Pierwsze wrażenia turysty z Londynu bez przygotowania, zwiedzanie katedry Świętego Pawła, muzeum Tate Modern i festiwalu All Points East.
Key Takeaways
- Londyn jest miastem o bogatej historii i różnorodności kulturowej, ale także wysokich cenach życia.
- Zwiedzanie bez planu pozwala na autentyczne, pierwsze wrażenia z miasta.
- Katedra Świętego Pawła to imponujący zabytek z unikalną galerią Szeptów i widokiem na panoramę miasta.
- Muzeum Tate Modern to ciekawy punkt kulturalny mieszczący się w starej elektrowni.
- Festiwale muzyczne, takie jak All Points East, wzbogacają doświadczenie turystyczne Londynu.
What the video covers
- Autor nigdy wcześniej nie był w Wielkiej Brytanii, a Londyn znał tylko z lotu.
- Podróż odbyła się spontanicznie, bez planu i przygotowań.
- Nocleg wynajęty po przylocie, z widokiem na katedrę Świętego Pawła w centrum miasta.
- Zwiedzanie katedry, w tym galeria Szeptów i panorama Londynu z kopuły.
- Opis typowej brytyjskiej pogody i codziennych elementów miasta, jak taksówki i piętrowe autobusy.
- Wizyta w muzeum Tate Modern mieszczącym się w dawnej elektrowni.
- Udział w festiwalu muzycznym All Points East z występem piosenkarki Tems.
- Komentarze na temat architektury Londynu i różnorodności kulturowej miasta.
- Refleksje na temat cen nieruchomości i codziennego życia mieszkańców.
- Podsumowanie jako amatorskie, świeże spojrzenie turysty na Londyn.
Chapters
- 00:00Wstęp i przylot do Londynu
- 03:24Zwiedzanie katedry Świętego Pawła i galeria Szeptów
- 07:06Opis pogody i codziennego życia w Londynie
- 10:16Wizyta w muzeum Tate Modern i festiwal All Points East
- 13:18Refleksje o architekturze i różnorodności kulturowej
- 17:00Podsumowanie pierwszych wrażeń i plany na dalsze zwiedzanie
Full Transcript — Download SRT & Markdown
Speaker A
Nigdy wcześniej nie byłem w Wielkiej Brytanii, a Londyn widziałem jedynie z powietrza w ramach lotniczych przesiadek. W tym roku nadszedł czas i ochota, by to zmienić. Prosto z Cypru polecieliśmy więc do tej 15-milionowej metropolii. Nie będzie to vlog
Speaker A
dokumentalny o tym, że miasto to z roku na rok staje się coraz mniej europejskie oraz jak wygląda życie mieszkańców Londynu. To po prostu pierwsze wrażenia turysty odwiedzającego stolicę Wielkiej Brytanii bez jakiegokolwiek przygotowania, bo i nocleg wynajęliśmy już po wyjściu z samolotu.
Speaker A
Dzień dobry państwu. Czas najwyższy, żeby bez planu zajrzeć do Wielkiej Brytanii. Nigdy w życiu nie byłem na tej wyspie. Nigdy w życiu nie byłem w Londynie i są już pewne pierwsze wrażenia, ale tylko przemykałem, żeby za dużo nie zobaczyć, żebym mógł wam te
Speaker A
wrażenia pierwsze, takie prawdziwe przekazać na bieżąco. To będzie bardzo różny vlog, dlatego że nic nie mam przygotowane. Specjalnie nie pytałem was na Instagramie ani gdziekolwiek o żadne porady, nie przygotowaliśmy żadnego planu zwiedzania. Po prostu Londyn na spontanie i takie pierwsze wrażenia z
Speaker A
Wielkiej Brytanii, gdzie nigdy nie byłem wcześniej. Już po wylądowaniu na lotnisku tutaj w Londynie udało się wynająć fajne miejsce. Patrzcie na ten widok. Katedra Świętego Pawła. Jesteśmy w samym centrum Londynu i jak na Londyn to wyszło dosyć niedrogo. Niedrogo jak
Speaker A
na pokój, gdzie jest wystarczająco miejsce, żeby rozłożyć walizki, bo jest sporo tańszych miejsc, gdzie nie ma miejsca na walizki właśnie, czyli że tylko łóżko praktycznie i tyle. Londyn bardzo drogi, jeżeli chodzi o nieruchomości, więc i wynajem wychodzi drogo. Zastanawiam się, czy dobrym
Speaker A
pomysłem jest podróżować z kreatyną w takiej torebce, ale postanowiłem nie przewozić jej w bagażu rejestrowanym, tylko w podręcznym, żeby ewentualnie wytłumaczyć zamiast rozpruwania mojego bagażu. Naprawdę rewelka miejsce noclegowe i co ciekawe ciepła i zimna woda nie są oddzielnie tak jak słyszałem,
Speaker A
że jest w Wielkiej Brytanii zawsze. Szczęśliwie dzisiaj słońce, a wiemy, że z tym w Londynie różnie może być i idealna temperatura dochodzi dzisiaj do 22 stopni. Od razu na zewnątrz jak w pysk strzelił typowa brytyjska taksówka nadjeżdża, również piętrowy autobus, a te
Speaker A
budki telefoniczne już nie są używane. Jest informacja, że zostały zachowane w ten sposób dla przyszłych pokoleń. Ale można się wczuć, że ktoś tutaj kiedyś spod tej katedry dzwonił. Tam jesteśmy zlokalizowani dokładnie na rogu, na ostatnim piętrze. Poprosiliśmy o ostatnie piętro już w recepcji. To był
Speaker A
dobry pomysł. A tutaj ta przepiękna katedra wybudowana pod koniec XVII wieku. Posiada jedną z największych kopuł na świecie, której akurat teraz nie widać, ale na zdjęciu, które teraz wrzucam, widzicie 65 000 ton waży ta kopuła. W podziemnych kryptach spoczywa tu wielu
Speaker A
bohaterów Wielkiej Brytanii, których nazwiska teraz widzicie na ekranie. A może do krypty nie zajrzymy, ale patrzcie na to. Wysoko jesteśmy. Tu są podziemia normalnie. No powiem wam, że wejście tutaj kosztowało drogo, bo 24 funty, czyli jakieś 120 zł, ale warto
Speaker A
było. Nie widziałem chyba nigdy większej katedry w swoim życiu. U góry przy tej ogromnej kopule znajduje się galeria Szeptów i zaraz tam pójdziemy i wam powiem, o co chodzi. Żeby wejść na galerię Szeptów, trzeba pokonać 257 schodów. A więc jesteśmy na galerii
Speaker A
Szeptów 30 m powyżej parteru. Jest ona tak skonstruowana, że głos idealnie dochodzi na przeciwną stronę tej galerii i średnica wynosi 33 m. Wyszliśmy jeszcze wyżej po schodach. Jesteśmy na zewnątrz i tu widać panoramę Londynu.
Speaker A
Centrum londyńskiego chyba. No powiem wam, że nie najgorszy widok stąd jest. Idziemy jeszcze wyżej po takich metalowych schodach. No powiem wam, że trzeba być zmotywowanym, żeby tu wejść na samą górę. Właśnie do mnie doszło, że my idziemy po prostu w górę obok tej
Speaker A
kopuły. Zobaczcie jej kształt i na zewnątrz. Już dla samego widoku warto tu wyskoczyć. Tamta miza, którą widzę po raz pierwszy w życiu. Zaraz będziemy tam śmigać pewnie i wam to pokażemy i sami to zobaczymy po raz pierwszy. Niewiele
Speaker A
jest tu wysokich budynków jak na potencjał Wielkiej Brytanii. Myślę, że takie sprawa, że nie chcą tu mieć takiego gąszcza drapaczy chmur, bo przecież to mógł być drugi Hongkong albo powiedzmy Singapur, ale to trochę nie w stylu Wielkiej Brytanii, żeby tu
Speaker A
górowały drapacze chmur. Właśnie tam nad Tamizą kładka dla pieszych ewidentnie. I już chyba wiem, czym się Warszawa inspirowała. Tu jeszcze kilka wyższych budynków. Tu wejście do katedry i gdzieś tam jesteśmy zlokalizowani. Zobaczyliśmy już Londyn powietrza, także dobry początek. Podoba mi się te budynki z
Speaker A
ogrodami na dachu. Chciałem mieć taki ogród u mnie. Mieszkam na ostatnim piętrze. To by chłodniej trochę było.
