Skip to content

MATEUSZ PAŁKA | DRUŻYNA PAŁKARSKA | STAND-UP | CAŁY PROGRAM | PREMIERA | 2025 |

Stand-up Mateusza Pałki z Zielonej Góry – zabawne historie o życiu, podróży, kulturze i codziennych absurdach.

Ask about this video. Answers come from its transcript only — with the timestamp, so you can check them.

Generated from the transcript and can be wrong — check the timestamp.

Key Takeaways

  • Stand-up to połączenie humoru z codziennymi obserwacjami i osobistymi historiami.
  • Podróże i życie w różnych miejscach mogą dostarczać zabawnych i nieoczekiwanych sytuacji.
  • Kultura i zwyczaje lokalne wpływają na nasze postrzeganie świata i relacje społeczne.
  • Humor może być sposobem na przełamywanie tabu i mówienie o trudnych tematach, jak menstruacja czy problemy mieszkaniowe.
  • Autentyczność i szczerość w stand-upie budują więź z publicznością i zwiększają odbiór występu.

What the video covers

  • Mateusz Pałka wita publiczność w Zielonej Górze i komentuje obecność osób pijących alkohol w czwartek.
  • Opowiada o swojej podróży ze Szczecina, która została wydłużona przez strajk rolników i zabawne perypetie na drodze.
  • Porusza temat różnic między życiem na wsi a w mieście, zwłaszcza w kontekście zachowań ludzi i lokalnych zwyczajów.
  • Opisuje swoje doświadczenia z chińską restauracją, gdzie nazwy potraw były dla niego niezrozumiałe i zabawne.
  • Mówi o problemie karaluchów w mieszkaniu i humorystycznie opisuje swoje reakcje na obecność robaków.
  • Wspomina o sytuacjach społecznych i relacjach międzyludzkich, w tym o nieporozumieniach i zabawnych momentach.
  • Porusza temat menstruacji i stereotypów z nią związanych, podchodząc do tego z humorem i otwartością.
  • Opowiada o swoich doświadczeniach z randkami i codziennymi sytuacjami, które wywołują śmiech i refleksję.
  • Cały program jest pełen ironii, autoironii oraz obserwacji życia codziennego z perspektywy młodego mężczyzny.
  • Mateusz łączy humor z autentycznością, co sprawia, że jego występ jest bliski i zrozumiały dla szerokiej publiczności.

Answers

Questions about this video

Kim jest Mateusz Pałka i jaki rodzaj humoru prezentuje?

Mateusz Pałka to polski stand-uper, który w swoim programie łączy humor z osobistymi historiami i obserwacjami życia codziennego, często z autoironią i dystansem.

O czym opowiada Mateusz w swoim występie w Zielonej Górze?

Opowiada o swoich doświadczeniach z podróży, różnicach między życiem na wsi i w mieście, zabawnych sytuacjach w restauracji, problemach z karaluchami oraz o relacjach międzyludzkich i innych codziennych absurdach.

Czy Mateusz porusza w swoim stand-upie tematy społeczne lub tabu?

Tak, Mateusz z humorem i szczerością mówi o tematach takich jak menstruacja, stereotypy społeczne czy problemy mieszkaniowe, przełamując tabu i budując bliskość z publicznością.

