Rozmowa z Michałem Fabisiakiem o trudach rozwodu, walce o dzieci i doświadczeniach ojcowskich ruchów w Polsce.
Key Takeaways
- Rozwód Michała Fabisiaka był skutkiem problemów finansowych i działań banku, nie wewnętrznych konfliktów rodzinnych.
- Ojcostwo po rozwodzie w Polsce wiąże się z wieloma trudnościami prawnymi i społecznymi.
- Ruchy ojcowskie w Polsce mają długą historię, ale obecnie wiele z nich zanika.
- System sądowy często działa na niekorzyść ojców, co potęguje ich problemy po rozwodzie.
- Doświadczenia osobiste mogą pomóc innym uniknąć błędów i lepiej przygotować się do trudnych sytuacji rodzinnych.
What the video covers
- Michał Fabisiak opowiada o swoim rozwodzie, który nie był wynikiem kłótni, lecz przekrętu bankowego związanego z kredytem frankowym.
- Rozmowa porusza temat trudności ojców po rozwodzie, zwłaszcza w walce o prawa do dzieci i godność.
- Michał jest architektem i działaczem ruchów ojcowskich w Polsce, które obecnie zanikają.
- Opowiada o swoim późnym wejściu w związek i rodzinę oraz o stabilnej, pełnej rodzinie, z której pochodzi.
- Porusza temat problemów żony związanych z niepełnosprawnym bratem i ukrytymi tajemnicami rodzinnymi.
- Opisuje dramatyczne wydarzenia związane z odbiciem syna i brakiem dowodów w sądzie przez wiele lat.
- Michał wskazuje na rolę państwa i instytucji w rozpadzie jego małżeństwa i utracie majątku.
- Podkreśla, że polski system prawny i społeczeństwo nie sprzyjają ojcom po rozwodzie.
- W rozmowie pojawiają się refleksje na temat statystyk dotyczących opieki nad dziećmi i roli adwokatów.
- Zapowiada kolejną rozmowę skupioną na tematach ojcowskich i sytuacji mężczyzn po rozwodzie.
Full Transcript — Download SRT & Markdown
Speaker A
Że u nas się nie rozpadło z powodów naszych jakichś kłótni wewnętrznych i tak dalej, tylko w wyniku przekrętu banku, to znaczy kredytu frankowego. Wiecie, znacie te sprawy z kobietami, że one przygotowują się 2 lata do rozwodu. Tak?
Speaker A
No i wtedy se pomyślałem, kurczę, ja muszę tego syna odbić po prostu, jak on będzie tak mówił. No było wielkie moje zdziwienie, że co tu się wyprawia. Tak to znaczy, że ten świat nie jest taki, jaki po prostu mi się wydawał. Nie.
Speaker A
Piąte odbicie syna skończyło się połamaniem mięśni. Zero, absolutne zero dowodów w sądzie. Przez 7 lat nie zostałem w ogóle przesłuchany, żeby było śmiesznie. W sądzie werdykt zapadł w ogóle, można powiedzieć, że zamkniętymi drzwiami beze [muzyka] mnie, dlatego że
Speaker A
Poszedłem do tego sąsiada o pomoc, do szefa kancelarii prezydenta pana Kownackiego i poszedłem: "Panie Piotrze, może pan by pomógł? Pan tutaj jest dobrze ustawiony.
Speaker A
Proszę pana, ja jestem szefem tej spółdzielni." Bardzo dobrze, że panu zabrali tę mieszkanę. Czyli za całym moim rozwodem nie stała żona, tylko stał szef kancelarii prezydenta. Więcej pan dostał. Nie dostałem nic. Wszystko zagarnęło państwo polskie. Wszystkie pieniądze.
Speaker A
Dzień dobry panowie. Z tej strony Mateusz Tuzydło, lider Fundacji Patriarchat. W serii rozmów z rozwodnikami rozmawiamy otwarcie o tym, co się dzieje z mężczyzną po rozwodzie.
Speaker A
Bez cenzury i poprawności politycznej. Skupiamy się na tle kłopotów, przyczynach rozpadu i realiach, w których przychodzi nam walczyć o swoje dzieci, rodziny, a przede wszystkim o własną godność. Celem tych rozmów jest wyciągnięcie wniosków, które pozwolą nam oraz innym uniknąć niszczycielskich
Speaker A
schematów. Jeśli sam jesteś rozwodnikiem i chcesz podzielić się swoją historią, napisz do mnie na Facebooku, Twitterze albo na email [email protected].
Speaker A
Twoje doświadczenie może być dla kogoś lekcją, która uratuje go przed błędami. Wszystkich zapraszam też do naszej grupy na Facebooku, na naszego Twittera. Linki wszystkie są w opisie. A dzisiejszym gościem jest pan Michał Fabisiak. Dzień dobry, Michale.
Speaker A
No dzień dobry. No dla mnie Michale jesteś nestorem ojcowskich ruchów z Polski. To tak jak ktoś bym powiedział, okej, taki pierwszy, kto robił takie ruchy ojcowskie, to jest Michał Fabisiak. Może są inni, przepraszam. No ale dla mnie to jest
Speaker A
młody. Tak, byli inni. Oni już wszyscy, że tak powiem, przestali działać. W ogóle te strony poznikały. Tak. Tak.
Speaker A
Zniknęła między innymi strona Niedzielny Tata, na której się wzorowałem. Tak. Gdzieś tam jeszcze jak ja zaczynałem, to było jeszcze jakiś backup tej strony, jakaś dziewczyna zrobiła backup, to potem zniknęło, nie? Także te ruchy po prostu powymierały, nie?
Speaker A
Jasne, jasne, rozumiem. Tak więc zrobimy dwie rozmowy. Pierwsza tutaj będzie o rozwodzie twoim, Michale, a druga to sobie porozmawiamy o tych sprawach ojcowskich, sprawach mężczyzn. To będzie druga osobna rozmowa, więc skupmy się na tobie. [parsknięcie] Dobrze, to powiedz
Speaker A
mi, przestaw się mi trochę, ile masz lat, jak to u ciebie wygląda, jaki zawód.
Speaker A
No tak, właśnie to trochę już tutaj to widzicie, trochę się postarzałem. 18 lat walczę, w sensie o syna, czy 16, ale to już tam syn ma 18 lat. Ja mam 55 lat, jestem architektem, to znaczy można powiedzieć, że prawie byłem, bo prawie
Speaker A
pozbawiono mnie prawa do wykonywania tego zawodu. To nie wiem, co tam jeszcze o sobie. No prowadzę te dwie działalności jakby równolegle, czyli architekturę i jestem dzielnym tatą. Także na komórkach wam się wyświetlam i inwestorom się wyświetlam jako dzielny tata.
