165. Krzysztof Karoń 2021 – o tym czym jest dyskurs — Transcript

Krzysztof Karoń omawia pojęcie dyskursu, jego genezę i wpływ na brak poważnych dyskusji politycznych w Polsce.

Key Takeaways

  • Dyskurs zastąpił tradycyjną, merytoryczną dyskusję polityczną w Polsce.
  • Teoria dyskursu opiera się na przewidywalnych mechanizmach komunikacji, które eliminują klasyczną argumentację.
  • Frankfurcka szkoła i Habermas odegrali kluczową rolę w rozwoju teorii dyskursu.
  • Współczesne debaty polityczne często nie są konstruktywne, lecz służą zdobywaniu dominacji.
  • Zrozumienie zasad dyskursu jest niezbędne do skutecznego uczestnictwa i przeciwdziałania manipulacji.

Summary

  • Wprowadzenie do powstania niezależnej, patriotycznej platformy wideo i apel o wsparcie widzów.
  • Definicja dyskursu i różnica między dyskursem a poważną dyskusją polityczną.
  • Geneza teorii dyskursu w kontekście filozofii Jürgena Habermasa i Karla-Otto Apela.
  • Omówienie teorii krytycznej frankfurckiej szkoły i jej wpływu na współczesne dyskusje.
  • Analiza mechanizmów działania dyskursu jako przestrzeni komunikacyjnej bez tradycyjnej argumentacji.
  • Krytyka współczesnych debat politycznych, które często zamieniają się w chaos i pyskówki.
  • Znaczenie roszczenia ważności (Geltungsanspruch) w dyskursie według Habermasa.
  • Opis gry psychologicznej i zdobywania pozycji dominującej w dyskursie.
  • Historia i wpływ rewolucji bolszewickiej oraz jej nowej wersji na teorię dyskursu.
  • Wskazanie na konieczność zrozumienia narzędzi i zasad działania dyskursu, by efektywnie w nim uczestniczyć.