Full Transcript — Download SRT & Markdown

00:00
Speaker A
[Muzyka] Dobry wieczór, Zielona Góra. Jej, ale nie jesteście zaskoczeni. Przed chwilą nie widzieliście, nie? Jakby ktoś był w szoku, to ja bym był w szoku generalnie. Dobry wieczór.
00:14
Speaker A
Ile kultury? Kultury z Zielonej Góry. Słuchajcie, przede wszystkim ja zadam pierwsze pytanie, tak na początek, bo muszę wiedzieć i lekkie brawa od osób, które dzisiaj piją alkohol.
00:28
Speaker A
Serio? [ __ ] w czwartek? E. Generalnie, bo ja się domyślam, że to może być taka ciekawa akcja dla tych ludzi, którzy siedzą tam z tyłu i trzymają to piwko sobie w garści i ta ła się, wiecie, moczy od tego kufla, czy tam
00:41
Speaker A
od kubka, co nie, bo się skrapla to piwo i tak dalej. Tu spryciarze położyli sobie na scenie butelki, mają takie: "A [ __ ] niech kopnie, najwyżej odkupi." Nie, jakby boję się, że stracę na tym występie więcej niż tylko
00:57
Speaker A
honor. Fajnie, cieszę się. Dziękuję, że mogłem sobie dla was wystąpić, chociaż to nie chuja wasza zasługa.
01:04
Speaker A
E, ja żeby, bo, bo nie wszyscy wiedzą, żeby była jasność, żebyśmy wszyscy w tym byli. Ja jestem tutaj w ramach supportu.
01:13
Speaker A
No i teraz zagadka. Co to jest support? Support to jest występ, nieporozumienie. Już tłumaczę, o co chodzi. Ja przyjechałem tu specjalnie dla was. Wy za cholerę nie jesteście tu dla mnie.
01:27
Speaker A
Więc to jest trochę smutne, ale prawdziwe jak holocz. Więc yyy przyjechałem do was faktycznie z samego Szczecina. No nie jest jakoś super długo, ale jest długo w [ __ ], jak rolnicy strajkują, co nie? Nagle się podróż wydłużyła o
01:45
Speaker A
półtora godziny i ja już byłem cały w nerwach, bo nagle się znaliśmy w szczerym polu, autentycznie ja i mój kamerzysta. E, trafiliśmy na szczere pole i mój kamerzysta mówi: "Ty stary, wiesz co, jedyna rada, jaką ci mogę dać
01:58
Speaker A
teraz, to zawracaj". Ja mówię: "Ja mówię: "Ale co do Szczecina?" Mówi: "Nie, nie, nie, ja jestem z tych okolic, to znam drogę na skróty." Ja mówię: "I teraz [ __ ] mówisz: "Pół godziny jesteśmy w tym samochodzie". Zawróciłem w szczerym
02:12
Speaker A
polu, autentyczna historia, na błocie i nagle widzimy kawałek drogi, gdzie nie ma korka. Rozpłakaliśmy się, złapaliśmy się za ręce i zaczęliśmy odmawiać: "Ojcze nasz", naprawdę.
02:23
Speaker A
Już ja nawet nie pamiętałem, jak idzie ta modlitwa, ale tak ze Szczecina przyjechałem tutaj, chociaż nie jestem z tamtą, znaczy jestem, nie jestem, nie wychowałem się tam. Wprowadziłem się tam jakiś czas temu, parę lat temu. Nie pamiętam, bo ja pochodzę z
02:37
Speaker A
małej miejscowości, z takiej bardzo małej wioski, na tyle małej, że na przykład jak ktoś coś tam zajebał, to od razu wszyscy wiedzieli, że to ja i taka mała więcej. Ja pamiętam ten dzień, pierwszy raz przyjechałem do Szczecina,
02:54
Speaker A
stanąłem pod galerią handlową i miałem takie: "O ja pierdolę, ale tu mają sołtysa". Kumpel do mnie mówi: "Mati durniu, w Szczecinie jest prezydent". Ja mówię: "Co to jest osobne państwo?" Ja mam... Jak się przeprowadziłem do Szczecina, to byłem zaskoczony.
03:14
Speaker A
Niemiło, niemiło. Byłem zaskoczony. Na pewno znacie ten typ człowieka, nie? Kierowniku i szczera prośba.
03:25
Speaker A
Żule. U mnie na wsi nie ma żuli. U mnie, u mnie na wsi jak typ cały dzień pije, nic nie robi, to to nie jest żul, to jest tata Oskara.
03:38
Speaker A
Więc jest różnica. A ja miałem dwóch kolesi, którzy stali non stop pod moim blokiem i jak wracałem z pracy, atakowali mnie. E, młody, daj 2 zł.
03:47
Speaker A
Młody D. Ja na początku myślałem, że to jest opłata za wejście do bloku, więc mówię: "Wow, mieszkam na strzeżonym osiedlu". Ale fart. To mnie zaskoczyło niemiło. Oraz sytuacje, w których się znalazłem, bo jak pochodzisz z mojej wioski, to nawet
04:04
Speaker A
wyjście gdzieś z kolegami cię trochę peszy, bo nie wiesz, jak się zachować w danych sytuacjach, w danych miejscach, co nie? Mnie kiedyś kolesi poprosili: "Ty stary, dawaj, wyskoczymy na obiad do chińskiej restauracji". Ja byłem taki: "O [ __ ] ja bym poszedł do domu i zjadł
04:18
Speaker A
kanapkę z mortadellą najchętniej. Nie, jakby nie wiem, czy kojarzycie, co to jest mortadella Zielona Góra, bo jest, tak jest, jest pani fanka mortadelli i salcesonów i baleronów, także cieszymy się, że jesteś z nami pani z Robimexu, bo dla ludzi, którzy nie wiedzą, to jest
04:35
Speaker A
taka ogromna parówa w tym czerwonym plastiku i ja to kocham od dzieciaka, naprawdę, do tego stopnia, że jak moja mama kroiła ostatnie kawałki, to wręcz flag do wyliania, więc bardzo mi to smakowało. A kotlety robiłeś z tych z mortadeli? Tak. Nie,
04:53
Speaker A
mama mi robiła. A tak ją wychowałem. Nie, nie poszedłem pani od kotletów. Kotleciara. Będziesz kotleciarą teraz.
05:06
Speaker A