Speaker A
Jasne. [parsknięcie] Dobrze, powiedz mi, jak się zaczął twój związek? Związek zaczął się, można powiedzieć, trochę dziwnie, dlatego że ja, że tak powiem, byłem opóźniony w tym sensie takim, że no nie wiedziałem, jak na etapie 18 lat poderwać dziewczynę. W
Speaker A
związku z tym u mnie to się zaczęło bardzo późno, czyli miałem 35 lat, dopiero wtedy żona, dziecko. To było bardzo w moim, że tak powiem, etapie późno ze względu na to, że wydział architektury jest bardzo wymagający. To znaczy mając 28 lat dopiero skończyłem
Speaker A
studia, później uprawnienia zrobiłem po iluś tam latach, tak jak lekarz, nie? I dopiero mając jakby stabilną sytuację, no zacząłem szukać żony i dopiero jakby wtedy wszystko się ustabilizowało, ale to się wszystko rozsypało po półtora roku.
Speaker A
Okej. To zanim jeszcze przejdziemy do tego rozsypania się, powiedz mi, jak wyglądały twoje relacje z twoją rodziną jako no dziecko, jako czy tam już? Akurat żyłem w pełnej rodzinie, to znaczy 100%owo pełna rodzina. W ogóle nie było żadnego
Speaker A
rozwodu w mojej rodzinie, w sensie w żadnym z żadnych kuzynów u nikogo. Wszystkie rodziny w tamtym etapie były pełne. Rzeczywiście zauważaliśmy pewien problem na zachodzie. To znaczy pamiętam, jak miałem 18 lat, to rozmawialiśmy o tym, że w Niemczech jest 50% rozwodów
Speaker A
zachodnich, a w Polsce chyba było wtedy 5%. I rzeczywiście my ten problem na zachodzie widzieliśmy, czyli wiedzieliśmy, że jak wejdzie ten kapitalizm, o który walczymy, to rzeczywiście rodziny się rozwalą. Także takie przewidywania były. No ale oczywiście na tamtym etapie ja myślałem,
Speaker A
że takie sytuacje dotyczą tylko patologii. To znaczy po prostu, że ja nigdy tą patologią się nie stanę. No ale tutaj jak usłyszycie za chwilę właśnie to sam stałem się tą patologią.
Speaker A
Tak, czyli że pełna rodzina, wszystko dobrze. Żadnych, żadnych kłótni, żadnej patologii u ciebie nic.
Speaker A
Co więcej, no z moją żoną nigdy nie było kłótni tutaj. To to jest nie, ale [odchrząknięcie] poczekaj, poczekaj. Jak ty, przepraszam, jak ty z twoimi rodzicami? O to mi chodzi 100%. To znaczy moi rodzice są strasznie spokojnymi ludźmi. Zawsze tacy byli. To
Speaker A
oni byli urzędnikami. Akurat tata w Ministerstwie Rolnictwa pracował, mama w banku PKS-a, także to byli dobrze tacy spokojni po prostu ludzie, którzy jeździli do pracy 8:16. No mama z racji banku PKS-a, bo zarządzała nim, no to pracowała tam trochę dłużej do 21:00.
Speaker A
Odkładaliśmy pieniądze na mieszkania, nie? A później dzięki tej żonie właśnie to wszystko zostało utracone, nie? A no właśnie. A jak wyglądały relacje twojej żony z jej rodziną jeszcze przed wszystkim? Jak wyglądało jej tło rodziny? To znaczy tutaj właśnie to jest
Speaker A
w ogóle bardzo dobre pytanie, dlatego że moja żona, którą poznałem, to była córka szefa wydziału matematyki Politechniki Łódzkiej i to są ludzie wykształceni.
Speaker A
Jej mama była ordynatorem szpitala, czyli ludzie o takim samym poziomie wykształcenia. Jakby tutaj no nie było jakiejś takiej różnicy pomiędzy tymi rodzinami. No ale to dopiero później wyszło. To znaczy żony, problemy z niepełnosprawnym bratem jakby spowodowały też to były jedną z
Speaker A
przyczyn jakby rozpadu małżeństwa, dlatego że moja żona przechodziła gehennę tego, że miała niepełnosprawnego brata i nie chciała już nigdy więcej jakby tej gehenny przechodzić, nie?
Speaker A
Okej, ale nie było jakiejś patologii też u niej, jakichś krzyków, jakiejś rozbitej rodziny? Nie, tego nie wiem, bo ukrywała jakąś tajemnicę o swojej babci, to znaczy nie miała dziadka. Nie wiem, co się z tym dziadkiem stało. Nigdy się nie
Speaker A
dowiedziałem o tym dziadku. Babcia gdzieś tam w międzyczasie naszego związku umarła, także no nie miałem szansy jakby jej dopytać, co tam się wydarzyło, nie? Coś tam jakaś była ukryta ukryta rzecz. Od razu już tutaj zapowiem taki spoiler, zrobię, że u nas
Speaker A
się nie rozpadło z powodów naszych jakichś kłótni wewnętrznych i tak dalej, tylko w wyniku przekrętu banku, to znaczy kredytu frankowego. Konkretnie no właśnie to od razu, czyli widzę, że nie ma żadnych tutaj otwartych jakichś patologii, nic nie ma. No to właśnie
Speaker A
przejdźmy już do tego właśnie jak się, czyli tak ślub był w którym roku? To było dosyć dawno temu. To był Ile mieliście lat wtedy oboje?
Speaker A
Ja miałem 35, żona 6 lat młodsza, 29, czyli u kobiety można powiedzieć, że to tak normalnie taki ostatni moment jakby na urodzenie dziecka, czyli ale tak według mnie no w tych czasach moi rodzice mnie urodzili w wieku 30 lat,
Speaker A
także to dla mnie rok to był ślubu? To był 2007 rok. Okej. 2007. Siódmy. No tak jak mówiłem, że to już trochę czasu minęło, bo potem
Speaker A
do półtorej tego roku. Jak to wyglądało? To znaczy to półtora roku trwało tak w ogóle bez żadnych jakby, że tak powiem, emocji. To znaczy mieliśmy w Płtusku ślub na zamku, wystrzały, armaty, piękne po prostu, że tak powiem, okoliczności
Speaker A
przyrody. Wszystko było fajne. No i nasz związek rozbił pomysł taki, że nie mieściliśmy się w mieszkaniu. To znaczy mieliśmy 70 metrowe mieszkanie na Ursynowie i żona stwierdziła, że się ze swoimi rodzicami, którzy nas odwiedzali, ze swoim niepełnosprawnym synem, po
Speaker A
prostu nie mieścił mnie. A ponieważ mieliśmy jeszcze dwa mieszkania, które stały puste, no to stwierdziliśmy, że połączymy te majątki. Na połączenie majątku wymyśliliśmy, znaczy konkretnie żona niestety znaczy na szczęście nie ja tutaj nie czuję się odpowiedzialny wymyśliła, że weźmiemy kredyt na czas
Speaker A
przeprowadzki, żeby nie tułać się, bo skoro sprzedawaliśmy wszystkie trzy mieszkania, no to nie mieliśmy gdzie mieszkać. No to żona wymyśliła kredyt, że weźmiemy kredyt na czas, na rok, na jeden rok.