Full Transcript — Download SRT & Markdown

00:03
Speaker A
Szanowni państwo, polska niezależna, wolnościowa, patriotyczna i oddolna platforma wideo staje się faktem, ale to się nie uda bez waszej pomocy.
00:20
Speaker A
Właśnie widzicie państwo pierwsze efekty naszej pracy.
00:47
Speaker A
Tworzymy polskie miejsce w internecie.
01:09
Speaker A
Stwórzmy historię, pokonajmy cenzurę.
01:30
Speaker A
Nie uda się to bez państwa wsparcia.
01:40
Speaker A
[Muzyka] Dzień dobry.
01:59
Speaker A
Naszym gościem jest pan Krzysztof Karoń.
02:11
Speaker A
Dzień dobry.
02:35
Speaker A
Dzień dobry.
03:00
Speaker A
Pan Marcin Rola prosił o zadanie pytania.
03:22
Speaker A
Mnie?
03:42
Speaker A
Ja miałbym taką prośbę.
04:06
Speaker A
Zanim zaczniemy, chciałbym załatwić nie, nieładnie, ale chciałbym załatwić prywatny interes.
04:42
Speaker A
Krótko, proszę.
05:10
Speaker A
Chodzi o to, że w sobotę o godzinie 12:00 w księgarni Multibook na Dymińskiej, na ulicy Dymińskiej 4, tam ja będę i będę podpisywał książkę.
05:35
Speaker A
Jak ktoś będzie miał ochotę, będzie tam również pan Dariusz Rozwadowski, także jeżeli ktoś miałby ochotę, to w sobotę o 12:00 na Dymińskiej 4.
05:57
Speaker A
Załatwiłem swój prywatny interes, bo obiecałem wydawnictwu, że wspomnę o tym, ale to wspaniale.
06:09
Speaker A
Wielu na pewno się będzie chciało, to zabłądzi, to zabłądzi.
06:19
Speaker A
Tam trudno dotrzeć, ale na pewno ludzie sobie poradzą.
06:44
Speaker A
A tu okolice, zdaje się, dworca Gdańskiego.
07:02
Speaker A
Tak, byłem.
07:28
Speaker A
A teraz pytanie od pana Marcina Roli.
07:34
Speaker A
Tak.
08:03
Speaker A
Dlaczego w Polsce nie ma żadnych poważnych dyskusji politycznych i co właściwie oznacza słowo dyskurs?
08:27
Speaker A
To są dwa pytania.
08:50
Speaker A
One w gruncie rzeczy jedno z drugim się łączy w sposób nierozerwalny, ponieważ odpowiedź na pierwsze pytanie brzmi...
09:13
Speaker A
Yyy, ojej, jakby pan był tak miły i powtórzył do końca.
09:43
Speaker A
W Polsce nie ma tak...
10:07
Speaker A
Dlaczego w Polsce nie ma poważnych dyskusji politycznych?
10:32
Speaker A
Ponieważ poważną dyskusję polityczną zastąpił dyskurs.
10:55
Speaker A
Taka jest najogólniejsza odpowiedź, z której oczywiście dla normalnego człowieka nic nie wynika, ale taka jest prawda.
11:13
Speaker A
A ponieważ my rozmawiamy w określonej konwencji, to w tej sytuacji już się powinno zapalić światełko.
11:43
Speaker A
No bo co to znaczy "taka jest prawda"?
12:01
Speaker A
Ja dzisiaj przyniosłem sobie dużo kartek i jak zwykle obiecuję sobie, że będę się tych kartek trzymał, po to, żeby wyjaśnić, żeby spróbować odpowiedzieć na to pytanie, bo wbrew pozorom jest to niesłychanie ważne pytanie i w nim zawiera się 3/4 albo 4/5 albo 5/8 odpowiedzi na pytanie, nie tylko na to pytanie, które pan Marcin postawił, ale odpowiedź na pytanie, dlaczego przegrywamy?
12:23
Speaker A
My nie zdajemy sobie sprawy w tej chwili, że już sami, jakby sami ponosimy odpowiedzialność za własną porażkę.
12:31
Speaker A
A to mówienie o prawdzie to dotyczy samego początku tej historii.
13:00
Speaker A
Ja spróbuję to...
13:24
Speaker A
Dzisiaj znowu nie mamy zegara, ale nie szkodzi.
13:50
Speaker A
Ja spróbuję najpierw powiedzieć hasła, o których chcę wspomnieć, to wtedy łatwiej mi się będzie trzymać tematu.
14:09
Speaker A
Pierwsze pojęcie to jest zwrot lingwistyczny.
14:36
Speaker A
Z nim związane jest takie pojęcie jak narracja.
14:55
Speaker A
Nie wiem, czy o to zahaczymy, ale być może.
15:16
Speaker A
Również z nim jest związana taka koncepcja.
15:38
Speaker A
Nie wiem, jak to przetłumaczyć na polski.
16:00
Speaker A
Ja to nazywam teorią prawdy uzgodnionej.
16:10
Speaker A
To jest taki pomysł pana Jürgena Habermasa.
16:30
Speaker A
Pana Jürgena Habermasa, który zastąpił w funkcji przewodnika rewolucji nowobolszewickiej, zastąpił Herberta Markusa, ponieważ my dzisiaj mamy renesans bolszewizmu, w związku z tym i postać Herberta Markuza zaczyna nabierać coraz większego znaczenia.
16:49
Speaker A
To nie zmienia faktu, że w końcu lat 60. i na początku lat 70. tego przywódcę zamienił na jego stolcu, przepraszam za wyrażenie, Jürgen Habermas.
17:10
Speaker A
Następny punkt to jest koncepcja aktywnych mniejszości takiego psychologa społecznego Seroskowici.
17:23
Speaker A
Na razie jesteśmy w roku, w latach 70. ubiegłego wieku, a potem przechodzimy do lat 80.
17:40
Speaker A
I przechodzimy do czegoś, co można, co zresztą dzisiaj się nazywa teorią dyskursu, a w zasadzie w tej pierwotnej wersji, w tej źródłowej wersji, teorią działania komunikacyjnego.
17:47
Speaker A
I to jest dorobek również Jürgena Habermasa, który jednak wykorzystał do swoich celów dorobek innego, można powiedzieć właściwie kolegi, bo oni razem studiowali, o ile pamiętam,
18:10
Speaker A
takiego niemieckiego filozofa Karla-Otto Apela.
18:31
Speaker A
Ten to był dopiero hardkorowiec, chociaż był całkowicie w drugim szeregu.
18:46
Speaker A
On w zasadzie, no dzisiaj to już w ogóle nawet w naszej Wikipedii nie ma wzmianki o nim.
19:00
Speaker A
Ci dwaj ludzie, a w zasadzie w oparciu o dorobek tych dwóch ludzi, sformułowana została teoria dyskursu, tak?
19:18
Speaker A
Czyli teoria nowego sposobu komunikacji, nowej przestrzeni komunikacyjnej, która tak działa i zaraz być może będzie okazja, żeby o tym parę słów powiedzieć, która tak działa,
19:30
Speaker A
że mu odnosi się wrażenie, to które prowokuje do zadania takiego pytania, jakie zadał pan Marcin.
19:42
Speaker A
Dlaczego te rozmowy nie mają żadnego sensu?
20:06
Speaker A
Dlaczego to nie są rozmowy merytoryczne?
20:32
Speaker A
Dlaczego to wszystko zamienia się albo w pyskówki, albo bóg wie co?
20:48
Speaker A
No klasycznym przykładem są audycje, skąd inąd zresztą czasami nawet śmieszne, w publicznej telewizji, gdzie prowadzący zaprasza pięciu, czasami sześciu gości, potem audycja trwa powiedzmy pół godziny i przez pół godziny wszyscy mówią na raz.
21:07
Speaker A
Wszyscy mówią na raz, widocznie wychodząc z założenia, że w końcu przeciwnik się zmęczy i na placu zostanie jeden i ten, który zostanie na placu, ten wygra.
21:32
Speaker A
Też z założenia, że swój swojego rozpozna i zrozumie być może, ale samo opowiedzenie o dyskursie czy wyjaśnienie mechanizmu, tak tego mechanizmu, czy zasady, na jakiej działa ta przestrzeń nowej komunikacji społecznej, to jest za mało bez wyjaśnienia, jakimi narzędziami musi ona być obudowana.
21:38
Speaker A
Ponieważ jest to taka przestrzeń, w której nie można posługiwać się żadną argumentacją, do której powiedzmy sobie w ten sposób przyzwyczajony jest normalnie myślący człowiek, czyli tam nie wchodzi w grę argumentacja merytoryczna.
22:00
Speaker A
Więcej, tam nie wchodzi nawet w grę argumentacja całkowicie subiektywistyczna.
22:31
Speaker A
Tam w ogóle nie ma miejsca na żadną argumentację, a mimo to została stworzona cała teoria, bardzo wyrafinowana, bardzo złożona teoria i to tutaj, no nie da się ukryć, że Habermas okazał się mistrzem, która jednak tworzy taką przestrzeń, w której wynik komunikacji da się przewidzieć, ale po to, żeby ten wynik komunikacji dał się przewidzieć, muszą być użyte określone narzędzia, nazwijmy to pewien specyficzny rodzaj argumentacji.
22:41
Speaker A
I o tym chwilę też na koniec będzie można powiedzieć, ponieważ w istocie ta argumentacja sprowadza się do pewnej gry psychologicznej, do zdobywania pozycji dominującej nad przeciwnikiem, ale określonymi metodami i do tego mam nadzieję dojdziemy.