Spoko. Ty jesteś z kimś tutaj? Nie. No raczej. No tak. Trzyma cię za łapę, [ __ ] albo cię porwał, albo jesteś jej mężem czy narzeczonym?
05:16
Speaker A
Ty nie. Wow. Czyli domyślam się, że on ma żonę, ale gdzie indziej. Fuck. Stary, słuchaj. Na twoje szczęście mi tak to światło daje w pysk, że cię nie widzę, ale na twoje nieszczęście po konturze też cię poznam.
05:40
Speaker A
Więc wracając do tematu. Poszedłem z nimi, poszedłem z nimi do tej restauracji. Tylko, że w momencie, w którym wszedłem do niej, wiedziałem, że tam się nie najem, bo patrzę na nazwy potraw i one nic mi
05:52
Speaker A
kompletnie nie mówią. Wołowina w pięciu smakach. Ale w jakich smakach? Tego nikt nie napisał. To jest zbyt tajemnicze, żebym to zamówił. Zresztą zacząłem się zastanawiać, dlaczego w chińskich knajpach te nazwy potraw są takie tajemnicze. W sensie, mi się wydaje, że
06:09
Speaker A
to jest tak, że jak kucharz robi to jedzenie, to on w procesie gotowania nie ma pojęcia, jak to na końcu będzie smakowało. Widzieliście [ __ ], jak Azjaci gotują. Gś tego, hochla tego. Tu kop przebiegnie, tu ktoś padnie. Jakby on
06:22
Speaker A
nie ma nad tym zupełnej kontroli. Równie dobrze możesz pójść do tego kucharza i zapytać go: "Przepraszam bardzo, a ta wołowina w pięciu smakach to ona smakuje jak co? Jak chuju sto." Jakby to jest ta odpowiedź, którą możesz dostać, a ja nie
06:34
Speaker A
chcę jeść czegoś, co smakuje jak chujów sto, mi nawet jeden nie [śmiech] smakował. Pamiętajcie, pamiętajcie, że niektóre rzeczy powiedziane na stand-upie ze sceny mogą być wymyślone i ta też może być.
06:57
Speaker A
Jest trochę niezręcznie. Co przez was e stoję pod tą tablicą z nazwami potraw. Patrzę i jest jedna opcja, która rodzi we mnie nadzieję na to, że się najem: makaron z kurczakiem i warzywami. Mówię [ __ ], jak domem
07:10
Speaker A
pachnie, jeszcze jakby było z mortadellą. Wybiorę to i mówię do tej pani, która tam stoi za radą, że ja zamawiam to. Ona tak patrzy na mnie i mówi: "Jaki ty chcesz makaron do tego?" Ja mówię: "Świderki".
07:29
Speaker A
Nie uwierzycie, ludzie przy stolikach zareagowali dokładnie jak wy. Dokładnie jak wy. Ale stoję tam i mówię, jakby nie wiem co, co, nie mam jakby takich opcji. Ona patrzy na mnie, mówi: "Stary, ryżowy, sojowy albo chiński". Ja patrzę na nią czterojczny
07:48
Speaker A
kręcony Lubella, jakby. Czego ty [ __ ] nie rozumiesz? Nie rozumiesz? Te sytuacje mnie zaskakiwały w negatywny sposób, niestety. I trzecia chyba najgorsza sytuacja, której w ogóle się nie spodziewałem. Miałem na chacie karaluchy. Dla wyjaśnienia dodam, jeśli
08:11
Speaker A
masz karaluchy na chacie, to niekoniecznie jesteś brudasem. Może tak być, ale nie musi. Zaznaczam to, bo jak powiedziałem koledze: "Stary, mam na chacie karaluchy", to on spojrzał na mnie: "Tak, to pewnie masz też przy i mę tak i kurzajki na jajach". Nie,
08:31
Speaker A
nie, nie, nie. Ale pamiętam ten dzień, jak się kapnąłem z moją ówczesną dziewczyną, że nie jesteśmy w chacie sami, bo siedzimy sobie i w pełnym skupieniu oglądamy koło fortuny i mam takie: "O, Jadzia, dokup samogłoskę" i wiecie, wkręcam się bardzo i nagle
08:47
Speaker A
słyszę, jak pies przebiegł po panelach, co nie? Jak siedzę, mówię [ __ ] ja nie mam psa, więc, więc wychyliłeś się zza kanapy, patrzę, a na środku pokoju stoi karaluch. Obrzydliwy, wielki bydlak. Ja słyszałem, jak on oddycha, co nie? On był
09:04
Speaker A
naprawdę spory. I umówmy się teraz wszyscy tutaj między nami wiemy dokładnie, co się dzieje, co jest w domu, co jak tylko, wiecie, jest robak na chacie. Nie mamy tę akcję w stylu: "O matko, zabij go szybko, bo on ucieknie,
09:17
Speaker A
[ __ ] słyszysz? W nocy nas porwie i zabije, weź go [ __ ] zabij". Moja obok stoi Mati. [ __ ] zamknij mordę, frajerze. Taki mały. I ja jak się uspokoiłem i przestałem płakać, y to się zorientowałem, że problem dalej
09:40
Speaker A
jest, bo on dalej stał w tym s
09:50
Speaker A
tak wielki, że [ __ ] wie, czy mi nie odda. Więc zacząłem troszeczkę panikować, ale w tym czasie moja dziewczyna podbiegła do niego, nadepnęła go dziennie, zdeptała i oczywiście dumny z kanapy. Dobrze, daję pó, może udawać. Karuchy są
10:05
Speaker A
sprytne i jakby po tej sytuacji, mimo że jego już nie ma, on jest zabity.
10:11
Speaker A
To nie jest tak, że pójdziesz spokojnie spać. To było wieczorem. I to nie jest tak, że zrobisz: "O, był robak, nie ma".
10:18
Speaker A
To co, idziemy spać? Idziemy spać. To dobranoc. Dobranoc. Karaluchy pod poduchy. Nie ma opcji, bo, bo jesteś [ __ ] na granicy paranoi. Jakby my weszliśmy do pokoju, zamknęliśmy się tam, zaryrowaliśmy się, wiecie, zwinięty ręcznik trafił pod drzwi, tą dziurkę od
10:36
Speaker A
klucza nawet taśmą zalepiłem. Mówię: "Cholera wie, czy się skurwysyny nie włamią w nocy"? Więc siedzimy na łóżku i zastanawiamy się jak się tego pozbyć, co nie? I co robimy? Ludzie jak czegoś nie wiedzą to od razu internet odpalają wujka Google,