Speaker A
Latem by się nie nagrzewało tak od słońca pewnie. M nie fish and chips. Nie wierzę, że to istnieje to jedzenie. Naprawdę bez dwóch zdań najpiękniejsza katedra, jaką widziałem w życiu. Ale w sumie niewiele ich widziałem. Nie widziałem między
Speaker A
innymi Notre Dame, ten pewnie jeszcze jakieś odkryję pod wrażeniem. A to ta kopuła, której wam wcześniej nie pokazałem i tam w środku chodziliśmy.
Speaker A
Idźmy zobaczyć więc tę Tamizę. Stamtąd przyszliśmy. Tutaj brzeg nad Tamizą. Po drugiej stronie tego mostu, który bodaj nazywa się Millennium, znajduje się muzeum Tate Modern. To jest muzeum otwarte w 2000 roku w starej elektrowni. Widać, to jest taka typowa
Speaker A
elektrownia. To mi przypomina elektrownię z okładki płyty Animals Pink Floydów. Tam była taka wielka, wielka elektrownia, która faktycznie istniała lub istnieje nadal w Wielkiej Brytanii.
Speaker A
Londyn, miasto, które przecież nie istnieje, a jesteśmy tutaj. Nie ma takiego miasta Londyn. Jest Lądek. Lądek-Zdrój. Tak, Londyn, miasto w Anglii.
Speaker A
To co mi pan nic nie mówi? Myślę, że ten vlog dla tych z was, którzy mieszkali w Londynie, może być trochę bolesny, bo to po prostu laik, który wylądował, chodzi i ogląda po kolei to, co widzi i o tym
Speaker A
gada. Ale właśnie taki ma być. Chcę zobaczyć Londyn świeżaka. Jeżeli ktoś z was nigdy nie był w Londynie, no to myślę, że mniej więcej tak pewnie byście zwiedzali. Chociaż są ludzie, którzy się przygotowują, wychodzą 7:00 rano i zwiedzają. To jednak amatorskie
Speaker A
zwiedzanie będzie. I takie ma być założenie. No są chmurki, zatem typowa brytyjska pogoda. Przylecieliśmy z Cypru i pierwsze, co słyszę od ludzi z tyłu za mną z takim angielskim akcentem, prawdopodobnie "fucking cold". Od razu narzekali, że jest zimno. Klimat jest
Speaker A
łagodniejszy. Latem jest troszeczkę chłodniej, zimą z kolei jest troszeczkę cieplej niż u nas. I śnieg jest raczej rzadkością z tego co wiem. Jeżeli jest inaczej, to poprawię się w napisach.
Speaker A
Zero przygotowania się. 15 milionów Polaków pewnie mieszka na wyspach tutaj. Zatem wybaczcie mi, wielokrotnie leciałem nad tą wyspą. Raz miałem międzylądowanie na Heathrow, ale nigdy tu nie byłem. Stopy nie postawiłem. I już teraz, gdy lecieliśmy, to widzieliśmy piękne pola. Później
Speaker A
wylądowaliśmy na Stansted i stamtąd jechaliśmy dosyć szybkim pociągiem, więc niewiele tej Anglii zobaczyłem, ale bardzo zielono ogólnie. A jeszcze jedna rzecz, ten pociąg ma słowo Anglia, The Greater Anglia w sobie. No i okazuje się, że Anglia to jest słowo, które też
Speaker A
tutaj jest używane i jest to określenie Anglii po prostu po łacinie. Zatem brawo Bartku, dowiedziałeś się, że słowo Anglia pochodzi z łaciny. Dojechaliśmy do stacji Liverpool Street i szybko wpakowaliśmy bagaże gdzieś z jakiejś aplikacji w jakimś hotelu czy w czymś,
Speaker A
bo musieliśmy się udać na festiwal, genialny festiwal, jeden z lepszych, na jakich byłem. Nazywa się All Points East i występowała tam jedna z naszych ulubionych piosenkarek z Nigerii, nazywająca się Tems. I było naprawdę, naprawdę super.
Speaker A
A my teraz jesteśmy właśnie pod tym znajdującym się w byłej elektrowni muzeum Tate Modern, czy raczej Tate Model. Nazwy znam ze słyszenia. Nigdy nie byłem w środku. Chodźmy zobaczyć tych Picassów.
Speaker A
Ciekawy patent. Dźwięki, jakie ci ludzie tam wypowiadają, są zmodyfikowane i wychodzą później z głośników.
Speaker A
Chyba też ich ruchy je modyfikują.
Speaker A
Pewnie te nity nawet konstrukcja ta została, podstawa jej. To niesamowite, że można zobaczyć to wszystko za darmo. Normalnie muzeum za darmo w centrum Londynu. Nie spodziewałem się. Krzewią sztukę.
Speaker A
Słusznie. Londyn. Te taksówki ikoniczne to jest coś niesamowitego. Tuż obok tej galerii wysokie budynki i to wygląda jakby ludzie tutaj mieszkali. Jakby tam kuchnia była. Ale to co takich widać jak tuż mieszkają sobie? Nie wiem czy to biura czy mieszkania. A tymczasem za mną
Speaker A
tak właśnie jak nie tyle sobie nawet wyobrażam co widziałem w serialach i filmach. Bardzo charakterystyczny budynek. W ogóle co to jest za czyste miasto? W sensie, że jesteśmy w tym momencie oczywiście w centrum, ale ludzie często mówią, że Anglia upada w
Speaker A
sensie, że imigranci już ją przejmują i w ogóle bałagan. No ale to są takie głosy często w Polsce bardzo popularne, zwłaszcza, że Polska jedyna się ostała tutaj normalna. włosy konserwatystów i trochę w tym prawdy jest, bo są takie
Speaker A
miejsca w Europie, gdzie sytuacja wymyka się spod kontroli, ale centrum Londynu przynajmniej na takie nie wygląda.
Speaker A
Oczywiście to są pierwsze wrażenia, to jest centrum. Na pewno wybierzemy się do jakiejś hinduskiej dzielnicy czy w tym stylu, żeby zobaczyć różne twarze tego Londynu. A tymczasem ten Shzakespeare tutaj na graffiti zainspirował mnie do poszukania fish and chips. Zwróćcie
Speaker A
uwagę jak stary jest ten budynek i jak piękne są te mury. Tu są jakieś sklepy nowoczesne wnętrza. Uwielbiam takie połączenie nowoczesności właśnie ze starymi budynkami. I oczywiście wszędzie kamery. Londyn słynie z tego i chyba Wielka Brytania słynie z tego, że
Speaker A
jest mnóstwo kamer. Kamery demonizowane często zabierają nam wolność, tak naprawdę zwiększają bezpieczeństwo. Kamery nowoczesność telefony komórkowe, możliwość namierzania nas, to też powoduje, że o wiele łatwiej jest rozwiązać zagadki jakieś kryminalne, bo tylko dzisiaj jest mniej nierozwiązanych morderstw i tak dalej. Oczywiście tak.
Speaker A
Inwigilacja też podoba mi się jak te trzy kolory tych budynków sąsiadujących ze sobą grają ze sobą. Wklejone między te budynki w tym miejscu ruiny pałacu Winchester. Dawnej siedziby biskupów.
Speaker A
Najpierw straciły na znaczenie, bo biskupi stracili władzę, później pożar w 1814 roku, a to co odbudowywano zostało wpłonięte przez rzeczywistość. Swoją drogą totalnym leikiem jestem, ale zobaczcie jakimi to przypadkowymi materiałami było budowane. I wracamy nad Tamizę. gdzie pędzą młodzie.