Speaker A
Moment, moment. Sprzedajecie trzy mieszkania, bierzecie jeszcze kredyt i coś kupujecie. Jedno mieszkanie. Tak, jedno mieszkanie. Jakiś zamek chyba.
Speaker A
Zamek 120 m na Ursynowie. Mieszkanie jak się później okaże jest to mieszkanie obok szefa kancelarii prezydenta, który będzie w tym uczestniczył w tej zbrodni.
Speaker A
Także tutaj wmieszałem się w śmietankę po prostu zarządzającą rządzącą naszym krajem. Tak, bo to jest kancelaria Lecha Kaczyńskiego, który który nawet jak przyjeżdżał, zanim ja tam zamieszkałem, przyjeżdżał do mnie, bo się od sąsiada tego dowiedziałem. Także tutaj moja
Speaker A
sprawa się zaczyna wiązać jakby z z naszym rządem byłym, nie? O no no grubo tutaj jest grubo, bo potem właśnie zaraz wam powiem jak to się wiąże z iną sytuacją, nie?
Speaker A
Tak. No to tak. Związek szybko ten początek problemów jest z tymi z tym kredytem. No to co się działo z tym kredytem? I co się działo z tym kredytem? Otóż wzięliśmy 900 000 kredytu. To olbrzymia kwota. No ale te trzy mieszkania, które
Speaker A
żeśmy tam sprzedali, no jakby zapewniały trzy mieszkania sprzedaliście, jeszcze macie kupkę pieniędzy, jeszcze na to kredyt i za to wszystko jedno mieszkanie w jakiś dobry dzień. To było gigantycznym błędem w ogóle, jak się okazuje, to znaczy prawdopodobnie to
Speaker A
była przemyślana akcja, to znaczy tak zwana podpucha, żeby tak zrobić, dlatego że biorąc kredyt uwspólnia się majątek w 100%. Tak? To znaczy bardzo ciężko jest udowodnić, że pieniądze, które ze sprzedaży własnych mieszkań jakby pochodziły na to mieszkanie, dlatego że
Speaker A
spłaca się kredyt i tam jest to ukryte. Tak, czyli tutaj po prostu poszło jakby to według mnie to była podpucha, żeby to mieszkanie potem zlicytować. Tak, czyli to było, ale czyja czyjaś intryga, czyli ta żona coś była w tym zaintrygowana.
Speaker A
Tutaj właśnie jedną rzecz, którą zapytałeś wcześniej, czy jakaś patologia trochę była w tym związku. trochę była, bo to był w pewien sposób mezalians, dlatego że ja miałem dwa mieszkania, a żona miała swoje mieszkanie w Warszawie, ale ona miała na 100% kredyt, czyli tak
Speaker A
naprawdę ona nie była właścicielką tego mieszkania. Nigdy nie dostała tego mieszkania po swoich dziadkach, rodzicach, nic od rodziców nie dostała. To znaczy w jej rodzinie się uważało, że my nie dajemy nic swoim dzieciom, niech się same dorobią.
Speaker A
No i efekt końcowy tego był taki, że jak się dorobią, to znaczy łatwo przyszło, łatwo poszło, wszystko można przetracić, bo tak naprawdę moja żona mówiła, że ja nic nie mam, ja nic nie tracę. W związku z tym cały czas było, a ja straciłem dwa
Speaker A
mieszkania w wyniku tego, w wyniku tej całej intrygi. To, co tutaj widzicie z tyłu, to jest też fajna historia, bo to jest dom moich dziadków 90letni, w którym teraz przebywam. I słuchajcie, z tego domu też moi dziadkowie byli przez okupanta
Speaker A
wyganiani, tak? Bo z tego mieszkania na Ursynowie zostałem przegoniony, nie? Dobrze, no to tak jest ten kredyt, zaczyna się, są spłaty, no i zaczynają się problemy. Co dalej?
Speaker A
No już tutaj bardzo prosta sprawa, bardzo szybko to poszło, dlatego że to był 2008 rok. W siódmym był ten ślub.
Speaker A
Jak ustaliliśmy w 2008 roku wielki krach giełdowy to był trik. Tutaj polecam, słuchajcie, film Banksterzy.
Speaker A
To jest pełna odpowiedź na to, co się tam w ogóle wydarzyło i jak banki wtedy działały.
Speaker A
Ja biorąc kredyt zadałem pytanie żonie, czy jest jakieś jakiekolwiek ryzyko kursowe. Żona odpowiedziała, że nie. W związku z tym ja tego kredytu w ogóle nie sprawdziłem.
Speaker A
Co więcej, moja żona na to mieszkanie, tamto swoje miała kredyt frankowy i to mieszkanie sprzedała. Czyli mieliśmy sprawdzony, że kredyty frankowe działają. Ona spłaciła ten kredyt frankowy, czyli my można powiedzieć sprawdziliśmy, że to wszystko funkcjonuje. Tylko, że ja po sześciu
Speaker A
latach po tym rozwodzie dowiedziałem się o tym, że słuchajcie, bo to 6 lat mi zajęło, dowiedziałem się o tym, że mieszkanie, znaczy jest alimenty są pierwsze przed kredytem, tak? Czyli zniknęła w pewnym momencie żona, nie wiedziałem o co
Speaker A
chodzi jakby co co to się wydarzyło. A się okazuje, że to wszystko było zaplanowane przez adwokatów, to znaczy przez adwokatkę z Łodzi, która wymyśliła sprytny trik.
Speaker A
I słuchajcie, tutaj mnie najbardziej boli jedna rzecz, bo takie komentarze są pod moimi postami, pod tym jak byłem u Jaworowicz, u tych ludzi wszystkich, że takiemu ojcu to ja bym dziecka nie dała.
Speaker A
To w ogóle słuchajcie, co ja mam wspólnego z moim synem, z tym, że się rozstaliśmy, jak rozstaliśmy się przez kredyt. Dlatego, że mojej żonie podpowiedziano y jakby podłą metodę na ominięcie tego banku, który oszukał. Nie, jeszcze nie dokończyłem tego zdania, bo już za dużo
Speaker A
wątków to się pojawiło. Y, może tak prosto idąc jeszcze wzięliśmy 900 900 000 kredytu, a po roku bank zażądał milion 450 000 do oddania.
Speaker A
No tak. No ryzyko kursowe. No cholera. No. No ale ja o tym ryzyku nie wiedziałem. To znaczy mi się wydawało, że ryzykujemy tylko odsetkami, że nasze państwo polskie nie pozwoli na coś takiego, y nie pozwoli na taki numer, że
Speaker A
cała kwota jest jakby ryzyka, znaczy, że 900 000 i ona jest jakby indeksowana do franka, a mi się wydawało, że indeksowane są tylko odsetki.