10:49
Speaker A
co nie? I szukają. My zrobiliśmy tak samo. Odpalamy pierwszy artykuł, a tam jest napisane: "Ha, to zabawne, co? Że karaluchy choć tak małe potrafią tak uprzekrzyć życie." Ja czytam, mówię: "No beka w chuj".
11:03
Speaker A
Jakby strasznie się uśmiałem. Drugi akapis. Zrób prostą pułapkę na karaluchy. Potrzebujesz tylko ja. A ja gotowane, parzoną kawę i piwo. Mówię, [ __ ] jeszcze może ślugi kupię, bo będą miały komplet. Co to jest za istota, która lubi jaja gotowane, parzoną kawę i piwo?
11:23
Speaker A
Ja nie wiedziałem, że karaluchy są tak podobne do mojego ojca. Jak w następnym akapicie będzie napisane, że one lubią oglądać filmy wojenne i dopierdalają się do dzieci, to stwierdzam, że mój ojciec jest w połowie karaczanem. [ __ ] na bank, na bank.
11:39
Speaker A
Siedzę, czytam ten artykuł, nie do lipa. Nie pomoże mi on w ogóle. Co robię?
11:44
Speaker A
Dzwonię po fachowca, żeby mi usunął to bydle z domu, co nie? Bo być może jest więcej, pływają w płatkach albo w mleku.
11:50
Speaker A
Cholera wie, nie? Więc dzwonię po typa i wiecie, ja się spodziewałem kogoś, kto będzie wyglądał trochę jak postać z filmu Ghostbusters. Przyjdzie w skafandrze z jakiś tutaj butlą na plecach, będzie miał pistolet w ręku i z laserami załatwi te robaki na chacie, co
12:04
Speaker A
nie? Nie ma takiej opcji, bo przychodzi do mnie typ śmiało po 50, nie wiem ile miał lat, miał żółty wąs od petów, białą czy białą już koszulkę, spodenki bazarówki i na nogach miał klapki i on te klapki, drodzy
12:29
Speaker A
państwo, miał ubrany w sposób prawidłowy, czyli jak skarpetek. Bez skarpetek. Dokładnie. Ja patrzę na te jego giry, a on miał tak długie pazury u stu, że mu wystawały za te klapki. Ja pierdolę, przecież podłogę nam porysuję. Będę remontował chatę. On stoi
12:46
Speaker A
dumny, patrzy na nas i mówi: "No co mogę dla was zrobić?" Ja mówię: "Nie wiem, skarpety ubierz." Jakby od tego zacznijmy. Okej. On wysłuchał o co nam chodzi i z czym mamy problem i stwierdził, że dobra, dobra, to ja to, ja to ogarnę, co nie? I patrzę
13:01
Speaker A
co on robi. W ogóle bardzo ważna rzecz o której trochę zapomniałem, ale nieważne. Ten typ nie miał połowy ręki, nie miał od łokcia w dół. Znaczy jakby nie miał od łokcia w górę, to by było [ __ ] dziwne.
13:16
Speaker A
Więc domyślacie się jak to wyglądało, co nie? Nie miał połowy ręki, w zdrowym ręku trzymał reklamówkę z Netto. Ja mówię czy on będzie je łapał do tej torby [ __ ] co jest nie tak? Jakby od tego typa była taka aura, że ja byłem w
13:30
Speaker A
stanie uwierzyć, że on wyjmie flet, zacznie grać, siądzie po turecku i te robaki same w biegną do reklamówki. To była mniej więcej taka aura. Ale tak się nie dzieje, bo on łazi po chacie i rozstawia takie małe brązowe kuleczki,
13:41
Speaker A
co nie? I ja tak patrzę, że mówię: "O, panie, jak dla mnie to to nie pomoże". A on mówi: "Stary, to jest najlepszy środek na rynku. Nie panikuj, zaufaj mi." Ja mówię: "Chcesz mi powiedzieć, że to zadziała?" On: "Tak, tak, one
13:53
Speaker A
przyjdą, najedzą się tego, pójdą gdzieś zdechnąć i po problemie". Mówię: "Co ty je [ __ ] karmisz u mnie w domu?" Mówi: "Stary, nie panikuj. To jest najlepszy środek na rku." Tak patrzę na niego i mówię: "I dajesz gwarancję, że to
14:04
Speaker A
pomoże". On patrzy na mnie, mówi: "No, ręki nie dam". Więc jak się domyślacie, musiałem się stamtąd wyprowadzić, ale to też nie jest tak, żeby nie było, że jakby wprowadziłem się do miasta i pierdolę teraz, że na wsi było super. Na wsi też było ciężko
14:27
Speaker A
mieszkać, bo ja pochodzę z rodziny wielodzietnej, nie? Ja mam, ja mam sześć starszych si i trzy młodsze i brata. Więc to nie jest ani trochę żart. I ja nie lubię tego mówić, bo zazwyczaj w życiu prywatnym, jak ja to powiem, to ludzie
14:47
Speaker A
roją takie: "Ej, to wy możecie mieć drużynę piłkarską". Za każdym razem to słyszę autentycznie. I jakiś czas temu pisałem sobie z dziewczyną taką świeżo poznaną i yyy ona mnie zapytała czy mam rodzeństwo, to mówię: "No [ __ ] otwieraj
15:03
Speaker A
furtkę teraz, bo będzie gruby wjazd". Napisałem jej to i ona klasyczny komentarz: "Ty, to możecie mieć drużynę piłkarską. Kto u was na bramie?" Więc napisałem: "Na pewno nie mój stary, bo ma chujowy [Muzyka] refleks na co ona mi odpisuje: "Dawaj go
15:27
Speaker A
na atak, zajebiście strzela". Więc sześć starszych sióstr to nie jest dobre środowisko do wychowywania się dla młodego chłopaka. nie jest, bo u mnie na chacie był taki poziom estrogenów, że ja się bałem, że ja zacznę z nimi miesiączkować, co nie? Dosłownie było
15:46
Speaker A
takie realne zagrożenie i któregoś dnia obudziłem się i czułem, że mam mokro w majtkach. Mówię: "O fuck, o fuck, to przyszło, to się stało, będę tak jak one." Tylko, że ja w przeciwieństwie do nich [ __ ] nie zrzędziłem. Jest lipa. I