23:05
Speaker A
Taki jest ogólnie skrót.
23:17
Speaker A
A z czego to się wszystko wzięło?
23:42
Speaker A
To się wszystko wzięło z tego, że w 68 roku klęskę poniosła druga rewolucja bolszewicka, bo pierwsza rewolucja bolszewicka, no to była w Rosji.
24:04
Speaker A
Ona, ją próbowano przeflancować na Zachód i to się nie powiodło.
24:30
Speaker A
Sposobu na wyjście z tej sytuacji zaczęli szukać nowi marksiści.
24:53
Speaker A
I ci, którzy pracowali we Frankfurcie, w Instytucie Badań Społecznych, oni stworzyli teorię krytyczną jako taką, nazwijmy to, ideologiczną czapę nad szeregiem różnych innych podteorii.
25:24
Speaker A
I ta teoria krytyczna w zasadzie jest teorią nieustannej destrukcji.
25:33
Speaker A
Jedynym sensownym zajęciem jest rozwalanie immanentnie wadliwej rzeczywistości po to, żeby, jakby to powiedzieć, przedłużać jedyny stan, który budzi jakąś nadzieję, mianowicie stan nieustannej zmiany.
25:53
Speaker A
Jeśli rzeczywistość jest imanentnie wadliwa, to z nią się nic nie da zrobić, bo jakby się jej nie przekształcało, to ona i tak będzie wadliwa.
26:21
Speaker A
No bo właśnie ona jest imanentnie wadliwa, ale nadzieję na jakąś tak zwaną lepszą praktykę to piękne, piękne określenie.
26:44
Speaker A
To chyba Markuz myślał: lepsza praktyka.
27:05
Speaker A
Więc nadzieję na tę lepszą praktykę stwarza to, żeby nieustannie tę rzeczywistość destabilizować i rozpoczynać proces nieustannej zmiany.
27:27
Speaker A
To jest fenomenalnie wymyślone, ponieważ taki program zwalnia z tworzenia jakiegokolwiek programu pozytywnego.
27:49
Speaker A
Nie trzeba w najmniejszym stopniu zastanawiać się nad tym, co ma być potem.
28:17
Speaker A
Nie robimy.
28:39
Speaker A
Przepraszam, no tu jest problem, wie pan, bo ja mówię o z pewnego punktu widzenia o dokonaniach wybitnych filozofów, ale jak się chce powiedzieć tak naprawdę, o co w tej filozofii chodzi, to trze...
29:04
Speaker A
Szybko mi to pójdzie, bo instytucje o metahistoria, historyczna wyobraźnia w XIXwiecznej Europie. To jest jego takie główne dzieło. On dużo różnych innych rzeczy napisał. Ale o co chodziło? Chodziło o to, że wyciągając wnioski z tego czy czy No
29:28
Speaker A
tak, czy czy idąc tropem tego tego zwrotu lingwistycznego, on doszedł do wniosku, że człowiek myśli, że myślenie ma charakter narracyjny. To znaczy, że człowiek jest tak skonstruowany, że jeśli jeśli przedstawia jakąś historię, a on wypowiadał się w ogóle o
29:52
Speaker A
dziedzinie historii, to samo zestawienie faktów tworzy już pewien opie, nie tyle związek przyczynowoskutkowy, ile pewien związek i tutaj przyznam się szczerze, że nie umiem tego nazwać. Więc związek logiczno-emocjonalny trochę tak. Ja teraz przeskakuję na zupełnie inny inny teren. Trochę na tej zasadzie,
30:26
Speaker A
na jakiej pewne cechy ludzkiej ludzkiego umysłu czy ludzkiego sposobu dekodowania rzeczywistości wykorzystuje montaż filmowy, który też nie jest ułożeniem całkowicie logicznym. Niemniej jednak, jeśli się zna pewien pewne pewne mechanizmy, to można stworzyć pewien ułożyć pewne wydarzenia w taki ciąg,
30:53
Speaker A
który się jakby samowyjaśnia, samouzasadnia i wiele innych ciągów z tego samego materiału też można wyprodukować.
31:03
Speaker A
Oczywiście i każdy jakby to powiedzieć w związku z tym każdy może przedstawić swoją, mówiąc tak zupełnie prymitywnie, każdy ma swoją narrację, każdy ma swoją prawdę, każdy przedstawia rzeczywistość świadomie lub nie, w taki sposób, żeby ona uzasadniała jego działanie. Przy czym tutaj tak na
31:27
Speaker A
marginesie z tyłu głowy trzeba mieć jakby tę wiedzę, że człowiek jakkolwiek jest wyposażony w umysł, w mózg i umysł, to działa zwykle na pod wpływem emocji, emocji realizujących jego interesy.
31:48
Speaker A
Interesy często nieuświadamiane. No jak człowiek jest głodny, to nie musi się zastanawiać nad tym, czy jest głodny. No po prostu odgryzie komuś rękę, jak nie będzie miał bułki. No czy on się nad tym zastanawia? Nie. Ale działając pod
32:02
Speaker A
wpływem tego typu impulsów, jeżeli ma umysł, to ten umysł już mu tworzy pewne uzasadnienia.
32:15
Speaker A
To był jeden z tych elementów, które rozpoczęły proces dzisiaj skutkujący tym, że w zasadzie jeśli odbywa odbywają się czasami tak zwane debaty i jest nie wiem sied siedzi siedzą cztery osoby, każda mówi kompletnie co innego i mimo że my
32:39
Speaker A
intuicyjnie jesteśmy w stanie na ogół jesteśmy w stanie odróżnić która mówi do rzeczy, a która bełkocze, to już jesteśmy skłonni przyznać wszystkim tym osobom prawo do tego, żeby bełkotać. To znaczy każdy ma prawo do swojej własnej prawdy. My dzisiaj traktujemy to jako
33:02
Speaker A
oczywistość, ale z pewnego punktu widzenia to jest to był przełom ogromny. On wymagał bardzo dużo czasu i dzisiaj z perspektywy 50 lat to my to już Aha. No to wszyscy już wiemy. A poza tym jakbyśmy spróbowali inaczej to od razu
33:17
Speaker A
dostaniemy po uszach, bo bo pewien rodzaj i tutaj nie będę uprzedzał faktów, pewien mechanizm już nas pilnuje, żebyśmy za bardzo nie podskoczyli i my sami siebie zaczynamy pilnować, żebyśmy za bardzo nie podskoczyli.
33:42
Speaker A
Mniej więcej w tym samym czasie w latach 70 pewien nawet trudno powiedzieć czy francuski, on był chyba bardziej rumuński niż francuski żydowskiego pochodzenia, bo w większości w tej branży byli przedstawiciele tej tej tej tej branży.
34:05
Speaker A
psycholog społeczny, tak dzisiaj byśmy powiedzieli, ser Moskowiczy. To był taki gość, który jeszcze w czasach II wojny światowej współpracował z takim supera awangardowym poetą.
34:21
Speaker A
Yyy, to był taki letrysta, prekursor potem późniejszego sytuacjonizmu. Tenże yyy Moskowiczy w 75 roku założył w Paryżu coś, co się nazywało chyba laboratorium psychologii społecznej. W 70 chyba 9 roku, 76 albo 9 wydał książkę, dwie książki wydał ważne.
34:46
Speaker A
Jedna z nich miała tytuł psychologia. aktywnych mniejszości czy coś takiego. Ja oczywiście nie mam żadnego dowodu, ale w logiczny ciąg to się układa w ten sposób, że to była odpowiedź na na pewne zapotrzebowanie, które wynikało z tego, że w końcu
35:09
Speaker A
lat 60, wtedy kiedy załamywała się ta druga bolszewicka rewolucja w Stanach Zjednoczonych przede wszystkim, a potem już to poszło na całym świecie, uruchomione uruchamione zostały tak zwane proletariaty zastępcze.
35:25
Speaker A
w imieniu których i w obronie których mieli występować nowi aktywści w rodzaju pani Lempart i tych wszystkich panienek.
35:34
Speaker A
No bo one przecież wiadomo, że no dla dobra poszkodowanych, dla dobra ofiar totalitarnych reżimów występują i tam joby rzucają i tak dalej i tak dalej. To już się zaczęło w tamtych czasach i po to, żeby wykreować takie nowe yyy
35:53
Speaker A
opresjonowane proletariaty y po rozróbach w pewnym nowojorskim klubie dla handlarzy narkotyków, ale i przy okazji homoseksualistów, który się nazywał Stonewall, wykreowano nowy temat.
36:11
Speaker A
mianowicie uruchomiono mniejszości seksualne, czyli nowych męczenników, nowych męczenników. I tych nowych męczenników ci nowi męczennicy mieli do wypełnienia pewną pewną misję, a w zasadzie nie tyle oni, co ich orędownicy, ich ich obrońcy, którzy mieli do rozwiązania problem, jak osiągnąć taki skutek, który
36:38
Speaker A
