Rozmowa o doświadczeniach mężczyzn po rozwodzie, problemach rodzinnych i walce o dzieci oraz godność.
Key Takeaways
- Brak ojca w rodzinie może prowadzić do destrukcyjnych wzorców wychowawczych.
- System prawny często faworyzuje matki, co utrudnia mężczyznom kontakt z dziećmi po rozwodzie.
- Ważne jest zrozumienie historii rodzinnej partnerki przed założeniem rodziny.
- Mężczyźni powinni być świadomi ryzyka i walczyć o swoje prawa i godność.
- Dzielenie się doświadczeniami rozwodników może pomóc innym uniknąć podobnych problemów.
What the video covers
- Brak ojca w rodzinie ma destruktywny wpływ na dzieci i relacje rodzinne.
- Arek opowiada o swoim długim związku, problemach zdrowotnych żony i decyzji o dziecku.
- Opisuje normalne życie rodzinne, które jednak zakończyło się rozwodem.
- Podkreśla wpływ historii rodziny żony, zwłaszcza braku ojca i alienacji dzieci.
- Mówi o trudnej walce o kontakty z córką po rozwodzie i ingerencji systemu.
- Zwraca uwagę na prokobiece nastawienie systemu prawnego i społeczne stereotypy.
- Porusza temat roli kobiet i mężczyzn w rodzinie oraz problemów wynikających z feminizmu.
- Wskazuje na konieczność uświadamiania mężczyzn o ryzykach i schematach rozwodowych.
- Podkreśla znaczenie analizy relacji rodzinnych partnerki przed zaangażowaniem się.
- Zachęca do dzielenia się doświadczeniami, by pomagać innym uniknąć błędów.
Chapters
- 00:00Wprowadzenie i wpływ braku ojca w rodzinie
- 02:07Przedstawienie gościa - Arek i jego zawód
- 04:05Historia związku i decyzja o dziecku
- 06:04Życie rodzinne i relacje z żoną
- 07:52Wpływ historii rodziny żony na związek
- 10:42Problemy po rozwodzie i walka o dziecko
- 12:30System prawny i jego wpływ na mężczyzn
- 18:30Podsumowanie i przestroga dla innych mężczyzn
Full Transcript — Download SRT & Markdown
Speaker A
Otóż brak ojca w rodzinie powoduje destruktywny wpływ. I to nie jest tak, że Redkill nagle mi się objawił. Ja to wszystko, co mówi Redkill, przeżyłem na własnej skórze. Więc i w tym momencie matka dziecka złapała dziecko na ręce,
Speaker A
wybiegła do drugiego pokoju, zamknęła drzwi, wybrała numer na policję i usłyszałem, jak zgłasza przemoc domową o 7:00 rano. Mi do słowa, wywiązała się delikatna szamotanina. Cofnąłem się z tych drzwi, ale otrzymałem cios nożem w głowę od swojej żony. No to był kolejny
Speaker A
dla mnie cios i to było takie także przez siedem miesięcy nie widziałem swojej córki tak jak zwyczajowo, tylko musiałem ją widzieć dwie godziny w tygodniu pod okiem pracowników socjalnych w pokoju socjalnym i pracownicy socjalni zgodnym chórkiem, że
Speaker A
to było robione dla dobra dziecka, czyli po prostu zniszczyli mi życie i psychikę dla dobra dziecka, bo mieli dobre intencje. Tumar.
Speaker A
Taki jest ten [muzyka] system i warto, myślę, uświadamiać mężczyzn, z czym się to wiąże. Natomiast nie można ustrzec mężczyzn młodych przed tym, bo ja gdybym usłyszał tę historię będąc młodym, bez obecnego doświadczenia, powiedziałbym, że tak jak większość mężczyzn, że moja
Speaker A
myszka by mi tego nie zrobiła. Dzień dobry, panowie. Z tej strony Mateusz Żydło. Jestem liderem fundacji Patriarch. W serii Rozmowy z rozwodnikami rozmawiamy otwarcie o tym, co się dzieje z mężczyzną po rozwodzie,
Speaker A
bez cenzury i poprawności politycznej. Skupiamy się na tle kłopotów, o przyczynach rozpadu i realiach, w których przychodzi nam walczyć o swoje dzieci, rodziny, a przede wszystkim o własną godność.
Speaker A
Celem tych rozmów jest wyciągnięcie wniosków, które pozwolą nam oraz innym uniknąć niszczycielskich schematów. Jeśli sam jesteś rozwodnikiem, a chcesz podzielić się swoją historią, napisz do mnie na Facebooku, Twitterze albo na email [email protected].
Speaker A
Twoje doświadczenie może być lekcją dla kogoś, kogo uratuje przed błędami. Też wszystkich zapraszam na naszą grupę na Facebooku, też zapraszam na Twittera i jak chcecie coś do mnie napisać, to piszcie na [email protected] albo na tych socialach. A dzisiejszym gościem
Speaker A
jest Arek. Arek, dzień dobry. Dzień dobry. Kłaniam się, uszanowanie wszystkim. Tak, Arek jest zawodowym kierowcą, więc on sobie będzie prowadził. Mówi: "Dla niego nie jest problem". Okej, jego sprawa. Ja uważam, że mężczyźni są odpowiedzialni i tak. I jeżeli chcą
Speaker A
jakoś coś robić po swojemu, to ja będę ostatnią osobą, która będzie im tym przeszkadzała.
