Stand-up Karola Urbaniaka i innych komików na Polskim Festiwalu Stand-upu 2023, pełen humoru i anegdot z życia codziennego.
Ask about this video. Answers come from its transcript only — with the timestamp, so you can check them.
Generated from the transcript and can be wrong — check the timestamp.
Key Takeaways
- Stand-up to skuteczna forma rozrywki, łącząca humor z osobistymi historiami.
- Publiczność docenia szczerość i autoironię komików.
- Tematyka obejmuje codzienne życie, relacje rodzinne i współczesne zjawiska kulturowe.
- Improwizacja i interakcja z widzami wzmacniają odbiór występu.
- Polski Festiwal Stand-upu to ważne wydarzenie dla polskiej sceny komediowej.
What the video covers
- Karol Urbaniak prowadzi wieczór i opowiada o swoich doświadczeniach z programem Low Island oraz o relacjach z dziećmi i Fortnite.
- Porusza tematy codziennego życia, jak bieganie, nerwice, relacje rodzinne i humorystyczne sytuacje z pająkami.
- Występują także inni komicy, m.in. Jasiek Borkowski, który opowiada zabawne historie i anegdoty.
- Występ zawiera dużo improwizacji, interakcji z publicznością i humoru sytuacyjnego.
- Komicy komentują także swoje doświadczenia z punktualnością, uzależnieniami i życiem osobistym.
- Występ jest pełen luźnych, zabawnych opowieści o codziennych problemach i absurdach życia.
- Pojawiają się też odniesienia do popkultury i współczesnych zjawisk, jak media społecznościowe i gry komputerowe.
- Publiczność reaguje entuzjastycznie, co podkreśla pozytywną atmosferę wydarzenia.
- Występ zawiera elementy autoironii i szczerego podejścia do trudnych tematów.
- Całość odbywa się w ramach Polskiego Festiwalu Stand-upu 2023, organizowanego przez Kanał Komediowy.
Chapters
- 00:00Wprowadzenie i humorystyczne anegdoty o pająkach
- 02:30Rozmowy o dzieciach i grach komputerowych
- 04:45Bieganie jako zamiennik na narkotyki i codzienne obserwacje
- 07:05Autoironia i opowieści o nerwicy oraz relacjach rodzinnych
- 09:00Punktualność i doświadczenia z przeszłości
- 12:40Zabawne historie i interakcja z publicznością
- 15:20Podsumowanie i zakończenie występu
Full Transcript — Download SRT & Markdown
Speaker A
Masa to jest objętość razy. Tu może pan nie, nie ktoś wie. Objętość razy gęstość. Tak jest wzór na konfidenta.
Speaker A
Ona wysłała mi brzoskwinię i trzy kropelki. Ja piszę do niej: "Przecież myję te owoce".
Speaker A
To jest pierwszy pająk Polak w Polsce, można powiedzieć. Ja jestem Jasiek, on jest pająk. A Jasiek to Jan. To jest Jan Pająk pierwszy, bo drugiego jeszcze nie ma.
Speaker A
Zające tak mają, że biegną do światła. Wyłączyła światła, przyjechaliśmy w drzewo. Siemano Warszawa. [aplauz] Witam serdecznie. Drugi dzień Polskiego Festiwalu Standupu. Tak jest. Ja nazywam się Karol Urbaniak i poprowadzę ten dzisiejszy wieczór. Brawo. [wiwaty] [aplauz] Nie jestem aż tak znany.
Speaker A
Ktoś mnie kojarzy tu. Widzę dwie ręce. Low Island 35 odcinek. Co się kurś, byłem, byłem w tym Low Island. Mój przyjaciel był. No i zaprosili mnie w odwiedziny po prostu.
Speaker A
Wcześniej była pandemia, to na Skypie gadali, a teraz zaprosili mnie do Hiszpanii. Po prostu nie wierzycie mi nadal, [ __ ] Tak, [śmiech] ja wiem, że nie wyglądam za bardzo na Low Island, no ale [ __ ] na kolegę z Low
Speaker A
Island chyba już wyglądam. [aplauz] Ja to myślę, 7 godzin siedziałem na tym pierdolonym planie, żeby cokolwiek ze mną nagrali. Jedyne co [ __ ] puścili do sieci to jak byłem wkurwiony na maksa po siedmiu godzinach, ostatnia nagrywka, ostatni szot i spierałem do hotelu. Ja
Speaker A
byłem zamknięty w pokoju takim, nie wiem czy oglądacie Low Island, po prostu jest taki pokój, jest kanapa i kamera przed tobą, nikogo więcej. I dostajesz głos z reżyserki: "Teraz powiedz coś o Mateuszu".