jest pożądany. yyy w sytuacji, kiedy jest się mniejszością i to mniejszością, która no jak za bardzo zacznie brykać, to dostanie po prostu po zębach, bo towarzystwo tam my jesteśmy wychowani w bardzo tolerancyjnej Europie, ale w w zdecydowanie mniej tolerancyjnych
36:58
Speaker A
Stanach Zjednoczonych to wyglądało zupełnie inaczej i jak trzeba było dać komuś po uszach, to to no to się dawało komuś po uszach. studenta. Nigdy nie był to problem, ale oczywiście jak trzeba było to się kasowało białego, jak trzeba było
37:15
Speaker A
to się katolakasowało. Mit o tolerancyjności społeczeństwa amerykańskiego jest mitem dość głęboko zakorzenionym, co nie zmienia faktu, że jest całkowicie fałszywym.
37:30
Speaker A
Oczywiście pewien respekt pewne poszanowanie do do indywidualizmu to tak, ale to poszanowanie do indywidualizmu było jak zresztą większość na swój sposób pozytywnych cech było wynikiem do pewnego mechanizmu bardzo prostego. ten, który by chciał takiemu indywidualiście zaszkodzić, y, no miał z tyłu głowy, że ten
37:57
Speaker A
indywidualista ma w szafie giverę i w razie czego po prostu odstrzeli mu łeb. Poza tym był to indywidualizm gospodarczy, na pewno nieobyczajowy przede wszystkim. Oczywiście tak. Tak czy inaczej te mniejszości, a w zasadzie reprezentujące je super mniejszości no
38:16
Speaker A
bo o ile homoseksualiści, ci opresjonowani stanowili zawsze i będą stanowić mniejszość, bo nawet jeżeli to by poszło nie wiem w jakim kierunku, to po prostu biologia decyduje o tym, że to jest mniejszość i będzie mniejszością.
38:32
Speaker A
Natomiast ich reprezentanci, ci aktywiści, no to to już jest mniejszość mniejszości, czyli super mniejszość. Oni potrzebowali narzędzi i okazało się, że takie narzędzie wymyślił, wymyślił, odkrył właśnie pan Moskowiczy.
38:47
Speaker A
mianowicie on napisał taką książkę o tym w jaki sposób mogą działać aktywne mniejszości i wykazał że aktywne mniejszości mają jedną zasadniczą przewagę nad nawet znacznie silniejszymi większościami.
39:07
Speaker A
właśnie ze względu na to, że są mniejszością, że często, bo to jest prawda, że one często były opresjonowane, słusznie czy niesłusznie, ale były w Stanach w Stanach Zjednoczonych czy w Niemczech w Niemczech jeszcze niedawno homoseksualistów się wsadzało do więzienia. W Anglii też. No więc więc
39:28
Speaker A
jakby materialne powody do oburzenia były. No czy to były uzasadnione powody, to jest oddzielna sprawa. W tym momencie były to już historyczne powody. Tak.
39:39
Speaker A
Yyy ale on jakby zaznacza, bo ja ja tak mówię w wielkim skrócie, że on doszedł do wniosku, że nie nie on założył pewną nową oczywiście to nie pewnie to były, wie pan, dwa pokoje, biurko i tam parę parę foteli do czy
39:57
Speaker A
może oscyloskop, tak jak, jak badania przeprowadzał Raj na Willib Brancie, bo nie wiem czy pan wie, że królikiem doświadczonym Raja Norwegii przed wojną był późniejszy kanclerz Niemiec Willy Brand, który się tam z koleżanką onanizowali, bo on im podłączał te druty
40:16
Speaker A
gdzieś tam nie wiem do czego i oglądał na oscyloskopie jak tam im się nie wiem ja rozumiem że wykrakał przyszłość Niemiec w ten sposób wie pan błędy młodości moskowiczy stwierdził a w zasadzie wykoncypował w bardzo logiczny sposób, że mała grupa ludzi
40:42
Speaker A
potrafi znacznie łatwiej określić swój własny interes, szczególnie jeżeli uważa się za zagrożoną i jest znacznie spójniejsza w działaniu. Natomiast duża grupa duża w dużej grupie jest znacznie trudniej sprecyzować taki taki zbiór, nie wiem wartości, nazwijmy to, czy celów do którym której których obronię
41:09
Speaker A
większość byłaby w stanie się poświęcić będąc świadomą wysiłku jaki do tego jest potrzebny. W związku z tym i poza tym w grupie, która ma właśnie mniejszą świadomość własnych celów, znacznie łatwiej jest zasiać wątpliwość co do co do uzasadnienia własnego stanowiska.
41:34
Speaker A
I na tej zasadzie on jakby opracował pewną metodę działania polegającą, która się w sumie sprowadza do tego, że kilku dobrze zorganizowanych, całkowicie świadomych i swoich celów i zdeterminowanych ludzi potrafi używając określonych metod i stąd ta psychologia czy czy metodologia
42:03
Speaker A
aktywnych mniejszości, aktywnych mniejszości, nie byle jakich, tylko tych, które chcą coś zrealizować, że one mogą zapanować nad znacznie większą masą ludzi, którzy są po prostu rozproszeni, którzy nie są tak spójni, w którym można za pomocą różnego typu bodźców posiać
42:24
Speaker A
zwątpienie, zacząć ich doprowadzić do ich atomizacji i tak dalej, i tak dalej. To było niesłychanie istotne, chociaż te elementy, o których ja mówię, one dopiero stopniowo składały się na pewien na pewną całość. I wtedy kiedy można powiedzieć nie tyle został
42:53
Speaker A
sformułowany czy nie tyle została sformułowana koncepcja marszu przez instytucje, bo to się przypisuje moim zdaniem zresztą nie nie do końca słusznie Gramsiemu i tego typu ludziom.
43:04
Speaker A
Niesłusznie dlatego, że o Gramsim to w Europie usłyszano dopiero po wojnie. Po wojnie. A on pisał swoje rzeczy tam w więzieniu. Poza tym Gramsi nie był antykulturowcem. On był komunistą i chciał przewrotu, ale on nie chciał zniszczenia kultury. Tego nie rozumieją
43:22
Speaker A
ludzie, którzy nie wiedzą, czym jest kultura. No więc trudno mieć do nich pretensje. Także można powiedzieć, że idea marszu przez instytucje została sformułowana wcześniej, ale uruchomić można go było dopiero wtedy, kiedy po pierwsze były przygotowane narzędzia i po drugie upłynęła
43:47
Speaker A
upłynął upłynęło wystarczająco dużo czasu, żeby pewne procesy można było zainicjować i odczekać na ich skutek. I kolejność była taka, że w 81 roku Hambermas napisał taką książkę poświęconą i tutaj to to jest to jest dość istotne, bo to to się nazywa
44:07
Speaker A
teoria działania komunikacyjnego. fenomen przewrotu jaki jakiego dokonał Haberbas będąc komunistą będąc marksistą będąc człowiekiem dążącym do tego samego celu, tylko innymi metodami tym fenomenalnym przełomem, jakiego on dokonał, było to, że on odszedł od marksowskiej, przynajmniej pozornie odszedł od marksowskiej metody
44:40
Speaker A
wykorzystywania kreowania i wykorzystywania konfliktu, nieorozwiązywalnego konfliktu, w którym jedna strona musi prędzej czy później, ponieważ konflikt jest nierozwiązywalny, to jedna druga jedna strona musi drugą stronę zaciukać. Do tego się sprowadza marksizm klasyczny.
44:58
Speaker A
A on doszedł do wniosku, że znacznie skuteczniejszą metodą na tym etapie, wtedy kiedy przechodzimy od myślenia kategoriami konfliktu energetycznego, czyli na piąchy, przechodzimy do tej fazy, w której my musimy wpłynąć na ludzkie myślenie, na ludzki sposób pojmowania świata, że trzeba się odwołać
45:23
Speaker A
do do hasła wprost przeciwnego. Trzeba ludziom narzucić potrzeby zgody. I sensem tej teorii działania komunikacyjnego jest dążenie do konsensusu. Przypominam, że 10 lat, prawie 10 lat wcześniej on stworzył teorię prawdy uzgodnionej.
45:50
Speaker A
Tutaj okazuje się prawie 10 lat później okazało się, że dochodzimy do takiego, do takiej koncepcji, w której całe społeczeństwo funkcjonuje w pewnej przestrzeni, w pewnych pewnych tak że relacje międzyludzkie składają się na pewną przestrzeń komunikacyjną, której celem nie jest
46:14
Speaker A