Speaker A
Jeszcze nie widziałem miasta, gdzie byłoby tak mnóstwo tych różnych samochodzików przenośnych restauracji. Na tym ujęciu najwyższy budynek w Wielkiej Brytanii, The Shar, ponad 300 m wysokości i najstarszy kościół gotycki w Londynie. Jego najstarsze fragmenty pochodzą z X wieku. No dobra, czas
Speaker A
wrócić nad Tamizę, gdzie oczywiście nazywa się to miejsce The Queenswalk. Jest tu wybudowany taki chodnik, żeby piesi mogli sobie pochodzić tuż nad Tamizą. Zanim pójdziemy do tego mostu, który już tam widać po prawej stronie na horyzoncie, to tutaj po prostu okręt
Speaker A
wojskowy, do którego można sobie wejść i zwiedzić maszynownię i tak dalej. Jest to faktycznie okręt, który sporo misji ważnych dla Wojska Brytyjskiego wykonał w przyszłości. Ale my przenieśmy się tutaj i tutaj na tej panoramie jest trochę ciekawostek. Ten budynek pośrodku
Speaker A
nazywany Walki potocznie, na górze jest ogród z tarasem widokowym. Za darmo można tam wejść, tylko trzeba sobie to zarezerwować wcześniej przez internet.
Speaker A
Ciekawostka jest taka, że po wybudowaniu go często promienie słońca odbijały się od jego ścian i paliły wycieraczki przed sklepami, przed restauracjami albo samochody. Po prostu kształt tego szkła powodował, że jak soczewka promienie słońca były koncentrowane. Już to naprawiono. Tutaj po prawej powstaje
Speaker A
budynek. 36 pięter ma mieć. Nawet pokazują ile pięter już wybudowano. I żeby stworzyć fundamenty do niego, podniesiono 700letni kamienny kościół na 15 m. Ustawiono go na palach i dopiero wtedy postawiono fundamenty. Gdy będzie oddany ten budynek, będzie miał jedną z
Speaker A
największych ścian pokrytych roślinami. Ma być to właśnie jedna ze ścian. Podejrzewam, że ta z lewej strony widoczna lub ta z drugiej strony. A ten budynek nazywany descalpel ma taki kształt dlatego, że z pewnych punktów Londynu żaden budynek nie powinien
Speaker A
zasłaniać katedry Świętego Pawła, w której byliśmy. Takie są przepisy urbanistyczne w tym mieście. Ciekawe pomieszczenie. Co w środku jakieś jedzenie można sobie zamówić jak to? Tak typowy pub stąd wygląda nad Tamizą.
Speaker A
No i nadszedł i on, moi drodzy państwo, Tower Bridge wybudowany pod koniec XIX wieku. Wschodnia część Londynu potrzebowała mostu, no bo było sporo ruchu drogowego już wtedy. No ale też ten most musiał przepuszczać statki i to takie większe. Więc wybudowano most o
Speaker A
unikatowej konstrukcji. Połączenie mostu zwodzonego z wiszącym. Stalowy szkielet tego mostu waży 11000 ton i pierwotnie mechanizm podnoszenia zasilany był silnikami parowymi. Wyobraźcie sobie dzisiaj to oczywiście elektrohydraulika.
Speaker A
I z ciekawostek jeszcze to ruch rzeczny ma zawsze pierwszeństwo nad ruchem drogowym. To w sumie logiczne, bo to duże jednostki trudno zahamować. Przy czym to nie jest wiele razy dziennie, bo most podnoszony jest około 800 razy w ciągu roku. A jeszcze jedna ciekawostka.
Speaker A
W 1952 roku jeden z tych ikonicznych autobusów piętrowych londyńskich przeskoczył przez otwierający się most, bo nie zauważył, że się otwiera.
Speaker A
Kierowca nie zauważył w sensie jak nawet ja, czyli totalny laik zauważyłem, to nie za bardzo przypomina architekturę z końca XIX wieku. A to dlatego, że chciano go upodobnić do jednego z najważniejszych zabytków Wielkiej Brytanii, czyli do Tower of London,
Speaker A
fortecy z X wieku. No i dlatego ma właśnie taki neogotycki styl. Przy okazji przekonałem się, że zdecydowanie polskie hot dogi na stacjach benzynowych najlepsze. A tak ten most wygląda już, gdy na nim jesteś. I można podobno też zapłacić bilety i wejść na górę i
Speaker A
zobaczyć te maszynerie, które go podnosiły. Ależ londyńsko. Co bardziej londyńsko się nie da? A jednak się da.
Speaker A
Jeszcze trochę bardziej londyńsko. No muszę przyznać, że ze wszystkich rzeczy jakich widziałem w życiu top 12 robi wrażenie. Ale powiem wam, że skubaniec trzęsie się mocno, więc jeżeli ktoś nie lubi trzęsących się mostów, to nie polecam.
Speaker A
To miło, że dla turystów dopisali, że patrz w lewo. Ale jeżeli chodzi o rowery i o ścieżki, to Warszawa wygląda ubogo przy Londynie. Naprawdę jest różnica.
Speaker A
Człowiek skręca w jedną z uliczek i nagle coś takiego. Kurde, o co chodzi? W ogóle jeszcze czuć tu zapach farby. To wygląda jak jakieś miejsce dla graficiarzy do trenowania po prostu. A my jedziemy na drugą stronę tego tunelu
Speaker A
tak naprawdę, bo właśnie tędy pod torami prowadzi ścieżka rowerowa. Tu w ogóle na puszkach można się napić piwka. W sensie tu jest bar, a tam daleko na horyzoncie widzę bar Mamuśka, restauracja i bar. Zatem Polacy pozdrawiam. Niesamowicie ciekawe. I
Speaker A
wiem, że ciągle to powtarzam, ale zaczyna mi się podobać to miasto. Może będzie moim ulubionym w Europie. Mało znam ogólnie miast w Europie. Do tej pory Barcelona była moim ulubionym miastem, ale myślę, że Londyn może zdobyć pierwsze miejsce na podium. Póki
Speaker A
co super. Naprawdę super. Jak jakiś prowincjusz totalny się jaram tym miastem. Ch tam daleko w tle sobie jedzie jakiś pociąg, jakiś pijak coś krzyczy, przeklina. Jadę i znowu jakieś ciekawe, bardzo ciekawe architektoniczkiem budynki. No i dojechane na miejsce. Tutaj panorama
Speaker A
Tamiza i część Londynu. Nie wiem jak się nazywa, ale to nie jest city. A my przyjechaliśmy tutaj dlatego pałac westministerski, czyli parlament brytyjski i Big Ben oczywiście.
Speaker A
Dzień dobry państwu. Dzisiaj dzwony nam dzwonią. Jest niedziela. Londyn to chyba jedno z tych miast, które nigdy nie śpią i fajnie do tego nawiązuje ta plakietka, którą się na drzwi kładzie, żeby nie przeszkadzali. Miasto nie pozwoliło mi zasnąć.
Speaker A
Możecie mi wierzyć albo nie, ale to trwa już z godzinę chyba i super, niesamowicie to brzmi i niesamowicie to wygląda. A my w tym momencie wejdziemy do metra. Uważajcie na swoje otoczenie. Policja ostrzega, że phone snatchers, czyli złodzieje
Speaker A
telefonów mogą wam wyrwać ten telefon. Będziemy jechać Circle Line, czyli taką linią, która tworzy koło. Nieregularny okrąg właściwie w Londynie. W tym momencie widzicie na mapie i płaci się tutaj tak jak w Singapurze. Widziałem wcześniej, że przekładasz kartę na
Speaker A
początku i na koniec swojej podróży. Super wygodna sprawa, no bo nie trzeba się zastanawiać nad jakimś kupowaniem biletów, aplikacjami i tak dalej. Po prostu płacisz, płacisz tyle samo, mniej więcej co jak masz bilet. Jest duży plus jeszcze jeżeli chodzi o podróżowanie
Speaker A
komunikacją publiczną w Londynie dlatego, że są tak zwane price caps, jakoś tak się to nazywa. Nie nalicza wam później kolejnych opłat. Po prostu jest jakiś limit i to zachęca do używania komunikacji publicznej w szerokim zakresie.
Speaker A
Najstarsze metro na świecie to oczywiście metro londyńskie. Budowa rozpoczęta została wtedy, gdy w Polsce rozpoczęło się powstanie styczniowe przeciwko zaworowi rosyjskiemu. Pierwsze pociągi elektryczne pojawiły się tu w 1890 roku, bo oczywiście wcześniej były parowe. No i znowu wychodzimy,
Speaker A
przykładamy telefon lub kartę po prostu płatniczą. Jesteśmy na zewnątrz. 11 linii metra, 272 stacje. Przy czym 40 stacji i w ogóle to stacje widmo, gdzie żadne pociągi się nie zatrzymują.