Speaker A
Wiesz, no powiem tak, nie chcę się na tobą pastwić, no ale miałeś pożyczyłeś ileś franków, a potem miałeś oddać ile franków, one zdrożały. No i no i kicha.
Speaker A
No tak. Tak, tak, tak, tak. Tylko ja ci tutaj to od razu zbiję twój argument dlatego, że wygrałem tą sprawę po 16 latach z bankiem i No tak. No ale Polska nie jest krajem dla przedsiębiorców, tylko Polska jest
Speaker A
krajem sprawiedliwości społecznej, więc nic dziwnego, że w tych przypadkach frankowiczów wygrywają. Dobrze, ale to jest osobne pytanie, bo ja też powiem, że w przypadku tych franka się banki zachowały niefajnie, bo na przykład jak przynosiłeś te franki po swoim kursie
Speaker A
kupione lepszym, a nie bankowym, to one też nie przyjmowały. Więc to absolutnie nie jest tak, że ja tutaj zwalam na ciebie całkowicie winę.
Speaker A
No natomiast osobna jest sprawa z tym rzeczywiście to trzeba było brać, jak się zachowywać, ale okej, skupmy się na tym rozwodzie. Dobrze, są problemy, nagle jest ten milion 400 000 do spłaty.
Speaker A
Co się dzieje? Dzieje się tak, że pewnego dnia zniknął mój syn. To znaczy ja przychodzę do domu, pracowałem, ponieważ starałem się jakby ten kredyt spłacić i pewnego dnia zniknął syn, zniknęła żona, nie wiedziałem co się dzieje. Obdzwoniłem.
Speaker A
Y, czyli nie zginął syn, tylko zginęła żona i syn. Nagle wychodzą. Nagle ich nie ma.
Speaker A
Tak, tak, tak, tak. Wyprowadzili się po prostu zabrane jakieś tam rzeczy takie podstawowe dziecka. Dziecko zniknęło. Opiekunką była moja chrześnica. Ona też miała wyłączony telefon.
Speaker A
Po prostu wróciłem i co więcej umówiłem się w piątek z moją żoną do kina, bo ona wcześniej już mówiła, że wiesz, no nasz związek to się tak trochę kończy i tak dalej. No już jakby wiecie, znacie te sprawy z kobietami, że one przygotowują
Speaker A
się 2 lata do rozwodu. Tak, czyli ona już się do tego No ja może to wiem teoretycznie, no ale tak, no ludzie po rozwodach to wiedzą.
Speaker A
No. No tak, tak, tak, tak, tak. No to to musisz wiedzieć, że tak kobiety działają. No wiem. No ja wiem, tylko mnóstwo się mieszczeństy dowiaduje właśnie po rozwodzie. Dobrze, no okej.
Speaker A
Znikają z mieszkania. I co dalej? No i później zacząłem dzwonić, co się dzieje, gdzie ten syn jest. Zadzwoniłem do teściów. Oni po jakimś tam paru dniach odebrali ten telefon, że no wiesz Michał, no córka u nas mieszka, no tutaj
Speaker A
nie będziecie już razem, dziecko będzie u nas, możesz do nas przyjechać, tam zobaczyć y syna.
Speaker A
No i zaczęły się wtedy tak zwane kontakty. To już dalej znacie z tych spraw ojcowskich. Ojcowie, którym dzieci zniknęły, to już dalej cała procedura poszła jakby normalnie. To znaczy w ten sposób, że ja jeździłem jakieś tam kontakty raz na
Speaker A
tydzień do Łodzi. Wtedy nie było autostrady, to były trzy godziny w jedną stronę, nie? Czyli jeździłem po prostu do uprowadzonego syna, nie wiedziałem w ogóle o co chodzi. To znaczy próbowałem negocjować, zapisałem się na terapię, jakieś takie po prostu tego typu sprawy.
Speaker A
Tutaj właśnie były taki temat ostatnio tej terapii. Słuchajcie, jak wyglądała ta terapia, bo to jest to jest fajne, że pani od terapii powiedziała, że ona będzie, ponieważ moja żona powiedziała, że chce rozwodu, no to ona będzie prowadzić oddzielną terapię za rozwód.
Speaker A
dla niej ona będzie przygotowywała się do rozwodu. A ja ponieważ chciałem trwałego związku, to ona będzie jak utrwalać ten związek. Ja się zapytałem tej pani, czy czy pani to powiedziała na głos.
Speaker A
Nie, to tak mniej więcej wygląda oszukany ojciec jakby w tym w tym rozwodzie nie?
Speaker A
Jasne. Okej. Czyli i zaczyna się procedura rozwodowa. Rozumiem. Jakieś tak dostałem pozew rozwodowy. Tak.
Speaker A
alimenty od razu. To znaczy tak, zarabiałem 6000 zł na miesiąc, dostałem 4000 kredytu, 2000 kosztowało otrzymanie tego mieszkania, czyli 6000 wydawałem jakby na siebie i dostałem 1500 zł alimentów, co spowodowało, że musiałem przestać płacić ten kredyt, nie? Po prostu nie
Speaker A
mogłem już dalej tego płacić, bo płaciłem go jeszcze, jeszcze tam mając oszczędności, jeszcze jakoś kombinując, pracując w dwóch pracach. yyy pracowałem. No i to się jakby zakończyło w ogóle to to płacenie tego kredytu, tak? Czyli bank wypowiedział całą umowę.
Speaker A
No i tu się dopiero zaczyna jazda. Tu się dopiero zaczyna zabawa, dlatego że część z was wie co się wydarzyło jakby dalej. dlatego, że ja znaczy wiesz, tu mamy trochę inną inną y innych ludzi oglądają niż tacy, co są
Speaker A
cały czas zajęci tymi sprawami ojcowskimi, więc nie, więc powiedz, co się działknie. To znaczy tak, ja poszedłem na różne właśnie terapie, to znaczy do szukałem organizacji ojcowskich, chodziłem do nich i dowiedziałem się o badaniach RODK, dowiedziałem się o tym
Speaker A
co się dzieje. Syn w międzyczasie powiedział mi, że tata pobił mamę i wtedy postan Ile syn miał lat wtedy? Przepraszam, to parę lat półtora rok półtora roku jak został odbity.
Speaker A
No może tam ten związek trwał więcej, tak? No bo syn miał półtora roku. W sensie no to się zakończyło jak półtora roku miał.
