy ja mówię: "Po co to tak? Co mi wisi? Którędy ty wchodzisz, nie? Czy wchodzisz tędy? Po co, po co inwestować pieniądze? Przecie mówię, wydasz 20 000 na jakieś tam, wiesz, schody, drzwi wykuwać, no po cholerę? Nie,
Speaker A
nie, nie, spoko, poradzę sobie. Nie mówię nie 10 000 tam na pewno mniej, bo to tylko licznik od prądu i drzwi z ze trochę betonu. Nie no okej se rób. No ale tema ucich. Jak przyszły problemy finansowe, to przyszła do mnie, że albo dam jej 100
Speaker A
000 zł, albo mnie wyrzuci z domu. Okej. No to ale nie nie tylko wyrzucić z domu. Nie tylko wyrzucić z domu.
Speaker A
Albo jej dam 100 000, potem w negocjacjach zeszła, że połowę z tej kwoty, że ty na tyle wycenia remont.
Speaker A
[śmiech] Ja za prawie tyle domno wykupiłem w lesie, a ona chciała tylko wiesz drzwi i licznik wstawić, nie?
Speaker A
Mhm. E, no i kuchnię jeszcze musiałaby sobie zrobić. Tylko wiesz, ten remont by prowadziła ona i jej firma, która taka była kwazi budowlana, nie? Ja podejrzewam, że to by były pieniądze po to, żeby raz zrobić remont, ale żeby to
Speaker A
była też inwestycja, która zatrudniłaby jej firmę, która by spowodowała spłacenie dużej kwoty z tych z tych 70 000, nie?
Speaker A
To było dlatego tak cena była taka wywindowana, ale powiedziała, że albo dam jej 100 000 zł, potem połowę z tego, tak że że to no to na pół sfinansujmy, jak już nie chcesz całości, nie?
Speaker A
Albo złoży sprawę do sądu i będę sobie w sądzie oglądał, jak się masturbuje przy dzieciach. Przy dzieciach? Nie, nie, nie przy dzieciach. jakieś takie tak takie jak sobie czepię w czepę fujary czy czy coś takiego.
Speaker A
Więc ja mówię okej [śmiech] ciekawie. Do tej pory prokuratura prowadzi śledztwo gróźb karalnych z tego względu. Nawet już chyba dwa razy umarzała, ale wygrałem kolejne umorzenie chyba z dwa tygodnie temu czy trzy, że że dalej prowadzą. Więc tak czy siak
Speaker A
będzie oskarżona za groźby karalne. No wymuszenie, no bo mówi dawaj kasę albo No tak. Znaczy wymuszenie No to no ja inaczej wymuszenie jest okej. Dawaj kasę albo cię wyrzucę z domu. Okej, nie ma problemu. To zajebiście oczywiście. Kto nie chciał?
Speaker A
Znaczy nie, to to jest zgodne z prawem, bo wiesz, ja prowadząc duże interesy zrobiłem dom, że zbudowałem dom na jej działce, więc i na nią jest dom.
Speaker A
A jeszcze na nią, no jej dom to jest w ogóle tak, ale słuchaj, ale ja i tak jestem zabezpieczony i te pieniądze odzyskam, większość odzyskałem, bo ja robiłem nakłady, tylko to jest po prostu nie z podziału majątku, tylko wiesz, z z
Speaker A
włożonych nakładów. To to są tylko to jest tylko czas. Ale wiesz, to było moje ubezpieczenie na czarną godzinę, gdyby moje działalności po, wiesz, a ja też miałem i komorników pewnym czasie miałem długi na setki tysięcy, powychodziłem z tego i tak dalej. Teraz, teraz to, teraz
Speaker A
to, teraz to jest marzenie, tak w jakiej sytuacji jestem teraz. Ale nie idziesz przez życie planując, wiesz, że zachowasz 100% majątku. Trzeba na trudne sytuacje też odkładać i się zabezpieczać. jedni się zabezpieczają w tym na przykład, że robią wspólnoty
Speaker A
majątkowe, robią oddzielność. Większość majątku i tak miałem po różnych fundacjach i spółkach, ale mówię nie na chociaż część tego, co trzeba wziąć, ale i tak mam roszczenia do niej, które są teraz prowadzone, więc to to nie jest tak, że to jest stracone tylko
Speaker A
[parsknięcie] tylko przez przypadek. Więc to było jak najbardziej, ale słuchaj, to było jak najbardziej legalne. Ty możesz powiedzieć: "Albo dajesz mi 100 000, albo nie wiem, nie ugotuję ci obiadu." To, to jest legalne. Może i to jest legalne nawet albo złożę wniosek o
Speaker A
eksmisję do sądu, ale nie można, wiesz, uwzględniać albo dasz mi 100 000, albo opublikuję twoje nagrania, jak się masturbujesz, czy czy jakieś takie, wiesz, rage coś tam, coś tam.
Speaker A
Dobra, dobra, dobra, dobra. A których zresztą nie miała? [śmiech] Tak rozumiem. No oczywiście. No. No jak się nie działo, no to jak miałem mieć.
Speaker A
Dobra. No nie, nie, nie. Słuchaj, no słuchaj. Uprawiasz seks z różnymi ludźmi, no to wiesz, wiadomo gdzie tam jest kamera i jaki fragment wytną, ale okej, ona to zeznała, że tego nie ma, że to nie istnieje.
Speaker A
Ciekawe, pod przysięgą. Rozumiem. Dobrze, no to okej. I czy rozumiem, że od tego momentu już się zaczęły jakieś już się rozwód zaczął czy coś takiego? Jak to wyglądało? Co dalej?
Speaker A
Grozi ci o te 100 000? Co dalej? No tak mniej więcej jak jakoś wtedy postanowiła, wiesz, złożyć papiery. Ja znaczy nie, nie, nie, nie, nie, nie.
Speaker A
Rozwód to to, to już był z dwa lata prz wcześniej. A no to dziękuję, że to pominąłeś.
Speaker A
Dobrze. No super. Jak to z dwa lata wcześniej był rozum? No to no to czekaj, czekaj. Zaczyna się, okej. Zaczęliście przygotowanie do pocencjalnego rozwodu.
Speaker A
No bo przy tych kwiatach y no ale ty mówisz, że że się jeszcze dokładała do rodziny. To kiedy to się zaczął ten rok?
Speaker A
To jest ona mówi, że bankrutuje. Kwiaty to jest kwiaty to [odchrząknięcie] jest luty 2018 albo 19.
Speaker A
Jakoś tak niedługo przed pandemią. Okej. Rozwód jest 2001 albo 2002. Wiesz, w 2001 złożył, a w 2002 był już prawomocny. na jednej rozprawie bez żadnego problemu.
Speaker A
2022 21 22 chyba tak ctery lata minęło. Okej cztery. No no tam piąty idzie, nie? C dobra, bo zaczyna się, bo [odchrząknięcie] ty mówiłeś, że były te kwiaty, zaczynałeś przygotowanie do rozwodu. Kiedy był ten rozwód? Jak żona najpierw zaczyna bankrutować, czy to
Speaker A
obok było? Jeszcze żyliście razem? Jak to wyglądało? No to właśnie jak już zaczyna bankrutować to wtedy był rozwód.
Speaker A
Ta. Znaczy nie nie wróć. Nie nie nie nie. No to powiedz mi rozwód był wcześniej. A jak zaczęła bankrutować to to zaczęła grozić mi tym tą eksmisją i złożeniem oficjalnie papierów o rozwód.
Speaker A
Okej. A to pytanie, że żona dokłada się do rodziny, że żądasz się dokłada do rodziny. To było po rozwodzie czy przed rozwod przed rozwodem. przed ze dwa lata przed rozwodem właśnie ja jak już tak te kwiatki powychodziły, nie?
Speaker A
Zresztą ona ona ona w tamtym czasie miała całkiem dobry okres, bo to był okres pandemii, więc budowlanka wtedy naprawdę taka jak jej budowlanka, nie mówię o tej wielkiej budowlance, ale taka jak jej budowlanka, no to naprawdę miała złote czasy wtedy, ale to tylko
Speaker A
rok trwało czy dwa, więc myślała, że jest gwiazdą, nie? Okej, czyli rozwó 2020, potem ma te problemy, potem są te długi.
Speaker A
Dobra, no to okej. No to co się działo wtedy przy rozwodzie? Jakie rzeczy teraz? Teraz już możesz pogadać chyba o tym, co głównie jest. No to dawaj o kwiatkach. Dawaj o te kwiatki. Co teraz chcesz powiedzieć? No, ale nie, nie. Co co znaczy rozwód był
Speaker A
okej? No złożyła pozew, poszliśmy na jedną rozprawę. Sędzia powiedział: "O, jaka zgrana para. Yyy, żeby każdy się tak rozwodził". Yyy, ale nie mieliśmy żadnego świadka, to tam ona jakiegoś świadka wzięła. Korespondencyjnie składał zeznania, żeby nas nie angażować drugi raz na na salę sądową, więc nie,
Speaker A
rozwód był spoko. Okej, czyli sam rozwód był spoko. Jak podział, dogadaliście do podziału majątku jakoś?
Speaker A
Wiesz co, nie mieliśmy żadnego wspólnego majątku. A okej, czyli nie rozdzielność majątkowa. Wiesz, po dwóch latach małżeństwa, jak już przechodziłem na spółki, no to zrobiliśmy rozdzielność majątkową, dlatego mój majątek jest bezpieczny.
Speaker A
Okej, czyli od początku. Okej, czyli okej, majątek. majątek jest okej, dobrze. No nie, ja ja sobie teraz wiesz co, bo ja część domu zbudowałem w ten sposób, że nakłady ja zainwestowałem, a część dałem jej darowizny, więc są dwie rozprawy. O
Speaker A
zwrot nakładów i o zwrot darowizny zarażącą niewdzięczność, nie? Okej. No właśnie. To jakie masz te sprawy teraz? Czyli, czyli tak był rozwód, było okej, a potem zaczęłaś firmę bankrutować i ona przyszła o te 100 000.
Speaker A
No okej. I chcesz ze szczegółami, żebym ci od tego momentu zaczął opowiadać? No [śmiech] i dawaj. Tak, daj. No dawaj.
Speaker A
Jakie były rzeczy? O Jezu, to będziemy godzinami tu siedzieć. No to trudno. Wchodzę, wchodzę w jakąś wchodzę w moje mój katalog ze sprawami, żeby ci aktualne rzeczy powiedzieć.
Speaker A
113 postępowań sądowych. Znaczy wiesz, ile z nich, ile z nich ona zainicjowała, ile ty?
Speaker A
Ona chyba trzy, może cztery. Ale jeszcze jeszcze tak to nie to ja. No ona ona tylko trzy. Ale znaczy to są postępowania w sądzie i zawiadomienia pr do prokuratury. O, okej. To to nie są tylko Okej, czyli ty jak ona coś powiedziała,
Speaker A
to ty od razu szedłeś i rozbierałeś sprawy w prokuraturze. Tak. Tak, tak mi podpowiedziało wiele osób związanych z policją, z różnymi takimi organami prokuratorskimi, sędziami.
Speaker A
Znam wielu sędziów, znam, znam kilku prokuratorów, więc to, to nie jest tak, że wiesz, jestem jakimś tam z boku siedzącym człowiekiem.
