Sylwia Sobota: Czy można zostawić trudne dzieciństwo za… — Transcript

Full Transcript — Download SRT & Markdown

00:00
Speaker A
Że to jedynym wtedy moim marzeniem było na przykład zimą, było, żeby mieć taki ciepły dom, żebym ja nie musiała iść zbierać węgla i udawać, że ja nie wiozę na tych sankach tego węgla. I ona biedna zostawała, wiesz, z tymi moimi
00:15
Speaker A
rodzicami, którzy pili, byśmy mieli fajne wakacje u babci. Jakby w pewnym momencie ja, no nawet się zastanawiałam, czy ja w ogóle chcę mieć dzieci. No teraz jest mamą trójki. Cicho, możesz porozmawiać o wszystkim bez oceniania, bez udawania i bez konieczności bycia
00:30
Speaker A
silnym przez cały czas. Tworzymy przestrzeń do szczerych rozmów o życiu, emocjach, sukcesach, porażkach czy doświadczeniach. Jeśli podoba ci się to, co tworzymy, zostaw subskrypcję, komentarz lub łapkę w górę. Dzięki temu będziemy mogli rozwijać ten projekt i zapraszać kolejnych inspirujących gości.
00:45
Speaker A
Trenerka, zawodniczka sportów kulturystycznych, przede wszystkim aktualnie też mama trójki synów, Sylwia Sobota. Witam cię, Sylwiu.
00:55
Speaker A
Witam serdecznie. Porozmawiamy dzisiaj o czasem, myślę, o trudnych doświadczeniach, o twojej historii. Też myślę, że motywacji, czasem presji związanej z zawodami, ale pogodzenia, myślę też swojej ambicji z macierzyństwem.
01:11
Speaker A
Tak. Zacznijmy od początku. Jak wyglądał twój dom rodzinny? Jak się wtedy czułaś? No mój dom rodzinny był, no był takim domem, którego dzieci nie chcą mieć. Chociaż jakby w tym wszystkim to też były troszkę inne czasy niż teraz. W tym wszystkim ja nie
01:35
Speaker A
mogę odczuć tego, że ja nie byłam kochana przez rodziców, bo, bo myślę, że byłam. Nie wyrażali tego, ale to też pokazuje, jaką więź mają dzieci z rodzicem, że nieważne jaki ten rodzic jest, to gdzieś tam i tak nie chcielibyśmy zmienić tego
01:52
Speaker A
rodzica. Ja bardzo dużo w swoim dzieciństwie przepłakałam, yyy wylałam chyba może łez. Było to trudne dzieciństwo. No moi rodzice byli alkoholikami, ale też byli takimi rodzicami, takimi alkoholikami.
02:09
Speaker A
Nie, że pili, pracowali, ogarniali życie, tylko jakby nie ogarniali w ogóle życia. To były inne czasy, tak jak mówię.
02:18
Speaker A
Mieszkaliśmy na takim osiedlu, gdzie dzieci sobie biegały i wiadomo, myśmy nikt tam się tak do końca nami nie interesował. Ja dzisiaj na to, jak wtedy nie wiedziałam, że to jest tak źle, ale dzisiaj jak patrzę na to jako
02:33
Speaker A
rodzic, no to było to bardzo trudne dzieciństwo, chociaż wiem, że to dzieciństwo wpłynęło, że jestem dzisiaj silniejsza.
02:44
Speaker A
Jako mama mam takie poczucie, że no szkoda, że nie mam kontaktu ze swoją mamą. Szkoda, że y nie poznałam jej w takiej lepszej wersji, bo moja mama była okej, jak była trzeźwa, to była w porządku.
02:59
Speaker A
No ale jak piła, to piła. No tak, tak na umór i wtedy szły wyzwiska.
03:05
Speaker A
Nie chcę to brzydko mówić, no ale ty, ty taka, ty owaka. Więc tu naprawdę było tak, no tak mocno, że dziś jak ja bym sobie pomyślę, że miałabym to zrobić swoim dzieciom, no dla mnie to jest niewyobrażalne, nie?
03:18
Speaker A
Bo mi się łzy cisną na to, jak patrzę na siebie jako takie dziecko, jako widzę moje dzieci i jak sobie wyobrażam siebie jako dziecko, które widzi dwóch pijanych rodziców, nie ma w domu co jeść. W sumie każdy do tego domu może wejść. No, no
03:35
Speaker A
jest to jak straszna wizja. Nie ma łazienki, jest zimno. No, no, no, trudne. No ale też myślę, że to jakby spowodowało, że ja jestem dzisiaj silniejsza, ale też w tym wszystkim, co jest takie, no trudne. No nie, nie mogę powiedzieć,
03:51
Speaker A
że odczułam, że nas rodzice nie kochali. Myślę, że oni nas kochali, może nie mówili nam tego. Może więcej miłości tak od taty odczułam niż od mamy. To na pewno. Tata nie żyje już. Długo 14 lat nie żyje. Ma
04:08
Speaker A
mieliśmy normalnych dziadków, oni mieszkali 200 km dalej. No i jeździliśmy tam na wakacje, oni nas zabierali.
04:17
Speaker A
Y, na tej wakacji nie jeździła moja najmłodsza siostra. No i też jak dzisiaj patrzę, to myślę, że ona była najbardziej tak poszkodowana.
04:28
Speaker A
Nie mieliśmy w sobie takiego, wiesz, poczucia zadbania o kolejne rodzeństwo. Wiem, że byłam dzieckiem, ale bardzo tego żałuję, że jakby o nią też nie chciałam tak bardziej zadbać.
04:40
Speaker A
No bo my na przykład jechaliśmy z moim bratem na całe wakacje. Ja mam trzy lata brata starszego, a siostrę cztery lata młodszą i ona biedna zostawała, wiesz, z tymi moimi rodzicami, którzy pili. Myśmy mieli fajne wakacje u babci. Rozumiem
04:55
Speaker A
też moją babcię, bo to zabranie trójki dzieci na wakacje rodzicom, no to jest, jest też nie jest łatwe zadanie, tak? Tym bardziej, że moja siostra była jeszcze młodsza, była taka aż no temperamentna, więc, więc rozumiem też moją babcię, ale też
05:14
Speaker A
jakby mam takie, no mam taki trochę do siebie żal, że jakby nie zadbałam troszkę o tę moją siostrę, nie? Bo jednak byłam młodsza.
05:26
Speaker A
Ja się z rodzicami bardzo, bardzo dawno nie, nie spędzałam. W zasadzie nie jestem w stanie tak powiedzieć, ale myślę, że może miałam 11, 12 lat, jak zaczęłam jeździć już do babci sama z moim bratem. No i to też tak jechaliśmy
05:44
Speaker A
pociągiem. Sami też nie mogliśmy do końca jechać. Może miałam trochę więcej, już nawet nie pamiętam. No ale też nie mogliśmy zabrać tej mojej siostry. Ja ostatnie święta z rodzicami spędziłam, jak całą Wigilię musiałam przygotować sama. Moi rodzice byli totalnie pijani i
05:58
Speaker A
i totalnie się niczym nie interesowali, więc powiedziałam więcej, że z nimi, mówimy o świętach Bożego Narodzenia, więc powiedziałam, że nigdy z nimi świąt więcej nie spędzę i tak też było, ale moja siostra zostawała. Kiedy my mieliśmy fajne święta u babci, moja
06:14
Speaker A
siostra była z rodzicami, którzy byli totalnie też pijani, bo też mieli, nie mieli w sumie nas już, to ich to w ogóle te święta nie interesowały.
06:21
Speaker A
Więc dziś jak przytaczamy sobie wspomnienia, ja moje i moja siostra moje, to myślę, że ona jakby miała w tym wszystkim najgorzej.
06:32
Speaker A
Ona też jakby później jej losy się potoczyły troszkę inaczej. Gorzej, trudniej, łatwiej wpadła w takie towarzystwo trudne. Udało się, że wyszła z tego wszystkiego, ale myślę, że no była taka najbardziej jakby w tym wszystkim poszkodowana, no bo była
06:47
Speaker A
najmłodsza. Więc ja też dziś jako dorosła mam do siebie taki trochę żal, że nie potrafiłam jakby zadbać o tę moją siostrę, bo nie chciałabym, że jakby zawsze staram się w moich dzieciach zaszczepić to, żeby dbały o swoje rodzeństwo. No też u nas, no nie mogę, no
07:05
Speaker A
u nas nikt jakby tego nie zaszczepiał. To jest tak, że każdy dbał o siebie.
07:10
Speaker A
Mój brat o siebie, ja o siebie i moja siostra o siebie. Później były takie czasy, że moja siostra jakby wychodziła z tego złego towarzystwa.