Speaker A
Zostały one skonstruowane jako schrony dla rządów przede wszystkim. Mimo że metro to nazywa się underground, czyli podziemne lub Tube, jak mówią na nie Londyńczycy, to 45% tego metra jedzie nad ziemią. Podobał mi się bardzo, jak te pują podobnie do siebie,
Speaker A
kolorystycznie. Ej, słuchajcie, miało nie być linii naziemnych, w sensie telefonicznych, a to podobno sygnał jest. Czyli działa jeszcze gdzieniegdzie, tylko te czerwone nie są czynne. Już weszliśmy na stację i nie zauważyliśmy, że tutaj się opłaca.
Speaker A
Prawie byśmy zapłacili mandat. Wsiedliśmy do kolejki, która nie ma kierowcy. Już raz taką jechałem w Dubaju, ale że w Londynie takie są, to nie wiedziałem. Całkowite zaufanie technologii. To tylko przesiadka.
Speaker A
Nadjeżdża nasz drugi pociąg. Po raz pierwszy widziałem, że drzwi się otwierają z dwóch stron metra i możesz sobie wysiąść tam albo tu. Can rew, tak nazywa się ta stacja. Kiedyś mieściły się tu największe doki na świecie, dokąd przypływały statki z całego świata, z
Speaker A
Indii i z różnych innych kolonii brytyjskich. Ale te doki padły i Margaret Toucher w latach 80 zdecydowała, że trzeba je zamknąć i zrobić tu centrum finansowe. No i tak właśnie powstało największe centrum finansowe Londynu wtedy Canary Worf. No
Speaker A
i faktycznie jak się zerknie do góry to szklane wysokie budynki. Dobre zabezpieczenie przed gołębiami.
Speaker A
Ale wiecie co? Powiem wam, że mnie nie przetłacza to miasto mimo wszystko mieszkałem kiedyś w Nowym Jorku i Nowy Jork wtedy jakoś bardziej mnie przytłaczał. Te duże miasta tak mają czasami, a Londyn jakoś mniej teraz. Nie ukrywajmy, że może to też wynikać z
Speaker A
tego, że wtedy byłem spłukanym 21latkiem, a teraz podróżuję bez większego problemu nawet w takich miejscach jak Londyn. Chociaż oczywiście portfel trochę tu boli. Podoba mi się te rośliny na tej ścianie i nieobecność wody też relaksuje. No dobra, to jest
Speaker A
delikatnie przytłaczające do metra zatem. Ciekawy design ma ta stację. I jedziemy jeszcze głębiej. Lubię takie betonowe wnętrza. Nie wiem czy chciałbym mieszkać w takim domu, ale pewnie dałbym radę. No w ogóle z ciekawostek, chociaż może lepiej się nie
Speaker A
przyznawać, to wielkie logo metra właśnie londyńskiego jest mi zupełnie nieznane. Nie kojarzyłem go. Kojarzy mi się bardziej z Volvo, jak na nie patrzę i nigdy wcześniej go nie widziałem. A to podobno jedno z najbardziej rozpoznawalnych logo, bo chyba się nie odmienia. Look,
Speaker A
nie logo. Weszliśmy do środka i tu jest jakby mniej miejsca i jest gorąco w środku, jakby klima nie działała. Może po prostu jest im chłodno. Już wiem skąd ten kształt piór. Tutaj to rozumiem.
Speaker A
Wychodzimy. Patrzcie jakie małe są drzwi w ogóle w tym tubie. W sensie wow. I pojechała kapsułka.
Speaker A
Pierwsze metro na świecie. Szacun, szacun, Brytyjczycy. Za chwilę kolejna przysiadka do kolejnego pociągu. Cyberpunk.
Speaker A
No i znowu na światło dzienne. Klasyczna londyńska pomyłka. Okazało się, że pojechaliśmy w złą stronę metrem i mieliśmy dojechać gdzie indziej. A dojechaliśmy, słuchajcie, do O Arena, czyli do tej wielkiej hali rozrywkowej, koncertowej. Wielkie gwiazdy mają tu koncerty. Została otwarta dokładnie na
Speaker A
przełomie 99 i 2000 roku, 31 grudnia. Ta wielka kopuła, ten dach trzyma się na tych żółtych, nie wiem jak to nazwać, palach, które symbolizują 12 miesięcy i ludzie, którzy tam wchodzą, okazuje się, że za jakieś 30 funciaków można tam
Speaker A
wejść, ale na to teraz nie mamy czasu. Lecimy dalej. Wracamy do metro. Dzisiaj koncert ma to Ariana Grande i pewnie ma jakiś związek z tym, to co dziewczyny trzymają na głowach. Zobaczcie jak zostawiają śmieci. Brak koszu.
Speaker A
Wysiedliśmy z pociągu Overground, czyli naziemnego metra można powiedzieć na stacji Peckam Rideg. To jest południowy Londyn i rzekomo jest to taka gorsza część Londynu, bo ogólnie południe ze względu na glebę jaką tutaj jest gliniastą ma mniej stacji metra,
Speaker A
trudniej było je tu budować i było zawsze po prostu odcięte od centrum i dlatego troszeczkę gorzej traktowane stereotypowo. Myśli się ogólnie i mówi, że tutaj jest gorzej, ale to się też bardzo zmienia, bo są tu hipsterzy, tak jak na Pradze Warszawskiej się to
Speaker A
zmieniło. Króluje tu również rapi. Jest to centrum londyńskiego Drill. Jesteśmy więc tutaj w południowo-wschodnim Londynie. To jest główna ulica tutaj Pekamuray chyba jakoś tak się to nazywa. Mieszka tu mnóstwo ludzi z całego świata, z Karaibów, z Jamajki między innymi, ale nie tylko, bo
Speaker A
i Europejczycy. Jak ktoś jest z Polski i tutaj mieszka, to dajcie znać w komentarzach, jak się tu żyje. Ogólnie wygląda to dobrze. No to nie Ameryka, panie, że są aż tak duże różnice. No wygląda to może trochę inaczej, ale nie
Speaker A
aż tak bardzo inaczej. Stał tam taki ziomuś, po prostu stał oparty o coś i patrzył na ulicę i wyglądał jak taki typowy, co to patrzy, ogląda ulicę, bo coś jest sprzedawane i kontroluje sytuację. No miało to wszystko tętnić
Speaker A
życiem według internetu, ale może w związku z faktem, że jest niedziela i wszystko to jest pozamykane, to jest tu nudno, bym powiedział. Kurczę, ja myślę, że już po Sudanie Południowym, Sudanie, Nigerii, Haiti, nie umiałbym nagrać tutaj materiału mówiącego, że Europa
Speaker A
niebezpiecznie i tak dalej. Mnie po prostu po odwiedzeniu tamtych państw nie szokuje to, co widzę tutaj. No na pewno da radę znaleźć tutaj jakieś dzielnice, pełne narkotnów i tak dalej. Tutaj na pewno też można kupić, ale to nadal
Speaker A
cywilizowany świat. No dobra, nie jestem tu też po zmroku. No słyszałem, że tutaj można polski wybrać wszędzie.
Speaker A
Nadszedł czas na Piętrusa. Zapłaciłem i wbijam na górę. No normalnie jedziemy na pierwszym piętrze autobusu. Pierwszy raz w życiu tak jadę.
Speaker A
Impresion. Me gusta, pero esto es uno de los países que como todos saben que no se consigue gente del país. Es muy poca la gente que hemos visto de aquí como todo de todo el mundo.
Speaker A
de aquí de Inglaterra o no de Great Britain aquí y cuando fuimos a esa zona esta no supuestamente en Stock allá nos sentimos como en África, como había gente de todo el mundo menos lose es verdad siente como más sucio y un poco
Speaker A
descuidado y allá como te sentiste recuerdo que todas las mujeres que hemos visto tenían el cabello un mirad mal esta relajama jesteśmy z powrotem w centralnej części fajny róg no i weszliśmy do tego pubu spróbować angielskiego jak myślę piwka
Speaker A
pasistos pregunt y él le dijo, "Aquí la derecha dijo aquí." Y después muchacho en la derecha.