Speaker A
O Mateusz, no mój kolega. No [ __ ] ty, co mam powiedzieć? Ostatnio już mówię: "Dobra panowie, kończymy to". Dobra. I z reżyserki: "Dobra, już skończyliśmy. Dziękuję bardzo".
Speaker A
I wstaję, mówię: "Kurwa, dobra robota panowie. Obyło się bez pokazywania i to puścili". Niewiarygodny program to jest. I ma ktoś dzieci tutaj w ogóle?
Speaker A
W sensie nie tutaj, bo w domu ogólnie, bo tutaj wiadomo, fajnie upchnąć pod krzesłem, no ale [ __ ] nieźle za dobrze jest potem. Chodzi o dzieci. Ma ktoś dzieci? Tu pan ma dzieci. I jaki wiek?
Speaker A
15,7. 15 i 7. Chyba dobrze. Nie mnie [śmiech], nie, bo ja mam chrześniaka, który ma 11 lat i dla mnie to jest super dziecko, najlepsze dziecko na świecie, bo jest [ __ ] nie moje. No i ostatnio nie wiem czy kojarzy pan
Speaker A
Fortnite na przykład. Tak, dokładnie. Te gówniaki w to grają. Kojarzymy Fortnite, oklaski jakieś [aplauz], mało w [ __ ], ale te gówniaki w to grają, prawdopodobnie jesteście rodzicami, którzy nie wiedzą co tam dzieci robią, ale ja mam chrześniaka, który ma 11 lat i
Speaker A
on zawsze grał w Fortnite odkąd pamiętam. Ostatnio, tydzień temu w czwartek, wpadam do niego w odwiedziny, patrzę na monitor, a to w ogóle nie jest pistolet z Fortnite. Mówię: "Młody, co ty robisz?
Speaker A
Wyłącz to w tej chwili." On mówi: "Co, oglądam sobie poradka". Mówię: "Wiem co to jest, jestem trochę starszy, ale wyłącz to w tej chwili.
Speaker A
Idziemy na dół do matki, będziesz miał szlaba na bardzo długo." I on mówi: "Spokojnie, bo ty się denerwujesz jak nie potrzeba." To jest pornografia. Tak, ale dziecięca.
Speaker A
Jaki inteligentny młody człowiek, prawda? Wszyscy dobrze wiemy, że pornografia dziecięca do 13 lat to więzienia.
Speaker A
Ale mówię, to jest dobry argument, ale ty mnie nie przekonasz. Idziemy do matki. On mówi spokojnie: "Bo ty się denerwujesz jak nie potrzeba, to jest pornografia." Tak, dziecięca, ale oglądam to na twoim IP.
Speaker A
Zróbcie dla niego wielkie brawa. Człowiek o wielkim sercu. Mój dobry przyjaciel. Zróbcie wielkie brawa.
Speaker A
Jasiek Borkowski. [muzyka] [aplauz] Na krzyżyku muszę stać w ogóle. Dzień dobry. Jak się bawicie?
Speaker A
Okej, wszystko, nie musicie odpowiadać, bo mamy mało czasu. [śmiech] Powiem wam, że też biegam. Taki zamiennik na narkotyki i dzisiaj sobie biegnę wzdłuż linii metra i tam bardzo często metro przejeżdża przy metrze Stokłosy. Mamy taki zajebisty parking.
Speaker A
On się dziwnie rusza i bardzo się trzęsie, jak metro przejeżdża. E, można powiedzieć, że moja ulica dostała Parkinsona. [śmiech] Możecie się już zrzygać, jak chcecie.
Speaker A
Powiem wam tak, dziwna jazda, bo nic się takiego w sumie nie działo, ale zastanawiam się, czy przypadkiem coś się nie odjebało, bo bardzo często budzę się z rana o 12:00 i moja narzeczona świadkiem. Ja bardzo często wpierdalam różne rzeczy przez
Speaker A
sen. Od czekolady po różne słodycze, czyli nic słonego. Dziwna jazda, co? I bardzo często budzę się z czymś, wiecie, jakiś okruszek w mordzie mam czy coś takiego. I to, [śmiech] to nie jest tak, wy też pewnie tak macie, że o lepiej przegryźć to albo
Speaker A
wsadzić sobie do japy z zęba też wyciągacie prawdopodobnie przez pierwsze 30 sekund. Ja w ogóle nie wiem, że ja nie wiem gdzie jestem. Wiecie jak się przebudzać. Ja mam takie dobre jakiś paproszek pewnie, nie wiem, czereśnia czy coś [śmiech]
Speaker A
i ugryzłem i mam takie o [ __ ] coś jest nie tak. I nagle czuję, że ten okruszek mi po mordzie zaczyna biegać. I potem serio patrzę, że to był pająk. Upierłem pająka.