Speaker A
Dobrze, Arku, no [śmiech] to tak, też jesteś po rozwodzie. Powiedz mi w takim razie, jak się zaczął związek z twoją żoną?
Speaker A
Ja swoją ex-żonę już teraz poznałem w bardzo młodym wieku dla siebie i dla niej. Ja miałem lat 17, ona miała lat 14, więc można powiedzieć, że od czwartych lat się znaliśmy i zaczęliśmy się przyjaźnić. No ten związek zaczął się tak jak zwykle.
Speaker A
Zaczynają się związki w młodym wieku właśnie od przyjaźni i poznawania siebie nawzajem. Ja byłem trochę starszy, więc krótko po osiągnięciu pełnoletności wyjechałem w Polskę.
Speaker A
Później mieliśmy taki słaby kontakt przez kilka lat, ale mieliśmy. No i nasze drogi się zeszły ponownie po kilku latach. Ona już była wtedy pełnoletnia, kończyła szkołę i no postanowiliśmy razem zamieszkać.
Speaker A
Mieszkaliśmy kilka lat bez ślubu, po czym pobraliśmy się. W tamtym czasie Polska weszła do Unii Europejskiej, więc otworzyły się granice na pracę.
Speaker A
Ja wyjechałem do Niemiec. Po trzech miesiącach ściągnąłem ją do siebie. Zaczęliśmy nasze życie w Niemczech.
Speaker A
No zaczęło mi iść coraz lepiej. Udało mi się kupić dom razem z nią, no bo byliśmy małżeństwem, więc ta wspólnota małżeńska obowiązywała już.
Speaker A
Ona naciskała na dziecko. Ja stwierdziłem, że no już dłużej nie ma sensu tego przeciągać z mojej strony, bo jesteśmy stabilni finansowo, więc mamy ten dom, jest wprawdzie spłaca do spłacenia, ale jest jako takie miejsce dla rozwoju dla naszego dziecka. No i
Speaker A
zdecydowaliśmy się na dziecko. Dziecko się urodziło zdrowe. W pewnym momencie, kiedy dziecko miało około trzech, 3 i pół roku.
Speaker A
Dobrze. Podk jeszcze chwilę. Około mówi, że 2004 rok. Tak, bo wtedy jak do Unii to weszliście.
Speaker A
Okej. Dziecko było potem, który rok mniej więcej? 2019. 19 rok, czyli byliście ślub 2004 i w 2019? Śl pierwsze dziecko.
Speaker A
Tak, tak, tak. No to tam były komplikacje zdrowotne. Żona miała wtedy dwa razy raka w remisji, więc była kwestia tego, czy ona przeżyje w ogóle. Ja brałem udział tutaj w Niemczech w eksperymentalnej terapii, która uratowała jej życie. No i
Speaker A
właśnie po zakończeniu, tak myślę, że to był rok czy półtora po tym, podjęliśmy taką decyzję, nie?
Speaker A
Okej, no to długie perypetie razem i długo byliście razem, bo 15 lat ślubu bez dzieci i potem dopiero ślub.
Speaker A
Tak, myśmy byli ze sobą szmat czasu, a znaliśmy się no dwie dekady. No tak, widzę właśnie. Więc i dopiero po dwóch dekadach, jak ona miała wtedy około 35 lat, pierwsze dziecko.
Speaker A
Tak, tak, tak. Okej, okej. 35 lat. Dobrze. Zanim jeszcze przejdziemy do tego, co dalej, powiedz mi, jak wyglądało u ciebie życie rodzinne? Jak wyglądała twoja rodzina?
Speaker A
Moja rodzina jakoś nie różniła się specjalnie od takiej zwykłej, normalnej, statystycznej rodziny. No mieliśmy swoje drobne chwile szczęścia, chwilę smutku. Nie było tam jakiejś patologii, alkoholu, narkotyków, picia się, wyzywania. Były różnice zdań, ale zawsze to odbywało się z kulturą. Ta wymiana
Speaker A
zdań, jeżeli się różniliśmy między sobą. Nie było to cukierkowe małżeństwo, bo nie ma takowych, ale powiedziałbym, że całkiem przyzwoicie to wyglądało.
Speaker A
Okej, czyli z twojej strony normalna, przyzwoita rodzina. A ze strony żony jak to wyglądało?
Speaker A
Czy ona też w tych latach życia ze mną praktycznie do ostatniej chwili, można powiedzieć, kiedy to wszystko wybuchło, o tak to ujmę, zachowywała się normalnie. Nie było jakichś tak zwanych czerwonych flag czy czegoś, co mogłoby sugerować, że jej zachowanie gwałtownie
Speaker A
się zmieni. Natomiast moim błędem było to, że nie wziąłem pod uwagę historii jej rodziny.
Speaker A
No właśnie, właśnie. [śmiech] Tak, tak, tak właśnie. Jaka była relacja żony z jej rodziną? Przepraszam, to może powinien tak powiedzieć.
Speaker A
A, bo ja mówię o swojej rodzinie, o tej, którą z nią tworzyłem. A no nie, przepraszam. Chodzi mi o dokładnie, jaka była żona z jej rodziną, z jej tak, jaka? Okej.
Speaker A
No więc sytuacja wygląda tak i podejrzewam, że w bardzo wielu rodzinach może być podobnie, patrząc na to, co się dzieje teraz obecnie na tym rynku matrymonialnym.
Speaker A
Otóż brak ojca w rodzinie powoduje destruktywny wpływ tego rodzica na dzieci, z którym dzieci się wychowywują.