Speaker A
No tak. i wygrałem sprawę opówienia na przykład. I teraz pytanie, większość z tych spraw, na przykład tu, tu widzę z 12 folderów, to są jakieś takie wnioski związane z dziećmi, nie? Na przykład o zgodę na wyjazd za granicę, wiesz, to to są
Speaker A
naprawdę takie takie takie drobne rzeczy. Zgodę na wyjazd za granicę? Musiałeś iść do prokuratura, żeby móc wyjechać z dziećmi. Do sądu wniosek o zgodę zastępczą, bo ona znaczy o móznie jak to wyglądało z dziećmi, jak się rozwodziłeś? Ile dzieci, ile dzieci, ile
Speaker A
miało lat? Słuchaj, dobra, gadamy, gadamy jedną sprawę, bo inaczej ja muszę mówić fakty. Tak, jedna sprawa z No to to jest fakt, jak się rozodziłeś, ile było dzieci, ile miały lat wtedy?
Speaker A
yyy dwoje dzieci wtedy miały 13 i 10. Okej. Yyy i słuchaj yyy zainteresował cię ten wyjazd yyy zagraniczny? Tak. No to składałem trzy wnioski. Yyy jeden, jeden, poważnie, dwa to tak z ciekawości trochę, ale mój syn jest 12 sierpnia, nie? Yyy
Speaker A
12 sierpnia było zaćmienie słońca w Hiszpanii. No to mówię w zeszłym roku yyy fajna, fajne. Będziesz miał w urodziny zaćmienie. Jedziemy, jedziemy.
Speaker A
No dobra, no to jedziemy. Pytam się jej, czy czy nam pozwoli. Nie, w ogóle nie odpowiada. Okej. Piszę wniosek do sądu.
Speaker A
W sądzie mówi, że ja nie mam nic przeciwko temu wyjazdowi. Nie mógł się zapytać, to to bym się zgodziła. Bla bla bla.
Speaker A
Okej, no dobrze, wygrałem sprawę. Nie, nie ma, nie ma najmniejszego problemu. No to mówię do syna, jedziemy, nie?
Speaker A
Okej jedziemy. Ale ona złożyła odwołanie w czerwcu. Prze prze prze w sierpniu musimy wyjechać.
Speaker A
A z kim są dzieci teraz? One są z tobą czy z nią? Wiesz co, syn będzie ze mną, a córka z nią.
Speaker A
I teraz tak złożyła odwołanie. No to dziecko już znowu smutne, nie? Bo bo bo bo bo nie nie pojedzie, bo bo sobie już hiszpańskiego zaczęło się uczyć nawet.
Speaker A
[wciągnięcie powietrza] No dobra, to odwołanie trwa. Słuchaj, odwołanie w tej sprawie było w ekspresowym tempie.
Speaker A
Po dwóch tygodniach od złożenia w sądzie ja dostałem swoją wersję, napisałem, że ale słuchajcie jest połowa lipca, ja muszę pierwszego czy drugiego sierpnia wyjechać, więc proszę to jakoś szybko rozpatrzyć, bo to będzie po ptokach. Jak ja wysłałem, to
Speaker A
po dwóch tygodniach była rozprawa na 20, na 30 lipca tego roku była rozprawa zaplanowana. Ekspres naprawdę sąd, wszyscy robią wszystko, żeby to umożliwić. I ona nawet w odwołaniu mówi: "Ja nie mam przeciwwskazań, żeby sobie jechać, tylko chciałabym, żeby do mnie
Speaker A
dzwonili". Tak można to streścić, nie? Dlatego nie pozwolę się uprawomocnić, bo chcę, żeby dzwonili. No to ja mówię: "Okej, to niech S napisze, że mnie zobowiąże, że będziemy dzwonić, tylko żeby to szybko było, [śmiech] nie?" I słuchaj, ona 28
Speaker A
lipca, dwa dni przed tą rozprawą, gdzie sąd już zrobił wszystko, żeby to to rozpatrzeć na czas, składa wniosek o wyłączenie sędziego.
Speaker A
Z dupy po prostu wniosek, bo może ma takie prawo. I sędzia no otwarła rozprawę, mówi, że wpadł taki wniosek, więc nie mogę rozpatrywać. Musimy odroczyć rozprawę.
Speaker A
I nie pojechałem w końcu z synem. Yyy, [śmiech] prawda? No. No, ale no no tak. No, no rozumiem.
Speaker A
Sabotowała proces. Rozumiem. No i i wiesz i to synem to są właśnie te te zaburzenia empatii.
Speaker A
Tak, oczywiście, że pojechałem, ale prawie bym nie pojechał w takim sensie. No bo ja ten wniosek złożyłem o y wyjazd zagraniczny oraz o paszport. O paszport te też wygrałem, nie ma problemu. No ale żeby wsiąść do samolotu, no to potrzebujesz mieć jakiś
Speaker A
dowód dowód albo paszport, nie? Y dowód ona miała, ale ten dowód był już nieważny. Już data była nie taka. No to dobra, no to robimy dowód. W internecie czytasz, że możesz sobie dowód zrobić bez zgody drugiej strony. Paszport
Speaker A
musisz mieć zgodę drugiej strony albo sądową. Ja mam sądową. Yyy, albo musisz yyy albo dowód, a trzeba mieć paszport, żeby wyjechać do Unii Europejskiej, albo dowód, żeby wsiąść do samolotu, wiesz. No samochodem, no to kto cię tam będzie pilnował? Tak. No i taki był
Speaker A
plan. Chciałem do Hiszpanii 3600 km zrobić samochodem. No tak. No rozumiem, nie? I w sądzie moja była żona spoko, tylko 12 zaćmienia, a 15 masz go oddać.
Speaker A
Nie, w trzy dni miałem. [śmiech] Ona się zgadzała, żebym po 16 godzin kierował autem codziennie z dzieciakiem. [śmiech] Ale mniejsza z tym, bo to już wchodzimy szczegóły. Więc albo paszport, albo dowód. Paszportu nie zrobisz bez jej zgody albo zgody sądowej. Dowód zrobisz
Speaker A
sam teoretycznie. No ale co? Złożyliśmy papiery z synem o o o ten dowód. Dowód jest do odebrania. A pani mówi: "Pokaż mi." Musisz mieć stary dowód, nawet jak jest nieważny, bo pani musi unieważnić go przy tobie.
Speaker A
Chyba, że oświadczysz, że dowód został zagubiony i nawet ja mówię: "Okej, ale nie został zagubiony. Nie szkodzi, niech pan tak oświadczy". I wydamy panu dowód.
Speaker A
Ja mówię: "Okej, czy to jest wariatka w pewnym sensie i no ja nie mogę tak oświadczyć, bo ja wiem gdzie jest dowód.
Speaker A
Tamta strona ją ma." Widziałem dwa tygodnie wcześniej, jak na jednej rozprawie wyjmowała z portfela, bo chciała pesel i dziecka. No i tam w tym dowodzie jest pesel dziecka. Wyjmowała.
Speaker A
Jest nieważny, nosi go w portfelu. No, no wiem. Tak, no spoko. No to musi się pan do niej zwrócić.
Speaker A
Okej, dobra. No to się zwracam. Nie odpisuję oczywiście. Po co odpisywać? Przy wziąłem ją przy na wywiadówce w czerwcu, koniec czerwca. Znaczy nie wywiadówka tak tak tak tak takie spotkanie z nauczycielami indywidualne i mówię: "Czy możesz mi przekazać dowód,
Speaker A
bo potrzebuję odebrać nowy. Mam do tego prawo. Proszę mi, czy możesz mi przekazać?" "Nie, nie, nie, nie mam go teraz, to pójdę z tobą jutro do urzędu".
Speaker A
[śmiech] No i się pytam o której? Nie, nie, nie, nie mam czasu na drugi dzień. Na drugi dzień, na drugi dzień. Nie, no bo tak na siłę chciała, wiesz, utrudnić odebranie dowody. No to ja idę do tego urzędu,
Speaker A
pokazuję to, co mi odpisywała. Chciałem puścić nagrania, ale jak mi się zgadzała, że że odda, ale tam co to urzędnika obchodzi.
Speaker A
E i wiesz co? Urzędnicy powiedzieli, że no nie mogą mi tego wydać, ale jeszcze się zorientują, zadzwonią do Kielc, do Warszawy.
Speaker A
Y okej, przyszedłem na drugi dzień, nie, na za dwa dni, żeby żeby być być fair w stosunku do urzędników. No i się pyta, co z tym dowodem? To jeszcze nie wiemy.
Speaker A
Może pan tam będzie negocjował, wiesz, starał się ten stary. Ja mówię, nie, to proszę mi napisać oświadczenie, że wy mi tego dowodu nie wydacie, ponieważ nie dostarczyłem zgodnie z procedurą tego starego dowodu.
Speaker A
Tylko widzi pani, ja jeszcze mam czas, około miesiąca zdążę się zwrócić do sądu o zgodę zastępczą na odebranie dowodu.
Speaker A
Tylko jak ja napiszę se po prostu, że ja napiszę, to sąd będzie wzywał na świadków, będzie ja tą zgodę odzyskam za trzy miesiące, a my chcemy jechać na zaćmienie.
Speaker A
Yyy, ale jak wy mi dacie taką notatkę, to już będzie dowód poważny i być może sąd to klepnie na szybkości, że wiesz, na niejawnej niejawnej tej. Więc bardzo proszę o taką notatkę. No nie, no nie, nie możemy tak dać. No ja proszę panią,
Speaker A
no to jeszcze do Warszawy zadzwonimy, niech pan przyjdzie jutro. Ja mówię: "Okej, przyjdę jutro, chętnie odbiorę. Nawet jutro mogę tu codziennie przychodzić, ale nie pozwolę sobie, żeby mnie o kolejny dzień, o kolejny, o kolejny, o kolejny wy mi dacie to zaświadczenie za
Speaker A
dwa tygodnie, ja złożę do sądu i sąd się zgodzi za późno. Nie, nie, nie. Tak się nie będziemy bawić. Jak mi dzisiaj nie wydacie tego papierka, no to ja stąd nie wyjdę z tego pokoju.
Speaker A
Wy siły nie możecie użyć, więc wezwiecie policję, policja przyjedzie i policja sporządzi notatkę, dlaczego Kamil Cebulski nie chciał wyjść z urzędu i wezmę tą notatkę, którą otrzymam na drugi dzień z posterunku, sobie kopię zrobię i tą notatkę włączę. Więc albo wy
Speaker A
mi dacie takie coś. No nie, nie możemy. Okej, to proszę z naczelniczką. Poszedłem, poszedłem do naczelniczki, tłumaczę całą tą sytuację. No akurat musiałem wyjść po syna do do do szkoły, więc powiedziałem, że za godzinę wrócę.
Speaker A
Pojechałem po syna, wróciłem z synem i co się okazało? No wydali mi to, nie wydali mi, wiesz, naprawdę dzwonili po Kielcach, po po Warszawie. No ja ja się pytam, czy jest jakaś taka specjalna procedura, wiesz, która miałaby no taka awaryjna sytuacja, rozumiemy to.
Speaker A
Więc tak się sytuacja zakończyła. Więc miałem dowód, tylko ten dowód miałem, wiesz, kup bilety na zaćmienie samolotowe na dwa tygodnie przed wylotem. [śmiech] Zamiast wydać 1000 zł, to chyba z siedem poszło, czy ileś.