Speaker A
Entonces yo pensé que tengo que salir el lugar y le pregunté que si es en la otra parte de la calle, si tengo que cruzar la calle. La misma es en la misma calle.
Speaker A
Él le respondió, "Sí, sí, pero quedó como dije, ¿qué te dijo? Que si estaba en esta misma calle y se echó reír y le contó a la compañera. A więc poszedłem z tej toalety. Dosyć łatwo się wchodził po
Speaker A
prostu na prawo, nie wychodząc z lokalu. Ja myślałem nie po drugiej stronie ulicy czy co? Nie wiem. Skomplikowałem jak to ja potrafię skomplikować czasami. No i sytuacja jest taka, że idę do toalety, wracam tutaj i mówi, że będziesz
Speaker A
widziała, że nikt mnie nigdy nie zapytał, czy łazienka jest po drugiej stronie ulicy. A Igna mówi z nim jest zawsze ciekawie, ale myślę, że straciłaś niezapomnianą okazję, żeby powiedzieć mu, że toaleta jest po drugiej stronie ulicy właśnie. No i później najlepsze
Speaker A
jest to, że ta pani, która tu pracuje, od razu opowiedziała tę całą historię jakiemuś klientowi i się wszyscy zaczęli śmiać, więc nawet nie wiedziałem.
Speaker A
Wróciłem tutaj już na gotowe. Ale jak już o łazienkach mówimy, to patrzcie jaki klimat.
Speaker A
Gżentlem. W ogóle ten wystrój, te kolory, ta zieleń, ten brąz. Najlepsze jest to, że ten pan, którego Igna teraz sfotografowała, znaczy sfilmowała, podszedł do nas i dwa funty poproszę.
Speaker A
Lubię brytyjski humor ogólnie Monty Python, mistrzostwa świata. Jakoś więcej tu tego poczucia humoru niż w takich Niemczech. Zgodnie z informacją jaka jest tu podana, stałym klientem tego pubu był nie tylko Charles Dickens, ale i różni premierzy, bo miejsce to
Speaker A
znajduje się niedaleko Downning Street, więc między innymi Winston Churchill. Bywał to przynajmniej Churchill i inni premierzy tutaj bywali dlatego, że tam kawałek dalej znajduje się Downning Street 10 czyli siedziba brytyjskich premierów. Tam właśnie pod tym adresem oni pracują, a tutaj gdzieś pod tymi
Speaker A
budynkami w podziemiach było miejsce, sekretne miejsce, z którego Winston Churchill rządził państwem w czasie II wojny światowej.
Speaker A
Flaga Ukrainy, bo chcę mieć więcej komentarzy. Druga flaga Ukrainy z tego samego powodu. Proszę o komentarze.
Speaker A
Dojechaliśmy do Trafagal Square, czyli można powiedzieć serca miasta. U góry pomnik admirała Nelsona, który poległ w walce z plotą francuską, zwycięskiej walce i dlatego właśnie ten plac ma takie znaczenie. Walce pod Trapagalem.
Speaker A
Właśnie są tam cztery odlane z brązu lwy i więcej nie pamiętam. Do Londynu jesień przybyła już pod koniec sierpnia i muszę przyznać, że mi się to podoba. Lubię zmiany ogólnie.
Speaker A
Najważniejsze, żeby cały czas nie było tak samo. Jedziemy rowerami, a jak żeby na drugą stronę Londynu. I zatrzymaliśmy się przy stacji metra Stara ulica, żeby przyjrzeć się otoczeniu. No muszę przyznać, że jak dla mnie póki co Londyn jedno z ciekawszych architektonicznie
Speaker A
miast. Berlin nie zrobił takiego wrażenia. Jest poniedziałek i rozpoczął się kolejny dzień w tym niesamowitym mieście.
Speaker A
Ciekawe to przejście dla pieszych jest też na skos tak jak widziałem w Tokio Shibuja. W Europie nie widziałem jeszcze takie gry.
Speaker A
To jest w ogóle niesamowite miasto. To jest takie miasto, gdzie są wszyscy. Wszystkie restauracje z wszystkich państw, wszystkie kuchnie świata, wszystkie rasy. Chyba jedynym drugim takim miastem, jakie znam, jest właśnie Nowy Jork. Mocno inkluzywne miasta, ogromne, gdzie wszyscy się zmieszczą.
Speaker A
Dojechaliśmy do dzielnicy Soho. Zupełnie niepanowany był tutaj ten trip cały właśnie dla Soho. I tutaj za chwilę zjemy śniadanie o 12:30. Zdarzało nam się najpóźniej jeszcze o 15:00. Ogólnie rannymi ptaszkami nie jesteśmy. Ludzie przeróżni. Od mocno wierzących muzułmanów do totalnych liberałów.
Speaker A
Sochot swoją drogą długo była i chyba nadal można uznać, że jest dzielnica najbardziej przyjazna dla ludzi LGBT. A jak już w Londynie jesteśmy, to myślę, że powinien wejść temat pogody. Jest przyjemny chłodek. Dzisiaj troszeczkę chłodniej. 22 stopnie maksymalnie dla
Speaker A
mnie idealnie po Cyprze zdecydowanie wolę coś takiego. A oczywiście trochę wieje, no bo jesteśmy w Londynie, ale tego londyńskiego deszczu jeszcze nie doświadczyliśmy. Ma padać podobno jutro, dzień przed naszym wyjazdem. Zobaczymy.
Speaker A
Tak wygląda wnętrze. Jest ogromne. Z tyłu możecie zobaczyć. I śniadań do wyboru tu jest po prostu mnóstwo, ale coś się udało z wybrać. Co prawda domówiliśmy jeszcze jednego shakeka Orio, żeby zobaczyć jak smakuje, ale że 400 zł praktycznie kosztowało to
Speaker A
śniadanie. 391 zł, dwa dania, trzy kawy w sumie i dwa szejki. Londyn bierze jeńc. No dobra, czas teraz wziąć się znowu za rowery i w ramach pracy taka praca, te youtubery to nie pracują, tylko się lenią. A montaż 55 godzin
Speaker A
odcinka z cudanu to kto spędził przy komputerze? Ale poważnie rzecz biorąc, jedziemy teraz do miejsc związanych z moimi akurat w tym przypadku ulubionymi muzykami z Londynu, chociaż tylu muzyków stąd wyszło, że pewnie wielu nawet nie kojarzę albo o nich zapomniałem. Na
Speaker A
początek Pink Floydzi. No czuję się to jak w państwie nordyckim. Ewidentnie to mi przypomina niemieckie budynki z Wenezueli swoją drogą. Co to jest za miasto? Kurczę, no nie mogę. To co chwilę coś jeżdżenie rowerem po tym mieście idealny pomysł naprawdę. A
Speaker A
rowerów to tu jest, o panie pod dostarczy. Najbardziej podoba mi się jak biznesmeni w garniturach normalnie jest prosto zbiór wsiadają na rowery albo na hulajnogi i nimi śmigają po londyńskich ulicach. Nie ma tu wyraźnie wyznaczonych często ścieżek rowerowych. Po prostu
Speaker A
jesteś częścią ulicy i rowery są respektowane. Widać, że są imanentną częścią tej rzeczywistości tutaj od lat już. To tutaj gdzieś Pink Floyzi tymi ulicami sobie chodzili za młodo. Ten budynek to już chyba istniał. Potrafię sobie to wyobrazić. Patrzcie na te
Speaker A
bloki. Przecież to wygląda jak w Legionowie normalnie. Oczywiście. tyło jakieś nowoczesne, ale to to jak z wielkiej płyty. Fajnie było być może tu zamieszkać, ale jak sprawdzałem ceny to za 63 m i to wcale nie w samym centrum,
Speaker A
tylko nad kanałkiem gdzieś kawałek dalej w Londynie w budynku, który mi się podobał jakieś trzy czy 4 miliony złotych. 35 Britanica Row wielkim budynku w byłej hali przemysłowej zespół Pink Floyd w latach 70 przekształcili te ha właśnie w studio
Speaker A
nagrań, studio prób i magazyn sprzętu. I tutaj powstał między innymi album Animals, a także chórek dziecięcy do jednego z kawałków z The Wall. Wszyscy go znacie.