15:58
Speaker A
okazało się, że to były zmazy. Młodzi chłopcy mają zmazy. Ja tak mam niepotrzebnie z tym do matki biegłem i mogłem majtki ubrać, więc było trochę niezręcznie. Było trochę niezręcznie. Jakby nie wiem czy wiecie jak jak czasami działa system w
16:18
Speaker A
rodzinach wielodziennych, bo dzieci noszą ubrania po starszym rodzeństwie. Ja z racji tego, że mam siostry, bardzo źle się ubierałem. Moi koledzy mieli fajne bluzki. Spider-Man, Batman, Superman. Ja chodziłem z koszulką Mulan. Mulan azjatyckiej pizdy z patykiem.
16:45
Speaker A
Mój stary złośliwiec wciskał mi kit, że to jest Jackie Chan tylko malowany taki. Pamiętam moment jak on mi przyniósł tą bluzkę do do pokoju, co nie? Nie, że miałem osobny pokój, nie miałem nawet osobnego łóżka. W każdym razie
17:04
Speaker A
łyżki też nie. Siedziałem sobie na łóżku i wszedł mój ojciec z tą bluzką i mówię: "Ej, mam dla ciebie nową bluzkę". Tak patrzę, piszem: "Kurwa, znam, znam tę bluzkę" i mówię: "To nie jest nowa bluzka". Mówi: "Nie, nie, to
17:15
Speaker A
jest nowa bluzka, trzymaj". Ja ją trzymam w ręku, patrzę, mówię: "Tato, ona ma dziurę pod pachą". Na co? Co zwraca się do mnie i mówi: "To się nie zgłaszaj do odpowiedzi". Mój tata jest bardzo logiczną osobą, bardzo. Ale w kwestii
17:31
Speaker A
porad rodzicielskich ten typ jest niepotrzebny jak moskitiera w oknie życia. Nie wiem, czy macie ten obraz w głowie.
17:41
Speaker A
Jak ktoś wieczorem zakrada się do tego okienka, otwiera go, próbuje wrzucić tam do środka tego dzieciaka, on odbija się od tej siatki, spada na podłogę i tak patrzy na niego. A nawet teraz stwarzasz problemy. By the way, myślę, że będę
17:55
Speaker A
świetnym ojcem, bo ja tak serio, myślę, że będę świetnym ojcem, bo ja mam cierpliwość do dzieci i wyrozumiałość dla nich. Opowiem wam na przykład. 2 lata temu odszedł mój dziadek. W sensie zmarł, a nie, że gdzieś se [ __ ]
18:13
Speaker A
polazł. Ja ja w ogóle nie jestem wierzącą osobą. Nie wierzę w jakieś energie przeznaczenia sygnały znaki.
18:18
Speaker A
Nie wierzę. Ale dzień, w którym on umarł, był dziwny, bo ja dostawałem faktycznie jakieś dziwne znaki. Rano jadłem sobie drożówkę i wiecie jakby jem ten suchy randoła, omijam budy, żeby najlepsze mieć na koniec, co nie?
18:32
Speaker A
Wiadomo, każdy tak jest. Dokładnie. Nawet pani od Morteli. Więc jem sobie do oka tego budyniu. Jak chciałem hacnąć tym budyń, to mi się oderwał od bułki, spadł na ziemię. A tak patrzę na to, mówię: "O nie, chyba mój dziadek dzisiaj
18:50
Speaker A
umrze". Dziwne, nie? Więc był pogrzeb. Pojechałem na pogrzeb. Stoję sobie z moją rodziną przed kościołem i gadamy chwilę przed mszą. Zamieniamy tam parę słów ze sobą. Przyszedł ksiądz zamienić z nami też parę słów i nagle ksiądz zaczął czepiać się dzieciaków
19:10
Speaker A
moich kuzynów, dwóch takich małych krabów, co nie? Które ze sobą gadały i się do siebie śmiały niestety zaczął się ich czepiać. Ja tak myślę sobie, te dzieciaki mają ze trzy, c lata. One nie wiedzą co tu się dzieje. Nie mają
19:24
Speaker A
świadomości tego, co to jest za wydarzenie. Dla nich to jest po prostu zebranie rodziny, co nie? Tylko wszyscy są ubrani ładnie. One nie wiedzą co tu jest. Więc patrzę na księdza i mówię: "Niech ksiądz je zostawi." To są jeszcze dzieci. Na co
19:38
Speaker A
ksiądz patrzy na mnie? Ale za dużo gadają. Na co mój stary się włącza do rozmowy i mówi: "No tak, bo księża wolą jak dzieci jednak milczą." Nie był to miły komentarz, ale trafny.
19:56
Speaker A
Tylko, że jeśli ten ksiądz miał tak zrytą banię, dlatego że te dzieci ze sobą ze sobą gadały, to wyobraźcie sobie co się stało w momencie, kiedy dwójka tych szkrabów wbiegła do kościoła, podbiegła pod trumnę mojego dziadka, złapała się za ręce i zaczęła śpiewać.
20:13
Speaker A
Stary niedźwiedź mocno śpi. Stary niedźwiedź mocno. Ja stoję, patrzę na to, myślałem, że się położę obok dziadka, bo ze śmiechu, co nie?
20:23
Speaker A
Mówię, to jest najlepszy widok, jaki w życiu miałem. Tylko, że wciąż. Czy Czy my możemy winić te małe dzieciaki za to, że tak się zachowały? Oczywiście, że nie. Zwłaszcza, że ja je do tego namówiłem. Ewidentnie nie można.
20:42
Speaker A
Ewidentnie nie można. Ale żarty z nieodpowiednich sytuacji. Ja też myślę, że tutaj ktoś by mógł siedzieć teraz i myśleć sobie: "Ja, dziadek ci umarł, ty tego żartujesz." Jak się wychowywałeś w takim domu, ja miałem sześć starszych sióstr, to już wiecie, powtórzę siódmy raz
20:59
Speaker A
chyba, ale to jest tak, że one się trzymały razem, a ja byłem tym jedynym rodzynkiem, który ich nie rozumiał. One nie rozumiały mnie. My nadawaliśmy na innych falach, więc ja próbowałem swoją uwagę i uwagę raczej zrzucić na siebie
21:11
Speaker A