Speaker A
I teraz wyobraź sobie dziecko, które jest w takiej sytuacji, że matka w sądzie nie spoko, może jechać tylko, tylko dzwońcie, ale robi takie kruczki, takie sztuczki, że, że po to, żeby tylko żeby tylko zabotuje wakacje własnego dziecka.
Speaker A
Właśnie i tutaj tak bardziej o taką teorię się zapytam, bo widzę to często przy tych historiach mężczyzn, że kobiety nie mają skrupułów psuć swoim dzieciom życie po to, żeby zniszczyć relacje tego dziecka z ojcem.
Speaker A
Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego tak jest? Może zapisałem sobie. Wiesz co, nie ma sensu, nie ma sensu pytać się, dlaczego koń zachowuje się jak koń. No bo koń jest koniem. Żmija jest żmiją, motyl jest motylem. Tak więc widocznie coś
Speaker A
wiesz w zachowaniach nie wiem genetycznych i tak dalej, coś co ukształtowało tamtą płeć powoduje, że takie zachowania kiedyś czy dzisiaj dawały więcej dobrego niż złego.
Speaker A
Okej bo to wiesz, y tak ja rozumiem. Tak, rozumiem, że mamy naukę o plus zaburzenia empatii, tak, które gdzieś tam biegły stwierd. Nie no, zaburzenia jakieś empatii to można 90% ludzi w pewnym momencie, każdym momencie życia zdiagnozować. Więc,
Speaker A
ale nie każdy, ale poczekaj, znaczy każda kobieta przy rozwodzie z tych biegły to jest biegły z tego OZS-u, gdzie idziesz na badanie się szykując, co tam odpowiedzieć i mimo tego popełniasz taki błąd, że że ktoś to rozpoznaje. Tak.
Speaker A
Więc no dlaczego się ktoś tak zachowuje? No no nie wiem. Dlaczego kto ktoś łysieje, a inny utyka na lewą nogę? Nie wiem co to spowodowało.
Speaker A
I z rzeczami na które nie bardzo mam wpływ albo mam bardzo mały wpływ nie ma sensu walczyć tylko trzeba je zaakceptować. Jest taka sytuacja jaka jest i do tego trzeba się wnioskować.
Speaker A
Podejrzewam, no ty jesteś w tym Redpelu bardziej i i pewnie jak rozmawiasz z takimi ludźmi, interesujesz, wiem, że się interesujesz tymi tematami od lat.
Speaker A
Pewnie tobie bym bardziej ufał niż sobie nawet, [parsknięcie] ale wydaje mi się, że że to to jest właśnie związane z tym, że trzeba drugą stronę będąc kobietą za wszelką cenę się wybielić.
Speaker A
za wszelką cenę, bo jak się nie wybielisz, to stado cię odrzuci i zginiesz. A żeby się wybielić, to trzeba rzucać jadem w drugą stronę, bo ja zawsze sobie upoluję, jestem dobrym, myśliwym, tak? A ona może niekoniecznie.
Speaker A
Inne jakieś takie myśli miałem, że tak, masz rację. Masz rację. Tylko to jest, co jest aż dziwne, że to się tyczy jej dzieci, że on niby się myślą dzieci są naszą przyszłością, nie powinniśmy jej krzywdzić, a kobiety nie mają
Speaker A
skrupułów do krzywdzenia własnych dzieci w takich sytuacjach. I to jest dziwne. To jest tutaj tutaj zachowując ostrożność procesową powiem, że zauważam ten trend, że dużo częściej kobieta krzywdzi psychicznie swoje dziecko niż mężczyzna.
Speaker A
Tak. Tak. Dokładnie o tym mówię. dokładnie o tym mówił, że widzę, że coś tu jest z kobieta, z naturą żeńską, że dla niej No ja to właśnie dlaczego tak se myślę y dlaczego tak jest, bo widzę, że to Ale jakie są logiczne tego powody?
Speaker A
Jaki, dlaczego ten mechanizm się wytworzył, że jest, że w ogóle istnieje, że najwyraźniej to jest coś, coś dobre dla kobiety. No i moim zdaniem to jest tego trochę powodu, że dla kobiety jest niższy koszt posiadania dzieci. że kobieta jak chce mieć jakieś dziecko to
Speaker A
dla niej jest łatwiej, no bo ona ma fabrykę dzieci u siebie, a mężczyźni mają i dlatego potomek jest dla mężczyzny cenniejszy niż kobieta.
Speaker A
Niż No tak, bo trzeba to zdobyć być może, ale też kobieta może mieć kilka dzieci, mężczyzna może mieć setki dzieci, nie?
Speaker A
No też. No właśnie dziwne to jest dziwne to jest. Dobra, w każdym razie no coś jest w tym zachowaniu, że taką sytuację uznaje za lepszą, tak?
Speaker A
Tak, niż niż inną, że na przykład pozwoli dziecku jechać do Hiszpanii na zaćmienie słońca w urodziny, gdzie się nawet prawie godzina tego zaćmienia zgadza z urodzinami. Tak.
Speaker A
i i otwarcie chce wystąpić zawsze anty anty anty. Ja tak wyobrażam sobie to, że po prostu chodzi o to, żeby się przypodobać, żeby za wszelką cenę druga strona była ta zła, bo wtedy stado się nią zaopiekuje.
Speaker A
Okej. Aczkolwiek z drugiej strony, słuchaj, bo z drugiej strony jest też być może my nie rozumiemy natury człowieka, czyli jak my mamy takie genetyczne różne wajchy, bo być może z niektórych genetycznych wajch nigdy w życiu nie korzystaliśmy, a postęp technologiczny
Speaker A
dzisiaj pozwala nam z tych wajch skorzystać jako zabezpieczenia w pewnym sposób. Na przykład jest są te wilki i króliki. Tak, że wilki się mnożą, żreją tą trawę i się mnożą jak najszybciej, a wilki utrzymują to wiesz w tym wiesz no
Speaker A
w szachu, tak? W szachu, że że nikt nie wymrze. Tak, ani wilki, ani króliki.
Speaker A
I teraz tak, co by było? Uczą na przykład, co by było, jakby wilki zmarły, no to króliki by się tyle ich było tak dużo, że zeżarłyby całą trawę i wyginęły.
Speaker A
No dokładnie. Tak jest na takiej jednej wyspie japońskiej, gdzie zostawili parę królików i dokładnie tak wszystko się stało.
Speaker A
Dobra i słuchaj, więc być może mamy pewne zabezpieczenie genetyczne, że jak jest nam dobrze, nie mamy żadnych zagrożeń, nagle nasze decyzje przestają polegać na tym, żeby robić więcej dzieci.
Speaker A
Może to jest zabezpieczenie przed tym mechanizmom. taką miałem w zeszłym tygodniu jak jak jakieś tam audio sobie słuchałem i i i takie takie prze przrzemyślenia miałem. Wszystko co w czym jesteśmy jest czymś spowodowane.
Speaker A
Tak, nawet ta Unia Europejska też ma jakieś pozytywne rzeczy. Ja nie wiem jakie, ale skoro istnieje, to musi mieć jakieś pozytywne. Tak.
Speaker A
No dla siebie. No być może, być może. No organizmy istnieją, bo usprawiedliwiają swoje istnienie efektywnością, więc znaczy istnieją, bo mogą.
Speaker A
Dokładnie. Lew istnieje dlatego, że może, ale być może istnienie lewa wcale nie jest takie dobre dla całej reszty.
Speaker A
Tak samo z Unią Europejską. Dlaczego istnieje Unia? Bo może istnieć. No więc musis Nie usprawiedliwiaj mi Unii, ty miłośliku. [śmiech] Miłośniku. Słuchaj, moja teoria usprawiedliwiania socjalizmu jest taka, że okej, każdy powie, że wiesz, komunizmu wiesz, nigdzie nie wprowadzono tak jak
Speaker A
trzeba. Tak. Odwrotnie. Komunizm wszędzie działał, wszędzie robił dokładnie to, co robił. Tylko jakoś nie wyszło. Ludzie z pierw Nie, właśnie odwrotnie, bo o to chodziło. Kradzież była, ale słuchaj, celem.
Speaker A
Komunizm nie daje ci hajsu, rozwoju i tak dalej. Ty jesteś biedny jak jasna cholera.
Speaker A
Ale daj ci przewagę. Z drugiej strony, ale z drugiej strony kapitalizm jakoś powoduje, że te baby nie mają dzieci. Kurna, ile? 0,96 dzietności jeden 1,20 w całym kapitalistycznym świecie.
Speaker A
To nie jest do końca kapitalizm, tylko tego Dobrze, mówisz to jak ten [śmiech] Mówisz to jak ten Nie, nie, nie, nie. Absolutnie nie mówię jak ten A poza tym to jest o swoim rozwodzie, o teoriach jeszcze będziemy gadać. Dobrze. Okej. To jeszcze
Speaker A
jedna sprawa. Powiedz mi jaką jeszcze jedna świństwo jaka się tobie przydarzyła w sprawie tego rozwodu. Co ci takiego zrobiła? Albo twoim dzieciom.
Speaker A
Słuchaj dzieci, dzieci, dzieci. O ile mi zabrakło punktu na ten autyzm, nie tak mojemu synowi chyba ten punkt miał.
Speaker A
Aczkolwiek to też mógłbym debatować na ten temat, ponieważ syn no nie dogaduje się z mamą, nie?
Speaker A
On ze mną rozmawia, ja go wychowywałem. Mamy powiem ci tak, robili bransoletki na dzień matki w szkole, tam dzień przed dniem matki takie bransoletki, że żeby dać mamie. Syn powiedział, że nie będzie tego robił, bo mamy nie lubi, nienawidzi
Speaker A
i najlepszy jest dzień taty. No nieźle. Więc takie są stosunki. I teraz oni ja jak ona do mnie dzwoniła i chciała z nim rozmawiać to mój syn przez rok odpowiadało jej jedno słowo Freddy.
Speaker A
Coś na tej zasadzie jak pomidor. Ta gra w pomidora, że cokolwiek się pytasz, druga strona ma odpowiedzieć pomidor.
Speaker A
Nie, takie były ich rozmowy. I teraz matka zabiera cię do psychologa, żeby zbadać czy masz autyzm. No więc on się nie odzywał w ogóle. No to no to miał autyzm jak cholera, nie? Chociaż mu się nie nie zamyka. Nieważne.
Speaker A
To była, ja nie miałem na to wpływu, no bo wiesz, sytuacja rozwodowa, bla bla bla bla bla.
Speaker A
Aczkolwiek mogłem się przy rozwod Tak, takie co co można by zrobić. No to mieliśmy po rozwodzie mieszkać razem.
Speaker A
Tak. No spoko. Y dlatego jakoś tam specjalnie przy Co jakie są z dziećmi, nie?