07:20
Speaker A
To już jak miała tylko i tak naprawdę nasze wsparcie i myślę, że dużo jej wtedy w tym czasie pomogłam. Ale tak jak wspominam nasze dzieciństwo, no to jest mi tak przykro i właśnie smutno, że no że nie potrafiłam jakby o nią tak
07:32
Speaker A
bardziej, bardziej zadbać. No jednych to może zdziwić w ogóle, no bo nie mówi się o tym. To to były czasy, gdzie ten alkohol był, ale tak jak mówię, no dziś z perspektywy rodzica, dorosłego człowieka, patrzę, jakie my mieliśmy
07:46
Speaker A
dzieciństwo, to to było, no naprawdę straszne dzieciństwo. Ja się cieszę, że nam się nigdy w życiu nic nie stało, bo przez nasz dom przewijało się mnóstwo ludzi. Yyy, mieszkaliśmy naprawdę w trudnych warunkach. Ja cieszę, że my w ogóle jesteśmy dzisiaj w takim miejscu,
08:00
Speaker A
jakim jesteśmy, bo no mówię, to ja widziałam, że moi dziadkowie, moje ciotki, czyli siostry mojego taty, rodzeństwo, oni wszyscy mieli takie normalne, normalne życie. Były nawet swego czasu takie, no takie pogłoski, żeby może nas wziąć, czy ktoś rozdzielić nas, że ktoś weźmie
08:22
Speaker A
od rodziców, ale no nigdy do tego nie doszło. Ja się w sumie cieszę, no bo tak jak mówię, dziecko jest i tak związane z rodzicem, ze swoim miejscem i myślę, że to by było dla nas trudniejsze. Na Śląsku mieliśmy dużo możliwości też
08:36
Speaker A
rozwoju, czy dla siebie, czy na studia tak jak ja. Więc, więc myślę, że to i tak wyszło lepiej dla nas, że, że jakby zostaliśmy przy rodzicach i i nie doszło gdzieś tam do rozdzielenia nas mimo wszystko, bo myślę, że nie mogli
08:53
Speaker A
moglibyśmy nie mieć już, ja przynajmniej z moją siostrą na pewno takiego gdzieś tam kontaktu. Patrzysz na to z poziomu osoby dorosłej odpowiedzialnej i pojawia się ten żal, ale chciałabym zaznaczyć, że w tym momencie to ty byłaś dzieckiem w trybie przetrwania.
09:07
Speaker A
Tak, ja to wiem i to so
09:21
Speaker A
No a tak jak mówisz, no to był no tryb przetrwania. No każdy chciał po prostu jak mógł to jak najdalej wyjść tam, gdzie jest lepiej, tam gdzie jest fajnie, czyli tak jak u babci, tam było super, więc więc ja chciałam tam
09:33
Speaker A
ostatnie święta, tak jak spędziłam, tak jak ci mówię, Bożego Narodzenia, gdzie ja musiałam przygotowć, a byłam małym dzieckiem, przygotowywać jakąś tam wigilię, pierogi, jakieś spaczki, y mama spała pijana, to no to dla mnie to było, jeżeli wiedziałam, że u babci jest okej i tam
09:52
Speaker A
jest fajnie, to ja po prostu Po prostu chciałam tam być, nie chciałam być z rodzicami. No nie patrzyłam do końca na tą moją siostrę, ale no mówię, nie pamiętam ile lat miałam, ale wydaje mi się, że byłam jeszcze w podstawówce,
10:02
Speaker A
więc to to było dawno i to pamiętam, że ten podróż pociągiem to też nie było tak, że musieliśmy się tak pilnować, żeby nas konduktor no nie zawrócił do domu, no bo to teraz by było pewnie inaczej, nie byłoby tak łatwo jak w
10:17
Speaker A
tamtych czasach. No ale no było to trudne dzieciństwo. Ja się tego dzieciństwa nie wstydzę. Kiedyś się bardzo wstydziłam, a dzisiaj jestem dorosłym człowiekiem, więc tak naprawdę nic to już nie zmieni. No mogę w zasadzie być z siebie dumna, że że
10:31
Speaker A
jestem tu gdzie jestem, gdzie że skończyłam studia, y że że ogarnęłam swoje życie na mimo wszystko na tym trudnym takim doświadczeniu. Dla jednych to w ogóle jest szok. Szok. Na pewno mam tak, wiesz, że no że nie mam tak jak
10:50
Speaker A
mówiłam, no nie mam tak, że wspomnień z mamą takich, że nie wiem, pojechaliśmy na zakupy. Mam takie wspomnienie jedno, jak cieszyła się, że dostałam się się na studia. To była jej taka naprawdę taka yyy szczera radość, takie, że udało mi
11:06
Speaker A
się dostać na te studia i tak widziałam od niej, że tak bardzo się cieszyła, ale to jest w zasadzie takie no takie jedno chyba takie fajne wspomnienie, że widziałam, że jej jakby zależy, zależy na nas, zależy na, bo jakby tyle razy w
11:22
Speaker A
życiu mnie zawiodła, że też człowiek pamięta bardziej te gorsze chwile niż niż te lepsze. Wiem, że była okej, jak była trzeźwa, dobrze gotowała. Jakieś pamiętam wspomnienia, że takie kolorowe kanapki nam robiła. No ale jednak więcej jest tych złych rzeczy i tych takich, że
11:40
Speaker A
Jezu, że zawsze myśmy zawsze byli tacy gorsi. Zawsze yy No zawsze nie było tych pieniędzy, zawsze nie było co jeść, zawsze nie wiedziałam czy jak wrócę do domu, w jakim oni będą stanie, czy będę musiała kombinować, co będę miała ugotować do jedzenia, czy
11:57
Speaker A
ja w ogóle będę miała co jeść. No to tak, no to jednak się zakodowało bardziej niż niż te niż te dobre wspomnienia. Hm. A wielkanocne to w ogóle zawsze mi się kojarzą, że zawsze byli pijani, zawsze nie miałam co włożyć
12:09
Speaker A
do koszyka i zawsze się wstydziłam iść do kościoła i i odkryć koszyk. Nawet teraz teraz się śmieję nawet z moim mężem, bo jak idziemy na Wielkanoc z tymi dziećmi, to u niego tam w kościele jest taka tradycja, że te koszyki się
12:22
Speaker A
stawia na środku kościoła i każdy odkrywa, no bo mają być tam poświęcone i ja zawsze się śmieję, mówię: "Boże, dobrze, że u nas takiego czegoś nie było, bo nie trzeba było odkrywać nawet tego, że tam był, nie wiem, pusty ten
12:34
Speaker A
koszyk. To już tak, no półżartem, półżartem. No ale było to trudne, trudne dzieciństwo, ale ono na pewno mnie też w jakiś sposób ukształtowało. No wolałabym, żeby kształtowało mnie coś innego, no ale myślę, że też mój charakter jest teraz po prostu
12:51
Speaker A
silniejszy. Co byś powiedziała tej małej Sylwii, którą którą wtedy byłaś? Co ona czuła w tyle odpowiedzialności, zastanawiania się nad tym, że że nie wie co w domu zostanie?
13:06
Speaker A
żeby dążyła do celu, żeby zawsze była taka odważna jak jak jest. No i żeby się nigdy nie poddawała, że jeżeli będzie silna, bo musi być silna, m to wszystko będzie okej. Wszystko się ułoży.
13:31
Speaker A
Tak jak mówiłam, ja dużo, dużo wypłakałam jako dziecko łez, ale to były takie łzy po cichu.
13:39
Speaker A
Nigdy gdzieś tam nie nie pokazywałam tego, nawet później jak w liceum byłam i tak dalej, jak gdzieś tam poznałam te moje koleżanki nowe w liceum, bo też jak poszłam do liceum nie z tymi poprzednimi moimi przyjaciółkami, rozeszły się nasze drogi, w sensie ja
14:01
Speaker A
poszłam do innego liceum, do tego, którego chciałam się dostać. No to nikt nie wierzył później, że ja mogę mieć tak w domu, bo wiadomo, później się są jakieś spotkania, ktoś chce przyjść i no nie, ja nie mogę cię
14:16
Speaker A
cię zaprosić. To nikt później nie wierzył, bo to to te wszystkie łzy były takie ukryte, ale też no jakby im starsza byłam, tym wiedziałam, że jest, że ten dom nie powinien tak wyglądać.
14:36
Speaker A
Jeszcze a propos, tak wracając do do tego wszystkiego, to też życie nauczyło mnie, że szybko trzeba zadbać o siebie, szybko trzeba pracować, szybko gdzieś trzeba zdobyć jakieś no możliwości czy czy zarabiania, czy nie wiem jakieś sprzedawanie jemioły, czy
14:55
Speaker A
jakaś pomoc komuś. Czy ja pamiętam nawet, że ja taka mała byłam z tego poprzedniego mieszkania, z którego dostaliśmy eksmisję, a ja miałam 13 lat. No to jeszcze tam na tym mieszkaniu, czyli musiałam być w podstawówce. Ja pamiętam jak ja opalałam
15:13
Speaker A
kable, żeby tą miedź pozyskać, żeby i to robiłam z moim tatą, ale ale pozwalał mi jakby na to, żeby sobie no zarobić w jakikolwiek w jakikolwiek sposób, czy jaką ziemiołę się sprzedawało.