żartami. Dlatego zacząłem od młodego wieku z tymi jakimiś dziwnymi tekstami. Tyle że żeby nie było, że że to ma same minusy, nie? Jakby mieszkanie z taką ilością kobiet. Nie, nie jakby nie ma lepszej szkoły, która się przygotuje do
21:25
Speaker A
mieszkania z kobietą. Nie ma. Ja o kobietach wiem [ __ ] wszystko. W sensie jak ja słyszę mojego kolesia, który płacze, że zamieszkał z dziewczyną i ty stary wychodzimy gdzieś na imprezę, ona się godzinę szykuje w łazience. Mówię:
21:38
Speaker A
"Godzinę, stary, ja czekałem trzy, żeby się wysikać." [ __ ] jakby. O czym ty mówisz? Ja rano wstawałem do szkoły, podbiegałem pod łazienkę, która zawsze była zajęta, kopałem w drzwi i mówiłem: "Ej, dziewczyny, ja też chcę skorzystać". Na
21:52
Speaker A
co słyszałem: "E, nie zesraj się". Więc to to nie jest godzina, to jest nic. Ale słyszę kontrę. No tak. Dobra, ale stary, wejdź po kobiecie do łazienki, tam jeste.
22:05
Speaker A
Mgiełki, jakieś perfumy, jakieś inne rzeczy. Tam nie idzie wysiedzieć. Ja mówię: "Stary, u mnie jak dziewczyny zaczęły rozpylać dezodorant, to nam [ __ ] chomik w klatce kaszlał".
22:16
Speaker A
Jak zaczęły używać lakieru do włosów, to [ __ ] muchy w locie zastygały. Więc jakby mój stary stał na balkonie z papierosem, zastanawiał się, czy może odpalić, bo bał się, że to wszystko wyjebie w powietrze jak kopalnia Halemban w 2006 roku. O czym ty do mnie
22:31
Speaker A
mówisz? Bo się bał. Menstruacja nie jest dla mnie żadną zagadką, żadnym wstydem. jest moje ulubione. Ja nie wiem, nie będę dopytał, ale czasami faceci mają problem z tym, żeby kupić swojej kobiecie pod paspacki, co nie? Jak słyszą to pytanie, to
22:48
Speaker A
sztywnieją w kręgosłupie, udają, że nie słyszą i idą do drugiego pokoju. Po prostu [ __ ] udają, że to się nie wydarzyło. Ja ja nawet nie pytam jakie.
22:56
Speaker A
Ja po prostu patrzę, wzrost, waga, długość pary. Aha, wszystko wiem. Idę do sklepu. Paceci się wstydzą kupić odaski kobiecie. Kup. Wstydzą się też kupić kobiecie czy tam bardziej sobie nawzajem prezerwatywy, bo potrzebują do danej sytuacji. Wstydzą się. Ja miałem
23:16
Speaker A
sytuację, gdzie gościu mnie poprosił: "Pójdziesz mi kupić?" Ja mówię: "Stary, ty się nie wstydzisz rozebrać przy kobiecie, ale wstydź cię ogarnia, jak trzymasz to w garści przy kasie". Ale poszedłem, bo wiadomo, po pierwsze rozumiem potrzebę, po drugie męska
23:30
Speaker A
solidarność, po trzecie głupio tak ojcu odmówić. Wiecie skąd w ogóle u mnie taki takie lekkie podejście do do menstruacji? Jak byłem mały to się bawiłem tamponami moich sióstr. To nie jest żart niestety.
23:54
Speaker A
Znaczy żeby była jasność, to nie było tak, że ja szedłem do nich w nocy, wyciągałem jak korek z wanny. Wrzucę Kacprowi do plecaka.
24:03
Speaker A
Ciekawe czy go psy będą ścigały. Na pewno, bo wyczują sukę. W każdym razie to nie było tak. Ja znalazłem opakowanie tamponu w łazience.
24:14
Speaker A
Spojrzałem na nie i mówię: "Nie mam, nie mam pojęcia co to jest". Ale zamiast zastanawiać się co to jest, zacząłem się zastanawiać co z tym zrobić. Więc wziąłem to opakowanie, dowiązałem do każdego tampona woreczek śniadaniowy i zrzucałem ich jak spadochroniarzy z
24:28
Speaker A
balkonu. Naprawdę miałem cały dzień ubach w popachy, co nie? Ja też pamiętam, że próbowałem z nich zrobić brygadę płetwonurków, ale strasznie pukły w wodzie. Yyy, więc uznałem, że są zepsute i najgorszy widok z mojego dzieciństwa w mojej głowie, który się
24:41
Speaker A
zachował, to zużyty tampon w koszu na śmieci. Tylko, że moja myśl to nie było: "O fuj, zaraz będę rzygał", tylko: "O [ __ ] to jest ranny żołnierz".
24:56
Speaker A
Reanimować podpowiedź nie reanimować. Aha. Wydawałoby się, że jak tyle obcowałem z kobietami, to też dobrze się z nimi dogadywałem, ale prawda jest taka, że jak ja byłem z siostrami na kontrze cały czas jakieś takie w swoją stronę złościwości uszczypliwości szły,
25:15
Speaker A
to mi to zostało w dorosłym życiu. W sensie ja przez ja nie umiem normalnie nawiązać relacji z kobietą. Nie wiem dlaczego. [ __ ] jakby podam przykład jak miałem 16 lat to był bal gimnazjalny.
25:27
Speaker A
Nie wiem czy mieliście taką imprezę w życiu, co nie? Mój bal gimnazjalny był piękny ze względu na to, że była tam dziewczyna, w której się kochałem.
25:33
Speaker A
Podkochiwałem się strasznie. Naprawdężona była ładna, piękna, mądra, utalentowana. Ja byłem: "A taki tylko mniejszy". Więc y nie miałem szans. Nie, ale stoję na tym balu, patrzę na nią, jak ona sobie tam pląsa i mówię: "Ty, przecież to jest bal gimnazjalny, my
25:47
Speaker A
zaraz się w cholerę rozejdziemy, każdy w swoją stronę. Ja idę ją poproszę o ten jeden taniec, jeden taniec." I ona się zgodziła i zaczęliśmy sobie tańczyć.
25:55
Speaker A
Jest fajnie. Leci Denzelczy bombera, co nie? I ja patrzę w tańcu, a zaczęły cycki podskakiwać. Moi drodzy panowie, nie wiem ile wy potrzebowaliście, jak mieliście 16 lat, żeby osiągnąć wzwód.