Speaker A
No w jednym domu, nie? Wszyscy miało rozwodu. Tak, tak, tak. Ona se miała tą górę zrobić, a ten dół, nie? Więc nie nie bardzo dbałem o te o te zapisy z dziećmi, nie? No i tam sędzia, wiesz, tak po prostu ja się z wyroku
Speaker A
dowiedziałem, że sędzia dzieci są przyce. Nawet nie wiedziałem o co chodzi. Nie, mogłem wtedy napisać, że, że że okej, przecież to bez różnicy z kim są dzieci, skoro jesteśmy w domu, to zróbmy tą naprzemienną tydzień po tydzień, nie? Więc okej, to taki taki
Speaker A
mój no z tego względu, że nie zwróciłem na to uwagi. Mój mój błąd, tak, ale nie ma tego złego. Więc ja nie miałem wpływu na to za dużego, no bo tam jak bierzesz na weekend dzieci tylko czy czy tam w
Speaker A
tygodniu po szkole na na na kilka godzin, no to no to nie masz za bardzo wpływu.
Speaker A
Dominik z miał przepisany lek na uspokojenie, na wyciszenie, nie bloker tych różnych tam czytników dopaminy i tak dalej.
Speaker A
No i zaczęliśmy ten lek podawać. No i tam nawet nauczycielki powiedziały, że trochę lepiej się w szkole zachowuje.
Speaker A
Spoko. Podawaliśmy ten lek cały czas. od lutego cały rok szkolny przez wakacje i potem jest wrzesień, październik i syn się coraz gorzej zachowuje. W sensie wiesz, nauczycielki tam uwagi wstawiają, no i mówią, że jak jest jakiś taki dziwny.
Speaker A
No ja mówię, no to cholera, może się zastanawiam z czego to wynika. I na przykład na tym leku pisało, że można go tylko sześć tygodni podawać.
Speaker A
Nie no spoko. No my już podajemy pół roku. No to chciałbym się choć tego lekarza dowiedzieć o co chodzi, nie? Czy to tak można, nie można. Czytam w internecie, dowiaduję się różnych rzeczy, więc staram się i mówię do do do
Speaker A
żony, jak będziesz szła po leki do lekarza, ja chcę być obecny. Bo tą pierwszą wizytę, wiesz jak zrobiła, napisała mi w poniedziałek.
Speaker A
dwie albo trzy godziny przed wizytą, że jest wizyta u lekarza, czy przyjdę. [śmiech] Ja fizycznie nie miałem możliwości dojechania. To tak jak Mencena i Brauna zrobili w tych prawyborach, nie? Że jakbym samolot wynajął, to to bym nie to
Speaker A
bym nie mógł. I ona powiedziała: "No przecież była umawiana w czwartek na czwartek, ale ją przełożyli, że była szybciej. Słuchaj, leczę się 40 ponad lat lekarzy. Żaden lekarz mi nie przedstawił jeszcze wizyty, żeby była wcześniej, ale nagle wizyta umówiona na czwartek
Speaker A
się odbyła w poniedziałek. Nie no dobra, ale machnąłem ręką, nie było mnie na tej wizycie. Mówię: "Na kolejnych chcę być". No bo wiesz, no były takie różne sytuacje, dziecko źle sypia.
Speaker A
Żona wizytę przesunęła wcześniej, żeby jeszcze nie mogła na niej być. Albo powiedziała mi, że była umówiona na czwartek, a tak naprawdę była umówiona w poniedziałek.
Speaker A
Nie wiem, słuchaj, nie wiem w jakim celu to zrobiła. Ja ci stwierdzam, fakt nie powiedziała mi o wizycie. Powiedziała mi o wizycie w poniedziałek SMS-em na tam dwie, może jedną godzinę przed i w tej wiadomości, jak ja się powiedziałem,
Speaker A
czemu mnie informujesz na ostatnią chwilę, powiedziała: "No przecież ta wizyta miała być w czwartek, tylko została przełożona wcześniej". Więc to nie ja cię informuję na ostatnią chwilę, tylko tak do mnie zadzwonili, że że będzie będzie wizyta.
Speaker A
A [śmiech] ja odpowiedziałem, ale o czwartku też mi nie mówiłaś. Okej, idźmy dalej. Podajemy leki, ale jest nowy rok szkolny. Dominik się gorzej zachowuje.
Speaker A
Chcę, domagam się wizyt u lekarza, bo wiem, że recepty można maksymalnie na pół roku przepisać i trzeba mieć kolejne wizyty. No to mówię, chcę mieć kolejne wizyty, chcę mieć, chcę mieć, chcę mieć.
Speaker A
przez prawie rok żadnej wizyty. Kilka razy się przypominałem, nikt mnie nie informuje i nagle otrzymuje SMS-a na WhatsAppie. Wiadomość nawet nie zadzwoniła, żeby się upewnić, że ją odczytam, tylko na WhatsAppie wiadomość.
Speaker A
Żeby nie było, że nie mówiłam. Dzisiaj jest wizyta tam o 13:00 i tak dalej, a to była, nie wiem, 9:30 rano. No trzy c godzin to samo. Tak samo mnie mnie zrobiła nie?
Speaker A
nabrał na w prawyborach. Mówię: "Nie, nie będziemy się tak bawić". Zadzwoniłem do tej przychodni, powiedziałem, że nie zgadzam się na tą wizytę. Wyjaśniłem dlaczego, wysłałem pisemko i umówiłem kolejną, na której już będę.
Speaker A
I w ten dzień ona tam już zadzwonili do niej, jak ona już jechała do tego doktora, musiała się wracać.
Speaker A
poszła prosto do szkoły i powiedziała, że ja spowodowałem, że dziecko nie będzie miało leków, że ona była tam do tego lekarza jechała po receptę, jej się kończą leki, zostało jej jeszcze na kilka dni leków, że będzie taki problem, taki problem, taki
Speaker A
problem, że jestem najgorszym, jak można to dziecku pozbawiać leczenia, bla bla bla bla bla.
Speaker A
wysłała wiadomość na Librusa na początku marca w takim sensie, że dwa dni temu skończyły się leki, już nie podaje mu tych leków na uspokojenie i bla bla bla bla bla bla bla. Psychotropów już mu nie podaje, ponieważ ojciec się mści, same
Speaker A
najgorsze rzeczy. I była akurat miesiąc później rozprawa o dzieci, gdzie całe grono pedagogiczne było świadkami, nie? Dyrektorka szkoły, psycholog pedagog wychowawca wszyscy.
Speaker A
I co ich się do pani psycholog pytanie, czy dziecku trzeba podawać leki albo czy przestanie zaburzenia wiesz dziecko, dzieciom zaburzenia, wiesz, wszystkie najgorsze pytania po to, żeby usprawiedliwić wiesz.
Speaker A
Mało tego, w jednej opinii pani psycholog napisała, że dziecko się gorzej zachowuje po wizytach u mnie. Jak mam dziecko na weekend, to widać inne zachowanie gorsze niż jak nie i ona to ona to w sądzie tłumaczyła, że to jest
Speaker A
przebodźcowanie. Tak to, tak to tłumaczyłem. Dobra, sytuacja się rozwija dalej, bo mamy 13 czerwca to przesłuchanie tych nauczycieli, a 16 czerwca była umówiona ta ta wizyta, co ją przełożyłem. Na wizycie, wyobraź sobie się dowiaduje, że była małżonka, przez półtora roku u
Speaker A
niej nie była. Czyli była wizyta pierwsza półtora roku wcześniej, jakoś tam styczeń, luty, potem mija półtora roku, czerwiec i ani jednej wizyty.
Speaker A
Ale ona utrzymywała, że leki dawała cały czas. Ale doktorka jej mówi, ale ja pani przepisałam tylko trzy butelki na pół roku.
Speaker A
Wiesz, pierwszą butelkę wybraliśmy, także podróżowała z dzieckiem ta butelka, a drugą albo trzecią, no to mi dała, bo to zapominaliśmy se przekazywać tej butelki. No skoro ma na tyle tych butelek, no to po co? Podejrzewam, że tą ostatnią mi dała,
Speaker A
ale to dopiero z dokumentów się potem dowiedziałem. Więc ja miałem całą butelkę. Butelka starczy na pół roku podawania regularnego, ale jak ja miałem syna tylko na to się rano i w nocy bierze, więc na nocowanki miałem syna w
Speaker A
soboty i to co drugą. Tak nie wiesz, od piątku, no to dwie noce, więc ta moja butelka spokojnie na rok starczyła.
Speaker A
Powinna na dwa miesiące, tak? Bo trzy butelki na na pół roku, jedna na dwa miesiące, ale ja tyle dawałem, że że na rok starczyła, więc ja spokojnie podawałem te leki.
Speaker A
I słuchaj, wracamy od tego psychiatry. Mi to się wszystko w głowy w głowie układa. No i przy furtce, bo bo syn chciał wracać ze mną, nie? Dwa samochody w jednym kierunku jedziemy, ale syn chciał ze mną wracać, więc go odwożę do
Speaker A
niej i przy furtce się pytam to nagranie przy furtce opublikuję niedługo. Słuchaj, ale skąd ty miałaś leki, skoro mówisz, że podawałaś mu cały czas? U psychiatry powiedziałaś, że że podawałaś cały czas leki, ale to byłaś jakiegoś innego lekarza po recepty? Nie muszę ci
Speaker A
się tłumaczyć. Nie byłam, nie byłam. Powiedziała mi, że nie była. No to skąd miałaś leki? Więc nie odpuszczałem. Przyjechał radiowóz. Było śmiesznie nie?
Speaker A
No to złożyłem zawiadomienie na prokuraturę o 100 150 chyba jeden czy czy ileś k niedopilnowanie, no wiesz, dziecka. Tak.
Speaker A
[westchnienie][wciągnięcie powietrza] I słuchaj, co się okazało? prokuratura wykryła, że no była u innego lekarza.
Speaker A
Nie była. A jednocześnie złożyłem pomówienia, no bo słuchaj, nie mogłaś podawać tych leków, bo ich nie miałaś. A w szkole powiedziałaś, że podajesz, ale jak mogłaś podawać? Więc to ja nie ja tego nie spowodowałem, że dziecku wiesz leczenie zostało zaburzone, bo ty już od
Speaker A
roku nie podawałaś mu leków i już przechodzę do końca, bo widzę, że [śmiech] że odpływasz powoli.
Speaker A
Nie, nie, nie. Słucham, słucham. Odwrotnie. Nie dała. Była u lekarza rodzinnego dwa razy na teleporadzie. Raz dostała leki na dwa miesiące, raz na pół roku, więc prokuratura umorzyła to.
Speaker A
Ale nawet te leki nie powodują ciągłości. Musiała być spore spore przerwy. Nieważne. I przychodzi sprawa sądowa, na której ona zeznaje, że ona jednej recepty na pół roku nie wykupiła.
Speaker A
Czyli zaczynamy dawać w lutym, mija pół roku, to jest mniej więcej tam czerwiec, lipiec, koniec leków. W lipcu idzie do lekarza, ma receptę na dwa miesiące.
Speaker A
Czyli lipiec i sierpień do września miała była zabezpieczona. Kolejną wizytę, na której miała przepisany lek teleporada to jest listopad na pół roku. Skąd miała od września do listopada? Nie wiem. Mówi, że podawała, nie? Ale tej z listopada nawet nie wykupiła,
Speaker A
czyli nie podawała. Dziecko od września u matki nie dostawało leków. mi o tym nie powiedziała.
