Polski utwór rapowy o walce z presją twórczą, autentyczności i życiowych zasadach w świecie muzyki i codzienności.
Key Takeaways
- Tworzenie artystyczne wymaga autentyczności i nie powinno być wymuszone.
- Warto otaczać się ludźmi, którzy wspierają, a nie wykorzystują.
- Uzależnienia i powroty do nich to powszechny problem, z którym trzeba się mierzyć.
- Życie jest pełne wyzwań i układów, ale warto je kontrolować i nie poddawać się.
- Sukces i szacunek w muzyce i życiu zależą od szczerości i konsekwencji.
What the video covers
- Artysta opisuje trudności z pisaniem tekstów i presję otoczenia, które namawia go na kolejne utwory.
- Wyraża frustrację z powodu braku weny i chęci do tworzenia, mimo oczekiwań fanów.
- Podkreśla potrzebę autentyczności i tworzenia dla siebie, a nie dla zysku innych.
- Krytykuje fałsz i hipokryzję w środowisku muzycznym oraz życiu codziennym.
- Zwraca uwagę na konsekwencje pożyczania pieniędzy i życia na kredyt.
- Opisuje problem uzależnień i powrotów do starych nałogów mimo deklaracji zmiany.
- Porusza temat braku zasad i obecności układów w relacjach międzyludzkich.
- Wspomina o różnych celach i priorytetach ludzi, zarówno w sporcie, jak i w życiu.
- Zachęca do stawienia czoła życiu, które jest trudne i chce pokonać słabszych.
- Przekazuje sugestię, by kontrolować i ujarzmiać trudności zamiast się poddawać.
Full Transcript — Download SRT & Markdown
Speaker A
Chcą mnie naprawiać, jakbym był zepsuty. Sprawiać, jakbym był zepsuty, namawiają na kolejne nuty. Czasem nawet próbuję zmusić się, nic z tego. Słucham widzów, patrzę na kartkę koloru białego, nie wiem dlaczego. Im bardziej chcę, tym mniej wydusić siebie mogę. A może zrobię to
Speaker A
w drugą stronę, na odwrót, zupełnie na opak. Napiszę o tym, jak mi się nie chce dziś pisać, chłopak. No, zobaczymy, chociaż trochę. To bez sensu, bo powstało już tak milion wersów. Namawiają na kolejne nuty Wersus, więc bez urazy robię zjazd do bazy, nie
Speaker A
chcę fazy na linijki dziś. Więc bez urazy robię zjazd do bazy, nie chcę fazy na linijki. Usiądę tu wygodnie, popatrzę, co za oknem, i niech spierdoli mi ten cenny czas na robieniu nic. A ty krzycz, jak to fajnie pisać teksty, a ty krzycz,
Speaker A
jak to fajnie pisać teksty, a ty krzycz. Bez urazy robię zjazd do bazy, nie chcę fazy na linijki dziś. Usiądę tu wygodnie, popatrzę, co za oknem, i niech spierdoli mi ten
Speaker A
cenny czas. Oknę mi, niech spierdoli mi ten cenny czas na robieniu nic. A ty krzycz, jak to fajnie pisać teksty, w jakim dobrym jesteś MC. Jak cię ludzie lubią i jak w studio było grubo, wiem. Zobacz, jak wielu dąży do celu, dupa obstrana, nie ma papieru. Na siłę nie rób, a
Speaker A
jak robisz, to rób dobrze. Z tymi, co z tobą, a nie na tobie zarobią pieniądze. O ile w ogóle, o ile w ogóle, o ile w ogóle, o ile w ogóle, da. Pożyczony hajs trzeba oddać. Pożyczoną furę pooglądać
Speaker A
można i posprzątać. Po wszystkim fajne macie teledyski. Dalej machaj ręką jak giwerom robiąc klik klik. Ilu takich typów, co mówiło rzucam? Po tygodniu abstynencji chcieli się na dietę rzucać. Zajebali bucha, posupali proch. Zgęby zwykła dupa, a mówili, że skończyli z tymi, mają dość. Że będą inaczej ździli od
Speaker A
czasu do czasu jakieś bro. Że będą inaczej jździli od czasu do czasu jakieś bro. Żydzą się akcjami tamtymi, teraz to już tylko człowieczki sport. Teraz to już tylko sport. Bez urazy robię zjazd do bazy, nie chcę fazy na linijki
Speaker A
dziś. Usiądę tu wygodnie, popatrzę, co za oknem, i niech spierdoli mi ten cenny czas na robieniu nic. Są tu stątowcy od sztangi i słomki. Każdy jest dobry, każdy ma osiągi, każdy ma swoje priorytety. Każdy ma swoje. Jeden na masę idzie, a drugi na kiety, niestety. Laska robi laskę w
Speaker A
chuja, robiąc laskę typowi, który się stamtąd buja, co do chuja. Gdzie zasady? Nie ma zasad, są układy. Życie to bestia, która chce słabych powpieprzać. Ode mnie sugestia, weź bestię, ujeżdżaj.
Topics:rappolski rappresja twórczaautentycznośćżyciowe zasadyuzależnieniamuzykatworzenie tekstówżycie codziennekrytyka społeczna