15:28
Speaker A
Y czy później jak już mieliśmy eksmisję to niestety jak chciałam żeby było ciepło, mimo że tak jak mówię nie odczu miałam jakieś sporadyczne takie sytuacje agresywne z tatą, czy właśnie dostałam w twarz, czy czy jakieś bicie kablem.
15:49
Speaker A
No to to to było raz. To pamiętam raz. No ale było tak, że jak chciałam, żeby było ciepło, to musiałam iść na tory i na przykład pozbierać trochę węgla i przynieść go do domu, bo na przykład nie zrobił tego mój tata. On
16:05
Speaker A
powiedział, gdzie mam iść, ale i nas pamiętam doskonale, to byłam już w w liceum może, a może gimnazjum, przełom, gimnazjum, liceum. Wydaje mi się to takie poczucie wstydu, że ja idę na sankach zimą ciągnąc węgiel. Miałam nawet takie zboczenie
16:25
Speaker A
zaglądania ludziom do domów, gdzie mają ciepło, gdzie mają, że nie muszą się martwić o to, ta młodzież, te dzieci, że to jedynym wtedy moim marzeniem było na przykład zimą było, żeby mieć taki ciepły dom, żebym ja nie musiała iść
16:42
Speaker A
zbierać węgla i udawać, że ja nie wiozę na tych sankach tego węgla. No to jakbym miała sobie powiedzieć tej tej, żebym się nie martwiła tak, że wszystko będzie okej, tylko żebym dążyła do do po prostu do celu. No ale to nie
16:58
Speaker A
zmienia faktu, że powiedziałabym sobie jej przetrwaj, przetrwaj ten czas, no bo to trzeba było wszystko przetrwać.
17:06
Speaker A
Chciałabyś ją przytulić? Tak. i powiedzieć, że no, że ją kocham, bo myślę, że tak od taty jeszcze myślę usłyszałam kocham cię, ale od mamy nie wiem czy kiedykolwiek usłyszałam, choć tak jak mówię nie odczułam nigdy czegoś, nigdy nie powiedziała mi nie kocham cię tego,
17:27
Speaker A
nie odczułam, ale nie kojarzę też, żeby powiedziała mi, że cię kocham. No jednak zapamiętałam bardziej te wyzwiska. Wiem, że one były po alkoholu.
17:36
Speaker A
Nie powiedziała mi nigdy tego, jak była trzeźwa. I ja myślę, że moja mama nawet sobie nie zdaje sprawy.
17:43
Speaker A
Ja nigdy nie usłyszałam od niej przepraszam, może nawet to odsłucha, bo jakiś tam kontakt mamy, pogadamy, ale ja nigdy nie usłyszałam, żeby ona poczuwała się do tego, że jakby ona nas skrzywdziła wszystkich, bo bo nas była trójka. Ja
18:00
Speaker A
myślę, że ona nas bardzo mocno skrzywdziła. Czułaś się gorsza od innych w tamtym momencie?
18:05
Speaker A
Myślę, że mam to dziś do dzisiaj. Myślę, że mam to do dzisiaj i myślę, że za że zawsze czuję się taka jeszcze takim dzieckiem, że wiesz jak nie wiem rozmawiam z kimś starszym trochę bardziej doświadczonym albo może nawet nie
18:26
Speaker A
wydaje mi się, że zawsze czuję się, że trudno mi jest wyplenić to, że że nie jestem gorsza. Mogę o tym mówić o tym moim dzieciństwie, ale może w taki sposób, żeby dać komuś nadzieję.
18:37
Speaker A
że nie tylko on miał takie dzieciństwo, bo nam się tylko wydaje, że my w tym świecie jesteśmy sami, że wszyscy dookoła mają super, a tylko my pewnie mamy tak, a nie inaczej, mieliśmy tak, a nie inaczej. albo nasze porażki później
18:52
Speaker A
wiążemy z naszym dzieciństwem, to mogę może o tym rozmawiać w taki sposób, żeby właśnie dać komuś nadzieję, że że nie tylko my mieliśmy tak, a nie inaczej, że są osoby dookoła, które no miały naprawdę niefajne życie.
19:10
Speaker A
Ja zawsze sobie tłumaczę, że że jeszcze były osoby, które miały gorzej na przykład, chociaż wiem, że u nas było bardzo źle, to wiem, że są osoby, no my jakby nie byliśmy aż tak krzywdzeni przez rodziców stricte i zawsze tata to pamiętam,
19:28
Speaker A
zawsze powtarzał, że gdyby nam ktoś zrobił krzywdę, to on by zbił tą osobę. Więc wiem, że to miał takie poczucie, że my jesteśmy jego dziećmi i i nas kocha i nie pozwoliłby nas skrzywdzić. Jednocześnie nas tak naprawdę krzywdząc przez całe, no przez
19:47
Speaker A
całe życie, bo tak mówię odkąd pamiętam, rodzice pili no na mojej komunii moja mama była pijana, nie był nie była w stanie wyprasować mojej sukienki mi. No to ja miałam 9 lat.
19:56
Speaker A
No to a mojego te nie było, bo uciekał przed swoimi siostrami gdzieś. Pamiętam to doskonale. No to ja miałam 9 lat, a to już się ciągnęło dużo, dużo szybciej, więc y i myślę, że zawsze miałam taką nadzieję, że oni z tego wyjdą. Do końca
20:12
Speaker A
życia miałam chyba tak do końca w zasadzie jego życia taty miałam nadzieję, że gdzieś tam z tego wyjdą.
20:19
Speaker A
No ale nie wyszli. No mama w zasadzie teraz nie pije, ale no mieszka w Niemczech, nie mamy jakby, ona już mi nie jest w moim życiu tak potrzebna jak była. Nie chodzi mi o czasy, w których oni byli potrzebni, to
20:32
Speaker A
miałam zawsze nadzieję, że jednak z tego wyjdą. Zawsze żyłam tą nadzieją. No a no po prostu ta nadzieja umarła, jak już człowiek zaczął prowadzić swoje swoje życie. Ale myślę, że jakby w tym całym swoim życiu jestem też pod dobrą gwiazdą
20:47
Speaker A
urodzona. Po prostu zawsze trafiałam w życiu na dobrych ludzi. Ja tak się zastanawiam jak to wpływa, nie, na dziecko, na nastolatkę, później na osobę wchodzącą w dorosłość. No myślę, że mocno właśnie to poczucie niskiej wartości, to poczucie ciągłego takiego,
21:05
Speaker A
że jestem gorsza od innych, że ja muszę dużo bardziej się starać, żeby o siebie zawalczyć, bo ja nie mam jakby wsparcia od rodziców. Ja ciągle muszę, muszę liczyć na siebie. Nie mogę liczyć na nikogo innego. Ja ciągle muszę
21:24
Speaker A
liczyć, liczyć na siebie. I to takie poczucie tego takiego bezpieczeństwa przede wszystkim. No bo mieliśmy jakiś tam dom, z którego zostaliśmy eksmitowani.
21:39
Speaker A
Ja później jeździłam do tych moich znajomych, ale wszyscy do koła wiedzieli, że że my byliśmy eksmitowani. To to nie było tak, że o ty zostałaś eksmitowana, nie, ja nie zostałam eksmitowana. Jak nie, myśmy się przeprowadzili. No człowiek sobie
21:55
Speaker A
próbuje tej tym dzieciom dzieci są bezwzględne. Ja to rozumiem wytłumaczyć. No ale to nie ma. Zawsze byłam już ta gorsza. która która no była eksmitowana, no która została wyrzucona z rodzicami z domu i wiadomo, że mieszka na jakimś
22:10
Speaker A
mieszkaniu socjalnym, które jest gorsze niż to, które które było. Więc y no to jest zawsze takie poczucie, że że jest się gorszym. Tak jak mówię, myślę, że towarzyszy mi to nawet po osiągnięciu tego, co jakby osiągnęłam. Chyba zawsze
22:27
Speaker A
mi to już będzie towarzyszyć, ale nie może w taki sposób jak wcześniej. Nie, nie w taki sposób, w takich jakiś, no nie wiem, jak widzę na przykład jakąś yyy, no wiadomo, świat internetu, no i jakąś osobę, którą obserwuje i no nie
22:43
Speaker A
wiem, no i ma kontakt z mamą, taki nie, taki no to zawsze jest to takie poczucie, że że ja tego nie mam. Mam, mam, nie mogę narzekać, mam bardzo dobrych teściówów i tak jak mówię, urodziłam się chyba pod
22:58
Speaker A
dobrą gwiazdą i moi teściowie też moją siostrę traktują też też jak swoją synową. Tak naprawdę jesteśmy tak wszyscy mocno zżyci i tutaj super to to jest fajne, ale to to nie jest wspomnienie z moją mamą tam gdzieś, nie? To to zawsze no zawsze to to będzie
23:22
Speaker A
się działo we mnie, myślę. No widzisz piękne obrazki, nie? na Instagramie już zostawmy to, że jedno to obrazki, drugie to może być rzeczywistość, ale też tak, ale jakby poczucie takiego no, że ja tego nie miałam, no bo nie miałam. No i i
23:39
Speaker A
chciałabym, żeby moje dzieci, mówię, może mi jest łatwiej teraz, chciałbym, żeby te moje dzieci miały takie wspomnienia ze mną fajne, że żeby mi wspominały, że ja się z nimi bawiłam, że ich kochałam przede wszystkim.