Speaker A
Tak i jakby w tym momencie natomiast y tata pobił mamę. No i wtedy se pomyślałem kurczę ja muszę tego syna odbić po prostu. Jak on będzie tak mówił i żona będzie przygotowywała go do RDK, no to ta sytuacja już się zaczyna robić
Speaker A
groźna. A nigdy takiej sytuacji oczywiście nie było, nie? No i tutaj jest, słuchajcie, ja go odbiłem zrobiłem taki numer, że po pół roku tych spotkań, jak był u teściów takich bezsądowych, bez żadnych kuratorów, bez nikogo, tego syna odbiłem. Zawiozłem go do
Speaker A
swoich rodziców właśnie do tego domu. Słuchajcie, tutaj nie na wieś. No i tutaj poszło bardzo dobrze. Tak, to znaczy tego syna udało mi się uprowadzić. tam uciekałem z nim trzy godziny i przyjechała policja, przyjechała żona tutaj odbiła się od płotu i to poszło
Speaker A
bardzo dobrze. To znaczy miejscowa policja stanęła za mną. Ja w tamtych czasach miałem zaufanie w ogóle do policji jakby takiej no powiedzieli, że pani nie wejdzie, bo dojdzie do bójki.
Speaker A
No i fajnie. No i słuchajcie, moi rodzice poradzili mi: "Michał, no ale jest sytuacja z tym kredytem. Ten kredyt trzeba spłacać. Stracisz mieszkanie, na które my pracowaliśmy ileś tam lat, nie?
Speaker A
Zostało 10 hektarów w ogóle sprzedane na na to mieszkanie. Tak. Stracimy to wszystko. No jedziemy do Warszawy.
Speaker A
No i trzy dni ten syn był u mnie. Pojechaliśmy do Warszawy i słuchajcie, ja poszedłem do pracy. Mama dzwoni.
Speaker A
Michał, są jacyś czarni ludzie w czarnych strojach. Włamują się do mieszkania, próbują wyciąć zamki. I ja mówiłem mamie: "Mama, weź tam klucz przekręć, bo wtedy nie da się otworzyć z klucza jakby tego mieszkania. Nie, przekręć klucz".
Speaker A
No i przyjechałem na miejsce. Policja przyjechała razem ze mną. Weszliśmy razem na klatkę. No i dalej to musicie zobaczyć na mojej stronie fabi.pl, co się dalej działo, bo nagrywałem to jeszcze na szczęście w tamtych czasach jakąś tam jakości 320 na
Speaker A
200. Słuchajcie, telefonem Sony w tamtych czasach zacząłem to nagrywać. A ci ludzie, słuchajcie, zaczęli wycinać zamki w moim mieszkaniu i normalnie po 40 minutach weszli do tego mieszkania i tu się zaczęło. Tu w ogóle było niesamowita rzecz. No bo to
Speaker A
słyszeliście zaufanie do policji, tak że ta policja mi pomogła. W ogóle nigdy nie miałem żadnych konfliktów z prawem. Ja w ogóle nie mam żadnych mandatów za przekroczenie prędkości. jeżdżę, jestem spokojnym człowiekiem, jeżdżę zgodnie z przepisami. Nie, nigdy w życiu nie byłem
Speaker A
w sądzie, nigdy nie byłem na policji. Zero konfliktów w ogóle jakichkolwiek. Nie, policja to dobrzy ludzie. I ci policjanci, słuchajcie, zaczęli mnie tłuc.
Speaker A
To znaczy policja rzuciła się na mnie i tu się dopiero zaczyna. Zaczęli krzyczeć policjanci: "Ała, ała, on mnie kopie".
Speaker A
Nie, no i wtedy po prostu jakby no było wielkie moje zdziwienie, że co tu się wyprawia, tak? To znaczy, że ten świat nie jest taki, jaki po prostu mi się wydawał. Nie. Porwali tego syna, wywieźli go, został wywieziony do Łodzi. No i tu się
Speaker A
zaczęła gehenna. No bo już się zaczęły sądy, zaczęły się kontakty takie w sensie na początku żona nie wydawała, potem się zaczęły jakieś kontakty z kuratorem. No i to tak się po prostu generalnie potoczyło, że po tym odbiciu, które pierwszy raz mi się udało, jeszcze
Speaker A
pięć razy próbowałem odbić syna. Piąte odbicie syna skończyło się połamaniem mi żeber. Generalnie leżałem po tym dwa miesiące. Jeszcze mnie zamknęli na 7 dni. Słuchajcie, za to, że pod zarzutem, że mam obozy na Białorusi przetrzymań y dzieci. Nie
Speaker A
jest dobrze. I jak się rozwód trwał? Jak się skończył? Jakieś werdykty? Jak to wyglądało?
Speaker A
Werdykty są jakby oczywiste, to znaczy oczywiste dla ojców, którzy się rozwodzą, bo jest nas 2 milion 200 000 już. Tyle jest samotnych matek, czyli można powiedzieć, że że taka liczba jest jakby w kraju. Z mojej winy znaleziono kochankę, to znaczy moją przyjaciółkę,
Speaker A
która jest mężem kolegi. Nigdy nie byliśmy razem. Zupełna jakaś wyssana historia z palca, bo to żeby to jeszcze była, słuchajcie, moja żona była młodsza ode mnie o 6 lat, a ta kochanka rzekoma była młodsza ode mnie o rok.
Speaker A
Czyli rzekomo zdradziłem dla starszej baby moją żonę. No w ogóle to jest jakaś po prostu no totalna obstrukcja, paranoja w ogóle wymysł. No i to wszystko oczywiście sędzina utnęła. Tak, bez żadnych dowodów, bez żadnych zdjęć, bez żadnych zdjęć, że jakiegoś
Speaker A
całowania, nie wiem, się z kochanką, nic. Zero, absolutne zero dowodów w sądzie. Przez 7 lat nie zostałem w ogóle przesłuchany, żeby było śmieszniej. W sądzie werdykt zapadł w ogóle, można powiedzieć, ze zamkniętymi drzwiami beze mnie.
Speaker A
Czyli no totalne jakieś w ogóle abstrakcja. dostałem, wziąłem ślub z Magdaleną, dostałem rozwód z Małgorzatą i [śmiech] 7 latł rozwodowe te i jeszcze, żeby było lepiej, apelacja dała mi rozwód z Małgorzatą, czyli napisałem tam chyba 80 zarzutów do tej
Speaker A
apelacji, że w ogóle nie zostałem przesłuchany, 80 tam różnych takich argumentów, które zostały oszukane i po prostu to wszystko zostało przeprowadzone tak, że ten cały rozwód był jakąś po prostu totalny fikcją z Małgorzatą, której nigdy nie było.
Speaker A
[wciągnięcie powietrza] No także tutaj dlatego ja się znaczy wziąłem się za manifestowanie. To znaczy wtedy mi się wydawało, że coś zmienię, że po prostu w takiej paranoi nie mogę tkwić w ogóle po mojej stronie fabi.pl, którą słyszeliście, 300 osób się do mnie
Speaker A
odezwało, że są w takiej samej sytuacji. No i wtedy założyliśmy dziennego tatę, nie? I tak przeszliśmy do dzielnego taty. Nie niedzielnego, jak słyszeliście taty, tylko dzielnego taty. Takiego, który po prostu jakoś daje radę, nie?
