Speaker A
Ma pan taki, bo ma pan taki kobiecy głos. Mogę się w dupie, a przecież cały dzień masturbuje się. A ty? No to będę się masturbować i [ __ ] ci do tego. Tak, słucham? Halo, dzień dobry, z tej strony Jarosław Ciocia Ciemnych. Chciałbym poinformować, że zamówienie zostało zrealizowane, które państwo zamawiali u nas w firmie, więc można by było dzisiaj odebrać już nawet. Ale gdzie ono jest? Proszę pani, ja dzwonię z zakładu pogrzebowego Jur Happy Day i zamawialiście u nas państwo trumnę. Dębową Słodki Sen Forever. A to w takim razie przepraszam. Mógłbym poprosić o pani godność, imię? Ziółkowska Marianna. Pani żyje? Tak, proszę pani, ja mam tu dla pani zamówioną trumnę. Ile jeszcze będzie pani żyć, bo nie wiem, co mam z nią zrobić? Proszę, Kowska Manna? Tak, proszę pani, tutaj mam dla pani trumnę zamówioną. Słucham? Ale dzień dobry, zakład pogrzebowy Jur Happy Day. No, dzwonię, proszę pana, bo została tutaj zamówiona trumna dębowa Słodki Sen Forever dla pani Marianny Ziółkowskiej. Ziółkowska? No, Ziółkowska Marianna, proszę pani. No jak? Proszę pana, została tutaj w firmie ona zamówiona trumna dębowa Słodki Sen Forever, zakład pogrzebowy Jur Happy Day. Wszystko się zgadza? Tak, pani Marianna Ziółkowska, proszę pani. Nazwa jak nazwa, ale kto teraz tę trumnę odbierze? Nam położyć, panie? Proszę pana, proszę pana, ale trumna nie jeździ. Proszę pana, to nie ma kółek, to się wsadza po prostu do grobu. Niech pan, panie, te kółka do tej trumny. Ale ja nie jestem mechanik. Tylko proszę pani, ja jestem specjalistą od pogrzebów. Proszę pana, ja chyba wiem lepiej, bo mam tutaj w komputerze napisane, tak, dla kogo była trumna zamawiana. Człowieku, ja nawet nie wiem, co to za firma. Nie dzwoń na ten numer, bo ja nic nie zamawiałem. Spokojnie, tak, wszystko można załatwić polubownie. Tak, ale synku, ja nawet dla została zamówiona trumna. Tak, ale jak została zamówiona trumna? No, przyszło państwo do nas do firmy, nie przy tym nie było, bo ja tylko tutaj, wie pan, ja realizuję zamówienia i zamówili trumnę. To jest trumna dębowa Słodki Sen Forever? Tak, bo zamówił. Jakie nazwisko została zamówiona? Tutaj mamy na nazwisko denata Marianna Ziółkowska. Ty, ale jak mógł denat zamówić trumnę? Nie, proszę pana, nie denat zamówił trunek, tylko po prostu dla tej pani została zamówiona, bo oczywiście robimy też nagrobek. [Śmiech] Proszę pana, trzeba obciążyć kogoś kosztami teraz. Koszty? Kto tam się podpisał na tym zamówieniu? Ziółkowski Krzysztof. Ja nie mamy kogoś takiego w rodzinie, proszę pana. Proszę pana, to może to jest jakaś córka bądź syn, o którym pan nie wie. Tak, różne rzeczy się dzieją teraz. Niech mnie pan posłucha, kto teraz zapłaci, proszę pana, za produkcję tej trumny? Ale to ten zapłacił, kto się podpisał na tym zamówieniu, proszę pana. No to dzwonię właśnie na numer, który został podany ciągajcie Ziółkowskiego. Proszę pana, ale skoro pani Marianna umarła, to potrzebuje trumny? Tak, więc nie umarła pani Marianna, żyje. Tak, pani Marianna żyje. Tak? Do kiedy, proszę pana? To może zaczekamy z tą trumną. Są jeszcze raz, to do kiedy, proszę pana, będzie żyła pani Marianna, bo nie wiem, czy mam czekać z trumną, proszę pana. Jak? Niech mi pan poda adres, to ja panu pojadę i panu wytłumaczę, do kiedy będziesz żyła. Dobrze. Śródmieście, ul. Bagno 4. Aha, dobra. Goń się. Goń się.