Speaker A
A więc ci ludzie z tych bloków tutaj mogli słyszeć pierwsze nuty niektórych albumów Pink Floydów. Oni już byli wtedy znani, choć nie aż tak na cały świat jak dzisiaj. Oczywiście dojechaliśmy do dzielnicy Camden i właśnie tutaj w tym budynku Camden
Speaker A
Square 30 mieszkała Amy Winhouse. To był jej ostatni dom i tutaj również zmarła. Po drugiej stronie zresztą mnóstwo pamiątek. Wyobrażam sobie, że mnóstwo paparattis musiało tutaj siedzieć pod koniec jej życia. Czychali tutaj, aż wyjdzie. Ja dość późno odkryłem
Speaker A
Minehouse w 2009 roku i pamiętam, że śledziłem końcówkę już można powiedzieć nawet nie tyle jej kariery, bo już później nic nie wydała żadnego albumu, ale smutne było to obserwowanie jej odchodzenia do klubu 27. Miałem nadzieję, że wyjdzie na prostą. Niestety
Speaker A
nie miało to miejsca. Myślę, że ten kto kupił ten dom, a raczej chyba fragment bliźniaka, musi się liczyć z napisami tego typu.
Speaker A
Tu ciekawy budynek, jakiś prastary. Wygląda jak szpital, ale to chyba mieszkalny budynek. Po chwili tuż za rogiem takie coś. Piękny kościół i elegancka mewa na samym czubku. Do you fancy a cup of tea? Jesteśmy w dzielnicy Camden. To właśnie tutaj Emy Winhouse
Speaker A
mieszkała, ale nie tylko, bo spędziła tutaj swoje czasy młodzieńcze. Po prostu tutaj dorastała. Korekta dzielnicy nazywa się Campten Town, czyli pewnie kiedyś to było miasteczko pod Londynem, a później stało się dzielnicą. No i życia dużo, jak to w Londynie.
Speaker A
przejście pod kolejką i idziemy prosto do miejsca, gdzie Amy często bywała. A więc tuż przy tej ruchliwej drodze znajdował się i znajduje nadal pub the Holy Arms. Było to miejsce, w którym Emy Winhouse schowała się często już będąc
Speaker A
jako sławna osoba. Chowała się tutaj przed paparaci i często nawet była widziana jak nalewała piwo czy też serwowała drinki dla klientów tego pubu.
Speaker A
Z innej beczki zupełnie przed chwilą była śmieszna akcja. jechał sobie ten ten piętrowy autobus i szedł bardzo wolno o lasce. Taki koleś podobny do mnie, no w moim wieku, ale o lasce z jakiegoś powodu i ze złotym ogromnym
Speaker A
łańcuchem. Ten autobus zahamował, żeby on mógł przejść mimo tego, że nie jest na pasach, no bo szedł tędy i facet krzyknął do tego autobusu: "Watch out k". Czyli uważaj. Ale zawsze nawet te przekleństwa tutaj brzmią tak jakoś hrabiowsko i gdyby nie Google Maps to
Speaker A
bym nie wiedział, ale zobaczyłem przed chwilą już odjeżdżając stąd, że po drugiej stronie tego pubu jest wielki mural przedstawiający Amy właśnie. A jak wielki to możecie zobaczyć w porównaniu do Igny.
Speaker A
Dalej jedziemy nad kanałkiem. Przypomina mi się scena z filmu Szpiek. Genialny film, polecam. Mijamy łódkę leniwie płynącą sobie tym kanałem, który nazywa się Regends Kanal. A to po prostu tak zwany tramwaj wodny. Ciekaw jestem, czy po drugiej stronie to domy. To się
Speaker A
nazywa Winfield House. Napiszę na ekranie o co chodzi. O to właśnie w takich budynkach tuż nad kanałkiem patrzyłem na ceny mieszkań kosmiczne.
Speaker A
Tutaj ewidentnie ktoś mieszka. Tak, ktoś tam mieszka. Nawet udało mi się nagrać w tym momencie. Widzicie na ekranie. Zupełnie niespodziewana ta rzeczka była. Tak nas po prostu mapa poprowadziła. Nie wiedziałem, że takie miejsca są w Londynie. A więc jesteśmy
Speaker A
przy Aby Road Studio. To właśnie tutaj powstało to słynne zdjęcie, gdzie cztery bitsi przechodzą przez ulicę i właśnie dlatego te kolejki turystów, którzy przechodzą i chcą mieć zdjęcie takie jak Beatelsi. W 69 roku to było zdjęcie. To zrobiono kilkadziesiąt metrów od Aby
Speaker A
Road Studio. Tutaj nagrali prawie wszystkie swoje albumy, a nawet jeden tak zatytułowali album z 69 roku. Tutaj pracowała Adel, Emy Winhouse, Oasis i Pink Floyd i nagrali tutaj Darkside of the Moon, jeden z najlepszych albumów w historii. W związku z faktem, że to cały
Speaker A
czas działające studio nagrań, no to nie można go odwiedzić, ale obok jest sklep i ściany, gdzie fani zostawiają napisy.
Speaker A
Jak tak sobie całe swoje życie przejrzę to Pink Floyd to chyba numer jeden zespół w moim życiu. A płyta Darkside of the Won leciała myślę, że parę lat.
Speaker A
Jeżeli ktoś nie zna, no to Pink Floydi, Darks Side of the Moon. Ta płyta Wish you Were Here, które zresztą tutaj było nagrane. Animals, Amagama, a nawet Division Bell bez Rogera Watersa.
Speaker A
Genialne płyty. Polecam. Pełne przestrzeni przemyślane coś pięknego. Znowu jedziemy dzielnicami, które wyglądają jak małe Indie albo mały Pakistan.
Speaker A
Obok starych domów londyńskich życie imigrantów. Trafiliśmy do Heide Parku, słynnego parku londyńskiego. Odbywają się tu wielkie koncerty. Jest to również jedno z ulubionych miejsc dla londyńczyków na piknik. Spotkanie ze znajomymi, pobieganie, pojeżdżenie rowerem, chociaż w środku z tego co widzę nie można
Speaker A
jeździć. Mieści się tutaj również Freedoms Corner, czyli ten właśnie rok hete parku, gdzie każdy od XIX wieku może sobie stanąć i wygłosić przemówienie. Panuje tu bezwzględna wolność słowa. Podejrzewam, że to raczej kiedyś działało, że można było sobie stanąć i mówić o czym się chce, ale bez
Speaker A
dwóch zdań przepiękna jest ta jesień w Londynie w sierpniu. Jesteśmy blisko pałacu Buckingham, a ja podziwiam cały czas tę jesień.
Speaker A
Rowery zaparkowane i czas się wybrać do tego króla Wielkiej Brytanii. Ludzie w Londynie ogólnie nie powiedziałbym, że mają twarze bardzo pogodne. To znaczy nie, no są bardzo mili, wyedukowani i tak dalej, ale często jak tacy zamyśleni sobie jadą na rowerach na przykład albo
Speaker A
idą, no to mają takie twarze trochę jak Polacy. Idę sobie teraz środkiem parku w Londynie i powiem wam, że mnie myśl taka naszła, że ja się w sumie nie dziwię, że oni chcieli się odłączyć. Oni są po prostu niby częścią Europy, ale nie do
Speaker A
końca. Patrzą z tej wyspy tak jakby z góry na tę Europę, tam daleko. Mają niesamowitą kulturę, historii, tradycje.