23:51
Speaker A
I myślę, że tak jak patrzę na relacje mojej siostry ze swoją córką, to myślę, że naprawdę chcemy dać dzieciom to, czego po prostu my nie miałyśmy. Że to uczucie nam wbrew pozorom łatwo przychodzi niż niż trudno. Może uczymy
24:09
Speaker A
się wychowywania, no bo nas nikt tak nie wychowywał, więc bardziej pod tym kątem, ale chcemy jakby całą sobą tą miłość oddać dzieciom tej, której my nie miałyśmy. Mówię tutaj tak z moją siostrą, bo tak jak mówiłam, z Maratem nie mam nie mam takiego
24:25
Speaker A
kontaktu. Nie, że nie mamy w ogóle, ale po prostu nie mam takiego bliskiego. On też mieszka w Szkocji i jakby tak jak mówię, on się zamknął na wszystko. On nie potrzebuje po prostu potrzeby tego kontaktu. Z siostrą jestem dość mocno
24:39
Speaker A
zżyta. Mieszkamy blisko i tak jak mówię, gdzieś tam jak wychodziła z tych trudnych momentów to to myślę, że ju z moim mężem wtedy z chłopakiem dużo i wtedy też staraliśmy się jakby pomóc w tym wszystkim.
24:54
Speaker A
Kiedy się wyprowadziłaś? Kiedyś już zadbałaś, powiedzmy, o siebie, powiedziałaś, że co? Nie chcę mieć kontaktu z rodzicami.
25:03
Speaker A
Nie, nie, nigdy tak nie było. Jakby zawsze ten ten kontakt był zawsze tak naprawdę jakiś tam w jakimś stopniu, nie takim podjechałam tam do nich, zobaczyłam coś.
25:19
Speaker A
Okej, to to nie mówię, że nie. Nigdy tak się jakby nie nie odsiełam, zamykam się.
25:25
Speaker A
Yyy, koniec, kropka. To tak, nigdy takiego nie było. Zawsze gdzieś tam podjechałam, zawsze yyy coś pogadałam.
25:34
Speaker A
Yyy, nigdy nie, ja zawsze żyłam tą nadzieją jednak, że oni z tego jakoś tak się ogarną w życiu.
25:42
Speaker A
Albo m albo może jak później będę miała dzieci, to może jakoś tak do wnuków i tak dalej.
25:50
Speaker A
Chociaż tak chyba nie wybiegałam. Tak przyszłość mówię, mój tata zmarł dość szybko. Ja miałam 22 lata, więc to jeszcze trudno tak rozpatrywać yyy tą rzeczywistość tak bardzo do przodu. Y więc nigdy tak się nie zamknęłam.
26:02
Speaker A
odcięłam się tak jak całkowicie jak tata zmarł i później miałam taką sytuację z mamą, komornik zabrał pieniądze z konta, bo prawo jest takie, że jeżeli ja studiuję, ale mieszkam, jestem zamoldowana u rodziców, to odpowiadam za ich długi. Tak samo jak
26:20
Speaker A
jak za długi, y jakbym no jak rodzice, więc musiałam to, co oni mieli długi mieszkaniowe. No komornik zabrał nam wtedy już jakby no z naszego konta wspólnego y 10 000 zł. M wtedy moja mama się trochę tak ogarnęła
26:40
Speaker A
y i pracowała. Y więc na poczcie nie zarabiała mało. W sumie żyła tylko sama z tym jakimś tam swoim obecnym partnerem. Nie nie nie płaciła za mieszkanie. Ja jej zadzwoniłam, że jest taka i taka sytuacja i ona powiedziała
26:56
Speaker A
yyy jezu Sylwia, okej, nie ma problemu, ja ci to spłacę i tak dalej. Po czym jak poje jak wiedziałam, że zbliża się ta jej wypłata, pojechałam, nie odbierała ode mnie telefonu, pojechałam do niej, no była pod wpływem alkoholu i
27:17
Speaker A
powiedziała do mnie, ja mówię: "Dlaczego ty nie odbierasz? Czemu mi nie oddasz tych pieniędzy, skoro ja wiem, że ty masz? te pieniądze. Nic za nic nie płacisz kobieto. Całe życie za nic nie płacisz. Masz wypłatę, no to oddaj mi
27:26
Speaker A
teraz trochę. To są moje i mojego męża pieniądze które to są wasze długi. Mówię, ja już w tym wieku pracowałam, już dostawałam, studiowałam, dostawałam stypendium socjalne. Ja nie powinnaś chociaż to mi oddać i ona powiedziała do mnie: "Ty
27:44
Speaker A
milionerko, ja ci nie oddam tych pieniędzy." Zaczęła krzyczeć. tak jakbym ją biła, to zachowanie było dla mnie no takie takie upodlające ją przede wszystkim, bo zamiast się cieszyć, że ja jako jej córka z takiego patologicznego domu ukończyłam studia,
28:05
Speaker A
pracowałam wcześniej, startowałam w zawodach, robiłam jakieś tam osiągnięcia, a ona powiedziała do mnie pierd milionerko i to było dla mnie Tak, no to były tak trudne słowa, że wtedy się odcięłam całkowicie całkowicie od niej.
28:25
Speaker A
Poszłam z tym do prawnika i te pieniądze odzyskaliśmy. ta reszta długów, która, bo tam były no dużo większe długi w kilkadziesiąć, kilkadziesiąt tysięcy, udało się jakby no te długi nie przeszły, nie przeszły na nas, ale jakby to były takie słowa,
28:40
Speaker A
których ja nie byłam, no nie byłam jej w stanie jakby wtedy sobie zdałam sprawę, że ona mi nie jest w ogóle w życiu, nie chcę mieć z nią kontaktu, nie jest mi do niczego potrzebna, bo to były no bardzo, bardzo
28:53
Speaker A
dla mnie takie upokarzające słowa, nie mnie Nie, ale ją jako mamę to to były takie słowa, które wtedy powiedziałam nie chcę nie chcę mieć z nią nic do czynienia. Teraz jak zadzwoni powiem, że mam co jest minęły lata od tego czasu, więc jakieś
29:14
Speaker A
no chyba 8 lat, więc mamy kontakt i czasem m tak w zasadzie zdałam sobie sprawę jeszcze tak powiem, że chyba przez pierwsze dwa lata czy trzy ja mojemu Borcowi nie powiedziałam, że ma drugą babcię, bo jakby nie ona nie uczestniczyła
29:30
Speaker A
totalnie w moim życiu. Ja w sumie zapomniałam powiedzieć. No i później jakoś tak i później sobie myślałam, że w sumie jak będzie chciała mieć kontakt z moimi dziećmi czy jej wnukami, to ja jej tego kontaktu nie zabronię. No bo w
29:41
Speaker A
sumie czemu mam jej zabranie? To jest ich babcia. Więc czasem zadzwoni, coś pogadamy. Tak normalnie nie mogę powiedzieć, że nie.
29:52
Speaker A
No ale nigdy też mnie nie przeprosiła za to. Nigdy za nasze dzieciństwo. Nigdy nas jakby nie przeprosiła. Ja z nią mogę porozmawiać i tak dalej.
30:03
Speaker A
może znowu jej wybaczyć to mówiła to pod wpływem alkoholu, ale jednak powiedziała. Więc wtedy to był taki moment, że ja rzeczywiście odcięłam się od tak totalnie.
30:15
Speaker A
Teraz ten kontakt jakiś tam powrócił, ale to jest, mówię, kontakt tyle o ile. Wyprowadziłam się z domu chyba jak miałam 21 albo 22 lata.
30:24
Speaker A
Masz poczucie, że tą decyzją uratowałaś siebie? Nie, bo ja i tak dążyłam do jakby do do miałam po prostu taką możliwość, dlatego że że chłopak wynajmował mieszkanie. Myślę, że tak trudno by było. Albo może bym poszła do akademika, bo tak jak mówię, miałam też
30:40
Speaker A
stypendium socjalne i te możliwości jakieś tam były. Miałam sportowe, naukowe stypendium, pracowałam, więc myślę, że udałoby mi się też to w jakiś sposób ogarnąć.