konflikt, której celem jest zgoda, której celem jest, ale bardzo specyficzny rodzaj zgody, bo tak jak powiedziałem, celem działania komunikacyjnego jest konsensus. A teraz jest pytanie i aha i ten konsensus ma być osiągany w wyniku pewnego procesu, który się nazywa
46:41
Speaker A
dyskurs. I teraz jest pytanie, co to oznacza w praktyce? I żeby zrozumieć co to oznacza w praktyce, przepraszam, spójrzmy prawdzie w oczy.
46:51
Speaker A
51. Jeszcze trochę czasu mamy. Przepraszam, ale chyba się zapowietrzyłem. Mamy pół godziny, także jeszcze nie, nie, nie przeciągajmy tak długo, bo to ludzie po prostu No trzeba, trzeba się litować nad publicznością.
47:14
Speaker A
Myślę, że to co jakiś czas trzeba podkreślać, a ja przynajmniej czuję się czuję potrzebę pewnego rodzaju usprawiedliwienia się, bo ja zdaję sobie sprawę z tego, że mówię o dokonaniach ludzi, którzy są uważani za gigantów ducha.
47:33
Speaker A
Proszę pana, najtragiczniejszą rzeczą świadczącą o ich jakiejś przewrotnej wielkości jest to, że parę lat temu, no już ładnych parę lat temu, ale w dyskusję, w dyskurs, przepraszam, w dyskurs z Habermasem dał się wpuścić późniejszy Benedykt XV, a ówczesny kardynał Racinger, zwolennik
47:59
Speaker A
Blocha. No tu wie pan, jak mi pan coś takiego mówi, to ja to przyjmuję do wiadomości, ale miałem nadzieję, że pan tego nie powie. Ale dobrze, że pan powiedział, bo to świadczy o tym jak no jak pokrętne są ścieżki, którymi kroczy
48:18
Speaker A
kroczą osoby, do których no chciałoby się mieć takie pełne zaufanie. A tu nagle okazuje się, że no tak, tam była pełna pochwała filozofa, który choć pochodzi spoza kręgu katolicyzmu, to rzuca właśnie to słowo nadzieja. No, no, no no.
48:38
Speaker A
Proszę pana, i ja właśnie o tym mówię, gdzie gdzie ja czuję potrzebę usprawiedliwiania się, nawet nie usprawiedliwiania się, czuję potrzeby wytłumaczenia i uprzedzenia, żeby żeby nikt się nie dziwił, że ja tak no te ich piękne androny tłumaczę na
48:57
Speaker A
tak paskudny, na tak paskudny język i na tak paskudne skutki. Niestety to jest, no to jest zatrute ciastko. Smakuje świetnie, ale prędzej czy później, gdybyśmy nie wiem jak kombinowali, okaże się, że zacznie nam to wnętrzności palić.
49:22
Speaker A
Ale wracam do tego, co było potrzebne Habermasowi do tego, żeby dopełnić, że tak powiem, żeby wypełnić treścią tę swoją koncepcję czy teorię działania komunikacyjnego i opowiedzieć, chociaż on tego nigdy nie opowiedział wprost, to ja dopiero postaram się wytłumaczyć o co chodzi,
49:48
Speaker A
żeby żeby jakby narzucić ludziom pewną konwencję, którą się nazywa dyskursem w tej chwili i jak ona ma działać. Otóż on wykorzystał dorobek tego swojego, jak już wcześniej powiedziałem, kolegi czy ze studiów Karla Otto Apela. Ten gość napisał dużo rzeczy, napisał, natomiast
50:08
Speaker A
ja sobie zanotowałem, bo bo sam, sam tytuł mnie już, że tak powiem, w pełni usatysfakcjonował.
50:19
Speaker A
On w 73 też zaczął od takiego takiego dzieła transformacja filozofii a priori społeczeństwa komunikacyjnego. Oni bardzo blisko siebie wędrowali, jakkolwiek nie byli nigdy organizacyjnie związani. Ale w 1988 roku, wtedy kiedy, y, no można powiedzieć, zaznaczam 1988 rok, to jest bardzo blisko już tych
50:45
Speaker A
historii, które my znamy, tych przewrotów, to, że Rosja padnie, to już wtedy było całkowicie wiadomo, a w międzyczasie, w tym samym czasie już się nomenklatura uwłaszczała, wiedząc, że ma, że wszystko musi się zmienić, żeby zostało tak, jak było. Otóż on napisał taką
51:04
Speaker A
książkę, ten, tak, no tak, tak, taki tekst. Dyskurs i odpowiedzialność. Problem przejścia do moralności postonwencjonalnej. Ładnie brzmi, piękny tytuł proszę pana. Problem przejścia do moralności postonwencjonalnej. No i jak to? Czy można to finezyjniej nazwać? Znaczy, że była jakaś moralność konwencjonalna, no
51:30
Speaker A
to Boże drogi, no konwencjonalna, czyli wynikająca z uzgodnienia. A, ale nie naszego, nie naszego, nie naszego. Poza tym widzi pan, konwencjonalna to ojej, Boże drogi. No znowu aż mnie korci, żeby wejść w dygresję.
51:54
Speaker A
Nie, nie będę w nią wchodził, bo to jest kwestia właśnie jak słowa zmieniają znaczenie albo jak się zmienia znaczenie słów i potem, ale tego jest takie mnóstwo, bo w zasadzie wszystkie pojęcia zostały przenicowane. Więc pytanie, czy konwencjonalne, proszę
52:12
Speaker A
pana, czy nazwijmy to tradycyjne wychowanie jakkolwiek można powiedzieć, że potem funkcjonowało siłą pewnej konwencji, ale czy ono wynikało z jakiego, jakiegokolwiek uzgodnienia?
52:26
Speaker A
Nie, nie. Dzieciak był wyszkolony od małego. Był wbijano mu do głowy pewne rzeczy i potem mu to zostawało. I nawet jak się chciał od tego uwolnić, to kończyło się często bardzo zresztą smutnymi historiami, bo inni nie chcieli, ale tam
52:45
Speaker A
go jakby była pewna konwencja, ale ona nie wynikała z tego, że ktoś ją przyjmował w wyniku zgody, a tutaj cały czas mówimy o konsensusie, nie w wyniku obrad.
52:58
Speaker A
Tak, ale wracam do tego apela, ponieważ on on jest twórcą, powiem tylko o dwóch pojęciach.
53:10
Speaker A
Jedno to jest etyka dyskursu, a druga to pojęcie intersubiektywności. One są absolutnie kluczowe dla dla zrozumienia jak działa dyskurs, bo yyy myślę, że zdecydowana większość ludzi nawet jeżeli używa tych słów raz jednego, raz drugiego, to nie zastanawia się i nie zdaje sobie sprawy z tego,
53:31
Speaker A
jaka jest różnica między dyskusją a dyskursem. Bardzo często moim zdaniem i to nieładnie tak powiedzieć, ale obawiam się, że tak jest, że słowa dyskurs używa taki pół inteligent, który się chce trochę tak wypiętrzyć i ma na myśli po prostu dyskusję. W związku d No
53:52
Speaker A
ale ponieważ to lepiej brzmi, nie bardzo wiadomo o co chodzi, to no jak powiem dyskus to powiem dyskusja, to każdy cymbał wie co to jest dyskusja, ale dyskurs to już tak brzmi. Znaczy ja jestem inteligentny, przepraszam za złośliwość,
54:08
Speaker A
ale niestety tak jest. Dobra, żeby dyskurs mógł się odbyć, a celem dyskursu jest konsensus. I teraz konieczne jest takie wyjaśnienie. Czym się różni dyskusja od od dyskursu? Inaczej, czym się różni w gruncie rzeczy kompromis od od konsensusu?
54:39
Speaker A
kompromis można zawrzeć nie rezygnując z własnego stanowiska. To znaczy ustępuje się, ale dlatego, że no człowiek dochodzi do wniosku, że ma to pewien sens. W związku z tym ja wiedząc, że to mi mój interes jest taki, a taki trochę
54:57
Speaker A
się usuwam, żeby zrobić miejsce dla drugiego, żeby on również mógł się zgodzić. Ale tu chodzi o pragmatykę działania, a nie o zmienianie umysłu.
55:06
Speaker A
Tak. Ja zachowuję swoje stanowisko tyle tylko, że ustępuje z określonych powodów i w określonym celu. W konsensusie.
55:14
Speaker A
Konsensus polega na tym, że wszyscy akceptują wspólnie przyjęte stanowisko i być może wychodząc z takiego rozumienia problemu, apel sformułował coś coś co nazwał etyką dyskursu i ona się sprowadza do ustalenia pewnego, oczywiście to jest teoria znacznie obszernedniejsza, ale
55:39
Speaker A
ona w tłumaczeniu z chłopskiego na nasze sprowadza się do stwierdzeń że istnieje pewien warunek wstępny udziału w dyskursie.
55:49
Speaker A
Otóż jeśli celem dyskursu jest konsensus, to znaczy, że na na wyjściu z tej skrzynki ma być pewna, no pewne zdanie, pewien papier, nazwijmy to, podpisany przez wszystkich w tym trybie, że oni się na to zgadzają. Taka prawda homogenizowana, tak? Ale żeby móc dojść