Speaker A
Mało tego, pisała mi wiadomości na WhatsAppie, czy dałeś dziecku leki? We wrześniu, w październiku mam takie zapisy na WhatsAppie, no bo do mnie dzwoniła i wiesz, zawsze się pytała, tak, ale dwa zapisy na WhatsAppie są, bo jak nie odbierałem, to się pytała, czy
Speaker A
dałeś dziecku leki i dawałem, a ona nie. I teraz słuchaj, jak leki psychotropowe działają. blokują ci tam te receptory dopaminy czy tam różnych tam cudów, że rzeczywiście tylko tych leków nie można odstawić tak z dnia na dzień, tak?
Speaker A
Zmniejszać dawki, bo organizm po pierwsze jest okres przyzwyczajenia się do tych leków, gdzie jesteś bardzo śpiący, taki taki taki spokojny, ale kiedy odstawiasz to jesteś bardziej pobudzony, drażliwy i tak dalej.
Speaker A
I teraz nawet mam piękne nagranie, jak lekarz mówi: "Słuchajcie, to nie jest sytuacja jakaś taka życia, śmierci.
Speaker A
Jak zauważacie, że Dominik jest agresywniejszy, to możecie podawać. Nie musicie, te leki nie leczą, nie ma sensu." Ale jak już zaczniecie podawać, to podawajcie bez przerwy. Nie, że jedno podaje, drugie nie. To eksplicite lekarka jej mówi. I co, do
Speaker A
czego ona doprowadziła? doprowadziła do takiego podawania, że ja podawałem, więc biorę dzieciaka w piątek, daję mu leki w piątek, w sobotę słuchaj, fajny chłopak, w niedzielę spoko, wszystko fajnie, a wraca, ma kaca. To jest tak jak na kacu,
Speaker A
na alkoholu, [śmiech] na kacu. Tak, jesteś wkurwiony, zdenerwowany, zachowanie leci w dół po wizytach u ojca.
Speaker A
Więc składam za doniesienia do prokuratury. Prokuratura już znowu prowadzi tą sprawę, bo [odchrząknięcie] wcześniej dostarczyła jej do prokuratury. Czy prokuratura sama sobie wzięła zaświadczenie, że była przepisana recepta, ale już nikt nie wnikał, że nie była wykupiona. Ona też się nie
Speaker A
przyznawała na prokuraturze, że nie wykupiła. Ale jak przyszło w sądzie już rzeczywiście weryfikować w sprawie opomówienia, którą wygrałem, no to mówi: "Nie wykupiłam tej recepty".
Speaker A
Słuchaj, powikłaniami jest to, że dziecko przytyło, było na Okej, czyli podsumowując, żona nie podawała leków i doprowadziła do sytuacji, w której dziecku jest, no trochę zaszkodziło mu tego zdrowiu po to, żeby móc ciebie móc, żeby ciebie przestawić w złym świetle.
Speaker A
Zodziło. Dokładnie. Wygrałem sprawę o pomówienie. Wygrałem ją prawie rok temu. Odwołała się. Jeszcze nawet nie ma rozprawy odwoławczej przez rok, ale o dzieci to było za za tydzień dwa, więc tutaj sądy stanęły. Wyrok jest opublikowany u mnie na Facebooku, jak
Speaker A
jak jak ktoś by sobie chcia chciał poczytać. Ale to jeszcze nie jest koniec tej sytuacji.
Speaker A
Słuchaj, sprawa wyszła, przestaliśmy podawać, dziecko jest zdrowe. Nie, znaczy zdrowe w sensie, no zachowanie jest nie najgenialniejszy w klasie, nie najgorszy, nie najlepszy, w miarę w normie. Raczej te te te ta dolna, ale norma. Nie, jest kolejny wątek, o którym nie chcę za
Speaker A
bardzo opowiadać, ale jest drugi taki okres gdzie syn w listopadzie, grudniu, kiedy moja była małżonka pierwszy raz postanowiła iść do pracy, tak. Jest wychowawcą w domu dziecka.
Speaker A
Twoja żona jest wychowawcą w domu dziecka. Tak. No zajebiści ludzie tam idą. No. No tak. No co ja ci mogę powiedzieć? No.
Speaker A
No tak samo jak kiedyś przyszedłem takiego pana, który no taki młody 20latek związał się jakąś laską no i zrobi sobie dziecko i ona oczywiście automatycznie zaraz go wywaliła z domu, podała do alimenty. No absolutnie tylko po to miała z nim
Speaker A
dziecko, żeby brać od niego kasę. No i właśnie pytam się je, a jak wygląda u tej rodziny? To okazuje się, że ona jest samotną matką. Jej matka jest też samotną matką. Mieszka u jakiegoś totalnego simpa podnóżka i jeszcze jest
Speaker A
dodatkowo jako rodzina zastępcza, więc jeszcze wzięła z domu dziecka jakąś córkę. No po prostu gniazdo patologii, za którą my wszyscy płacimy i po prostu tworzenie kolejnych samotnych matek. No ja dziękuję bardzo.
Speaker A
System będzie Słuchaj, ale przynajmniej przynajmniej są dzieci. Kurde, ale jakie dzieci? No to sobie kurczę kupię. Sytuacja, okej, to tobie się to nie podoba. Tylko faktom też się nie podoba to, że tobie się to nie podoba. System rozwoju społeczeństwa
Speaker A
idzie ku temu, że będzie klasa, która rodzi dzieci i za to będzie miała płacone.
Speaker A
No ale jakie to są dzieci i czy po takim wychowaniu będą coś w stanie utrzymać?
Speaker A
Będą. To będą dzieci wychowane w trudnych czasach i to będą bardzo dobrzy ludzie. W sensie będą mieli trudno w życiu, będą więcej trudności musieli nauczyć się pokonywać, y będą będzie większa presja ewolucyjna, bo jak coś spieprzysz, to to nie to to
Speaker A
nie przeżyjesz. Więc ja nie uważam, że to są złe dzieci czy czy broń boże.
Speaker A
Uważam, że lepiej żeby takie były niż żeby nie było wcale. Ale wracając wracając do tematu, bo bo bo już skończmy. Słuchaj, właśnie ostatnio rzeczy skończymy listopadzie w listopadzie zaczyna pracę.
Speaker A
Tam też ma dostęp do wozi dzieci do psychiatry, leki i tak dalej. Ma ma dostęp.
Speaker A
Ja nie, nie podajemy leków oficjalnie, wiesz próbowałem. Mi nie mówi, czy podaje czy nie, ale syn mi mówi, że on przyjmuje leki, rozpoznaje butelkę, smak tych leków, wszystko mi mówi, że cholera podaje. Ja do niej dzwonię i pytam się, słuchaj, bo
Speaker A
Dominik mi mówi, że zaczęłaś mi podawać te te leki, podajesz czy nie? Ja nie muszę ci się tłumaczyć.
Speaker A
Rozmowa jest opublikowana u mnie na Facebooku dwa, trzy posty temu, nie? No ja bym od razu jak żona mi mówi takie rzeczy. Słuchajcie, to słuchaj, syn mi mówi, że na 100% mu i to nie jest wiesz mały syn to to jest
Speaker A
11olatek, tak? I mi ona nie chce powiedzieć potwierdzić ani zaprzeczyć tylko co znowu szukasz i tak dalej. Nie, ja mówię powiedz mi, mam mu dawać ten lek czy nie, żeby nie było w kratkę? No ja nawet wiesz nie
Speaker A
chcę decydować. No ona spędza z nim więcej czasu do szkoły musi go musiała go zaprowadzać. Nie no to zdecyduj.
Speaker A
Nie mam tej informacji. Biorę dziecko, jadę na badanie moczu. Ale co się okazuje? Ten lek ma czas półtrwania 12 godzin, więc musisz go wziąć w tym samym dniu, co zażyłeś lek. I badanie musi być zrobione jeszcze tego samego dnia, żeby
Speaker A
w ogóle coś zobaczyć. Ja dziecko biorę w piątek po szkole, jedziemy prosto, no ale już badanie zrobili w poniedziałek, więc już mi ta kobieta powiedziała, że to i tak będzie wiesz negatywne, nie?
Speaker A
Więc nie wiem czy dostaje lek, czy nie. I teraz sobie żyj tak. podać mu czy nie podać. Obie opcje są złe, bo ty nie nie masz pewności.
Speaker A
[westchnienie] No i wiesz, kolejne zawiadomienie do prokuratury i tak dalej. Zachowanie syna w dół, na łeb, na szyję.
Speaker A
Nie, syn nie śpi po nocach. Efekt uboczny taki sam jak wcześniej. Y, ma problemy tam z wagą. Yyy, było tak, że moczu nie trzymał.
Speaker A
i i naprawdę już poważne aspekty doczytuje się i gdzie w internetach nie od jakiegoś lekarza, że nieregularne podawanie może prowadzić do glikomastii, nie? Czyli że cycki mu rosną, a a ten mi mówi, że że go swędzam. No. [śmiech]
Speaker A
No i wiesz i teraz nie wiesz, czy podaję, czy nie podaję. Idę do sądu, składam wniosek do sądu, żeby ją zobowiązał, żeby mi powiedziała, czy podaję dziecku lek, czy nie. Wczoraj odebrałem polecony wygra, wygrałem yyy 2000 zł od skarbu państwa za to, że pół
Speaker A
roku to rozpatrywali. Wejdź na Facebooka, odsłuchaj moją rozmowę. Sędzia, który dostał to nagranie pół roku się pierdolił z tym, żeby mi powiedzieć, żeby ją zobowiązać do tego, żeby mi udzielać informacji na rozprawie, która była jakoś nie niedługo później z innych tematów, ale
Speaker A
rodzinna sprawa, tak mówię: "Wysoki sądzie, ja potrzebuję wiedzieć czy podaję mu leki czy nie. Ja mam problemy z uzyskaniem podstawowej wiedzy. biorę dziecka, nie wiem czy mu leki podawać czy czy nie. A a sędzia mi mówi jakimś tekstem: "No to się już musicie z
Speaker A
dogadać". Ja mówię: "Nie, nie opuszczę tego miejsca do momentu, kiedy nie dowiem się. Proszę ją zmusić". On znowu do mnie, że że to to nie jest rozprawa, wiesz, w tym charakterze, że wniosek będzie rozpatrywany. No znowu jakimś tam tekstem pojechałem, już byłem
Speaker A
w stanie. Transmisja live na Facebooka, już miałem mówić, nie? Właśnie włączam transmisję na Facebooka. Już aplikację otwierałem.
Speaker A
Będziemy mieli kryzys medialny. Nie opuszczę. Przyjdzie policja, ja dostanę dwa tygodnie w więzienia i 5000, bo maksymalnie sędzia może tyle dać za za nie ten, ale nie wyjdę stąd dopóki się nie dow ja już wiesz, miałem to powiedzieć, nie mówiłem. No i sędzia w
Speaker A
końcu no podaje pani ten lek czy nie? A ona nie wysoki sądzie, no przecież on ma recepty bla b pla.
Speaker A
Podaje pani czy nie? już na nią musiał, wiesz, wiesz, tak krzyknąć, nie? te nagrania z tego też, bo tam kamera sądowa to to nagrywała.