31:52
Speaker A
Jeśli czujesz, że masz podobnie i potrzebujesz rozmowy. Jesteśmy tu dla ciebie do pogadania. Chodź, przytul się, pogadaj. Taki taka męczybuła bardziej. A mama była taka bardzo, bardzo agresywna i ten obraz mamy, no mama, która leży na ulicy pijana,
32:13
Speaker A
to jest trochę inaczej niż tata leżący na ulicy pijany. Mama, która leży na ulicy pijana wyzywa cię od kur.
32:22
Speaker A
To jest trochę inny obraz niż tata, który leży pijany, ale on leży i on on cię nie wyzywa. Dla niego jesteśu ja dojdę do tego domu. Nie, to jest trochę Oni robili jakby no niby tą samą krzywdę. Obydwoje pili, ale to jest to
32:40
Speaker A
jest troszeczkę inaczej. Na pewno nie mogę powiedzieć, że nie kochałam swoich rodziców. Mama jest, że ale mamie nie jestem w stanie tego powiedzieć.
32:51
Speaker A
Tacie też bym chyba nie powiedziała: "Kocham cię". Tak, ja mam do nich jakieś uczucie, bo są moimi rodzicami, ale to takie no tr to dla mnie to jest trudne nawet do wytłumaczenia. Jedynie z perspektywy dorosłej osoby widzę, że po
33:11
Speaker A
prostu rodzic to rodzic. Przywiązanie do rodzica. Czyli ja mimo że oni wtedy pili, ja bym nie chciała, żeby ktoś nas gdzieś zabrał, bo oni byli człowiek, dziecko żyje ciągle wiarą, że ten rodzic wtedy, kiedy jest fajny, kiedy jest trzeźwy, że on
33:26
Speaker A
jednak zostanie taki yyy taki jak najdłużej. Trochę jest tak jak z ofiarami w związkach. Tak to no to tak, tak jest właśnie. Tak jak mówię, ja nie jestem w stanie powiedzieć yy, że że kocham mamę, że kochałam tatę, ale wtedy
33:45
Speaker A
jako dziecko nie chciałabym być gdzieś indziej niż oni. I to takie jest no trudne. Mimo, że przepłakałam po prostu, no mówię, może łez wylałam, bo zawsze myślałam, że będzie lepiej.
33:57
Speaker A
Czy oni? No moi rodzice też. Mój tata był agresywny w stosunku do mojej mamy, więc ja widziałam dużo przemocy, odczułam czasem tą przemoc też nie tak często, ale też no dostanie kablem od rodzica czy dostanie w twarz, że krew z nosa poleci. No to to tylko
34:20
Speaker A
tego nie było tak nagminnie, że że nas bili i tak dalej. to takiej przemocy nie było.
34:26
Speaker A
To było sporadycznie, ale oni nawzajem. Więc ja na tą przemoc był taki moment, że jakby broniłam mamę, że jako dziecko chcieliśmy bronić mamę, a w pewnym momencie po prostu to nie ma sensu, bo skoro ona na tyle y jakby ubliża mojemu
34:41
Speaker A
też pijanemu tacie, ona pijana ubliża mojemu pijanemu tacie, że on po prostu nie wytrzymuje w pewnym momencie, no to ile razy można ją bronić, skoro jakby ona sama dąży do tego. Więc no więc to takie no trudne to to
34:57
Speaker A
wszystko jest. Sylwia, skąd w tobie tyle energii? Taki typ człowieka po prostu, bo też no musimy wiedzieć o tym, że jesteśmy różnymi ludźmi i jedni będą mieć dużo energii, drudzy nie będą tej energii mieć i będą bardziej musieli o nią dbać, o nią zabiegać, o tą
35:17
Speaker A
energię. Może nie dbać, zabiegać. No jestem taki po prostu taki typ człowieka, że jak coś robię dużo, to jest fajnie. A może to też się biorę z tego dzieciństwa, że zawsze uciekałam gdzieś, zawsze wiedziałam, że nie mam spokoju w domu, no to zawsze gdzieś
35:33
Speaker A
uciekałam w ten sport. No i tak, tak to chyba mnie ukształtowało po prostu. Czy ty w ogóle tak się zastanawiam, potrafisz odpoczywać?
35:44
Speaker A
Trudno jest mi odpoczywać. W trzeciej ciąży powiedziałam sobie, że będę więcej odpoczywać. Dlatego też zamknęłam studio moje, żeby po prostu nie zrobić sobie tego, co zrobiłam sobie w drugiej ciąży, z tym nadmiarem mojej energii, bo bo później to się po prostu
36:00
Speaker A
wypaliło. Myślę, że umiem więcej niż kiedyś kiedyś, bo tak naprawdę mogę powiedzieć, że przed dziećmi to ja i tak byłam większość w pracy. Praktycznie cały dzień byłam w pracy, więc to też też było trudne. Myślę, że przy dzieciach może więcej odpoczywam wbrew
36:16
Speaker A
pozorom niż niż wcześniej. To też jest praca nie? To też jest praca. To też jest praca, ale jednak no pójś się z dziećmi na plac zabaw to jest zupełnie coś innego. To jest wymagające dla mnie, bo trzeba te
36:29
Speaker A
dzieci ogarnąć, mieć te oczy dookoła głowy, ale to nie jest praca, w której ja pracuję dla kogoś czy tam dla siebie, ale ale nie jest to taki no no to jest zupełnie coś innego, nie? Praca to praca. No to jest
36:47
Speaker A
bardziej wymagające niż pójście z dziećmi na plac zabaw, choć w pewnym momencie może się wydawać na odwrót.
36:54
Speaker A
Kwestia etapu. Dokładnie. Kwestia przemęczenia albo ilości spędzania po prostu. Pytanie właśnie to, co ty sama już na to zwróciłaś uwagę. Czy ilość tych zadań, dodatkowych zajęć to nie jest ucieczka po prostu przed przed przepracowaniem czegoś?
37:14
Speaker A
Możliwe, możliwe. Tylko tak jak mówię, ja nigdy nie, ja osobiście nie, nie doszłam jeszcze do, mimo to, co ci tutaj powiedziałam, nie doszłam do etapu, że chcę iść to przepracowywać.
37:28
Speaker A
Po prostu mogę o tym rozmawiać i pewnie się nieraz popłaczę o tym, jak będę wspominać to moje dzieciństwo, bo ja wtedy będąc tym dzieckiem, ja nie odczuwałam tego, że jest aż tak źle. Ja zawsze czułam się gorsza, zawsze
37:41
Speaker A
wiedziałam, że jest źle. Ale dziś z perspektywy dorosłej osoby wiem, że było bardzo źle, że to no niewiele już brakowało do takiej skrajności, tak? No bo w zasadzie niewiele brakowało, żeby ktoś nas odebrał od tych naszych rodziców. Czy niewiele brakowało, żeby
37:55
Speaker A
nam się stała krzywda, skoro dom był otwarty i przewijało się mnóstwo pijanych facetów, my jako dziewczynki mogło dojść do różnych rzeczy. Może to jest jakaś ucieczka, nie wiem. Wydaje, nie wydaje mi się, że nie, że to jakby tak życie mnie nauczyło, że że trzeba
38:12
Speaker A
dużo robić. No i tak to już po prostu zostało. Jedni z nas będą mieć mniej energii, mniej będą potrzebować, inni więcej. Ja na przykład a propos macierzyństwa po każdym z porodów miałam bardzo dużo energii. Naprawdę bardzo dużo energii.
38:32
Speaker A
I dopiero w tej trzeciej ciąży tak mówię, nie brałam tego Ignaszka i na klatę, klatka do klatki po prostu, żeby się z nim odpocząć, poprzytulać, y, żeby mi ten czas nie uciekł, bo tak, no z Borisem było inaczej, bo byłam na
38:50
Speaker A
innym macierzyńskim, pracowałam w szkole, więc miałam takie, mogę powiedzieć, normalne macierzyństwo. Z Olkiem już byłam na własnej działalności, miałam swoje studio treningu, więc bardzo szybko wróciłam do pracy i najmowałam lokal.
39:05
Speaker A
No to wszystko po prostu generowało duże pieniądze, więc więc bardzo szybko wróciłam do pracy i miałam bardzo dużo tej energii. Ja chciałam wrócić do tej pracy, no ale wiadomo, w pewnym momencie staje się to uciążliwe, a trzeba to
39:18
Speaker A
dalej ciągnąć. Więc powiedziałam sobie, że w trzeciej ciąży już sobie tego nie zrobię, że koniec. Ty musisz po prostu odpocząć. więcej też miałam taką sytuację. Dostałam w lipcu urodziłam Olka, a w maju dostałam po po już po tych iluś miesiącach
39:39
Speaker A
dostałam wylewu wewnętrznego do oka. No i no prawie straciłam wzrok na to jedno oko, bo ja miałam chyba 2 czy 3 mm od soczewki oka, a to jak to jest tak, że jak krew się dostanie. Dostałam to dzień przed moim feed weekendem.