Speaker A
W tym przypadku kobiety, czyli matki. I powstaje pewnego rodzaju związek matki z dziećmi, w tym przypadku z córkami, które stają się tak jakby powiernikami albo partnerami w życiu tej matki. Więc każdy kolejny mężczyzna, który wchodzi w tę rodzinę, jest traktowany tak, jak
Speaker A
matka traktowała dotychczasowego męża bądź partnerów, z którymi się spotykała. I to jest bardzo ważny aspekt tej historii, ponieważ w takim układzie każda rzecz dotycząca mnie bezpośrednio, mojego życia, moich finansów była rozpatrywana przez trzy osoby, czyli przez moją żonę, jej matkę i jej
Speaker A
siostrę, a moją szwagierkę. Oczywiście bez mojej wiedzy. I tak też się działo w życiu mojej szwagierki. I tak też się działo właśnie w życiu mojej ekteściowej.
Speaker A
Mężczyzna był im potrzebny stricte do zarabiania pieniędzy, do oddawania tych zasobów, które zarabiał. Natomiast nie był szanowany przez te kobiety żaden z tych mężczyzn. No i finalnie kończyło się to rozwodem, podziałem ciężkim majątku tego mężczyzny i alimentacją na
Speaker A
dzieci, które de facto były alienowane przez te kobiety, nie? A czyli żona pana żony, żona pana żony, matka pana żony rozwiodła się ze swoim ojcem i alienowała dzieci.
Speaker A
Tam była taka sytuacja, że ten ojciec mojej żony, on zginął na budowie, na placu budowy. To były lata 80. Ona była małą dziewczynką, miała około pięciu lat, czyli mniej więcej w takim wieku, w jakim jest teraz moja córka. I to były
Speaker A
czasy dość ciężkie w małym mieście w Polsce. No i ta kobieta, która moja teściowa, nie
Speaker A
dalej. I stąd taki schemat działania używania mężczyzn stricte do celów pozyskiwania finansów, nie? Okej, czyli taka wdowa naprawdę. No i się potem Joh Okej, wiązała sięż mięami. Dobrze. Okej. No dobrze, to dobrze, że o tym wspominasz. Tak, rzeczywiście. I widzę, że ty używasz
Speaker A
nawet tych redpilowego słownictwa. Te używasz czerwone flagi, mówisz o tym. No ja ja to uogólniam. Ja rozumiem, że dużo osób śmieje się z Redpilla, ale ja już jestem starym zgredem, który ma 47 lat i to nie jest tak, że Redpil nagle mi się
Speaker A
objawił. Ja to wszystko, co mówi Redpil przeżyłem na własnej skórze. Więc ja po prostu znam to z doświadczenia. Zanim w ogóle Redpel powstał i nazywał, zaczął nazywać się Redpelem, zaczął działać jako nurt. Ja to przeżyłem w swoim życiu, więc ja wiem, że to jest prawda.
Speaker A
Tak, to jest prawda. Jak najbardziej. Dobrze. No to wróćmy teraz do tych wróćmy znowu do trochę do teraźniejszości, bo już znamy tła.
Speaker A
Powiedz mi, było tak 15 lat razem, nawet mieliście przeżycia wspólne, bo ona miała tą chorobę. No i kiedy się zaczęły problemy?
Speaker A
Problemy zaczęły się dopiero, kiedy już tutaj mieliśmy dziecko i ten dom został przeze mnie spłacony. Zostało tylko 100 000 EUR do spłacenia i dom, można powiedzieć byłby nasz, a nie banku. I wtedy moja żona podjęła decyzję o tym,
Speaker A
że ona chciałaby mieć zawód, z którym będzie mogła pracować. Tutaj Niemcy, niemiecki rynek otworzył jej możliwości takiego przekwalifikowania się dla dorosłych.
Speaker A
Skorzystała z tego, poszła do szkoły dwuletniej. To jest typowa historia, jakich wiele akurat o to, co, o czym teraz mówię. No to w tej szkole, w tej klasie było wielu mężczyzn, różnych narodowości. Był tam pewien człowiek narodowości włoskiej.
Speaker A
No i zaczął się ich romans, o czym ja nie wiedziałem. Dziecko miało wtedy właśnie mniej więcej 3 i pół roku. Żon jest przestało wszystko pasować. Była bardzo nerwowa, agresywna werbalnie w stosunku do mnie, w stosunku do dziecka.
Speaker A
No i chyba to najbardziej mnie raniło te teje zachowanie w stosunku do dziecka, ponieważ ja jestem bardzo uczuciowy w mojej rodzinie. Wszystkie dzieci były bardzo kochane od od mojej rodziny, moi dziadkowie, moi rodzice, te dzieci zawsze zawsze w tej rodzinie były bardzo
Speaker A
kochany. Ja nie mogłem znieść tego, że moja żona bardzo agresywnie do tej naszej 3 i pół latki się zachowuje. No i powstawały konflikty na tym punkcie między nami.
Speaker A
No i pewnego momentu żona, to było koniec 22 roku, gdzieś listopad albo grudzień, stwierdziła, że ona chce rozwodu.
Speaker A
No oczywiście ja byłem w ciężkim szoku, no bo mieliśmy to życie już na tyle stabilne, ułożone, że dla mnie to był ciężki cios dowiedzieć się o czymś takim, że ono ma się za chwilę rozpaść.
Speaker A
Nie wyobrażałem sobie jak wielu mężczyzn tego. Jednak no stwierdziłem, że no jeżeli chcę iść to może iść, ale no niestety dziecko zostaje ze mną, nie?