Speaker A
I słuchaj i opublikowałem nagrania i kil jedna osoba, chyba jakiś kolega albo koleżanka z pracy napisali mi anonima dostałem z pewnymi informacjami, więc to też bada bada prokuratura. Ja nie wiem jakim trzeba być naprawdę pomyloną osobą, że jak dajesz dziecko ojcu, tak i
Speaker A
syn mówi, że u mamy bierze leki, których nie można przerywać, a ta nie udziela informacji.
Speaker A
Nie muszę ci się tłumaczyć. I to są właśnie te te zaburzenia empatii. Tak. Nie, nie, nie traktujmy tego jako choroby, bo to jest usprawiedliwianie, usprawiedliwianie takich, znaczy inaczej zdefiniuj chorobę. No mózgi są, mózgi się psują w takim sensie, że rozwijają się czasami w
Speaker A
sposób niezaplanowany i jeżeli jest coś ta szkoda w mózgu, jeżeli jest na tyle duża, że nie pozwala się utrzymać i przeżyć, to organizm umiera. Tak tylko pytanie właśnie gdzie, gdzie jest choroba? Masz na przykład jakąś chorobę schizofrenię nie?
Speaker A
Wiesz co to jest? I kiedy, słuchaj, kiedy jest, a kiedy nie ma? Kiedy jest granica?
Speaker A
A jeżeli granica jest w miejscu X, to czy w miejscu X- 1 milionowa? To czy to jest człowiek, z który?
Speaker A
No tak, no pewne rzeczy są umowne. No ty mówisz, że masz autyzm. No. No nie, nie, no. Prawie autyzm masz, nieprawda. Nie sądzę. Po prostu bardziej inne.
Speaker A
Mam, mam jestem. Znaczy tak, no ale inaczej autyzm to jest pewne spektrum. To jest charakter człowieka. To, to, to nie jest [śmiech] choroba. Charakter człowieka. Tak, słuchaj, ja też lubię, ja jestem informatykiem, ja lubię rzeczy techniczne, ja się wyrażam przy pomocy
Speaker A
liczb, ale nie jestem autystą, po prostu taki jestem i ty też po prostu taki jesteś i mnóstwo ludzi taki jest, bo naprawdę jak ktoś ma jakiś autyzm, że tylko siedzi i trzy słowa mówi, no to to to już jest choroba psychiczna.
Speaker A
Inaczej problem pojawia się, jeżeli twój charakter powoduje, że nie jesteś w stanie sam się utrzymać w społeczeństwie.
Speaker A
Tak. Jedni mają taki charakter, że bez problemu się utrzymają w społeczeństwie. Do innych rodzice muszą trochę więcej pracy wykonać, żeby wyuczyć pewne nawyki i tak dalej, żeby się utrzymało w społeczeństwie. A choroba jest wtedy, kiedy się już nie możesz utrzymać w
Speaker A
społeczeństwie. Tak. Bardzo ładna granica i możemy dyskutować czy niepowiedzenie danie ojcu dziecka na weekend czy na dwa tygodnie tak i nie powie i gdy dziecko mówi bierze leki wszyscy wiedzą że nie można tych leków przerywać nie to można dawać można nie
Speaker A
dawać nie ma ale nie wolno ale jak już dajesz to trzeba dawać nie wolno przerywać i ojciec dzwoni słuchaj powiedz mi dajesz czy Nie, bo on mówi, że że daje. Rozpoznaje smak, zapach, wszystko, wszystko to samo.
Speaker A
Opowiada i to to nie jest małe dziecko. Dajesz czy nie. Jeżeli ktoś nie potwierdza, to według mnie albo nie zaprzecza, przecież ja bym jej uwierzył, a nie dziecku. No, no może tam jakieś witaminy, może coś tam, no może jakaś
Speaker A
inna tabletka, czy no nie wiem, ale chciałbym mieć więcej informacji. Według mnie takie osoby powinny podlegać procesowi karnemu i w jakiś sposób może niekoniecznie być eliminowane ze społeczności, ale społeczność powinna być chroniona przed takimi osobami.
Speaker A
Tak. Masz jak na będzie rację. No właśnie. No i rozumiem, że nic nie było w tej sprawie. Czy może prokuratura? Słuchaj, w sprawach, gdzie ja jestem poszkodowany, ja mam dostęp do akt. W sprawach, gdzie jest dziecko poszkodowane, też mam dostęp do akt. Ale
Speaker A
w sprawach, kiedy dziecko jest poszkodowane przez osobę dla mnie najbliższą, tak, a byłe żony są osobami najbliższymi, to ja nie mam wglądu do akt.
Speaker A
Czyli wtedy sąd wyznacza jakiegoś prawnika takiego z urzędu i on reprezentuje dziecko. nie reprezentuje, więc nie mam wglądu do akt, tak więc nie do końca wiem, co się w tej sprawie dzieje, tylko dostaję zawiadomienie, że jest umorzone, więc się odwołuje czasami
Speaker A
nawet nie wiem, znaczy piszę tam jakieś pisma, dowody, może niekoniecznie tam, wiesz, odwołuje się w sensie prawnym, bo ja musiałbym dzwonić do adwokata, przekonać jego, że warto się odwołać, bla bla bla bla bla, nie? Bo nie nie reprezentuję
Speaker A
syna, ale mogę pisać pisma do prokuratury i zwracać uwagę na różne rzeczy. Więc nie wiem co się w tej sprawie dzieje, ale kiedy tą sprawę zgłosiłem, było pierwsze umorzenie, potem zgłosiłem drugi raz, prokuratura się włączyła we wszystkie postępowania związane z
Speaker A
dziećmi, więc mają wgląd w te akta, czytają. Yyy, ja teraz też dostałem tego anonima, też go muszę przekazać prokuraturze. Nie mogę powiedzieć treści, no bo to jest ważne z punktu widzenia śledztwa. A chętnie bym opublikował, wierz mi. Yyy, więc no
Speaker A
tyle. Nie wiem, co prokuratura tutaj tutaj robi. Tak, prokuratura, no ma takie dziwne zlewające podejście raczej do wszystkiego. No bo wyobraź sobie taką sytuację mogę opowiedzieć.
Speaker A
Dobra, wiesz co? Przepraszam, że wiesz co to jest ważne? Wiem, że długo czasu, ale to jest ważne dla ludzi, którzy którzy będą tego słuchać i są w podobnej sytuacji. Chodzi o akcję Mieszkanie za pomówienie i oskarżenia o pedofilię.
Speaker A
Tak, tak, tak. Okej. Ona rzeczywiście złożyła ten wniosek do o eksmisję. Ja jak to złożyła? Mówię spoko.
Speaker A
Szykuję sobie dom nowy, kupuję. Kupiłem sobie nowy dom. Piękny domek w lesie. Mam 300 m do drogi asfaltowej. Żadnego sąsiada ptaszki sarenki wszystko sobie teraz muszę remontować dla syna.
Speaker A
Pokój muszę robić na szybko, dlatego jestem mniej aktywny w internecie. Ale co? Kupuję domek, chcę wywozić swoje rzeczy z domu. Pierwsza rzecz w czwartek pamiętam wywiozłem pierwsze rzeczy, nie wieczorami, no bo to jeszcze muszę muszę pracować, a w sobotę zamki są wymienione,
Speaker A
ja nie mogę wejść do domu. I się i się tak zaczęła burza. Ja wybijam okno, wynoszę swoje rzeczy, ona je zabija, ja biorę łoma, wybijam i wywożę swoje rzeczy i tak i tak w kółko, nie?
Speaker A
I wyobraź sobie yyy złożyłem wniosek o przywrócenie posiadania do domu, czyli żeby sąd zakazał jej ciągle wymieniać te te zamki. Nie udowodniłem tego, że wymieniła zamki. Znaczy i moja upadła moja sprawa, tak? Yyy, ale tylko dlatego, że ona się tłumaczyła, że
Speaker A
wymieniła wszystkie zamki oprócz zamków wejściowych do głównych drzwi, że wszystkie zamki, wejście od kotłowni, furtki i tak dalej, ale nie wymieniła w głównych drzwiach. Ja mówię nie wymieniła, jak mój klucz nie działał. Nie. I sąd powiedział, że to
Speaker A
nie jest pozbawienie nieruchomości. Ja mówię chwila, użytkowałem drzwi od kotłowni. Chcę dalej użytkować drzwi od kotłowni i wchodzić drzwiami od kotłowni, bo ja zawsze wchodziłem drzwiami od kotłowni.
Speaker A
Dlaczego? Nawet nie drzwiami od kotłowni wchodziłem, tylko miałem telefon, bo to jest inteligentny dom.
Speaker A
Klucze od kotłowni. Nie, przepraszam, przerwało inteligentny dom i dalej była przerwa. Miałem inteligentny dom, więc telefonem sobie zawsze otwierałem, ale jak dom nie miał prądu, no to to nie działało, więc miałem przy kluczach od samochodu tylko klucz od kotłowni, nie?
Speaker A
I słuchaj, i stąd powiedział, że nie mam, mam wrażenie, że jakby wiesz okno było tylko otwarte i mógłbym wejść przez okno, no to to by nie było na wiesz naruszenie posiadania. Ja mówię: "Wysoki sądzie, ja chcę używać drzwi od
Speaker A
kotłowni. Pozbawiła mnie posiadania drzwi od kotłowni, nie mogę ich używać". No ale ta argumentacja oczywiście nie przeszła, ale sąd potwierdził, że jestem w posiadaniu domu, że tak Kamil Cebulski udowodnił, że jest w posiadaniu domu, ale nie udowodnił tego, że wymienione zostały wszystkie
Speaker A
zamki. A skoro we wszystkich drzwiach, a skoro chociaż jedne drzwi zostały niewymienione, to a Kamil se mógł, wiesz, klucz mógł se zadbać o to, żeby miał klucz od wejścia głównego, a nie tylko od kotłowni, gdzie zostały wymienione.
Speaker A
Słuchaj, dorobiłem sobie klucz na podstawie zdjęcia, które zrobiła sędzia podczas wizji lokalnej, bo na kluczu był numer, [śmiech] więc sobie na Allegro dorobiłem klucz, odzyskałem posiadanie domu, które zaraz utraciłem. Nieważne, ale wywożę rzeczy.
Speaker A
Wywiozłem sobie paczkę rzeczy. Szedłem do dentysty, mam znajomego dentystę. Do niego zawsze na 22:00 jako ostatni klient pogadaliśmy se z godzinę dwie, koło północy wracam. z powrotem zabite.
Speaker A
Nie mogę wejść do domu. No biorę kilofa, próbuję: "No nocy nie będę sąsiadów budził". Wybijam, wiesz, wyważam te deski, nagle się drzwi otwierają, wychodzi jej [odchrząknięcie] obecny mąż, tak wtedy partner, więc wyszedł balkonem, no to ja ominąłem, wbiegłem do domu, jestem w domu, nie?
Speaker A
Zamknąłem się w swoim pokoju, dzwonię na policję, ona [parsknięcie] też dzwoni na policję. No i tam wiesz, mówi, że agresywny, być może pijany, robi mąż awanturę. wiesz, bije mnie, bla bla bla bla bla.
Speaker A
A to było było tak, że wiesz, ja nie byłem przygotowany do włączenia nagrywania wtedy i wbiegłem, a ta z czterech metrów mówi: "Przestań mnie bić, przestań mnie bić". Nie, tego typu rzeczy, bo ona sobie pięknie nagrywała.