Speaker A
Ale do tej pory syna nie widzę, także nie wiem, czy daję radę. Okej, dobrze. No to jak podsumowujesz? Okej, czyli czyli tak, czyli syna nie widzisz, jest ten rozwód. Widzenia pewnie masz jakieś niby oficjalnie, ale no kobieta nie wydaje. No i co zrobić? Nie, nie, ja
Speaker A
miałem widzenia takie co tydzień. Potem rozszerzyłem, kuratorka nawet mi pomogła, że powiedziała mi, żeby rozszerzyć co dwa tygodnie jeździłem do Łodzi te trzy godziny jakby w jedną stronę, trzy godziny w drugą. W pewnym momencie się jakby tym znudziłem. No i w
Speaker A
końcu tam próbowałem tego syna jeszcze kilka razy odbić. Po ostatnim odbiciu czwartym zakazali mi w ogóle kontaktów, zmienili mu nazwisko, jakby skazali mnie karnie za tą próbę odbicia, mimo że tak naprawdę to oni mnie tłukli i ja nikomu nic nie
Speaker A
zrobiłem, nic nie dostali, że ona nie została przeze mnie poturbowana, nic jej się nie stało. To jest zresztą w aktach sprawy napisane. A pomimo to, że jej się nic nie stało, to zostałem skazany chyba tam na korę roku więzienia, coś takiego w
Speaker A
zawiasach, nie na d lata. To się wszystko już oczywiście przedawniło, bo to było w latach 2014, nie? Także to to było bardzo dawno temu.
Speaker A
No także także tak to wygląda, nie? Dobrze, czyli to jak ze stratami finansowymi? No straty finansowe u ciebie jak alimenty, no wszystko. Ile ta afera cię kosztowała? To znaczy tak, alimenty 1800 zł zasądzone. Ja ich nigdy nie płaciłem,
Speaker A
także tutaj w sensie na początku płaciłem po 500 zł żonie. W pewnym momencie mój tata przelewał te pieniądze.
Speaker A
Ja płaciłem zawsze w sensie okup za syna na tych przelewach. Nawet afery były z tym związane w sensie na poczcie, bo pani na poczcie była policjantka, nie chciała tego przyjąć.
Speaker A
Mieszkanie warte milion 800, kupione wtedy za milion, obecnie warte milion 800 zabrane zlicytowane. No i tutaj się zaczyna bardzo dużo ciekawostek, to znaczy kto uczestniczył w ogóle w tym jakby przejęciu tego mieszkania. Otóż, otóż doszedłem dlatego, że poszedłem do tego sąsiada o
Speaker A
pomoc do szefa kancelarii prezydenta pana Kownackiego i poszedłem: "Panie Piotrze, może pan by pomógł? Pan tutaj jest dobrze ustawiony.
Speaker A
Proszę pana, ja jestem szefem tej spółdzielni. Bardzo dobrze, że panu zabrali to mieszkanie." Tylko wtedy zaczęło się wszystko składać w jedną całość, dlatego że policjanci zeznali, że operowali w tym terenie, dlatego że ochraniali kancelarię prezydenta.
Speaker A
I ci ludzie, którzy mnie napadli, przejęli mieszkanie dla szefa spółdzielni tak naprawdę. Czyli za całym moim rozwodem nie stała żona, tylko stał szef kancelarii prezydenta.
Speaker A
Czyli cały mój rozwód to po prostu był jedną wielką fikcją. A chodziło o to, żeby moja żona była jakby szpionem w tej całej akcji, żeby wyciągnąć pieniądze, żebym ja sprzedał swoje mieszkania, a oni zlicytują to wszystko, przejmą cały
Speaker A
majątek. Yyy, mieszkanie zostało yyy przejęte, zabrane. Moja żona dostała 300 000 zł z licytacji tego mieszkania, bo komornik dostał 100 000, yyy, żona dostała 300 000, a yyy 300 000 yyy poszło na konto ministra finansów. Czyli posłuchajcie, zlicytowali moje
Speaker A
mieszkanie, na które ja dałem milion złotych i dostałem z tego 0 zł z licytacji mieszkania, bo ktoś powie: "No dobrze, ale zlicytowaliśmy, pan dostał pieniądze, 300 000 pan dostał. Nie dostałem nic. Wszystko zagarnęło państwo polskie, wszystkie pieniądze." I teraz
Speaker A
jest najlepsze. Obiecali mojej żonie, że dostanie te 300 000 tytułem alimentów, bo alimenty są pierwsze przed kredytem.
Speaker A
alimenty jakby wyprzedzają wszystkie wierzytelności. Tylko jest jeden problem. To prawo, które jej powiedzieli, że tak będzie, jeszcze nie było napisane. Ono już jest napisane na ten dzień. Czyli ta intryga by się jeszcze lepiej udała dzisiaj, dlatego że można zabezpieczyć alimenty na poczet
Speaker A
przyszłych długów. No to jest w ogóle niesamowite. To znaczy no mózg roz nie jakby ten cały przekręt był gigantyczny, nie? W sensie bardzo dobrze przygotowany. Ktoś powie, że nie można było zlicytować mieszkania za tak zwany dług 100 zł. Można było w tamtych
Speaker A
czasach. To zmieniono znowu. I słuchajcie teraz te 300 000, żona zarobiła 300 000, ona dostała chyba tylko 60 000, czyli mieszkanie warte milion 800 000 zł i za te pieniądze po prostu, które jej obiecano, ona dokonała tego gigantycznego przekrętu. Nie, już nie
Speaker A
mówiąc o tym, że ja straciłem pracę, tak? To znaczy dożywotnio w pewien sposób zostałem pozbawiony emerytury, zostałem pozbawiony pracy. To znaczy mój zawód jest stricte kapitalistyczny, który nie pasuje w ogóle do do tego systemu. To znaczy ja nie jestem
Speaker A
urzędnikiem, który chodzi 816, ma ZUS opłacony i tak dalej. Nikt nigdy za mnie ZUS-u nie płacił. Ten ZUS miałem potem odkładać, ale już straciłem pracę. A ponieważ poszli komornicy do moich szefów, miałem dwie prace, zabezpieczałem się jeszcze przed
Speaker A
jakimśkolwiek krachem, nie straciłem wszystko, to znaczy całą możliwość w ogóle zarabiania zarabiania pieniędzy, a obecnie piar i opisy mnie w sieci jako tego wielkiego drania, który no nie wiem dlaczego jestem jakimś tam draniem. Po prostu ludzie mnie nie chcą przyjąć, bo
Speaker A
czytają, że Michofobiś oddzielny tata i [parsknięcie] szkalują mnie w sieci na tysiące sposobów. Nie, jasne, jest.