39:57
Speaker A
Ja pojechałam na ten fed weekend, nie zdając sobie sprawy, że to jest takie groźne. Y, poprowadziłam cały ten kamp, ćwiczyłam i tak dalej i od razu pojechałam na SOR z tym okiem, bo tam już dziewczyny mówiły, że takie rzeczy
40:08
Speaker A
nie można bagatelizować i rzeczywiście jak już oni mnie tam chcieli zostawić, to wiedziałam, że to jest poważnie. No i później wszystkie badania, rezonans, dlaczego takie coś się stało, że w sumie nie powinno, bo wszystkie wyniki dobre.
40:20
Speaker A
Ja myślę, że to też było po prostu przemęczenie, że ja sobie nie dałam organizmowi na czasu na regenerację.
40:28
Speaker A
Ja miałam dużo tej energii, ale myślę, że to te nieprzespane noce ja szybko zaczęłam prowadzić wyzwania online.
40:35
Speaker A
Wstawałam na nie o 6:00 rano, nie chciałam wypaść z tego takiego no tej działalności, którą otworzyłam i gdzie to się wszystko zaczęło.
40:45
Speaker A
Ja świadomie podjęłam decyzję o o dziecku, ale też nie chciałam później z tego wypaść.
40:50
Speaker A
No i myślę, że sama, że po prostu sama jakby wpłynęłam na to, że tak się podziało, że nie dałam sobie czasu na regenerację, mimo że się okej, ja się dobrze czułam, no ale organizm jakby powiedział, powiedział stop wtedy i teraz jak w tej
41:05
Speaker A
trzeciej ciąży powiedziałam nie, nic się nie stanie jak ja zamknę studio. Ono też mi nie służyło do końca, już było za ciemne do nagrywania, więc ono mi już też nie służyło. No i to był taki po prostu bodziec, żeby je
41:19
Speaker A
zamknąć na ten na ten moment. Przecież sobie mogę otworzyć nowe, zaoszczędzić te pieniądze, które ja i tak tam wydaję, a nie jestem i tak w stanie tyle pracować przy maluchu. Nie mam później tej rozterki, że muszę zostawić go z
41:33
Speaker A
kimś albo jechać z nim do pracy, czy on mi się obudzi, czy nie, bo to wiadomo, to był cały czas stres. Jak jechałam z Olkiem do pracy, no to to był stres, czy on mi się obudzi, czy on mi się nie
41:41
Speaker A
obudzi. No on z reguły spał, albo był grzeczny i tak dalej. No ale to zawsze był stres jadąc do pracy. Wiadomo, ja pracowałam z osobami, które wiedziały, że ja to dziecko urodziłam i że ja z nim będę pracować.
41:55
Speaker A
Im to nie przeszkadzało, ale to była praca, to był ciągle stres. Teraz ja też pracowałam już dosyć szybko, ale te osoby przyjeżdżały do mnie do domu.
42:04
Speaker A
Przyjeżdżały, bo chciały, bo ja wiedziały, że przyjeżdżają do mnie. Ja miałam dużo większy komfort, więc tego stresu nie było tak jak przy właśnie było przy przy Olku. Więc tutaj ja sama powiedziałam: "Nie, ty masz ty masz odpocząć, bo ja po prostu po każdym
42:20
Speaker A
porodzie miałam bardzo dużo energii. Dla mnie połk to w ogóle był taki m no bezproblemowy. No naprawdę każdemu życzę takiego takiego połogu. Ja w każdym połogu miałam ogromny wybuch miłości.
42:37
Speaker A
Tak już a propos przechodząc do macierzyństwa to co mnie najbardziej uderzyło w macierzyństwie to ta miłość, ta ogromna miłość do dziecka. Po prostu ja patrzyłam na te moje dzieci i płakałam ze szczęścia. Nie jest właśnie nie mogę powiedzieć, że
42:57
Speaker A
nie miałam żadnych depresji ani takich, bo ja miałam po prostu taką miłość, taką taką prawdziwą miłość, taki spokój.
43:06
Speaker A
Ja nie miałam wcześniej styczności w ogóle z dziećmi i to ten instynkt taki po prostu, że nagle ty wiesz co robić.
43:12
Speaker A
Ja się nie stresowałam niczym. No no coś pięknego. Ja miałam piękne piękne połogi. Piękny ten czas taki no wybuch takiej ogromnej miłości i to w zasadzie takiego spokoju. Nie ja nie stresowałam się przy przy tych maluchach przy tym
43:28
Speaker A
pierwszym czasie i one też oddawały mi to, bo one były spokojne, więc nie stresowałam się też. No bo no nie płakały bez powodu, jak dostały. Nie miałam problemu z karmieniem przy po każdym miałam ogromny nawał, ale już przy każdym następnym wiedziałam, że że
43:43
Speaker A
w tej dobie będę miała ten na raczej ten nawał. Jak przy Olku się to sprawdziłam, to później tak samo już wiedziałam jak sobie z nim radzić, bo to było trudne, ale y no ale to było piękne. No ja nawet
43:57
Speaker A
jak to wspominam to tak się bardzo rozczulam nad tym, no bo już wiem, że nie planuję już kolejnego dziecka i wiem, że to już jakby mogę to tylko wspominać ten ten czas taki i przy Olku właśnie mam tak,
44:12
Speaker A
że że szkoda mi, że tak szybko no tak szybko do tej pracy, że mnie nie nie było to takie spokojne, bo miałam w głowie to, że to studio tam stoi i że y że za ten lokal trzeba opłacić i że ja
44:28
Speaker A
zaraz muszę jednak no wrócić do tej pracy nie? Tak mi się teraz nasunęło. Może Igna był właśnie po to, żebyś miała jeszcze tą trzecią możliwość.
44:37
Speaker A
Tak, tak. No Igna zaskoczył, więc może to też tak było. Może też także podjęcie takiej y decyzji. No bo lokal już mi długo nie służył. Ja tak wiadomo, ale człowiek jak tak jest w tym jednym miejscu, to trudno
44:51
Speaker A
mu zmienić to. to swoje miejsce. No i tak też właśnie może był po to, żeby jeszcze raz przeżyć w taki sposób spokojny, taki piękny, taki no fajny.
45:05
Speaker A
Nadal jesteś w tym okresie? Tak, jestem nadal w tym okresie. Tak, tak, ja jestem nadal, ale już tak ubolewam, że już już coraz bardziej wychodzę z tego, że ten czas tak przemija to, to naprawdę na dzieciach widać jak ten czas po
45:21
Speaker A
prostu przemija, nie? że już tu patrzę na tego sześciolatka mojego i no to są chwile. No i ten okres też takiego maleństwa te dzieci nie pamiętają i ja wiem, jestem świadoma, że ten czas to jest tylko i wyłącznie dla nas. Ja go
45:35
Speaker A
wspominam w taki sposób. Nie każdy go w taki wspomina, bo to wszystko zależy jakie to dziecko jest, czy ono ma kolki, czy nie kolki, to naprawdę na to ma wpływ mnóstwo rzeczy.
45:49
Speaker A
Ja mam miałam mam dobre wspomnienia i i dobrze przeżyłam ten czas. Po prostu powiedziałeś, że jak już urodziłaś dzieci, no to poczułaś ten instynkt, tą wielką miłość. Wcześniej tego nie znałaś. Powiedziałaś, że też wokół nie miałaś za dużo innych rodzin, dzieci,
46:08
Speaker A
gdzie mogłabyś się temu aż tak przyglądać. Czy miałaś jakieś obawy przed zostaniem mamą? Czy pokocham to dziecko? Tak, to była taka moja największa obawa. Nawet będąc no w ciąży już zaawansowanej, no to się tak bałam, że ja to dziecko tak pokocham, taką
46:27
Speaker A
właśnie bezwarunkową miłością. Tego nikt nie wie, dopóki nie urodzi dziecka. Tej miłości się nie da nikomu przekazać, opowiedzieć, bo to naprawdę no trzeba urodzić dziecko, żeby to poczuć. No i i to mnie tak tego się bałam chyba tylko. Zresztą
46:46
Speaker A
wiedziałam, że sobie raczej tak poradzę, ale no i tak czy ogarnę to jakby to dziecko, ale no tej właśnie miłości, a to po prostu uderzyła mnie ta miłość jakby od razu. Od razu przy drugie się bałam, czy pokocham to drugie dziecko tak samo jak
47:03
Speaker A
to pierwsze. Później byłam zaskoczona, że że można kochać, że ta miłość się nie dzieli. Tej miłości nie trzeba podzielić. Ona się ona się mnoży.
47:16
Speaker A
Ja nie mogę powiedzieć, że kocham dzieci jedno bardziej, drugie mniej. Nie odczuwam w żaden sposób czegoś takiego.
47:23
Speaker A
Ja te dzieci kocham tak samo. Te dzieci są zupełnie inne. Ta miłość jest inna, ale ona jest tak samo mocna.