Speaker A
No i skończyło się to w ten sposób, że ona najpierw próbowała ze mną takie podchody robić i wyczuć wyczuć wyczuć co ja myślę, co ja co ja proponuję, jakie są moje zamiary. Natomiast już w głowie miała ułożony plan do spółki razem
Speaker A
właśnie ze swoją mamą i ze swoją siostrą, jak mnie zniszczyć finansowo i psychicznie. No i skończyło się to w ten sposób, że mieliśmy wyznaczoną sprawę w sądzie na 23 maja, bodajże 23 maja, jeśli dobrze pamiętam, 2023 na 9:00 rano. O 7:00 rano wstałem.
Speaker A
Mieszkaliśmy w jednym domu, ale oddzielnie, w oddzielnych pokojach. Dziecko było w łazience, tam przy przy porannej toalecie z mamą.
Speaker A
I w pewnym momencie usłyszałem, że znowu matka krzyczy na dziecko. Zszedłem na dół, żeby się dowiedzieć o co chodzi.
Speaker A
Okazało się, że sprawa jest tego typu, że dziecko chce jeden kolor spodenek takich rajduzek, a matka chce dać mu inny. I oto był cały ten zgieł, hałas i nerwy. No więc niewiele się namyślając, poszedłem do innego pokoju, wziąłem z
Speaker A
dziecięcego pokoju te spodenki, które dziecko chciało w tym kolorze i po prostu dałem dziecku, żeby się ubrało. I w tym momencie matka dziecka złapała dziecko na ręce, wybijała do drugiego pokoju, zamknęła drzwi, wybrała numer na policję i usłyszałem jak zgłasza przemoc
Speaker A
domową o 7:00 rano w dzień poprzedni. Ja oczywiście byłem trzeźwy, nie byłem naćpany i tak dalej.
Speaker A
Oczywiście to był ciężki szok. Próbowałem jeszcze przeżwi starać się przemówić do rozsądku, ale wiadomo, że to nic nie dało, więc ubrałem się [śmiech] i po prostu wyszedłem przed dom poczekać na policję. Spokojnie policja przyjechała, porozmawiali chwilę ze mną, ja
Speaker A
wyjaśniłem sytuację. Jeden funkcjonariusz został ze mną, drugi dwóch kolejnych weszło do domu, żeby, żeby porozmawiać z moją ex-żoną.
Speaker A
Y, wyszli po chwili, no i powiedzieli mi, że oni rozumieją, bo tam nie było żadnych śladów walki. Ona nie była, nie było, no nie było żadnych śladów świadczących o to, że tam coś faktycznie mogło się stać, nie? jakaś przemoc tam
Speaker A
po prostu słowo przeciwko słowu, że oni rozumieją moje stanowisko, ale przepisy są takie, że ja muszę opuścić dom na 10 dni. Ja mówię, że ja rozumiem, że ja znam to te przepisy, wiem o co chodzi, więc miałem 10 minut na to, żeby wziąć
Speaker A
rzeczy, których potrzebuję. No więc wziąłem dwie pary butów, jedne robocze, dwie pary spodni, w tym jedne robocze, e, jakieś t-shirty, przybory toaletowe. No i to w zasadzie to wszystko, co mogłem wziąć i musiałem opuścić ten dom. Oni czekali, aż aż
Speaker A
odjadę samochodem. Y w kolejnych dniach odbierałem dziecko z przedszkola, chodziłem z tym dzieckiem po przedszkolu do restauracji, żeby żeby zjeść z nim obiad. Następnie udawałem się do domu oddawać dziecko matce.
Speaker A
Po 10 dniach otrzymałem informację, że nie mogę wrócić do domu, co było dla mnie bardzo dużym zdziwieniem. Okazało się, że matka złożyła w sądzie, matka dziecka złożyła w sądzie takie przez swojego adwokata takie pismo, że ja jestem ekstremalnie niebezpieczny i
Speaker A
zagrażam jej życiu, więc sąd automatycznie przedłużył to bezterminowo to to tą moją zakaz wejścia do do mojego domu. No i od tego sprawy sprawy potoczyły się w ten sposób, że ja dwa miesiące spałem w samochodzie.
Speaker A
Jednocześnie odbierałem dziecko z przedszkola. Dziecko, no to była dziwna sytuacja dla dziecka, ale no jakoś się w tym odnalazło, aczkolwiek no ciężko było jej się ze mną rozstać.
Speaker A
W międzyczasie chciałem odzyskać część swoich rzeczy z domu podczas odprowadzania dziecka któregoś z dni w drzwiach. No przywitała mnie żona, ale bardzo agresywnie i dała tam już była w tym domu moja teściowa, moja moja też właśnie żona. Wtedy
Speaker A
doszło do takiego wypychania mnie poza drzwi, nie dojścia mi do słowa, wywiązała się delikatna szamotanina.
Speaker A
Cofnąłem się z tych drzwi, ale otrzymałem cios nożem w głowę od swojej żony. Sąsiad to zauważył, zadzwonił po policję. Policja przyjechała. Ratowników medycznych wezwano. No ratownicy przyjechali i stwierdzili, że tak, faktycznie jest to rana od noża na 8 cm.
Speaker A
Policja porozmawiała z żoną i polecili mi skontaktować się ze swoim adwokatem, jeżeli chcę to dalej ciągnąć.