Speaker A
Dobra. No i okej. No tak. Sąy państwo przeciwko tobie dziecka teraz nie masz jakieś, rozumiem, kontakty z dzieckiem coś, nic nie ma, nie? To jest zakaz, zakaz kontaktów.
Speaker A
Znaczy tak, słuchajcie, bo tutaj rozmawiajmy o plusach i tutaj właśnie to jest wiesz wszystkiego o mnie nie wiesz, ponieważ my się tak prawie nie znamy.
Speaker A
Mówimy tak sobie na ty, pewnie lepiej by brzmiało na pana, ale ja ze wszystkimi rozmawiam na ty. Mam podopiecznych 3000 ojców do wszystkich jakby już już nawet nie ma sensu. Mieszkałem w Anglii, tam wszyscy mówią do siebie na ty, także
Speaker A
rozmawiajmy w ogóle wszyscy, cała Polska na ty. Ale jaka jest moja sytuacja? Wychowuję obecnie drugiego syna z drugiego związku samotnie, którego mam jakby na wyłączność w pewnym sensie. Dlaczego?
Speaker A
Dlatego, że udowodniłem i to jest duża ciekawostka, udowodniłem jakby porywając syna po raz tutaj jakby w drugim drugiego syna.
Speaker A
Tak, ja drugiego syna uprowadziłem znowu tą samą metodą do dziadków, do tego domu. Okej. No ale tym razem już nie nie wracałeś z nim gdzieś do Warszawy, tylko już tam siedział. Ale nie wracałem do Warszawy. Tak, to znaczy tutaj jest
Speaker A
jeszcze więcej. Ja się ukrywałem w różnych miejscach, w klasztorach, u sióstr, mieszkaliśmy z synem i tu jest, słuchajcie, duże odkrycie, jakby taka metoda na Alcybiadesa. Polecam tą książkę, nie wszyscy czytali, jak rozmawiam z ojcami. Metoda na Alcybiadesa to była nasza lektura
Speaker A
szkolna. Zrozumiałem po prostu artykuł 26 KC paragraf 2. Tego ojcowie tego artykułu nie rozumieją. Dlatego mamy duży problem ojcowski w kraju. Dlatego, że ojcowie nie chcą porywać własnych dzieci. Ja ponieważ mi porwan syna za pierwszym razem, no to już powiedziałem, że za
Speaker A
drugim razem się nie dam zrobić po prostu tym systemem. No ukryliśmy się z synem, synem żeśmy uciekali wiele. No jeździliśmy po prostu gdzie my nie byliśmy z nim, żeby uciekać to jest po prostu już nasza jakby historia. Ale
Speaker A
słuchajcie teraz jakby zwycięstwo, bo w tej całej porażce pomimo tego, że straciłem cały majątek y jak w piosence nie w złe kręgi wpadł i i słuchajcie sześć instancji sześć instancji ustaliło miejsce zamieszkania dziecka przy mnie.
Speaker A
Dlaczego? Dlatego, że artykuł 26 KC paragraf 2 brzmi w ten sposób: Ustala się miejsce zamieszkania dziecka u tego rodzica, który uprowadzi. I to jest w ogóle niesamowite. To znaczy, że ktoś zapisał, miał po prostu taką, nie wiem, jakąś bezsczelność,
Speaker A
żeby coś takiego zapisać w prawie. Oczywiście uwaga, ja uważam teraz z tej sytuacji głupiej generalnie uważam ten artykuł za genialny. Tylko jest jeden problem.
Speaker A
Jaki facet weźmie ślub po to, żeby porwać własne dziecko? Nie, tak, tak. No tutaj jest duża dysproporcja, że kobiety nie mają żadnych problemów, żeby niszczyć dziecko, niszczyć właśnie ani męża, tym bardziej, a nawet swojemu dziecku niszczyć życie i przyszłość,
Speaker A
żeby żeby zyskać materialne dobra, a mężczyźni no chcą się zachować porządnie, tak? I gdyby mężczyźni chociaż troszeczkę bardziej walczyli, ale tak w znaczeniu walczyli, nie, że właśnie nie walczą o dziecko, tylko walczyli z żoną, no to byłoby trochę inaczej po ich
Speaker A
stronie. No ale ale tak, ale po co się żenić? No właśnie ja widzę jaka jest sytuacja. Ja się nie ożeniłem. No tak, tak, tak, tak, tak, tak. I w ogóle tutaj nień się, to znaczy słuchajcie, to jest taka rada.
Speaker A
Tak, nie, nie, nie żń się. Słuchajcie, teraz statystyki takie, żeby was tutaj może wykorzystując ten kanał i wykorzystując, tak to jest dla mężczyzn, młodych mężczyzn.
Speaker A
Jakie są statystyki? Tylko ojcowie, którzy nie mieli yyy ślubu mają dzieci przy sobie. Raz. Ojcowie, którzy nie mają adwokata wygrali. Dlaczego nie mając adwokata wygrywamy? Dlatego, że jeżeli zrozumiesz artykuł 26 KC to się okazuje, że adwokat nie może nic. Czyli
Speaker A
płacisz gościowi tak jak lekarzowi za coś, że on cię wyleczy, a on nie może cię wyleczyć. dlatego że sąd nie ma prawa ustalić miejsca zamieszkania dziecka. I tu jest, słuchajcie, taki fajny cytat. Musicie sobie, nie wiem, może ten fragment, może
Speaker A
trzeba go wyciąć i powinniście go pięć razy odsłuchać. Słuchajcie, co ja powiedziałem w tym sądzie, bo sąd mówi: "No panie Michale, czy zgodnie z artykułem uważa pan, że artykuł 26 KC to jest jedyny artykuł, który ustala miejsce zamieszkania dziecka?" No tak,
Speaker A
proszę wysokiego sądu. dlatego, że ustawodawca nie zgodził się na to, żeby to sąd ustalał miejsce zamieszkania dziecka.
Speaker A
Sąd jest notariuszem zaistniałej sytuacji. I teraz się trzymajcie. Pewnie pomyślicie: "No wariat, no po prostu takiemu gościowi, jak tak bezczelnie powiedział sądowi, to trzeba zabrać dziecko, pozbawić go władzy, a sąd co zrobił?" W związku z tym ustalam miejsce
Speaker A
zamieszkania dziecka u Michała Fabisiaka. I jakby to wszystko jest teraz jasne, dlaczego ja tego pierwszego syna straciłem. Jeżeli moja żona uprowadziła tego syna Marka, no to sąd ustalił u niej miejsce zamieszkania prosto koniec.
Speaker A
I w ogóle tu jest powstaje pytanie, po co są w ogóle sądy rodzinne w ogóle OZS? Znaczy moja mama obaliła RODK, tak tutaj jeszcze dwoli historii.