56:20
Speaker A
do konsensusu, to człowiek musi wstępnie przystępując do dyskursu, zrezygnować z takiego absolutnego przekonania o własnej racji. No bo jeśli ktoś występuje z takim przekonaniem, że jest gotów bronić swojej racji, no do krwi ostatniej, no to jak on ma zawrzeć konsensus? To jest to jest
56:44
Speaker A
w zasadzie niemożliwe. Więc i to jest moim zdaniem bardzo dobrze pomyślane. Dobrze, my was zapraszamy do dyskusji, będziemy dyskutować, ale warunkiem jest to, że wy nie przesądzając sprawy i nie jakby nie przesądzając tego na czyje czyje będzie na wierzchu, musicie przyjąć do
57:06
Speaker A
wiadomości, że możecie przegrać. W związku z tym wy nie możecie mieć takiej absolutnej st%ocentow pewności, że wasze jest na wierzchu. Czyli druga śmierć Arystotelesa, Aristoteles do grobu.
57:18
Speaker A
uchwalamy prawdę po nowemu, ale i to jest jakby ten wstępny argument, który powoduje, że tak na dobrą sprawę z z tej z tej z tej z tej przestrzeni działania komunikacyjnego z definicji sami się eliminują ci, którzy uważają, że ja już
57:45
Speaker A
nie mówię o tym, że jakaś tam jest prawda objawiona, bo To w ogóle nie, chociaż między nami mówiąc to jakby to odwrócić to wychodzi na to, że jedyną prawdą, która jest do zaakceptowania jest prawda objawiona. Pytanie tylko przez
57:58
Speaker A
kogo? Jeżeli przez komitet to w porządku. Gorzej jak jakieś inne instancje objawiają. Pojawia się jeszcze jeden element, który jest niesłychanie istotny, bo jest pytanie, w jakiej przestrzeni ma się odbywać dyskurs? To znaczy jakiego typu argumentacji można używać w dyskursie.
58:29
Speaker A
I teraz jest pytanie, a w zasadzie pierwsze stwierdzenie, które jest częścią odpowiedzi na pytanie jest to, że nie ma możliwości odwołania do obiektywnej rzeczywistości, do obiektywnej prawdy, ponieważ tej prawdy z definicji już nie ma, bo jesteśmy już po zwrocie
58:50
Speaker A
lingwistycznym i po tych wszystkich ekwilibrystycznych hopstosach w wyniku których no w zasadzie można powiedzieć, że żyjemy jak to się mówi w epoce postprawdy. Tak. Każdy ma swoją praw tylko państwo z umową społeczną, ale i prawdę z umową społeczną. Każdy ma swoją
59:10
Speaker A
prawdę ale ale okazuje się, że to z punktu widzenia pana Karla Otto Apela to też nie jest nie jest dopuszczalne w ramach etyki. dyskursu, bo jeśli przyznamy każdemu prawo do reprezentowania swojej własnej subiektywnej racji, swojej subiektywnej prawdy, zaznaczam, jeśli myślimy
59:37
Speaker A
konsekwentnie, to ktoś kto reprezentuje swoją własną prawdę i przyznajemy mu prawo do posiadania takiej prawdy, to nie możemy od niego oczekiwać tego, że on na samym początku przy wejściu do saloniku nazywanego dyskurs z niej zrezygnuje.
59:56
Speaker A
W związku z tym musi pojawić się jakaś inna zasada, jakaś inna przestrzeń i to jest taka przestrzeń, którą Karl Otto Apel nazywa intersubiektywnością czy intersubiektywizmem. Raczej intersubiektywnością.
60:11
Speaker A
To jest taka przestrzeń, w której nie można się odwołać, argumentując, nie można się odwołać ani do obiektywnie istniejącej rzeczywistości, ani nie można się odwołać do do własnego indywidualnego, subiektywnego stanowiska. Czy ten termin wywodzi się wprost od Karla Gustawa
60:31
Speaker A
Junga? Czy intersubiektywność? To to musi mnie pan doinstruować. Ja się muszę doszkolić, bo tego tego wątku nie znam, ale bardzo chętnie do doczytam. Tak czy inaczej w praktyce okazuje się, bo bo bo oczywiście można takiego pytania nie postawić, ale jeśli się myśli
60:54
Speaker A
konsekwentnie, tak jak to myślą, jak to robią zawodowi filozofowie, no taki habermat na przykład, no to pojawia się pytanie, dobrze, no to jak ma wyglądać sam proces tego tego osiągania tego konsensusu? Oczywiście ja zaznaczam, że ja to bardzo upraszczam i i no niestety
61:13
Speaker A
nie w polskiej, ja przynajmniej nie znam polskiej polskich pozycji, które by to wyjaśniały, ale wystarczy, nie wiem, w niemieckiej Wikipedii nawet poczytać o Habermasie i tam te pojęcia są przynajmniej tak z grubsza wyjaśnione.
61:34
Speaker A
Otóż to, co wynika z do jakby z koncepcji apela to jest przestrzeń, w której jest przestrzeń bez argumentów. Jest to próżnia, argumentacyjna próżnia. Nie wolno ci się odwołać do niczego z tego, z arsenału tych argumentów, do których człowiek
61:56
Speaker A
intuicyjnie by sięgał. No, no, no, no bo albo uznajemy jakąś obiektywną prawdę i staramy się do niej odnieść, albo uważamy, że nie, moje jest mojsze niż twojsze i jedziemy tym trybem. Nie, to też jest zabronione, czyli jest to
62:11
Speaker A
próżnia logiczna, pełna emocji. I teraz jest pytanie, co decyduje o tym, kto czy jest na wierzchu, mówiąc brutalnie, ja przyad teraz już będę jechał bardzo tak.
62:25
Speaker A
Otóż Habermas wprowadza taką kategorię jak roszczenie ważności. Geltungs anspruch, roszczenie ważności. I ja to znowu bardzo prymitywizując, ale sprowadzając to do konkretów, tłumaczę sobie w ten sposób, że jeśli ktoś w ogóle zabiera głos, jeśli prezentuje jakieś stanowisko, jeśli
62:51
Speaker A
decyduje się na to, żeby komuś zawracać gitarę, to on już tym samym zgłasza roszczenie ważności.
63:01
Speaker A
oczekuje inaczej, znaczy zgłasza roszczenie ważności w tym sensie, że on przedstawiając swoje stanowisko oczekuje akceptacji od drugiej strony. No bo gdyby nie oczekiwał, to by go nie prezentował. To jest jakby taki takim dziecinnym na poziomie dziecięcej logiki, ale jest na swój sposób
63:25
Speaker A
logiczny i oczywiście te te roszczenia ważności muszą wynikać z czegoś, no bo używa się słów, przytacza się jakieś fakty i tak dalej i tak dalej. Niemniej jednak cały czas obowiązuje to, te wszystkie zastrzeżenia wcześniejsze. Te argumenty nie mogą się
63:45
Speaker A
odwoływać do żadnych do żadnych sprawdzalnych, namacalnych nie wiem ustaleń, stwierdzeń kontekstów. I i tu już trzeba zacząć, że tak powiem, sobie dopowiadać, bo to nie jest nigdzie dopowiedziane. Znaczy tam w tej teorii oczywiście jest dopowiedziane, ale jest to, proszę mi wierzyć, teoria taka,
64:11
Speaker A
że na początku czyta się to nawet z pewnym zainteresowaniem, potem zaczynają zęby boleć, bo bo wprawdzie to jest fantastycznie skonstruowane, ale efekt na końcu jest i tak jeden. Chodzi o to, że i tak i tak rzecz się sprowadza do
64:31
Speaker A
uzyskania przewagi, do uzyskania przewagi w przestrzeni, w której ona nie może się opierać na, że tak powiem, nie może to być przewaga merytoryczna, argumentów merytorycznych.
64:45
Speaker A
I jeśli człowiek chce sobie dopowiedzieć do końca, jeśli będzie to drążył, to okaże się, że nie ma innego punktu odniesienia, czy inaczej nie ma innego rozwiązania. To musi być jakiś rodzaj przewagi emocjonalnej. Siła wrzosku, siła przekonywania. I to się w gruncie
65:07
Speaker A
rzeczy do tego sprowadza, do siły przekonywania. Ja. I teraz jest pytanie, w jaki sposób tę siłę przekonywania wzmocnić? jak ją osiągnąć, jak doprowadzić do tego, że rozmawiamy ze sobą, pan coś mówi, ja coś mówię i w pewnym momencie stopniowo w
65:26
Speaker A
wyniku takiego dyskursu właśnie jedna ze stron dochodzi do wniosku, bo bo tu jest dość istotne, a tu by trzeba było sięgnąć chyba już do nawet chyba do tego nieszczęsnego Hegla by się trzeba było cofnąć i do do tego pojęcia
65:44
Speaker A