Speaker A
A czyli oczywiście nic nie zawinęli, nic nie nie, nie, nic się nie stało, bo to no wiadomo, przecież to jest kobieta, ja jestem mężczyzną, więc y no powinienem sobie poradzić. Gdyby sytuację odwrócić, to prawdopodobnie nie wyszedłbym do sprawy z więzienia z aresztu śledczego.
Speaker A
No ale okej. I od tamtego momentu załatwiłem to tak z urzędnikami socjalnymi że chcę dziecko przekazywać w środku miasta w centrum, żeby nie było byli było dużo świadków, no bo tutaj znowuż było zawiadomienie o tym, że ja chciałem jej
Speaker A
zrobić krzywdę, nie? Więc znowu słowo przeciwko słowu i bałem się, że to za daleko pójdzie i w końcu, w końcu nie będzie już wyjścia z tej sytuacji, więc chciałem to dziecko przekazywać w bezpiecznych warunkach i tak się też
Speaker A
działo. Później krótko znalazłem krótko, no dwa miesiące spałem w aucie, znalazłem mieszkanie, zacząłem od od materaca na podłodze umeblowywać się i to trwało około półtora miesiąca. Po półtora miesiąca do moich drzwi rozległ się dzwonek do do tego mieszkania. Ja totalnie zaskoczony,
Speaker A
bo tam żadnych gości nie przyjmowałem. Moje życie opierało się między pracą, przedszkolem a tym mieszkaniem i kilkoma godzinami snu. No i kiedy otworzyłem drzwi, do mieszkania wtargnęło siedmiu uzbrojonych policjantów z nakazem od prokuratora przeszukania. No nie powiem, że byłem wtedy raz, że byłem zaskoczony
Speaker A
i w szoku, ale nie powiem też, że byłem spolegliwy, bo uważałem się za człowieka niewinnego i uważałem się, że to jest napaść, nie? Więc y skończyło się tym, że mnie pobili, yyy zakuli w kajdanki, no i wywrócili mieszkanie do góry
Speaker A
nogami, tak jak to się widzi na filmach. Zajęli nośniki danych. Tam miałem starego laptopa 15letniego, [śmiech] dwa telefony komórkowe, kilka kart pamięci z kamer motocyklowych takich.
Speaker A
A jak powzukania? Powód przeszukania był było zgłoszenie, że ja produkuję pornografię dziecięcą z wykorzystaniem własnego dziecka. No bo dziecko wtedy mnie odwiedzało w tym mieszkaniu i no i przez to a tło tego było takie, że moja eksżona zgłosiła to
Speaker A
do pracowników socjalnych. Ci zgłosili to na policję, a policja zgłosiła to do prokuratury. No i cała kula śnieżna ruszyła w moim kierunku.
Speaker A
Ja zostałem zatrzymany na dobę. M podobie mnie zwolniono. Śledztwo trwało dwa miesiące. Po dwóch miesiącach y sprawę ostatecznie umorzono. Y pisząc w uzasadnieniu, że przeskanowano 15 000 filmów, które miałem na starym laptopie i 45 000 zdjęć. Nie stwierdzono, że były tam
Speaker A
jakieś materiały, które mogłyby wskazywać na wykorzystywanie seksualne bądź pornografię dziecięcą. Mimo to swoich nośników danych nie mogłem długo odzyskać z prokuratury.
Speaker A
Musiał interweniować specjalnie mój adwokat. W końcu to dostałem. No ale i tak już miałem musiałem mimo wszystko kupić nowe nośniki danych. Przez tak długi czas nie mogłem bez telefonu funkcjonować ani bez bez jakiegoś minimalnego komputera.
Speaker A
E, spokój trwał około dwóch miesięcy. Po dwóch miesiącach znowu zabrano mi gwałtownie kontakty z dzieckiem, ponieważ wpłynęło zgłoszenie, że dotykam dziecko w miejscach intymnych wskazuj wskazujące na na możliwość wykorzystywania seksualnego przeze mnie mojej wtedy małej 3,5 pół letniej
Speaker A
córeczki. No to był kolejny dla mnie cios i to było takie tak, że przez 7 miesięcy nie widziałem swojej córki tak jak zwyczajowo, tylko musiałem ją widzieć dwa dwie godziny w tygodniu pod okiem pracowników socjalnych w pokoju socjalnym, którzy mnie bacznie
Speaker A
obserwowali, czy czy nie robię dziecku jakiejś krzywdy. Dziecko oczywiście bardzo to przeżyło, bo nie rozumiało tej sytuacji. chciało wrócić ze mną do domu, chciał, pytał dlaczego nie możemy się bawić u nas w domu i tak dalej, i tak
Speaker A
dalej. No ja bardzo cierpiałem patrząc na cierpienie tego dziecka, ale 3 i pó latce nie można wytłumaczyć spraw dorosłych.
Speaker A
Dziecko było w specjalnym ośrodku badane do dla ofiar nieletnich, nieletnich przemocy seksualnej na nieletnich. No i to kolejne badanie, to śledztwo wykazało, że no wszystko jest w porządku, że dziecko nie jest wykorzystywane, nie było wykorzystywane seksualnie, że ma dobre ze mną relacje,
Speaker A
kontakty. No i ta sprawa się zamknęła. No nikt nie został pociągnięty do odpowiedzialności. Kobiecie nie można oczywiście nic zarzucić, bo ona to tłumaczy w sądzie i pracownicy socjalni zgodnym chórkiem, że to było robione dla dobra dziecka, czyli po prostu zniszczyli mi życie i
Speaker A
psychikę dla dobra dziecka, bo mieli dobre intencje. Tak to tłumaczą. Fałszywe oskarżenia tu żadne w grę nie wchodzą, bo to przecież o dobro dziecka chodzi. Tylko tak, tak, tak to się rozgrywa nie?