Speaker A
Mojej mamie się udało obalić Rodeka. Nie istnieje Rodeka, ale tutaj znowu ta sama kancelaria. To znaczy moja mama rozmawiała z Dudą zanim został wybrany i Duda powiedział, że należy wypieprzyć rodki. Wypieprzył rodki i wprowadził OZS, czyli zalegalizował po prostu jeden
Speaker A
przekręt drugim przekrętem, nie? [parsknięcie] I teraz wszyscy chodzą na obadania OZS i teraz się trzymajcie. w sprawie drugiego dziecka nie poszedłem na badania OZS i sąd rozjechał biedną mamę tak naprawdę, bo no szkoda mi jej po prostu rozjechał ją w OZS, że nie nadaje się na
Speaker A
matkę, a ona tam biedna poszła. No oczywiście nie będę bronił kobieciny tutaj, no bo stoję po stronach właśnie właśnie facetów.
Speaker A
Dobrze. Tak, tak. Mężczyźni siedzą i nawet ty widzisz twoja żona, która chciała ci zabrać dziecko, a ty jej bronisz. Nie, no czas się zmieniły. Tak, kontynuuj kontynuuj.
Speaker A
Tak, tak, tak, tak. Bronię, bronię drugiej partnerki. No druga partnerka poszła tam do gościa z pałacem, także no no trudno. Po prostu takie są kobiety.
Speaker A
Poszła do pałacu. Gościu ma pałac. Jeden z ojców, u którego ukrywałem w ogóle chłopaków, nie? Także taki kolega, ale jeden z ojców, którego u niego ukrywałem, wyprowadził jemu żonę, nie?
Speaker A
Także to po prostu to środowisko całe ta patologia rzuciła się jakby na mnie nie wtórnie. Także tutaj to jak opowiadam ludziom no po prostu normalnie serial nie brazylijski z tego wszystkie jeszcze gorzej po prostu. Kla [śmiech] jest jakaś masakra no intelektualna
Speaker A
można powiedzieć. Dobra tak ale przechodzimy to powoli na te tematy do drugiej rozmowy. Więc słuchaj już doszliśmy do historii. Chyba koniec co na zakończenie chciałbyś powiedzieć o tym całym twoim rozwodzie?
Speaker A
Co chcesz przekazać na koniec? To znaczy słuchaj, jeszcze wiele rzeczy jest niezakończonych. Sprawa frankowa jest wygrana w pierwszej instancji, nie jest wygrana jeszcze w apelacji.
Speaker A
Podział majątku jest możliwy jakby tamtego, który został zabrany. W ogóle to jest w ogóle jakiś obłęd, nie? Czyli jeszcze te rzeczy nie są wygrane tak do końca. Tak w sensie, żeby dobić już tam po prostu przeciwnika tego pierwszego
Speaker A
tak do końca. Także to jeszcze trwa. Mimo że minęło 18 lat, to jeszcze to będzie trwało. Sąd Apelacyjny z tego co wiem będzie rozpatrywał sprawy 2 lata, także 2028 powinniśmy się połączyć. Tak. Co się wtedy właśnie wydarzyło, bo wtedy
Speaker A
będzie wszystko prawomocne, jakby te zwycięstwa. Ja tych zwycięstw nie widzę, ale tak naprawdę no zwyciężyłem z drugą partnerką w sześciu instancjach w sądzie tym z Frankami sam i tutaj właśnie wszystkim radzę.
Speaker A
Wywalcie adwokatów ze swojego życia. To posłuchaj Mateusz, jest taki problem, że ojcowie giną i po raz drugi mają nowe partnerki. Yyy mają te partnerki yyy i po raz drugi zabierane są im dzieci.
Speaker A
Dlaczego? Dlatego, że oni idą do adwokatów. Po raz pierwszy szli do adwokatów, po raz drugi idą do adwokatów. Nie róbcie tego, błagam was. Znaczy przepraszam, ja tu powiem małą gwiazdkę. Ja przed chwilą miałem rozmowę i tam powiedział jednak
Speaker A
koleś, że miej tego adwokata. Ja rozumiem, że trochę pije, że istnieją adwokaci, którzy specjalnie są dwulicowi i no i nie walczą na po stronie ojca, tylko właśnie wiedzą, że jak będą naprawdę walczyć po stronie ojca, to zaraz przestaną być adwokatami.
Speaker A
Więc ja tej rady osobiście powiem, że nie do końca z tym podzielę, ale trochę rozumiem o co chodzi. O co ci chodzi? Dobrze. No to, no to co jeszcze do zakończenie?
Speaker A
Nie, w zasadzie nic. No tutaj, słuchajcie, ja cały czas za darmo daję te porady. Łatwo mnie znaleźć. Teraz tam zrobiliśmy, znaczy ja zrobiłem, napisałem własnego Facebooka po prostu tak z nudów, bo tak sobie się po prostu tutaj zajmujemy tą informatyką.
Speaker A
Słuchajcie, AI yyy napisałem yyy własnego Facebooka, także to jest teraz na stronie dzielnego taty, ale na stronie dzielnego taty jak wejdziecie sobie tam poklikacie po linkach jest zakładka prawo. Wydrukujcie sobie poradnik okradzionego ojca i żeby to wszystko zrozumieć no i zachęcam do
Speaker A
porówienia własnych dzieci. To znaczy zabierajcie te dzieci. Teraz jeden z ojców, któremu tak poradziłem, on uprowadził te dzieci, zamknęli go na 5 lat.
Speaker A
[parsknięcie] No i to można powiedzieć, że ta porada moja była tragiczna jakby w skutkach, ale został uniewinniony przez Sąd Najwyższy, czyli mamy już taką potężną podkładkę do tego, że zamknęli go niezgodnie z prawem. To już jest drugi jakby taki
Speaker A
wyrok w tej sprawie, bo wcześniej Sebastiana Nadolskiego uniewinniono trochę w niższej instancji. Teraz to Sąd Najwyższy zrobił. To też jest na stronie w dziale Nowości.
Speaker A
Także no tutaj moja porada jest po prostu taka trochę niezgodna z logiką. Porywajcie własne dzieci. No dobra. No to tym słowem pięknym porywajcie własne dzieci i zakończymy to. Dziękuję ci bardzo za rozmowę.
Speaker A
Zapraszam zaraz na drugą i wszyscy panowie do usłyszenia. Jak ktoś jest rozwodnikiem, proszę skontaktujcie się ze mną. Zapraszam na kanał. Dziękuję Michale. Trzymaj się.
Speaker A
No miłego dnia.
Topics:rozwódojcostwokredyt frankowywalka o dzieciruchy ojcowskieprawo rodzinnePolskaMichał FabisiakFundacja Patriarchattrudności po rozwodzie