Speaker A
Przyjeżdża policja, [wciągnięcie powietrza] ja wychodzę. Dzień dobry. Jak myślisz, co odpowiada patrol na dzień dobry w takiej sytuacji u potencjalnego przestępcy?
Speaker A
Nie wiem. Dobrze się pan czuje? Kultury mam pana nauczyć? [śmiech] To coś takiego? Ja mówię: "Ale dzień dobry to jest właśnie ta kultura". No i wiesz, grzecznie, spokojnie, rzeczowo to też opublikuje, tylko jeszcze nie teraz, nie.
Speaker A
I słuchaj, ona mówi, że że on on nie mam prawa tu mieszkać, bla bla bla bla bla bla bla. Ja tłumaczę grzecznie swoje. On mnie pobił. No jak pani ją pobił? No nie miała żadnych śladów. Zdążyła tylko bałagan zrobić.
Speaker A
Ale no jak no i ten policjant proszę go wyprowadzić. No ewidentnie chciała to wiesz mieszkanie za pomówienie uruchomić, ale tylko według mnie tylko dlatego, że wcześniej wiele spraw zgłaszają na policji.
Speaker A
Bardzo dużo. Każdy dyżurny już wiedział o co chodzi i chłopaki nie mieli, wiesz powiedziane, żeby mnie wyprowadzić.
Speaker A
Tak pamiętam. Ty mówiłeś o jakieś rozmowie, że y policjanci po jakimś czasie już jakby nie mieszają do Wszyscy znają, małe miasteczko wszyscy znają, wiedzą o co chodzi w konflikcie, bo gdyby to była pierwsza interwencja jakakolwiek była złożona, no to słuchaj,
Speaker A
kobieta mówi, że ją pobił, tak i tak dalej, bałagan w domu itd. No na wszelki wypadek zabrać gościa na weekend, a w międzyczasie ona złoży o dwa tygodnie i tak dalej, a ja już robiłem wcześniej afery o wejście do
Speaker A
domu i tak dalej. przy policjantach szyby wybijałem i tak dalej. I słuchaj, nagle jak ona widzi, że to nie nie poszło już w tym kierunku, że że mnie nie wyprowadzają, to mówi, że jak on tutaj się masturbuje przy dzieciach
Speaker A
z takim tekstem. No, no tak, tak tekst. To jest to jest cytat, to jest słowo słowo. On tutaj się masturbuje przy dzieciach. Tak, ale że znowu ci to pomawia wiele lat potem.
Speaker A
Jeszcze raz to samo. Miesiącaj, miesiąc wcześniej powiedziała to przy nauczycielach. Yyy, zlałem yyy teraz przy policjantach podczas domagania się, żebym opuścił dom.
Speaker A
Okej? Że ją pobiłem, czego nie zrobiłem, że się masturbuje przy dzieciach. Mało tego, że może pokazać nagranie, jak masturbuje się przy dzieciach.
Speaker A
Okej. Grubo. Co? Interwencja się zakończyła tam po 15, 20 minutach policja pojechała. Ten policjant, który był tak agresywny, przeprosił mnie. Zachował się naprawdę fajnie, bo mi przychodzą, mówią, że już koniec interwencji. Ja mówię: "Nie, nie uważam tego za koniec interwencji,
Speaker A
ponieważ no pana kolega zachował się nieładnie. Zakończmy tą interwencję, niech przyjdzie, przeprosi mnie, bo no po co, po co pisać te te skargi.
Speaker A
No i poszedł ten drugi policjant, przyszedł te te te właściwy. No no przepraszam, no miałem inne inne informacje miałem. No ja mówię: "Nie ma problemu chłopaki, ja ja też jakbym na waszym miejscu do awantury domowej, do pijanej osoby być może, bo takie było
Speaker A
zgłoszenie, we dwóch, z czego tylko jeden był taki, wiesz, taki z mięśniami, nie, to też bym nie mówił dzień dobry." Tylko z buta chciałbym pozycję zaznaczyć, ale jak widzicie nic takiego nie jest. Podaliśmy sobie ręce, przeprosiliśmy się. Nie
Speaker A
w tej sytuacji złożyłem wniosek o przestępstwo związane z tym, o niepoinformowanie władzy o molestowaniu dzieci. To jest od pięciu lat czy siedmiu już przestępstwo, gdzie musisz powiadomić. Tak samo jak nie możesz zataić informacji o morderstwie, chyba kradzieży na dużą skalę, nie, nie
Speaker A
pamiętam, ale przestępstwa seksualne związane z dziećmi musisz zgłosić. Więc zgłosiłem, że ona tego nie złożyła.
Speaker A
Tak, było postępowanie w prokuraturze, oczywiście umorzone. Ale jak umorzone? Umorzone było tak, ponieważ ona się tłumaczyła, że nie, nie, nie było takiej sytuacji, nie mam żadnego nagrania. Nie, no kiedyś go tam przyłapałam, jak się masturbował w biurze, co oczywiście jest
Speaker A
nieprawdą, ale nie, dzieci to były w swoich pokojach wtedy, nie tylko ja tam do niego weszłam, czy drzwi były otwarte, ale jak weszłam, to on się tak na mnie, on się nie przestał masturbować, tylko tak się na mnie
Speaker A
patrzył z wiesz tak [śmiech] kobieto nie? No i prokuratura to umorzyła, no bo wiesz, kobiecie się wierzy, nie? Że nie to miała na myśli mówiąc przy policjantach, nie? Nie to, że ja robię coś złego i tak dalej. Nie, że nieważne.
Speaker A
Umoorzyła i prokuratura napisała w uzasadnieniu, że są spełnione przesłanki za pomówienie z 212 i się prokuratura zastanawiała, czy nie objąć, że ona, że prokuratura wystąpi do sądu.
Speaker A
Nie, że ja, bo to jest prywatnoskargowe, ale jeżeli prywatnoskargowe dotyczy, wiesz, ogółu społeczeństwa, albo jest jakieś takie ważne, albo ta osoba pomawiana, no jest stara, wiesz, nie może sama wystąpić, bo jest niedołężna, no to prokuratura może w jej imieniu. I
Speaker A
się prokuratura zastanawiała, ale nie zaszły przesłanki, bo ja jestem młody, zdrowy, bogaty i i mogę się sam reprezentować.
Speaker A
No dobra, oczywiście. No co ja robię? No zgłaszam do sądu o 212. No przecież prokuratura. No znają się chłopaki tam w tej jędrzejowskiej prokuraturze, nie? Pierwsza rozprawa 1000 zł w plecy, umorzone.
Speaker A
Sędzia yyy ogłasza, że no tak to nosi znamiona pomówienia, ale było wypowiedziane w obecności policjantów, więc zachodzi zbieg 212 z 234, czyli fałszywe oskarżenie.
Speaker A
I w momencie takim zawsze jest fałszywe oskarżenie, jeżeli jeden czyn spełnia dwa znamiona. Nie.
Speaker A
Sędzia, szef wydziału tego kryminalnego w sądzie, najważniejszy kryminalista w powiecie, nie mówi, że no jest zbieg zdarzeń, więc to będzie 2 tr, bo są spełnione i to, i to. I sędzia mi mówi, że tą sprawę umarza, ale zawiadamia
Speaker A
prokuraturę. No to ja mówię, no zawiadomi, nie zawiadomi. Złożyłem swoje zawiadomienie. Mija czas i słuchaj, zawiadomienie sędziego zostało umorzone, że nie zachodząki jednak, a twoje nie nie zachodzą przesłanki, ponieważ to jest wykroczenie.
Speaker A
No to ja składam oczywiście zażalenie i tak dalej, nie? Ale składam też zawiadomienie o wykroczeniu i piszę, nie wiem jakie to jest wykroczenie, ale prokuratura wie.
Speaker A
No i mi odpisali, że to było takie wykroczenie, że nieuzasadnione wezwanie patrolu, nie? Ale też nie ma przesłanek, że to było niezawiadomionie patrolu. Znaczy wiesz, że że nie ma podstaw do do doskazania.
Speaker A
Natomiast moje zawiadomienie chyba zostało połączone z tamtym, ale już po fakcie, bo moje zażalenie nie zostało chyba rozpoznane, ale moje zawiadomienie doprowadziło do powstania śledztwa.
Speaker A
Znaczy najpierw doprowadziło do powstania dochodzenia umorzone. Ja się odwołałem. Nawet sąd nie patrzył na argumenty, tylko powiedział, że w takich sprawach powinno być śledztwo, a nie dochodzenie, więc trzeba przywrócić i prokuratura została zmuszona do wszczęcia śledztwa.
Speaker A
I chyba umorzyli to. Odwołałem się w styczniu chyba i dwa tygodnie temu dostałem pismo, że sąd przychylił się do mojego odwołania i prokuratura ma prowadzić to śledztwo.
Speaker A
Więc kobieta może przy policjentach mówić, że masturbujesz się przy dzieciach, liczyć na to, że to spowoduje, że dostaniesz 14 dni zakazu, potem kolejne, kolejne kolejne.
Speaker A
Ale jak się nie uda i ty zgłaszasz się na policję, no to ona mówi: "Nie, nie o to mi chodziło. Tam dzieci były w pokojach, pomimo że mówiła, że ma nagranie, jak to jest przy dzieciach i wystar i tak się
Speaker A
wyłgała i być może się wyługa." Dobrze, no to kończąc już tą całą historię [śmiech] wrócę do jednego, wrócę jednego do tego twojego na początku zdziwienia. No jak to, że te rozwody, y, że jak to jest, że że to od razu złe? No patrz, jak teraz
Speaker A
wygląda twoje życie. Ty musisz cały czas żyć po prostu i uczestniczyć cały czas w gierkach takich. No nie, no przepraszam.
Speaker A
Wolałbyś, żeby tego nie było chyba, co nie? Yyy, nie, no właśnie. Nie, nie, nie, nie, nie, że, że, żeby było, znaczy inaczej ja wychodzę z założenia, że nie odpowiadasz, ty możesz odpowiadać tylko za swoje czyny.
Speaker A
Nie możesz być pewny czym w drugiej osoby. Oczywiście sytuację, którą znamy wiesz z miłosnych filmów Disneya i tak dalej to jest naprawdę fajna sytuacja, że bierzesz partnera, zakładasz rodzinę, opiekujecie się sobą nawzajem, dzieci dorastają, starzejecie się razem. Tak,
Speaker A
to jest idealna sytuacja. Zgadzam się z tobą. Też tak bym chciał. Okej, ale to nie zależy od ciebie. Tak, umawiałeś się na coś takiego, umawiałeś się na edukację domową, pewien styl życia i tak dalej. Jednostronnie to zostało pozbawione. I teraz tak, ja żyję
Speaker A
fantastycznym życiem. Naprawdę mam kolejne dziecko w drodze, założyłem nowy związek. Yyy uważam, że pieniądze ci szczęścia nie dają tak bardzo jak posiadanie dzieci, posiadanie rodziny, zostawienie spuścizny, żebyś był w tej hierarchii trochę wyżej.
Speaker A
Ja ja jako mężczyzna. Tak tylko, że jak mężczyzna nie masz paręnaście tysięcy wolnych leżących, żeby móc sobie na takie rozprawy jeździć, to można sobie tak gadać. Wcale większość, absolutna większość mężczyzn w Polsce nie jest w takiej sytuacji.