Speaker A
I przez kolejne 2 i pół roku trwała walka o moje kontakty z dzieckiem, żebym ja miał ich jak najwięcej. Czytaj tutaj dwa razy w tygodu, znaczy raz co środę odbieram dziecko i oddaję w czwartek do przedszkola i co dwa tygodnie mam
Speaker A
weekend od piątku do do niedzieli z dzieckiem. Po to trwała ta cała walka e sądzie, żebym mógł w ogóle widzywać to dziecko. Nie no, bo ja nie mogę go wychowywać, bo w takim czasie nie da się wychować dziecka. Mogę być tylko gościem
Speaker A
w jej życiu. Na tą chwilę to wszystko jeszcze się nie zakończyło. Jeszcze jeszcze są kolejne wstawy za kilka tygodni takie zakończeniowe. Mam nadzieję, że to będzie już koniec. Córka jest już dużo większa, ma 7 lat. [śmiech] już sama dużo rzeczy może powiedzieć,
Speaker A
wyrazić swoje zdanie. Aczkolwiek no zostałem pozbawiony wychowywania własnego dziecka i to się nie zmieni, ponieważ system jest tak prokobiecy, że przypomina to wszystko bycie ofiarą w sądzie dla w sądzie świętej inkwizycji Xwiwiecznej, kiedy wszyscy robią z ciebie durnia,
Speaker A
tłumacząc ci, że ci pomogą wygnać z ciebie diabła. I tu jest na tej samej zasadzie, że choćbyś był najlepszym ojcem, to nigdy nie wygrasz z matką, bo ona może być patologiczna, chora psychicznie, może różne dziwne rzeczy odwalać, ale i
Speaker A
tak ona ona ma większe prawa do dziecka niż niż ty jako mężczyzna. No i przede wszystkim te prawa są martwe, bo wszędzie gdzie się nie ruszysz to żądają od ciebie kobiety, bo to kobiety głównie rządzą w tym systemie. Czy to jest
Speaker A
lekarz rodzinna, czy to są placówki opieki. Wiesz, że onają od ciebie na przykład dokumentu poświadczającego, że jesteś ojcem dziecka albo że masz pełne prawa do dziecka. Takiego dokumentu nikt nie wydaje i tutaj musi zaraz intereniować adwokat, wysyłać listy. To
Speaker A
trwa i trwa w nieskończoność. No robią z ciebie głupka po prostu, nie? Także taki jest ten system i warto, myślę, uświadamiać mężczyzn, z czym się to wiąże. Natomiast nie można ustrzec mężczyzn młodych przed tym, bo ja gdybym usłyszał tą historię będąc młodym bez
Speaker A
obecnego doświadczenia, powiedziałbym, że tak jak większość mężczyzn, że moja myszka by mi tego nie zrobiła. Większość z nas, mężczyzn ocenia względem siebie.
Speaker A
Jeżeli my nie jesteśmy do czegoś zdolni, to liczymy na to, że nasze partnerki też nie są do tego zdolne. A to jest zupełnie co innego. My kochamy kobiety jako osoby, a kobiety kochają nas w taki sposób, że one kochają to jak
Speaker A
się przy nas czują, ale za dzień, miesiąc, rok to jest one tego nie czują i nie kochają nas. One są po prostu z nami wtedy dla korzyści. Jeżeli uczucia się rozmywają bądź przenoszą na inny obiekt, to my jesteśmy tylko już
Speaker A
obiektem do wycięcia i do skasowania po prostu pieniędzy za naszą skórę. To jest przykra prawda, ale prawdziwa prawda. Innej prawdy nie ma.
Speaker A
Tak. Znaczy wiesz, na szczęście powiem, jeśli chodzi o te młode pokolenia, to coraz więcej mężczyzn jest mądrych przedszkodą i wiedzą jak działają kobiety feminizmy.
Speaker A
Miejmy nadzieję. Tak więc no wiesz, z jakiegoś powodu też mężczyźni się coraz mniej żenią. No właśnie z tego powodu.
Speaker A
Więc światełko w tunelu jest. Tak, ale wszystko to, co piszesz, no wszystko to co mówisz, no to rzeczywiście mogę to jeszcze tylko tak jak m tak jak pisałem tam na na grupie, że rozwód kosztował mnie 230 000 EUR i a 30 000 to
Speaker A
jest walka w sądzie. koszty adwokackie i sądowe o to, żeby w ogóle mieć prawo być w życiu swojego dziecka. Także nie nie mając w ogóle pieniędzy bądź mając jakieś minimalne oszczędności, człowiek jest skazany na zniszczenie przez ten system, bo zrobią z ciebie przemocowca,
Speaker A
zrobią do tej pory są w aktach moich spraw są są zawarte informacje, które produkowali pracownicy socjalni, którzy pomagają kobietom, że jestem niebezpiecznym przestępcą, chociaż nigdy nie miałem żadnej sprawy karnej i nigdy nie nigdy wcześniej i nigdy nie byłem za
Speaker A
nic wskazany. Natomiast miałem dziewięć spraw karnych założonych przez żonę właśnie z ramienia prokuratury o posiadanie broni, której nie posiadałem, o włamanie do własnego domu, o kradzież pojazdów, które były moje de facto na mnie zarejestrowane, przeze mnie kupione, o
Speaker A
to, że nie płaciłem podatków, o to, że wykorzystywałem dziecko seksualnie, o to, że produkowałem pornografię. To wszystko było po to, żeby człowieka zniszczyć, żebyś po prostu sam odebrał sobie życie, bo każdy ma jakieś granice wytrzymałości i każdego w końcu idzie złamać. Trzeba
Speaker A
tylko po prostu cierpliwie [śmiech] do dociskać go do ziemi tymi tymi fałszywymi oskarżeniami i cała ta lawina, cały mechanizm urzędniczy, prawny, socjalny zwala ci się na głowę jak dach budynku.