26:10
Speaker A
Mi już [ __ ] drgnął jak do niej szedłem, więc zrobił się generalnie problem, bo ja nie mogłem zrobić tego starego numeru, wiecie, że chowam go pod pasek, co nie? Ja miałem koszulę na sobie, która była w spodniach. Ja się bałem, że
26:21
Speaker A
on wyjdzie w tej przestrzeni między guzikami, spojrzę na nią jednym okiem. No hej, maleńka. I będzie po imprezie, co nie? Nie. Mogłem też się do niej zbliżyć tak, żeby nie widziała, bo bałem się jak wyczuję gałgana na brzuchu, to
26:32
Speaker A
się wystraszy, ucieknie. Więc jedyny pomysł jaki miałem w głowie, to tyłek do tyłu, co nie, barki do przodu, chowam to wszystko, liczę, że ma wadę wzroku w [ __ ] łączę kolana razem i zaczynam tak kląsać, co nie? I wiecie, jakby na tym
26:45
Speaker A
etapie już wyglądałem jak dziecko z fundacji Mam Marzenie. Bałem się, że Anna Dymna wyjdzie i powie, że z Kim zaraz zaśpiewa piosenkę, nie? Więc tańczę sobie, jest bardzo źle, ale nagle DJ uratował całą sytuację, bo puścił, tak mi się wydaje, jeden z najbardziej
27:01
Speaker A
romantycznych kawałków na świecie. Delens mówię [ __ ] ją podniosę jak w tym filmie na bank. Nie wiem jak to zrobię.
27:12
Speaker A
Ona waży 60 kil. Ja mniej więcej tyle samo. Nie wiem jak to się wydarzy, ale ja to zrobię, bo do tego kawałka wystarczy, że się z nią chwilę dobrze przykną, nie? I już za chwilę będę się z nią lizał w kiblu. Taki był plan. Taki
27:23
Speaker A
był plan, ale wiecie, tańczymy sobie, tańczymy i mnie w całych tych emocjach tr poniosło i złapałem ją za dupę i tu się wal zatrzymał, bo ona mnie odepchnęła, zzieliła mnie prosto w pysk i krzyknęła na mnie: "Mati, durniu, co
27:34
Speaker A
ty robisz? Ja cię [ __ ] jeszcze uczę". Więc to jest bardzo zła decyzja. Bardzo zła [Muzyka] decyzja. Nie mówię, że wszystkie kontakty są takie, ale czasami randki w dorosłym życiu. Jezu, jak ja nienawidzę randek. Nienawidzę randek na mieście, bo
27:52
Speaker A
one są nudne, sztampowe i drogie w [ __ ] Więc wpadłem na pomysł, że, bo ja mam taką podą umiejętność, że ja dobrze gotuję, naprawdę dobrze gotuję. Więc spadłem na pomysł, zamiast gdzieś do restauracji zapraszałem kobiety do siebie na randki, co nie? I któregoś
28:07
Speaker A
razu zaprosiłem do siebie dziewczynę i zrobiłem dla niej patkaja z krewetkami. A wiem, że brzmi drogo, było [ __ ] tanio. I ja to zrobiłem, podałem nam, zjedliśmy sobie i tak dalej. Zacząłem sprzątać ze stołu po kolacji, a ona tak
28:19
Speaker A
patrzy na mnie i mówi: "Mart, wiesz co? Ta kolacja i ten wieczór są po prostu cudowne i były do momentu, aż nie dostała sraczki.
28:29
Speaker A
Bo moi drodzy, tak jest. Ona przyszła do mnie pierwszy raz, żeby spędzić ze mną miły wieczór, a przeżyła [ __ ] horror.
28:37
Speaker A
Naprawdę w pewnym momencie jak ją złapało, to aż miała wzy w oczach, co nie?" No tak stoi, trzyma się za wyrzu, mówi: "Ty stary, ja chyba jadę do domu." A tak patrzę na nią, mówię: "Wiesz co, Kotek, ty chyba nie zdążysz zjechać
28:47
Speaker A
windą w dół". Więc już po chwili patrzyłem, jak naprawdę wściekła wbiega do łazienki i krzyczy: "Chłopie, ja cię zapierdolę".
28:55
Speaker A
Ja tak stoję na korytarzu, patrzę na tą sytuację i myślę sobie: "Dlaczego?" W sensie ja się starałem, bardzo się starałem, żeby to było okej, a nie było okej. Mówię już gorzej być nie może. I wtedy właśnie sobie coś
29:07
Speaker A
uświadomiłem, że jadłem dokładnie to samo, co ona, co nie? Więc po pięciu minutach podbiegam pod łazienkę, zajebałem kopa w drzwi i krzyczę: "E, księżniczko, wyłaź stamtąd prędko." Co?
29:17
Speaker A
Na co słyszę od niej: "Ty, daj mi jeszcze parę minut." Na co ja ty chyba nadużywasz mojej gościnności, co?
29:29
Speaker A
Wchodziliśmy tam po sobie bez krzty w stylu. Wymienialiśmy się w tym kiblu jakbyśmy się [ __ ] znali lata, bo walczyliśmy o życie.
29:37
Speaker A
dosłownie walczyliśmy o życie, ale sytuacja nie była między nami super. To nie było tak, że wiecie, wszyscy byliśmy w dobrych nastrojach. Ja chciałem ten nastrój dobry wywołać żartem, bo wchodzę po niej do po niej do łazienki, mijam się z nią w drzwiach,
29:52
Speaker A
patrzę na nią, mówię: "Jezu, kotek, coś ty jadłaś?" Zero reakcji z jej strony. Zero reakcji.
30:04
Speaker A
[śmiech] Po dwóch godzinach tej udręki byliśmy u mnie w pokoju, siedzieliśmy na łóżku, tacy zmęczeni, ladzi i odwodnieni. W pewnym momencie spojrzałem połą i mówię: "A smakowało ci to chociaż?" A, że tak. Przepraszam. Generalnie jest też problem taki, że może nie będę
30:41
Speaker A
sięemniał. Nie wszystkie moje randki tak wyglądają. Czasami niektóre przebiegają dobrze. I dochodzimy do momentu, gdzie jest jakiś taki początek relacji, nie?
30:49
Speaker A
gdzie pojawia się element, nie wiem czy wy go uprawiacie, sexting. Wiecie co to jest? Po prostu piszemy do siebie jakieś prośne rzeczy w SMS-ach, nie? W sensie ja to rozumiem.