knechtzaft czyli takiej podległości, wie pan, bo musi dojść do takiej sytuacji, w której to jedna ze stron, nie tylko, jakby to powiedzieć, nie chodzi o to, że jedna ze stron uzyska przewagę, bo to można uzyskać dając komuś w zęby, a tu
66:02
Speaker A
chodzi o to, że jedna ze stron uzna przewagę drugiej strony, to jest dopiero miarą zwycięstwa.
66:12
Speaker A
I teraz dochodzę do sprawy najważniejszej. Być może już o to zdążę przynajmniej zasygnalizować. Chodzi o to, że w takim dyskursie my używamy, no tak jak mówię, jakiś argumentów. Mówimy jedno, to owo 10te i tak dalej i tak dalej.
66:42
Speaker A
I teraz jest pytanie, jak stworzyć taką sytuację, w której jedna ze stron będzie podatna na uleganie nie treści tych argumentów, bo treść, gdyby wrócić do tych poprzednich uwag, to treść nie ma żadnego znaczenia, bo ona nie może się odnosić ani do
67:09
Speaker A
obiektywu, ani do obiektu, ani do subiektu. No musi coś być takiego, co prowadzi do emocjonalnego, bo tutaj nie ma innej możliwości, do emocjonalnego podporządkowania się jednej ze stron, drugiej ze stron, która jest tą stroną aktywną. I tutaj dochodzimy do takiego
67:35
Speaker A
pojęcia przemocy symbolicznej. W 79 roku, czyli na początku tego tego wykrystalizowanego już marszu przez instytucje, zjawisko to opisał taki francuski filozof Pier Bordier. On w 79 roku napisał książkę pod tytułem Różnica krytyka władzy sądzenia. Już nie pamiętam jak jak to tam
68:07
Speaker A
było. I on mówił o o różnych rzeczach mówił, ale między innymi mówił o różnego typu kapitałach, które człowiek gromadzi.
68:18
Speaker A
Przy czym z różnego typu kapitałów, którym człowiek dysponuje, wynikających z wykształcenia, z urodzenia, z doświadczenia, z wpływu kultury, z własnych starań i tak dalej, i tak dalej, to prędzej czy później każdy człowiek, no to tak trzeba to tak w
68:38
Speaker A
uproszczeniu powiedzieć, chociaż to jest zjawisko ogólniejszej natury. Każdy człowiek tworzy sobie pewien kapitał symboliczny. Kapitał, który w takim najbardziej elementarnym i to intuicyjnym, niezracjonalizowanym sensie określa jego no poczucie własnej wartości i miejsca w rzeczywistości, a tym samym w społeczeństwie.
69:04
Speaker A
I okazuje się, że ten ten kapitał można tworzyć, a również można podejmować takie działania, które jakby to powiedzieć, jeśli ktoś tworzy jakiś kapitał, czy mógłby tworzyć, to uniemożliwia to.
69:22
Speaker A
I jest taki proces, który akurat tutaj troszeczkę odchodzę do od samego Bordie, ale to się jakby jest bardzo dokładnie związane z tym.
69:37
Speaker A
Jest taki proces, który umożliwia wstępne spreparowanie partnera w dyskursie za pomocą takiego działania, które się nazywa stygmatyzacja, czyli będziemy tak długo wmawiać na przykład to, bo to jest najlepiej na czytelnym przykładzie, tak długo będziemy wmawiać polskim konserwatystom, że są
70:02
Speaker A
faszystami antysemitami homofobami i będziemy tak długo to maglować w każdej możliwej sytuacji, że w końcu no przy czym to czy oni sami uznają się już za jakiś no zdefektowanych to jest jedna sprawa. Natomiast dyskurs zwykle toczy się w przestrzeni publicznej i jest
70:30
Speaker A
obserwowany. To znaczy, że są jacyś tam aktorzy i jest publiczność, na którą wynik tego dyskursu ma oddziaływać i kształtować ich postawy. W związku z tym, jeśli się będzie w telewizji powtarzało, że tam jakaś paniusia znowu mówi o faszystach i
70:49
Speaker A
tak dalej, a że kościoły to trzeba zburzyć, bo to jest gangrena i ciemnota, bo oni tam spalili Galileusza, spalili, wie pan, i tak dalej, i tak dalej.
71:01
Speaker A
Znam ludzi, którzy do dzisiaj twierdzą, że inkwizycja spaliła Galileusza na stosie. Wie pan, no wszystko jest możliwe, bo po co sprawdzać, skoro mi to pasuje?
71:11
Speaker A
Więc jeśli się uprawia tego typu proceder, to po pewnym c a ludzka psychika ma pewną swoją odporność, nie jest zrobiona tam ze stali chromowej, że następuje zmiana samooceny i ten ten człowiek czy ta grupa społeczna, która jest poddawana
71:38
Speaker A
stygmatyzacji zaczyna wątpić we własną wartość zaczyna być zapędzany w kozi róg traci swój kapitał traci swój kapitał przy czym ten kto przeprowadził te te pierwsze takie w tym trybie procesy stygmatyzacyjne.
71:59
Speaker A
Już nie pamiętam w którym to roku było opublikowane studia 35 rok czy Horheimer Markuzem i z Fromem opublikowali studia o autorytecie i rodzinie. No i z tego wynikało, że źródłem wszelkiej zakały wszystkich możliwych nieszczęć jest patriarchalna rodzina. To zresztą do dzisiaj te
72:23
Speaker A
wszystkie paniusie z błyskawicami na na na policzkach, one to powtarzają, bo wyczytały to potem tam one to częściowo z Engels, z Engelsa wyciągnęły, ale to idzie tym samym trybem.
72:39
Speaker A
To był pierwszy taki oficjalny i to pod pozorami no jednak no dokonania filozoficznego proces, kiedy próbowano instytucje rodziny stygmatyzować jako źródło faszyzmu. Co zrobili, co zrobił Horhaim Zadorn w dialektyce oświecenia? Tam jest kilkunastopunktowy spis wszystkich możliwych nieszczęść. I co jest
73:07
Speaker A
przyczyną antysemityzmu? No kościół katolicki. Źródłem, źródłem jest kościół katolicki, który starszym braciom w wierze zazdrościł i chciał ich zniszczyć. Proszę pana, książka wydana tuż po II wojnie światowej, która no rozpoczęła proces przypisywania odpowiedzialności za holokaust, no tym wszystkim nie postępowcom, tym wszystkim
73:33
Speaker A
ciemniakom. Ale tutaj mówimy o stygmatyzacji będącej wynikiem pewnej pewnego świadomego działania, pewne pewne wymawienie. Ja przepraszam, ja muszę zrobić pewną dygresję, bo nie wiem czy ją czy ją zapisałem. Może zapisałem.
73:55
Speaker A
Tak, ponieważ pojęcie stygmatyzacja jest bardzo często fałszowane i ono jest fałszowane na przykład w najpopularniejszym źródle w tej chwili wiedzy, mianowicie w Wikipedii, bo tam jest napisane coś takiego: Stygmatyzacja naznaczanie proceswania określeń dotyczących zachowania jednostkom, grupom społecznym lub
74:14
Speaker A
kategoriom społecznym, w wyniku czego przyjmują one nadane im cechy i zaczynają działać zgodnie z przypisanymi im etykietami. Takie tak jest, proszę pana.
74:27
Speaker A
to czytają, bo wiadomo jak to kto kto czyta Wikipedię, no przeczytał, łyknął i gdzieś mu już coś zostało. To znaczy, że jeżeli jaki jest tego wniosek, jeżeli polskim konserwatystom wmawiamy, że są faszystami, to zgodnie z tą definicją w
74:45
Speaker A
wyniku tego ci polscy konserwatyści przejmują nadane im cechy i zaczynają działać zgodnie z przypisywanymi im etykietami, czyli stają się faszystami.
74:56
Speaker A
Bardzo pożyteczna definicja. No genialna. Nie miałem czasu, żeby sprawdzić jak ta definicja wyglądała. Nie wiem jeszcze kilka, kilka czy kilkanaście lat temu, bo to można sprawdzić.
75:11
Speaker A
Otóż stygmatyzacja polega na tym, że się przypisuje cechy, których dane środowisko czy dana osoba nie posiada i się tak długo wmawia, aż ona sama w to uwierzy, a przede wszystkim aż uwierzy środowisko, które potem tę osobę zńczuje. Przy czym istotne jest to, że
75:31
Speaker A
ten rodzaj kapitału symbolicznego może być wynikiem takiego świadomego działania i nazywania, ale Bordie opisuje rzecz znacznie ważniejszą. mianowicie yyy to, że pewien rodzaj przewagi symbolicznej jest wynikiem bardzo drobnych, jest wynikiem oddziaływania bardzo drobniutkich elemencików często, które my można by było
76:07
Speaker A