Speaker A
Takich historii jest bardzo wiele. To ja nie jestem jakimś, ja nie jestem jakimś ewenementem szczególnym. Takich historii jest bardzo wiele. Tylko takich historii do tej pory prawie nikt nie nagłaśniał, bo nikt się nie chciał tym zajmować problemami mężczyzn, bo to było
Speaker A
niemedialne, bo funkcjonuje w społeczeństwie taki obraz, że mężczyzna jest tylko katem, a a kobieta jest tylko ofiarą.
Speaker A
Inaczej być nie może. To się dzieje z dwóch yyy spraw, że tak powiem, z dwóch stron. Z jednej strony mężczyźni rzeczywiście jest tak, że żyją w chrześcijańskiej kulturze i tam męskie potrzeby są spychane trochę na drugi tor. Mężczyźni zajmują się gopietami,
Speaker A
zajmują się dziećmi, więc nie sami nie chcą mówić co oni chcą. I teraz mężczyzna, który mówi co dla mnie jest w naszej kulturze pewnym tabu tak naprawdę. A z drugiej strony, no właśnie, jak się da kartkę do głosowania
Speaker A
kobietom, no to wychodzą właśnie takie kwiatki, jak cały powstaje cały aparat urzędniczy, który może się żywić po prostu tym, że wywali ojca z domu, ponieważ następnie może mu oddzielać, walczyć, żeby ten ojciec nie wrócił i w międzyczasie robić jego
Speaker A
fałszywe zastępstwo w postaci jakichś właśnie policjantów, urzędników, tych setkich ośrodków. opiekuńczych. Ja patrzę na to wszystko. To wszystko to jest po prostu antymęski skam. To wszystko jest po prostu antymęskim skamem po to, żeby utrzymać kolosalne ilości totalitaryzmu.
Speaker A
Chcę zwrócić uwagę, że konflikt dla urzędników, dla instytucji tak zwanych pomocowych, dla kobiet, konflikt, ten konflikt jest twórczy. Nikomu nie zależy na tym, żeby konfliktu nie było, a wręcz przeciwnie, żeby go eskalować, ponieważ z tego są naprawdę dobre pieniądze. Taka
Speaker A
ekspertyza, która yyy poświadcza o tym, czy dziecko było, czy nie było wykorzystywane seksualnie, yyy kosztuje około 10 000 EUR jednorazowa.
Speaker A
Znaczy kosztuje, no. No nie, urząd sobie tyle ustalił. Tak, tak, ale to dostaje ekspert. To dostaje ekspert, który więc to ręka rękę myje, nie?
Speaker A
Tak. Nie, tak, tak, absolutnie rozumiem. W znaczeniu kosztuje. W znaczeniu nie taka jest jego jakby wartość, ale chcę tak tylko zaznaczyć tylko, nie, że to tak źle powiedziałeś, że urząd sobie wymyśla ceny, a następnie mówi jak to dobro
Speaker A
dziecka. No tak, to im się zasłania. Oczywiście dzieci to to się to są to są pieniądze to są pieniądze, które są pozyskiwane z budżetu państwa, które są po prostu wpłacane dla tego eksperta, który przeprowadza tą ekspertyzę nie?
Speaker A
Tak. [śmiech] I takich ludzi jest bardzo dużo w tym systemie, psychologów, różnych biegłych, tak zwanych, którzy po prostu no czerpią korzyści i zarabiają w ten sposób na konflikcie, nie? To tak samo jak jak biznes rozwodowy, to to jest dalsza część tego.
Speaker A
Czyli tak właśnie mówiłeś, że te 230 000 straciłeś. Znaczy ten dom tyle kosztował? Ten dom tyle kosztował, no musiałem po prostu spłacić ex-żonę, no i wziąć kredyt kolejny i spłacać drugi raz ten dom.
Speaker A
Jak to drugi raz? To znaczeniu w sensie takim, że połowa tego domu jest moje, ale połowa jest banku, więc ja dalej ten dom spłacam, mimo tego, że był już, żeby, że już był prawie spłacony.
Speaker A
No bo żeby ją spłacić, to musiałem wziąć kolejny kredyt. Ale jak to ona nie spłaca?
Speaker A
Nie, nie. Ona dostała ode mnie pieniądze i kupiła sobie mieszkanie. [śmiech] Nie rozumiem. Dom jako Dom jest jako współwłasność majątkowa, małżeńska. Jeżeli jedna osoba, można zrobić w ten sposób, sprzedać dom i podzielić się po połowie pieniędzmi. Natomiast sytuacja jest
Speaker A
taka, że jeżeli ktoś chce sprzedać, to nigdy nie dostaje tej ceny rynkowej tego domu, bo ci się śieszy, bo musisz i no klienci o tym wiedzą, nie? Czy pośrednicy, który którzy ci towarzyszą, więc masz inną opcję. Jedna ze stron
Speaker A
spłaca drugą. Jeżeli masz, masz zaoszczędzone pieniądze, no to możesz wpłacić drugą, powiedzmy, gotówką, ale jeżeli nie masz, to musisz połowę domu wziąć kredyt i te połowę domu spłacić swojej małżonce czy małżonkowi.