Speaker A
Dlatego ty się mnie pytasz jak ja to odbieram i ja uważam, że jestem w dużo lepszej sytuacji. Dużo lepszej, bo spójrz na to z punktu widzenia. Jesteś w dużo lepszej sytuacji, bo z twoją byłą żoną co chwilę robisz gierki takie
Speaker A
okropne obrzydliwe które [śmiech] a że mam autyzm, no to lubię się, lubię się zgłębiać w szczegóły. Ale poczekaj, z ewolucyjnego punktu widzenia osobniki, które są najlepiej dostosowane do sytuacji to są te, które przekazują geny dalej.
Speaker A
Posiadanie czworo dzieci zamiast dwóch jest lepszą sytuacją z punktu widzenia ewolucji czy tam sukcesu osoby. Bo jak chcemy mieć taki strzał dopaminowy, no to sobie wiesz tam postrzelamy trochę na strzelnicy, czy tam wiesz, pójdziemy na dyskotekę, zjemy, weźmiemy se trochę narkotyków, to
Speaker A
mamy taki chwilowy, fajnie się działa, ale co zrobić, żeby w dłuższej perspektywie uznać, że twoje życie było wartościowe?
Speaker A
Według mnie organizm to jest maszyna do przekazywania genów. 100 milionów pokoleń od pierwszej bakterii miały dzieci. Miały dzieci, miały dzieci.
Speaker A
Tak. Musi być wykształcony jakiś mechanizm, który cię prze do zakładania rodziny, robienia dzieci i dbania o nie. I to ci musi dawać szczęście, bo orgazm w seksie powstał po to, żeby przekazywać te geny, bo ci daje, wiesz, na chwilę szczęście,
Speaker A
tak? Ale musi być odpowiedni też mechanizm do tego, żeby dbać o całą tą linię. Więc tak, w sytuacji, gdybym się rozwiódł i nie założył nowego związku nową partnerką, żył sobie szczęśliwie i tak dalej, to uznałbym, tak, to mogło nie mieć
Speaker A
sensu. I to jest ryzyko. Rozwód to jest ryzyko. Pytanie, czy wejdziesz z powrotem w coś takiego, mając bagaż pewien pewnych do doświadczeń negatywnych. Czy uda ci się tą sytuację zrobić tak, żeby mieć kolejne dzieci, więcej zakładać kolejną rodzinę, bo
Speaker A
to się liczy najbardziej we według mnie. Dobrze. I teraz z punktu widzenia ewolucyjnego rodziny będą tak wyglądać. Skoro kobiety chcą jeden, dwoje dzieci, mężczyźni chcą więcej, no to żeby mieć więcej trzeba być może wiesz kolejne rodziny zakładać. Może to
Speaker A
jest jakiś taki mechanizm ewolucyjny. Więc punkt ewolucja nagradza sytuację, kiedy dwie rodziny tylko moje pytanie było o to, że jak ty możesz mówić, że rozwód jest czymś pozytywnym jak ty teraz jeździsz po tych sądach i masz i twoje
Speaker A
zdrowie twojego dziecka jest zniszczone przez byłą żonę po to, żeby ci dowalić. No, no nie, no nie, nie jest to nic fajnego. Dzisiejszy rozwód nie jest niczym fajnym i takie szukanie w tego przyjemności jest moim zdaniem kontroduktywne.
Speaker A
Poczekaj, poczekaj. Równie dobrze można powiedzieć, że byłoby wspaniale, jakby cię cały czas ścigało 10 ludzi z karabinami.
Speaker A
Mam na to, mam na to odpowiedź. Żeby być kimś, dojść do czegoś, trzeba podejmować ryzyko.
Speaker A
Otwierasz firmę, podejmujesz ryzyko. Jest różnica między, nie jest róż nie to oczywiście, że ci przerywam, bo jest różnica pomiędzy założeniem firmy i ryzykiem z tym związanym, a wchodzenie na słup elektryczny w sumie nie wiadomo po co.
Speaker A
To też jest ryzyko. Jedno jest jedno jest sensowne, bo jest ryzykiem inwestycyjnym. Nie zgodzę się z tobą.
Speaker A
[odchrząknięcie] Nie zgodzę się tutaj z tobą absolutnie. To żeby osiągnąć coś w życiu, musisz podejmować ryzyko. Ryzyko to są trudne chwile. Trzeba zapierdalać po 12 godzin, po 18. Ryzyko i trudne chwile kształtują twój charakter. Jesteś wtedy mocniejszy, lepiej się znasz na na życiu. Unikanie
Speaker A
ryzyka nie jest odpowiedzią. trzeba podejmować ryzyko i z punktu widzenia ewolucyjnego postawa, że a bo ta baba, bo bo bo ślub to ja nie będę miał dzieci, bo to straszne, bo bo w wieku 50 lat to będę ten alimenty tam musiał płacić, więc nie
Speaker A
wypisuję się z tego systemu. To jest zła postawa. Dobra postawa jest taka, okej, żyję w świecie w jakim życia na pytanie jak to jest, że te rozwody są w takim razie dobre. Nie, nie są dobre.
Speaker A
Nie chcę, ja bym nie chciał mieć takiej sytuacji, jaki ty jesteś teraz, nawet mając twoje pieniądze, no które chyba w sumie rodzinnie mam. [odchrząknięcie] Wiesz co, a ja się nie zgodzę. Nie chciałbym być być w swojej sytuacji cztery czy pić lat temu,
Speaker A
ale w sytuacji w jakiej jestem teraz chciałbym być dlatego, że więcej dobrego mnie spotyka, jestem silniejszym człowiekiem i powołałem na świat więcej dzieci.
Speaker A
Dobrze, ale mogłeś to wszystko mieć bez tego, żeby twoja żona miała możliwości. Nie mogłem.
Speaker A
Oczywiście, że można byłoby tak. Można było. Nie, przepraszam. No w jaki sposób? No w takie, że można by zmienić prawo tak, żeby nie było. O to mi chodzi.
Speaker A
[śmiech] Ale czyli [odchrząknięcie] poczekaj, czyli nie mogłem, mogłem do akurat w twojej fizycznej sytuacji tak się dzieje, ale to nie oznacza dobrze. A rozum świat mógłby wyglądać inaczej jakbyśmy wprowadzili utopię.
Speaker A
No ale cały czas o tym mówię, że przepraszam, że że rozwody nie są nie są dobre takie jak są teraz dla mężczyzn.
Speaker A
No, no nie no ja prawo powinno być takie. Ja uważam, że kodeks rodzinny to są cztery słowa. Dziecko należy do Okej, bo ty ty mówisz trochę w innej sytuacji prawnej i tak dalej. Ja mówię, że żyjemy w takich okolicznościach.
Speaker A
Okej. Nie, dobrze. Rozumiem. Ja rozumiem teraz co ty mówisz. Ty mówisz teraz to co ci się zdarzyło. No to się zdarzyło, ale tak sobie ułożyłeś sprawy, że wyszło ci to na dobre, bo masz teraz nową rodzinę i okej. Dobrze,
Speaker A
okej. I i z punktu widzenia ewolucyjnego wiesz sorry, czwórka kontra. [śmiech] Tak, masz rację, no miał dwójkę z jedną, teraz będziesz miał jakieś kolejne z inną. Tak, masz rację, to jest dla ciebie dobrze. Tak, okej, ale to, że to
Speaker A
jest dla ciebie dobrze nie oznacza, że miło by było, żebyś nie musiał chodzić po sądach z tą byłą dziewczy, z tą byłą żoną. A to tak, gdybym miał moc sprawczą i zmienił prawo, żeby wiesz, państwo nie zabierało tyle władzy, czy to
Speaker A
rodzicielskiej, czy czy jakiejś innej. Tak, oczywiście ja jestem zawsze otwarty na jakieś działania też, jak wiesz, aktywistą całe życie byłem. jakąś książkę napisałem, którą muszę zacząć wreszcie publikować odnośnie właśnie rozwodów, majątków wiesz zabezpieczeń całych tych tych postępowań. Yyy i tak oczywiście
Speaker A
chciałbym dążyć do tego, żeby no cała ta patologia nie istniała, ale jak odłożymy na bok tak tą sytuację yyy to uważam, że jestem bardzo szczęśliwy. Inaczej cała ta yyy sytuacja, gdzie wiesz jeszcze tam se razem mieszkamy, bo tu dzieci i tak
Speaker A
dalej, to była właśnie związana między innymi ze strachem przed samotnością. i przed doświadczaniem tego, co ci mężczyźni doświadczają, bo to jest tak, jesteś szczęśliwy na 60%, ale żeby być szczęśliwy na 80, to musisz zaryzykować, że możesz osiągnąć tylko 20 i ty nie
Speaker A
chcesz tego ryzykać. Tak samo jak słuchaj ja w młodym wieku z tak i czekaj i to było bardzo ładna myśl końcowa i na tym skończmy to zrobię taką przenośnie żeby żeby to to lepiej zrozumieć ja w młodym wieku zarobiłem
Speaker A
dobre pieniądze i firma się zamknęła, bo internet się się się zmienił ale zostałem z pieniędzmi. Załóżmy tak masz ten przysłowiowy milion.
Speaker A
Kupujesz trzy mieszkania, możesz se komfortowo żyć do końca życia nie przepracowywując tylko tam dbając o te mieszkania czy nawet 10, bo wtedy tyle mieszkania kosztowały, nie?
Speaker A
I teraz tak, no chciałbyś osiągnąć coś więcej, chciałbyś mieć te 10, być rozpoznawalny, bla, bla, bla, ale żeby to osiągnąć, to musisz zaryzykować całym tym majątkiem, nie kupować. I teraz tak ten komfort jakiś taki w miarę, żeby tego wróbla tam dalej gonić. I to jest
Speaker A
sytuacja faceta po rozwodzie, który widzi, że że baba już tak wiesz, tak równia pochyła, nic z tego nie będzie, ale jak ja złożę ten papier i się szybko z tego wypiszę, to to co zostanę sam.
Speaker A
Jestem już trochę starszy. Sytuacja finansowa być może będzie gorsza, no bo te alimenty, wiemy, wiemy jak to wszystko działa. Druga płeć trochę kiepsko patrzy na, na, na osoby z dzieckiem zawsze w każdej sytuacji. Czy ja jestem na tyle jeszcze wiesz
Speaker A
poukładany, czy ty nawet masz wątpliwości, jak jesteś ofiarą przemocy, to ty masz nawet wątpliwości, czy to nie jest twoja wina.
Speaker A
Wiesz, ty się ty się zastanawiasz czemu ona ona ta wiesz no no i to, że teraz ty tak usprawiedliwiasz swoją sytuację to trochę mi się z tym kojarzy, że nie ja nie usprawied słuchaj ja jestem ofiarą przemocy psychicznej fizycznej
Speaker A
dobrze słuchaj bo chcę to już zakończyć już gadaliśmy. Dobra okej dobra [śmiech] bez zakończenia koniec. Pa, pa koniec.
Speaker A
Na długa
Topics:rozwódmężczyźni po rozwodzieprzemoc psychicznaprawo rodzinneopieka nad dziećmiFundacja PatriarchatKamil Cebulskiwolnościowiecproblemy małżeńskierozmowy z rozwodnikami