nazwać nazwać symbolami statusu. I jeśli one się w zaznaczą w długim procesie oswajania, jeśli one zostaną potraktowane jako pewien pewien element służący deszyfrowaniu rzeczywistości, to to są zmiany zachodzące, może nawet nie tyle tak bardzo głęboko zachodzące, co bardzo
76:35
Speaker A
trudne do uchwycenia i do wykorzenienia. Na przykład jeśli od bardzo dawna i całkowicie wbrew prawdzie wmawiano, że tak zwany elektorat prawicowy jest elektoratem gorzej wykształconym niż tak zwanie tak zwane wykształciuchy. Proszę pana, ja znam wypowiedź, kiedy reprezentantka takiej
77:04
Speaker A
narracji, jak to się ładnie mówi, kiedyś sama wyjaśniła, że to jest nieprawda. z czego na jakby na czym polega to, że jest to całkowita nieprawda i że je zaznaczam, że jeszcze do tej pory prawdopodobnie, a jeszcze niedawno, że
77:20
Speaker A
była to całkowita całkowite kłamstwo. Otóż w ostatnich kilkunastu latach rzeczywiście naprodukowano bardzo dużo ludzi z tak zwanym wyższym wykształceniem, czyli tak zwanych licencjatów po różnych, wie pan, szkołach gotowania na gazie i tak dalej, po szkołach, gdzie się habilitację
77:42
Speaker A
starota robi pani środa podobno tak, tak po kilkudziesięciu latach stosowania procesu bolońskiego. Tak, tak, tak. Więc okazuje się, że, bo, bo czym się mierzy stopień wykształcenia? No laurką. Tak.
77:58
Speaker A
Dla urkami rzecz polega na tym, że w tym jeszcze do tej pory prawdopodobnie, chociaż no już od dawna tego nie sprawdzałem, ale jeszcze parę lat temu zdecydowanie zdecydowana większość pełnego wykształcenia wyższego była po stronie konserwatywnej prawicy, bo to
78:22
Speaker A
były, bo to byli jeszcze absolwenci dawnych studiów przed reformą i oczywiście przy czym żeby wyjaśnić te proporcje się zmieniają z czasem, bo no rzeczywistość działa przeciwko nam i teraz można mówić, że no ubywa tych ludzi mających to dawne pełne
78:47
Speaker A
wykształcenie wyższe. A mnoży się mnóstwo tych tych ludzi, którzy no mają te świski, no które są takie jakie są, któ są no powiedzmy sobie szczerze, no w tej chwili wiem, że to nieładnie tak mówić, ale to nawet starsi starsi wykładowy,
79:04
Speaker A
starsi pracownicy uniwersytetu mówią, że dzisiejszy licencjat to jest dawna matura i to bardzo z dobrymi z dobrą wolą, jeśli się takie rzeczy powtarza.
79:19
Speaker A
Jeśli one są powtarzane w bardzo określonych środowiskach, które dominują w mediach, które przyznają kolejne nagrody w dziedzinie literatury, filmu, czegoś tam, czegoś, jeśli kolejną nagrodę dostaje pani pani Agnieszka Holand, która opluwa publiczność, no w sposób taki, że powinna zostać za ten
79:41
Speaker A
swój, za tą czuprynę wyrzucona z sali, no jeśli odbywają się tego typu historie, To nieuchronny jest proces taki, że w przeciwnej stronie no pojawia się pewien, może tak trzeba powiedzieć kompleks niższości. To, że on jest niczym nieuzasadniony nie ma absolutnie żadnego
80:05
Speaker A
znaczenia, ponieważ to jest właśnie wynik tej przemocy symbolicznej. Mamy, jesteśmy pasożytami. Mówimy wam wprost, jesteśmy pasożytami. Wy macie na nas harować, my was będziemy opluwać, a wy nas będziecie jeszcze całować po naszych rączkach, bo my mamy tutaj najnowocześniejsze
80:27
Speaker A
tipsy. I powiedzmy sobie szczerze, znaczna część tej tak zwanej prawicy, tej kulturowej prawicy, no gdzieś jeszcze nie może się kompletnie oderwać od tej tych zaszłości swoich, ale w gruncie rzeczy marzy o tym, żeby doszlusować do do tej do tej
80:50
Speaker A
awangardy społecznej. I jak obserwuję redaktorów skąd skądiną niby sensownych programów kult tak zwanych programów kulturalnych jak oni się jak oni się kreują jak oni starają się używać tej tego języka jak oni właśnie chętnie wchodzą w dyskur myślę sobie drogi jak czy jest
81:17
Speaker A
możliwe wycofanie się z tego procesu czy jest możliwe cof tego procesu. No powiem panu szczerze, że tutaj jest marnie, ale przynajmniej trzeba zrobić pierwszy krok i zdać sobie sprawę z tego, jak ten mechanizm działa. I tutaj niestety książka pana
81:38
Speaker A
Bordier wydana, bo ona jest została przetłumaczona na polski, ale w tej chwili jest nie do nie do zdobycia. We wszystkich antykwariatach towar niedostępny. trzeba polować, ale bardzo polecam, bo no naprawdę to te tematy musimy odrobić i te do tych tematów trzeba
82:02
Speaker A
będzie wracać, bo bo ten mechanizm działa dlatego, że jest, że on działa od wielu, wielu lat.
82:13
Speaker A
On działa od bardzo, bardzo dawna i i nieszczęście polega na tym, że tak jak powiedziałem, ludzka psychika ma określoną odporność. Każdy materiał ulega w pewnym momencie zmęczeniu i jak się będzie coś wyginało każdy okrę to da się zatopić trzeba popracować.
82:38
Speaker A
Więc czy coś się z tym da zrobić, to trudno w tej chwili powiedzieć, ale niewątpliwie pierwszym warunkiem jaki musi być spełniony, to jest to, żeby ludzie zdali sobie sprawę z tego, że jeśli patrzą na jakiegoś matoła, celebrytę, ale takiego,
82:58
Speaker A
który imponuje tymi zewnętrznymi znamionami, znamionami wyższości, To jeżeli człowieka aż duławim, bo bo no bo powiedzmy sobie szczerze, jakim jaki dorobek mają ci ludzie, którzy nie chcą się temu poddać.
83:19
Speaker A
Proszę pana, to jest tragiczne doświadczenie, które się streszcza w takim powiedzeniu: "No biedny, ale uczciwy." No wie pan, ile można zbudować, jak długo można bronić się przed przed tym walcem, który nas cały czas rozjeżdża. Ale przynajmniej trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że ten walec
83:44
Speaker A
i jaki walec nas rozjeżdża i jak jacy my się stajemy, jak już ten walec po nas przejedzie. Dobrze, ale już dajmy państwu spokój. Skoro filozof Erloch się nie nadaje do tego, żeby krzwić nadzieję, polecamy katolickiego, wielkiego poetę francuskiego Charla Pi,
84:04
Speaker A
który się doskonale do tego nadaje. Ale ja sobie ja marzę o tym, że że i ja liczę na to, że dojdziemy do tego, że w takich momentach to pan coś opowie na ten temat więcej naprawdę, bo ja dzisiaj będę musiał
84:23
Speaker A
sobie zrobić spis rzeczy, które będę musiał doczytywać. Ja już jestem, wie pan. Potem mi pan poda to nazwisko. Dobrze, dobrze. Dziękujemy bardzo. Pan Krzysztof 24. Do widzenia. Jarosławiński.
84:43
Speaker A
[Muzyka]
Topics:dyskursKrzysztof KarońpolitykaHabermasteoria krytycznafrankfurcka szkoładebata politycznaargumentacjapsychologia społecznawolnościowa platforma

Frequently Asked Questions

Czym różni się dyskurs od tradycyjnej dyskusji politycznej?

Dyskurs to nowa forma komunikacji, w której nie stosuje się klasycznej argumentacji merytorycznej, a wynik rozmowy jest przewidywalny i opiera się na zdobywaniu dominacji psychologicznej.

Jakie znaczenie ma Jürgen Habermas dla teorii dyskursu?

Habermas jest kluczową postacią, która rozwinęła teorię działania komunikacyjnego i dyskursu, tworząc ramy dla nowego sposobu prowadzenia rozmów społecznych i politycznych.

Dlaczego w Polsce brakuje poważnych dyskusji politycznych według Krzysztofa Karonia?

Według Karonia, poważne dyskusje zostały zastąpione przez dyskurs, który eliminuje merytoryczną argumentację i zamienia debaty w chaotyczne pyskówki, co prowadzi do przegrywania w sferze politycznej.

Get More with the Söz AI App

Transcribe recordings, audio files, and YouTube videos — with AI summaries, speaker detection, and unlimited transcriptions.

Or transcribe another YouTube video here →