31:02
Speaker A
Mamy dwie dorosłe osoby, które nie mieszkają jeszcze razem. Jest jakieś napięcie między nimi, jest chociaż tutaj tego ujścia. Ja to kumam, tylko ja tego nie lubię, bo jakby w trakcie pisania tych wszystkich sprośności, ja się czuję jakbym kłamał w CV.
31:19
Speaker A
jakbym kłamał CV. Ta, to ci zrobię, tam to ci zrobię, tu cię złapie, tam cię podwieszę. Ta, no oczywiście połowę rzeczy, które napisałem, nawet nie potrafię, więc A to jest ta różnica. Facet te rzeczy wypisuje, kobieta je wszystkie
31:33
Speaker A
zapamięta i i upomni się o nie. Upomnij się o nie. Pojawia się też element taki czasami, gdzie kobieta wysyła facetowi na Gie foto nie?
31:44
Speaker A
I ja też jakiś czas temu dostałem zdjęcia cyców. Tak patrzę na nie, mówię po [ __ ] mi to zdjęcie w sensie ja mam polizać telefon na groszę. Co co ja mam z tym zrobić? Powiedzcie mi. Ona jest piękną kobietą, ma piękne
32:00
Speaker A
piersi, ale ja wolę je na żywo, a nie na tym płaskim [ __ ] ekranie. Ale jesteś zobowiązany w tym momencie odpowiedzieć coś miłego. Nie będziesz pisać, ale suty mają zeza.
32:11
Speaker A
Nie, nie trzeba być miłym. Więc patrzę na to zdjęcie i mówię: "Ale bym tam śliwki wcisnął". No nie wiem, jakby ja nie umiem w te rzeczy. Nie umiem w te rzeczy i fantazje wasze. Boże, kobiety, jakie wy jesteście kreatywne jak mój stary.
32:31
Speaker A
Jakby jedna dziewczyna mi napisała, ja bym chciała uprawiać seks na łące w dzień. przy wysokiej trawie, żeby było pełno kwiatów, a do dookoła nas niech latają motyle. Patrzę na ten telefon, mówię: "Czy ja piszę z Pokaontas?" [ __ ] co tu się dzieje? Jakby to jest
32:54
Speaker A
tak głupie na tylu etapach. Ja będę jechał półtora godziny za miasto, bo ja nie mogę pierwszego parku w Szczecinie zaliczyć, co nie? Na zasadzie dzieci zaraz pójdą, zrobimy to tutaj. No nie ma opcji. Jedziesz półtora godziny za miasto, rozdzielę kot elegancko. Jak te
33:08
Speaker A
limena pewnie siądę dupską w rowisku, bo to moje szczęście tak to by wyglądało i to by trwało pewnie chwilę, abym był zestresowany, że ktoś na nas patrzy i faktycznie gdzieś za nami dwie wiewiórki na gałęzi patrzą na nas, walą konia i
33:21
Speaker A
jezu jakie one są podekscytowane. Ja wiem, wiewiórki są pojebane, to musicie mi uwierzyć. One by stały i jeszcze to komentowały. O Jezu, ale on ma orzeszki.
33:29
Speaker A
Ale on ma orzeszki. Jakbym miał na imię Feliks, to bym rozjebał. Totalnie, totalnie bym rozjebał, bo ona chce motyle. Ale raz się wkopałem, bo napisała mi, ja bym chciała też uprawiać seks w takiej pozycji, że ty stoisz i
33:44
Speaker A
trzymasz mnie na na rękach, co nie? A ona jak koala na mnie po prostu zawieszona. Ja jasne wzku. I ona liczyłem że zapomni, a któregoś razu w trakcie mówi mi: "Ty pamiętasz to o trzymaniu na rękach? Dawaj." A tak: "A fuck".
34:03
Speaker A
Nie będę kłamał, nie jestem chyba w stanie, bo ja nie jestem Wolverine, ja nie mam kręgosłupa zadamantium. Mi coś nie było w krzyżu, jak ją podniosłem, co nie? I stoję z nią taki wyprostowany. Trzymam ją na tych łapach i wiem, że mi zaraz ręce nie
34:18
Speaker A
wytrzymają, bo ona nie waży 60 kg. Kłamała jak [ __ ] więc trzymam ją na tych rękach i nagle myślę sobie: "Dobra, stary, weź ją o coś, oprzyj ją o coś. po prostu i podchodzę sobie pod parapet, co nie? Ale
34:34
Speaker A
mówię pod parapet nie, bo jak się firanka odsunie, to nas sąsiad zobaczy i nas [ __ ] nagra. Będę gwiazdą internetu, nie chcę tego. Więc spod tego parapetu odsuwam się, mówię: "O, o ścianę ją oprę i idę w stronę ściany". Ale mówię, zaraz
34:45
Speaker A
jej spocone dupsko się odbije na farbie, będę miał cały pokój do malowania, więc łażę z nią, [ __ ] po pokoju. Wyglądał jakbym wazon z wazonem chodził w, wiesz, po pokoju miejsca szukał. Nie wiem co zrobić totalnie. Już mnie ręce [ __ ]
34:59
Speaker A
szczypią i patrzę na szafę. Mówię o szafę ją oprę, bo jak szafa się pobrudzi to ją rano wytrę. Ale ja miałem taką szafy z Ikei, że jak naciśniesz to się otworzy. Jak naciśniesz, to się zamyka.
35:09
Speaker A
Jak naciśniesz, to się Nie wiem czy wy macie ten obraz w głowie, ale ta szafa zaczęła cała latać, hałasować do tego stopnia, że z niej mole wyleciały. Ona popatrzyła na to, mówi: "Kurwa ma, co to jest?" Ja mówię: "No to są twoje
35:20
Speaker A
motyle". Proszę bardzo. Bardzo wam dziękuję, panie i panowie. chba czysta przyjemność. Ja nazywam się Mateusz Pałka. Polecam cię na przyszłość.
35:38
Speaker A
Dziękuję bardzo.
Topics:Mateusz Pałkastand-upkomediaZielona Górapodróżeżycie codziennehumorrelacje społecznekultura2025

Get More with the SozAI App

Transcribe recordings, audio files, and YouTube videos — with AI summaries, speaker detection, and unlimited transcriptions.

Or transcribe another YouTube video here →