Speaker A
[śmiech] Tak to wygląda. Ja to zrobiłem tylko dlatego, ponieważ no ja nie mam jako tako jakiejś rodziny, którą do której nie wiem, mógłbym wrócić czy mieć jakieś życie inne, ale mam dziecko i ten dom mogę zostawić później po prostu dziecku, jeżeli go spłacę, nie
Speaker A
po mojej śmierci. To jest taka inwestycja na przyszłość. Ja mam też świadomość tego, że moje dziecko może trafić na kogoś takiego jak moja żona i jeżeli będzie gołe bez pieniędzy, to ono zginie.
Speaker A
Jeżeli ta historia by się powtórzyła, a mając dom, może wtedy uratować siebie, być może swoje dziecko, jeżeli go sprzeda, ale ten dom muszę najpierw ja płacić, bo moje życie na tą chwilę, ja mam 47 lat, to moje życie jest skończone, nie?
Speaker A
Ja ja mogę egzystować jako człowiek, istnieć na co dzień, pracować, mieć jakieś tam swoje drobne hobby i tak dalej, ale ja już drugiej rodziny nie założę, bo ryzyko powtórzenia się tej tej historii jest bardzo wysokie w obecnym świecie, z
Speaker A
obecnym stanem, z obecnym z obecną jakością kobiet. I ja sobie nie mogę na takie ryzyko pozwolić, jak myślę większość mężczyzn, tak po tym co przeżyłem, bo to jest za dużo na na jedno życie. No słuchaj, ja ci powiem, że taka jest moja
Speaker A
historia. Ja na szczęście jestem mądry przed szkodą. Ja miałem narzeczoną, ale się nie ożeniłem, bo właśnie ja jej powiedziałem: "Słuchaj, ja chcę tylko ślub kościelny" i powiedziałem, że jeszcze ślub w miarę szybko i mały i ona się nie zgodziła na te rzeczy i to było
Speaker A
90% dlaczego się z nią nie ożeniłem, bo chciałem, żeby ona jakby pokazała ze swojej strony, że tych [odchrząknięcie] tych praw pewnych antymęskich no wyrówna pewmie sytuację, chociaż troszeczkę nie chciała. No i ją pogoniłem i wiesz co to była trudna trudna dla mnie decyzja, bo
Speaker A
ją kochałem. No trochę mi pomogła. Potem takiego maila mi wysłała, gdzie narzekała na dziesiątki rzeczy i się odkochałem dzięki temu mailowi, ale no wywaliłem ją z domu, więc więc no cóż, no to prawda nie mam dziecka nawet jednego, ale wiesz, mam 33
Speaker A
lata, zero długów, zarabiam, więc wiesz, problemów nie ma. To dobrze. To dobrze, bo gdybyś miał dziecko, to taki cios jest podwójnie podwójnie boleśniejszy, bo to się nie da wytłumaczyć komuś, kto nie ma dziecka. To jest dokładnie tak, jakby
Speaker A
ci ktoś wyrywał z ciebie część, część ciebie, jakby cię ktoś uśmiercał. I to się dzieje każdego, każdego dnia, kiedy oddajesz dziecko, a ono macha ci przez okno z czwartego piętra, aż twój samochód nie zniknie.
Speaker A
[śmiech] za zakrętem. Tak, dobrze. Ja będę kończył, bo niestety jestem już spóźniony. Mam nadzieję, że moja historia będzie przestrogą dla innych mężzy, którzy jeszcze w to nie wdepnęli. Naprawdę warto, podsumowując, warto przyglądać się relacjom rodzinnym kobiety, rodzinie, w której ona żyje. I
Speaker A
to daje bardzo duże spektrum odpowiedzi. Trzeba tylko obserwować i wyciągać wnioski. Tak, masz w 100% racja. C nawet ci powiem, kiedyś miałem taką sytuację, że poszedłem na no zalienowanym ojcem do jego rodziny i się okazało tak, że on
Speaker A
miał też dom samotnej matki i właśnie też takiej, co traktuje mężczyzn przedmiotowo, więc miała właśnie złe nawyki. No i jak tylko zaciążyła, to od razu go wywaliła po prostu z domu, dziecka nie dopuszcza i bierze wszystkie zasiłki i w ogóle. Tak więc więc
Speaker A
absolutnie tak, jak najbardziej dziękuję za tą historię. Bardzo bardzo szybko. To pięknie i sprawnie odpowiedziałeś.
Speaker A
Ja chcę coś jeszcze dodać na koniec. Życzę wam powodzenia panowie. Mam nadzieję, że będzie takich sytuacji chociaż trochę mniej, że ta historia, którą wam opowiedziałem da wam do myślenia i będziecie mądrzejsi moim nieszczęściem.
Speaker A
Dziękuję ci bardzo. Trzymaj się. Dziękuję. Yeah.
Topics:rozwódmężczyźni po rozwodzierodzinawalka o dziecialienacja rodzicielskasystem prawnyrelacje rodzinnepatriarchatdoświadczenia rozwodnikówfeminizm