47:32
Speaker A
I myślę, że ta miłość się zmienia jakby z wiekiem dziecka, że miłość do malucha jest inna niż miłość do dwulatka i inna do sześciolatka.
47:44
Speaker A
Ona jest tak samo silna, ale ona się zmienia z etapem po prostu tego dziecka, z z potrzebami tego dziecka i też dzieci się różnią. Ja widzę na przykład po po Borysie i po Olku, w jaki sposób oni wyrażają zupełnie inaczej swoje uczucia,
48:07
Speaker A
starając się wychować je tak samo. Ja bardzo po porodzie drugiego dziecka starałam się, żeby Borys nie odczuł, że że Oleg jest dla mnie ważniejszy niż Borys i tak samo jest było z Ignacym.
48:25
Speaker A
Więc wszystko starałam się robić z tym Olkiem przy cycu, robiąc wszystko z Borysem, żeby nie odczuł, że jest mniej mniej ważny.
48:37
Speaker A
I nieraz się po prostu napociłam, nagimnastykowałam, ale bardzo myślę, że zadbałam o to, żeby on nie odczuł. I tak samo właśnie było później Olek, a Olek był młodszy jednak jak się Igna urodził, więc no nagimnastykowałam się sporo, ale
48:54
Speaker A
starałam się, żeby tego nie odczuli. Tak jak mówię, ta miłość do nich jest taka sama, ale oni wyrażają miłość zupełnie inaczej, w inny sposób.
49:05
Speaker A
Igna jeszcze nie może tak wyrażać, ale Oluś i Borys zupełnie inaczej tą miłość wyrażają. I mówię, ta miłość tak ewoluuje z wiekiem dziecka. Jakby to uczucie ono się ono jest dalej tak samo silne, ale ono po prostu się zmienia z no jakby
49:23
Speaker A
z potrzebami dziecka też. To ja Borusowi teraz powiem kocham cię, to on tak już inaczej już to zupełnie coś innego, ale on nigdy też tak nie wyrażał miłości na przykład jak wyraża Olek tak całym sobą.
49:37
Speaker A
Nie powiedziałeś, że wzięłaślub w wieku 23 lat. Tak. Mamą zostałaś w wieku 28 9 31 31 31.
49:49
Speaker A
Bardzo ciężko mi się było zdecydować na dziecko. Jakbym przyznam, że miałam taki moment, y, no bardzo szybko wzięliśmy ślub, ale jakoś tak później nie wiązaliśmy ślubu z tak szybko jakby z posiadaniem dzieci.
50:05
Speaker A
Tak chcieliśmy się jeszcze nacieszyć sobą, takim może życiem wspólnym razem. budowaniem tego. A im dalej to tak szło, tym trudniej mi się mi się było zdecydować. Myślę, że gdybym ja chciała szybciej dzieci, to te dzieci byśmy mieli, bo mój mąż był dużo
50:20
Speaker A
szybciej gotowy. Jakby w pewnym momencie ja no nawet się zastanawiałam, czy ja w ogóle chcę mieć dzieci. No teraz jest mamą trójki. No jak urodziłam pierwsze dziecko, pierwszą ciążę w ogóle poroniłam w siódmym tygodniu i jak tą pierwszą ciążę poroniłam, to wtedy się
50:34
Speaker A
dopiero zaczęłam zastanawiać, czy ja nie za długo czekałam, że to wcale y to może nie być wcale takie szybkie. No i czy czy nie czy nie czekałam za długo, czy ja będę miała te dzieci, to wtedy podczułam taki taki trochę strach. dosyć
50:50
Speaker A
szybko się udało, bo po trzech miesiącach ja zaszłam w ponowną ciążę i już było wszystko okej, ale to już to już nigdy nie była taka radość jak przy tej pierwszej ciąży. To już była zawsze radość. Przy każdej następnej ciąży to
51:02
Speaker A
już była radość połączona jednak ze strachem, nie? Tu była taka naprawdę taka szczera radość, której później już no nie było już tego zaufania, no bo jednak jednak tą ciążę straciłam. No przetłumaczyłam to sobie po prostu w głowie, że lepiej teraz niż później.
51:19
Speaker A
zobaczymy. Nie ma co się jeszcze aż aż tak martwić, ale było to takie no doświadczenie trudne, że jednak później już nie było tej takiej takiej radości.
51:27
Speaker A
No i a propos tego wieku, no to dość no dość długo jakby czekałam, bo bo też zaczęłam później startować w tych zawodach i jak zaczęłam startować w tych zawodach, to to wszystko wtedy właśnie to był ten czas tego Instagrama,
51:38
Speaker A
Facebooka, to wszystko tak ruszyło, no i człowiek tak no nie chciał się trochę jakby, no nie chciałam się wybić z tego.
51:46
Speaker A
No to tak naprawdę to nam się tylko tak wydaje. A, a to nie ma nic wspólnego z tym, co ma być, to i tak będzie. Czy coś ma się potoczyć, to i tak będzie.
52:00
Speaker A
urodzimy dziecko, przyjdą nowe pomysły. Czasem nam się wydaje, że coś trudno nam jest w tym momencie zmienić, bo coś stracimy.
52:09
Speaker A
Dziś z doświadczenia mogę powiedzieć, że że życie się jak się ma ułożyć, to się ułoży po prostu, że ono się układa w jakiś tam sposób. życie zmienia się nasze postrzeganie z biegiem lat, z biegiem sytuacji.
52:26
Speaker A
Yyy i jeżeli coś coś ma być, coś mamy osiągnąć to to osiągniemy po prostu. Masz duże wsparcie w swoim mężu. No bo rozmawiałyśmy wcześniej o tym.
52:39
Speaker A
Ale właśnie też mnie zastanawia różnica, czy pojawiła się różnica waszej relacji? No bo wiesz, 8 lat po ślubie mniej więcej, jak już tak licząc od 23 to 31, a później stajesz się też rodzicem, nie?
52:53
Speaker A
Tak. Ale czy zmienia się nasza relacja po byciu rodzicem? yyy wasza relacja pomiędzy sobą, jak była wcześniej jako partnerzy, no później już małżeństwo, a później nie jako rodzicy, że myślę, że nie. Mój yyy mój mąż yyy od początku był zawsze dużym dla mnie
53:11
Speaker A
wsparciem. Sama jestem w szoku, jak on to wszystko zaakceptował, jak tak słuchał tego mojego dzieciństwa, bo on pochodzi po prostu z totalnie, totalnie innego świata i zupełnie inaczej był wychowywany i tak dalej. ma bardzo no kochających rodziców, więc ja wiadomo jakby go wprowadzałam w
53:34
Speaker A
to moje życie coraz bardziej. O dziwo nie uciekł, nie wystraszył się. No bo niektórzy mogliby się wystraszyć, tak? No ma rodziców alkoholików.
53:43
Speaker A
Ja się boję, czy ona kiedyś nie będzie też dążyła. No, no można się wystraszyć.
53:49
Speaker A
Nigdy od czegoś takiego jakoś tak to zaakceptował. taki typ też też człowieka, ale mam i zawsze był zawsze był dobrym człowiekiem. On po prostu zawsze był. Ja nie mogę powiedzieć, że u nas też nie było tak, że ja się tak
54:06
Speaker A
zakochałam od pierwszego wejrzenia. Też tego czegoś takiego nie było. Tak jakby z każdym spotkaniem ta miłość się dopiero rodziła, nie? że to nie było takie zauroczenie pierwszego dnia, wielka miłość, czegoś takiego nie było.
54:22
Speaker A
Ja bym nawet myślę, że po tych pierwszych naszych spotkaniach bym nie pomyślała, że to tak y no tak bardzo ewoluuje.
54:30
Speaker A
Ja muszę przyznać, że my naprawdę no nie myśmy nie mieli nigdy czegoś takiego, że się rozstajemy albo kłócimy, że się rozchodzimy, schodzimy przez ten czas, który jesteśmy ze sobą chyba 19 lat.
54:46
Speaker A
już y nie no 14 tak a pięć po ślubie no to 19 lat nie było czegoś między nami takiego.
54:56
Speaker A
Nie było jakiś wielkich kłótni jakiś zawsze byśmy jakoś tak jakoś tak się zgraliśmy ze sobą i on jest dużym wsparciem dla mnie, dla dzieci. Jest bardzo dobrym ojcem, m tatą. Ojcem brzydko zabrzmiało. Jest bardzo dobrym tatą. bardzo takim zaangażowanym,
55:19
Speaker A
chce spędzać ten czas z dziećmi, nie ucieka, nigdy nie uciekał, zawsze mówił, nie wiem, wiadomo jak to mama, ja gdzieś pójdę, dobra, sobie poradzimy, co ty się przejmujesz. Więc tu naprawdę miałam takie no duże duże duże wsparcie. Myślę,
55:34
Speaker A
że to też jest dużo w tym wychowywaniu dzieci, w macierzyństwie dla kobiety. Czego się boisz jako mama?