Speaker A
Wszystko to jest bardzo rozwinięte i myślę, że chcą być odrębni i z tego mogło wynikać to oddzielenie się od Unii Europejskiej. Oczywiście ekonomicznie wszyscy byśmy na tym lepiej wyszli, jakby z nami zostali, ale będąc tutaj po prostu jakoś ich rozumiem. A to właśnie,
Speaker A
moi drodzy państwo wejście do pałacu Buckingham. To jest właśnie główna siedziba brytyjskiego monarchy. 775 pokoi, 52 sypialnie królewskie i dla gości, ogromne, prywatne ogrody w środku. No i słynny balkon od strony alei de Mall, na którym rodzina królewska czasami się pojawia podczas
Speaker A
najważniejszych świąt państwowych, ślubów i jakiś tam różnych tego typu imprez. Nad pałacem powiała w tym momencie flaga, a to oznacza, że króla Karola II nie ma teraz w środku. Są za to na dole gwardziści w tych charakterystycznych czerwonych
Speaker A
mundurach. wysokich czapkach z niedźwiedziago futra i ich przekazanie warte, które odbywa się akurat nie w tej chwili, więc nie nagramy tego, jest jedną z największych atrakcji turystycznych Londynu, więc myślę, że tłumy tu wtedy muszą być, ale teraz też
Speaker A
są. Jest dosyć sporo ludzi tu. Ciekawe miejsce, ciekawe jak się oddzieli od nas, od plepsu, co monarchowie brytyjscy. Ale Brytyjczycy ich kochają tak czy siak. Chociaż ta miłość też na pstrokatym koniu jeździ dlatego, że kiedyś jednego króla już ścieli i to
Speaker A
było ze 100 lat przed Francuzami, przed rewolucją francuską jeszcze. Zatem i pod tym względem byli najbardziej nowocześni ze wszystkich. Mowa oczywiście o królu Karolu I, nie my i z Karolem II, który teraz nam miłościwie panuje w Wielkiej Brytanii. Zobaczcie, tutaj jest pub
Speaker A
chyba w takim starym budynku. No dobra, czas na jakieś drobne jedzenie i ruszamy poza Londyn zachód. Konieczna wizyta w londyńskim pubie na piwko. No i oczywiście wreszcie trzeba było zjeść fish and chips, więc zaraz zjemy i powiemy jak. Wbrew pozorom, bo wszyscy
Speaker A
narzekają na kuchnię brytyjską. Bardzo dobre to było. Znikło dosyć szybko. Porcja na dwie osoby. Jedziemy do tak zwanych małych Indii, czyli South to się nazywa i będziemy tam jechać jakąś nowoczesną kolejką. Podobno pojedziemy linią Elżbiety. Ciekawe jest to, że biegnie się lewą stroną, czyli
Speaker A
tak jak u nas. A jako, że ruch lewostronny, myślałbym, że odwrotnie, a stoi się z prawej strony. Metro londyńskie.
Speaker A
Przy tych dźwiękach muzyki z jakiegoś państwa, nie wiem w sumie, Bliskiego Wschodu udamy się kolejką, która jedzie aż do Reading, daleko na zachód od Londynu, do South Hall i to są właśnie takie podobno małe Indie. Jest taki tłok, że po prostu ledwo weszliśmy,
Speaker A
musieliśmy się wepchać. No powiem wam, że gdy ruszyliśmy z tej pierwszej stacji, pociąg jechał pod ziemią, to ledwo weszliśmy do środka.
Speaker A
Dosłownie musieliśmy się wepchać, drzwi się nie zamknęły. Później jeszcze raz wyszliśmy, biliśmy się bardziej, później się dopiero zamknęły. Mnóstwo ludzi, widać, że to nie są rodici Brytyjczycy, dojeżdża tym pociągiem. To jest taki pociąg podmiejski i teraz są godziny
Speaker A
szczytu po 19:00. Zatem wracają do domu prawdopodobnie. Dawno nie jechałem tak zawalonym pociągiem, ale też faktem jest, że ogólnie rzadko jeżdżę komunikacją publiczną w Polsce. A więc jesteśmy daleko od Londynu, ale londyńskie autobusy jeżdżą. Już wiem dlaczego małe
Speaker A
Indie. Już tutaj czuć ten zapach. Zobaczcie tutaj normalnie znowu jest polski produkt. From my country.
Speaker A
Very good. Poland. Poland. Ok. Poland jest. Oke. Kupiliśmy od pana wodę i jakiś napój podobno. Hit z Indie. Bardzo słodki, coś jakby elektrolity, ale jednocześnie słony i z jakimiś takimi smaczkami. 3 na1. Patrzcie na to. Lokalne jedzenie.
Speaker A
Nie wiem jakie, ale na pewno halal. W autobusie londyńskim. Mnóstwo przeróżnego jedzenia z tych państw tu jest do wyboru, do koloru. Szkoda, że po tych fish and chipsach jesteśmy. Teraz podążając ze trendami, jakie są w internecie, powinienem z takimi
Speaker A
arabskimi napisami w tle sobie zrobić miniaturkę. Tytuł: "Londyn już nie jest tym, czym był kiedyś. Islamska inwazja, coś w tym stylu". To by się klikało dobrze. Ale jakoś tak nie lubię z trendami iść. jakoś tak wolę po swojemu,
Speaker A
tak szczerze po prostu i to będzie śmieszne. Tak jak jest naprawdę, to też swoją drogą zabawne są tytuły, jak naprawdę jest na Białorusi. Jak naprawdę jest bez ściemy, naprawdę tuż obok tego wschodniego klimatu odwracamy się i mamy po prostu przedmieściach, gdzie
Speaker A
mieszkają ludzie prawdopodobnie właśnie z tych państw. No co mogę powiedzieć przedmieścia Londynu, jakich się spodziewałem? No w sumie nie widzę tu za bardzo chyba rodowitych Brytyjczyków, no ale tak to wygląda. Raz kolonialna odpowiedzialność, więc znaczy w sensie czują się odpowiedzialni, bo mieli
Speaker A
kolonię Brytyjczycy, więc teraz chcą jakoś odpłacić tym ludziom, którzy byli wykorzystywani. Dlatego akceptują imigrantów tak jak Francja. Zresztą dwa imigranci podobnie jak w Stanach Zjednoczonych to państwo budowali za pół darmo często bez podatków i tak dalej.
Speaker A
Także myślę, że oni na tym sporo zyskali, ale no wiadomo, sytuacja komplikuje się, gdy przekroczyły masę krytyczną. Tak jak miejsce ma to czasami w takich państwach właśnie jak Francja i Wielka Brytania. Ale no nie szukują mnie takie dzielnice zupełnie. Naprawdę
Speaker A
musiałbym się wybrać chyba do Indii, żeby jakiś chaos mnie zszokował. Tutaj widzę po prostu cywilizowane państwo.
Speaker A
Nie ma za bardzo tego chaosu, którego można by się spodziewać, jakiejś muzyki, ale są stoiska z jedzeniem. Także jak chcecie nagrać Indię tutaj, to chyba nie aż tak. Kolejne miejsce z jakimiś daniami lokalnymi.
Speaker A
To chyba indyjskie, ale nie wiem. All the way from Derby about 100 miles away just for the food and the vibe my kids that's Abdullah wife wed off lots of shopping and it's very viby. This is the best place if you
Speaker A
want to find the food. Yes. Pakistan Pakistan food. Zobaczcie, to miejsce się nazywa czatka.
Speaker A
Ja myślałem, że to jest chatka. A czatka to oznacza jakieś przyprawy, coś ostrego. I pan mi to wytłumaczył i dlatego postanowiłem, że zamówię sobie tutaj samosa czat. Nie wiem co to jest, zaraz zobaczę. Samosa to takie ciasteczka jakby pikantne.
Speaker A
18 windy normale. So earli augot. Zobaczcie, tak wygląda moje danie. Koleś jak sypał tutaj składniki, to nie skłam, jak powiem, że sysypał z 16 różnych rzeczy. Wsypał, wlał, bo tu jest jakiś jogurt. Jest między innymi z tego co widzę soczewica.
Speaker A
Ty naprawdę dobre to zielone. To moje ulubione kolendra. Uwielbiam kolendrę. Pycha, naprawdę pycha. Picante es un poco picante aquí al restaurant peruano, pero to było pyszne. Jakbyście mieli być okazję w okolicy, to to jest to miejsce.
Speaker A
Polecam to jest to co jadłem i było naprawdę pycha. Thank you. Czicie, że gość mi nie pozwolił zapłacić? Mówi nie, to na mnie spokojnie. Nie powiedziałem o żadnej reklamie na YouTubie czy cokolwiek w tym stylu. Mam wrażenie, że
Speaker A
po prostu polubił mnie. Gadaliśmy sobie, pytałem go o różne rzeczy. Pyszne jedzenie, naprawdę przeróżne smaki. Chcę do Indii. Może się do Indii wybrać. No i co? Taka Wielka Brytania. Proszę bardzo.