55:41
Speaker A
Czego się boję jako mama? o dzieci, że może im się stać krzywda i o swoją śmierć. To mnie w życiu przeraża, tak że mogłoby mi się coś stać i że te moje dzieci by zostały same i żeby mnie nie pamiętały.
56:04
Speaker A
No to tak to jest tak, że a to to jest taki strach, który mnie rozkłada na łopatki, staram się o tym nie myśleć. No i ten strach o dziecko, bo razem z tą miłością, którą dostajemy po urodzeniu dziecka, dostajemy też cały czas
56:17
Speaker A
poczucie strachu o to dziecko, że jemu się może stać krzywda, więc więc tego się bardzo boję i i no może to zabrzmi głupio, ale biedy, czyli takiego, że coś by się stało w życiu, że moje dzieci czułyby Może nie tak, bo myślę, że nigdy bym pod
56:42
Speaker A
względem alkoholu bym nigdy do takiego czegoś nie dopuściła z perspektywy doświadczeń, ale takiego, że nie miałabym co dać dzieciom zjeść, żeby czuły się głodne, tak jak ja kiedyś czułam się właśnie taka zaniedbana i i i głodna.
56:59
Speaker A
No to chyba tego, jeżeli mam, jeżeli mówimy o strachu, bo reszta to z wszystkim gdzieś tam na różne rzeczy da się ogarnąć.
57:13
Speaker A
Gdyby twoi dorośli synowie w przyszłości zobaczyli ten podcast, to co byś chciała im dzisiaj przekazać? No chciałabym im przekazać, że ich bardzo kocham i zrobię wszystko, żeby w życiu byli szczęśliwi i zrobię wszystko, żeby byli zaradni, żeby umieli sobie w życiu poradzić, ale
57:33
Speaker A
że zawsze, że zawsze będę ich wspierać. Obojętnie jakie w życiu decyzje podejmą, to zawsze będę starała się ich wspierać i i i pomagać. i i dążyć iść za nimi. Obojętnie czym nie do końca się zgadzała z jakąś daną decyzją, to
57:57
Speaker A
chciałabym im pomóc, ale żeby wiedzieli, że ja jestem obojętnie w jakiej są sytuacji, że jestem dla nich, że mogę, no że jestem dla nich wsparciem, że mogą liczyć na na moje wsparcie.
58:11
Speaker A
Czego życzyłabyś sobie? Sobie? Czego bym sobie życzyła? żebym była zawsze taką pozytywną osobą, jaką staram się być i żebym nie miała tego poczucia, że jestem gorsza, żebym jednak wyszła z tego poczucia, że że to już jest za mną
58:36
Speaker A
i że osiągnęłam w życiu dużo. No i że mogę być z siebie dumna, co trudno, trudno mi to przychodzi.
58:48
Speaker A
Ale no najbardziej chyba żeby nie nie miała tego poczucia takiego może to muszę przepracować, ale no jeszcze na takie przepracowania nie no nie jestem gotowa. Jestem gotowa na różne rozmowy, ale ale nie na chyba nie na takie przepracowywanie tego,
59:05
Speaker A
takie przepracowanie czasem wewnętrzne też. Nie zawsze mi chodzi już od razu ze specjalistą samym sobą, nie?
59:11
Speaker A
jakby wiesz, ja y ja wiem, że to było wszystko złe i tak dalej, ale ja w dniu dzisiejszym wiem, że to już jest za mną, że to już nie jest, ja już nie jestem dzieckiem, ja już jestem dorosła, ja już mam swoje
59:25
Speaker A
życie, że tego czasu nie cofnę, to już mi nic nie przewróci. Okej, niefajne miałam dzieciństwo, ale mogę teraz jako rodzic sprawdzić się zupełnie inaczej. Mogę dać moim dzieciom takie dzieciństwo razem z nimi czuć się trochę takim jeszcze dzieckiem.
59:44
Speaker A
Y, ale myślę, że to już jest po prostu za mną, że ja już mam to tak pr przepracowane, tak przetłumaczone w głowie, że no to był niefajny czas, jak go wspominam już jako rodzic, bo tak jak mówię, ja tego jeszcze tak nie
59:57
Speaker A
odczuwałam, dopóki nie stałam się rodzicem. Dopiero jak stałam się rodzicem, to mówię: "Wow!" I jak wspominamy z moją siostrą, mówię: "Jak my przetrwałyśmy".
60:06
Speaker A
Jak to się stało, że nam się nigdy nic nie stało? Jak to się stało, że my jesteśmy dzisiaj takie normalne? Tak, mogłyśmy pójść w alkoholizm, mogłam zupełnie mnie nikt nie pilnował, czy ja mam iść do szkoły, czy mam nie iść do szkoły. No mogłam
60:24
Speaker A
brać przykład z rodziców. tego przykładu nie brałam, bo jakoś od zawsze odkąd jakby pamiętam miałam w głowie, że ja nie chcę być taka jak oni. Jakby to zawsze miałam to jakby nigdy nie ja nie mówię, że ja nigdy nie piłam, bo
60:40
Speaker A
bo gdzie gdzieś ten alkohol jak się dorastało, ten alkohol się przewijał, ale ja zawsze wiedziałam, że ja nie chcę być taka jak moi rodzice. Może dlatego też, że rodzina gdzieś tam dalej ona, widziałam, że ona jest normalna.
60:56
Speaker A
Ale wiadomo, no można później wpaść w towarzystwo i i może się to zupełnie inaczej potoczyć, ale ja miałam jakby to poczucie, że ja nie chcę być taka jak moi rodzice i wiedziałam, że jak urodzę swoje dzieci, bałam się właśnie czy je
61:09
Speaker A
tak pokocham, ale ja wiedziałam, że ja im nigdy nie zrobię tego, że nigdy nie będą miały takiego dzieciństwa jakie ja miałam. Wiadomo, że na wiele rzeczy nie mamy wpływu. Czasem może nam się parszywie życie potoczyć i i po prostu
61:24
Speaker A
może być źle w życiu i gdzieś później możemy się pogubić. Ale myślę, że to jest na tyle silne we mnie, że że jakby no nie zrobię czegoś takiego w swoim swoim życiu, więc myślę, że to mam już jakby za sobą. Może mam właśnie
61:46
Speaker A
to poczucie takiej, no że jestem gorsza. To trudno nawet tak określić, bo to nie jest coś, co mnie yyy ja się źle z tym czuję. Czasami po prostu wiem, że mogłabym osiągnąć więcej, zrobić coś więcej, a mam to takie poczucie
62:01
Speaker A
niepewności tej takiej. I to może mnie tak trochę blokuje, że jak dzisiaj z perspektywy 37letniej kobiety patrzę, że mogłam dużo więcej zrobić, a właśnie przez ten swój taki strach pewnych rzeczy nie zrobiłam, a może pewne rzeczy, na pewne rzeczy przyjdzie
62:20
Speaker A
jeszcze po prostu czas. Więc jeżeli chodzi o to przepracowanie, no to myślę, że to jest ja to mam już za sobą. To już jest zupełnie inna część mojego życia. Teraz jest zupełnie inna część, część mojego życia, zupełnie inne
62:36
Speaker A
życie. To jest za mną, to było złe, ale to jest za mną. To w jaki sposób mnie ukształtowało?
62:44
Speaker A
To w jakiś sposób wpłynęło, że jestem tu taka jaka jestem? No. No, bo jakiś to sposób na nas kształtuje, jakby nie było. I w świecie Instagrama wydaje nam się, że to wszystko jest social mediów.
62:57
Speaker A
Może nie Instagrama, ale social mediów. Wydaje nam się, że to to jest wszystko takie piękne, że ktoś kto ma teraz dobre życie, to pewnie oznacza, że to życie było wcześniej dobre, a nie do końca tak jest, że czasem
63:16
Speaker A
nie myślimy nawet o tym, jakie ta osoba miała życie i w sumie co jak ona sobie poradziła, co ona zrobiła, żeby być tutaj, gdzie jest, bo łatwo nam przychodzi jakby ocenianie No przez social media, przez jakieś tam kadry.
63:32
Speaker A
Bardzo dziękuję ci za naszą dzisiejszą rozmowę. Czego ja ci życzę? Takiej wewnętrznej siły, motywacji, ale spokoju również przestrzeni dla siebie i myślę, że bardzo dużo osiągnęłaś, ale to są tylko słowa zewnętrzne.
63:49
Speaker A
Życzę ci tego, żebyś też poczuła to w środku. Dziękuję. Dziękuję bardzo. Jeśli czujesz, że potrzebujesz rozmowy, możesz skontaktować się z naszymi specjalistami. Do zobaczenia.

Get More with the Söz AI App

Transcribe recordings, audio files, and YouTube videos — with AI summaries, speaker detection, and unlimited transcriptions.

Or transcribe another YouTube video here →