Speaker A
Budka brytyjska. Słońce pomału zachodzi i będziemy się żegnać. South Hall. No powiem wam, że ja tu nie widzę tego syfu, na który tak wszyscy narzekają.
Speaker A
Znaczy nie wszyscy, ale często, że bałagan, że syf, że śmieci. Nawet tak trochę nudno. Brytyjsko tu jest. za brytyjsko. Trochę szaleństwa tu brakuje.
Speaker A
Dobra, wracamy na jakieś latynowskie jedzenie, ale dzisiaj nie Wenezuela. Wracamy do centrum. W sumie spotkaliśmy tu ze trzech Brytyjczyków od kiedy jesteśmy i to jest ciekawe jako obserwacja. No bo wyobraź sobie, że urodziłeś się w takim budynku starym
Speaker A
londyńskim czy tam kiedyś to na pewno nie był Londyn dzisiaj jest i mieszkają tu sami imigranci. Nie ma tu nikogo z twojego kraju. W sensie chodzi mi o to, że twój pradziad tu żył i teraz przyjeżdżasz tu po latach i nie
Speaker A
spotykasz nikogo z twojego kraju wręcz. Nie, w sensie oryginalnie. To ciekawe, że to kiedyś prawdopodobnie nie było zupełnie Londynem Southle dzięki temu szybkiemu pociągowi, który tam nadjeżdża, nagle 20 parę minut i jesteś tutaj. Więc powstały od razu koło stacji
Speaker A
duże budynki mieszkalne, a sam pociąg naprawdę na wypasie. Powiem wam, że wyluzowani są ci londyńczycy. W sensie widzę tych takich rodowitych Londyńczyków z Dziada Pradziada, którzy sobie chodzą. Tak 40% obywateli tego miasta nie urodziło się w ogóle w ich
Speaker A
kraju. No i tak sobie chodzą, żyją uśmiechnięci. To trzeba mieć ten angielski luz, co? Wieczór kończymy w takim miejscu, nazywa się Kingly Cart, coś w stylu fabryki Norblina w Warszawie. A w porówiańskiej restauracji wjechało pisco Sour i Tekenios, coś co
Speaker A
jemy często wenezuelskich restauracjach. tu inaczej podane. No i oczywiście jako że peruwiańska to wjechały różnego rodzaju szewiczy, ale to jest niesamowite jak ten Londyn dookoła promieniuje. Tu byliśmy dzisiaj South a widzę, że nawet w Slow, chyba tak to się
Speaker A
czyta, można powiedzieć, że jest jeszcze aglomeracja Londynu. No i widać ten ring zresztą dookoła na Do Slow. Jedzie się stąd 46 minut transportem publicznym, 53 minuty samochodem. Zatem są ludzie, którzy pewnie dojeżdżają do Londynu stąd. Będąc nadal w centrum londyńskiego
Speaker A
Soho, wyskoczyliśmy na włoską czekoladę. Bardzo dobra. Nadal wolimy Wedla, jeżeli chodzi o czekoladę do picia. Wedel numer jeden jak dla nas na świecie.
Speaker A
Sprawdzałem, Wedel nie ma oddziału w Londynie. Powinni otworzyć. Osiągnęliby sukces, myślę. Tylko, że Włosi umieją to dobrze sprzedać. Oni mają ten design. No i włoska czekolada. Cokolate italiano, czy jak to tam się mówi po włosku. A wedel już nawet nie jest polski, tylko
Speaker A
japoński z tego co wiem. Zatem pewnie im się nie chce. Żegnamy się z państwem z dzielnicy Soho i widzimy się już jutro.
Speaker A
Jesteśmy już w pociągu na lotnisku Stansted Londyn. Nie wiedziałem czego się spodziewać. Myślałem wielkie miasto, coś w stylu Nowego Jorku i powiem wam, że bardzo nam się spodobało to miasto. W ogóle nas nie zmęczyło tak jak myśleliśmy, że może nas zmęczyć. Wczoraj
Speaker A
w ogóle nie filmowaliśmy, dlatego że poszliśmy na zakupy tym koszuleczkę między innymi kupiłem. Wybór o wiele większy niż w Polsce. Ceny podobne, bardzo miło. Także jak normalnie nas męczą zakupy całodniowe, tak tutaj nas nie zmęczyły i zdecydowanie chcę wrócić
Speaker A
kiedyś do Londynu. Genialne miasto, numer jeden dla mnie. Teraz to tyle z Londynu. Do zobaczenia nie wiem gdzie w następnym vlogu. Przenosimy się prawie o miesiąc do przodu. Jest dzisiaj 27 września, a my znowu jesteśmy w Londynie. Tak nam się spodobało to
Speaker A
miasto, że postanowiliśmy tutaj wrócić i to zrobiliśmy. Tym razem byliśmy tutaj przez 10 dni i było równie fajnie, chociaż troszeczkę poczytałem, troszeczkę pooglądałem filmów na temat Londynu, na temat tego jak sytuacja tutaj się zmienia, na temat tego, że
Speaker A
społeczeństwo to już nie jest tak jak kiedyś, no bo rodowitych Anglików jest tutaj coraz mniej i raczej sytuacja będzie się pogłębiać, czyli tych rodowitych Anglików będzie tutaj coraz mniej. Wynika to przede wszystkim z tego, że imigranci mają więcej dzieci,
Speaker A
ale też dochodzi do różnego rodzaju absurdów takich, że jak wiemy, muzułmanie mają wiele żon, ale w Wielkiej Brytanii poligamia jest nielegalna, w związku z czym tylko pierwsza żona jest uznawana za żonę, a pozostałe są uznawane za samotne matki,
Speaker A
w związku z czym otrzymują dosyć solidny socjal. Oczywiście mówię o tych pozostałych żonach muzułmaninach, które mają dzieci. Widziałem bardzo dużo filmów, w którym wielu Polaków mieszkających w Londynie narzeka, że to już nie jest ten sam Londyn, co na
Speaker A
przykład 20 lat temu. I pewnie tak jest. nam się podoba dlatego, że jesteśmy tu po raz pierwszy w życiu. Londynu nie znałem, a żałuję, bo mogłem go poznać wcześniej. Ciekawostka, w sierpniu byliśmy w stanie wynająć w centrum Londynu. Fajne całkiem mieszkanko.
Speaker A
Chcieliśmy je wynająć teraz we wrześniu. Jest trzy razy droższe, nie udało się. Więc jesteśmy w dzielnicy Onesw.
Speaker A
Troszeczkę na zewnątrz tutaj wcześniej mieszkaliśmy bardziej w centrum, ale nic. To jeździmy sobie i tak wszędzie rowerami, także z przyjemnością sobie dojeżdżamy. Jest 10:39, więc czas na poranną kawkę. A jeśli kawka, to zachęcam oczywiście do naszej kawy dripb
Speaker A
przelewowej. Tripbug nazwaliśmy, czyli tak jakby torba podróżna i jest to w 100% arabika. Tak wygląda opakowanie, w którym jest 10 saszetek. Jest instrukcja obsługi. Tak to wygląda w środku. A tak wygląda pojedyncza saszetka. W tym momencie możecie zobaczyć filmik, który
Speaker A
pokazuje jak się taką kawę parzy. W podróży jest to bardzo wygodne dlatego, że po prostu otwierasz tę saszetkę, kładziesz na kubku, zalewasz wodą, dolewasz później trochę więcej wody, zdejmujesz dripbak z kubka i cieszysz się smakiem pysznej kawy, gdziekolwiek
Speaker A
jesteś. Zarówno kawę przelewową w saszetkach bez planu, jak i kawę bez planu ziarnistą znajdziecie w naszym sklepie na bezplanu.com. Zapraszamy do zakupów.
Topics:Londynpierwsze wrażeniaturystykakatedra Świętego PawłaTate ModernAll Points EastWielka Brytaniazwiedzaniepodróż spontanicznaPolacy w Londynie