Speaker A
Wiecie, na początku jest takie: "O Jezu, mam pół arachnofobię". Czyli pół się boję i pół się staram nie odpierdalać, jak widzę pająka.
Speaker A
On takie: "Ja pierdolę, już się nie boję, bo go ugryzłem i sobie gdzieś poszedł". Tylko wiecie, jest coś takiego jak człowiek pająk i tego typa ogryzł kiedyś pająk i ten pająk nie wiedział, że ma super moc i nie wiedział, że przez
Speaker A
niego powstanie tak niesamowity film. Tak naprawdę nie miał mocy, tylko po prostu ugryzł go pająk i przechwycił wszystkie jego moce. Czyli kim będzie ten pająk, [ __ ] którego ja ogryzłem?
Speaker A
[śmiech] Tak jakby Polakiem. To jest pierwszy pająk, Polak w Polsce, można powiedzieć. Ja jestem Jasiek, on jest pająk. A Jasiek to Jan. To jest Jan Pająk i bo drugiego jeszcze nie ma.
Speaker A
[wiwaty][aplauz] Ale nie wiem, trochę za wysoko go tak jakby, wiecie, ja go ugryzłem, a nie [ __ ] papież Benedykt czy jakiś inny.
Speaker A
Więc to raczej będzie, wiecie, jak zobaczycie kiedyś pająka, który na plaży rozpierdolił parawan na pół plaży, to to jest ugryziony przeze mnie prawdopodobnie.
Speaker A
Mama mnie pyta, nie czasem [ __ ] kocham ją strasznie, ale czasem nie wiem jak mam, wiecie, wybrąć się z takich dziwnych.
Speaker A
Ja mam nerwicę i czasem nie potrafię se poradzić z pytaniem. Gadaliśmy tak z mamą, powiedziałem jej, bo jakiś podcast słyszała ze mną i mówi, że Jasik, ale fajnie, co nie? Ja mówię, wiem mamo, że fajnie. Nie żałuję żadnych tych chwil,
Speaker A
chociaż było bardzo ryzykownie. Ona mówi tak naprawdę: "No takie ja pierdolę, już mogłaś przytaknąć i by było git." Nie, ale tych narkotyków nie żałujesz? Mówię: "Nie mamo, no wszystko ma swoje plusy i minusy, co nie?" No to jakie ma plusy i
Speaker A
minusy? No ja pierdolę, nie ma tak naprawdę, co nie? Zawsze wszystko jest pośrodku gdzieś, co nie? Mówię, pamiętasz jak ci przez te 25 lat, jak mieszkałem pod twoim dachem, rozpierdalałem podczas melanżu chatę, a potem tydzień ją sprzątałem. No to i
Speaker A
jedno i drugie było pod wpływem. No jakby to Czarek Ponątecki powiedział, jesteś z emocjami na zero. Co nie?
Speaker A
Punktualności się też nauczyłem, bo bardzo ja okej, trochę przesadziłem, oduczyłem się też przez właśnie ustawki z dealerami, zawsze byłem punktualny, a oni się kurban spóźniali. Po dwie, trzy godziny, kiwasz głową, bo dobrze wiesz jak to jest, stary. Po cztery nawet. A
Speaker A
czasem o jednak za pół godziny, a za pół godziny jednak pojutrze. I ty nie możesz go opierdolić, bo przecież już nie odbierze telefonu. Przecież takich śmieci jak ja jest w [ __ ]. A ja zawsze byłem punktualny, co nie? I jak się
Speaker A
wyżyć ze takich kurasów? I teraz często jak się umawiam z przypadkowymi znajomymi, to się spóźniam dwie godziny i mam takie: "A już wiesz jak się czuję, [ __ ] Już wiesz jak się czułem kiedyś?" I na mę koleżanko, ale takie dlaczego na
Speaker A
mnie wjechałeś? On takie: "Ja pierdolę, nie mam pojęcia, już mi się jebe. Czasem zła karma wraca do niewinnych ludzi".
Speaker A
A te takie drobne kradzieże. Mówię: "Co ty pierdolisz, mamą w ogóle? Jakie [ __ ] drobne kradzieże? Weź cichu, nie było żadnych drobnych kradzieży. [ __ ] to było dawno i nie kradłem. Nie kradłem. W sensie nie wiem. Okej.
Speaker A
Jakie drobne. No dobra. Ale czasem się zdarzyło tam coś wybiec ze sklepu i miałem przy sobie za dużo rze
Speaker A
Odpokutować nie muszę. To już było ile? Z 15 lat temu. Bardzo często jak biegam, o widzicie jak biegam. Bardzo często biegnę sobie i na przykład biegnę 8 km i jak chcę więcej przebiec to sobie wyobrażam, że uciekam albo przed policją
Speaker A
albo przed typem z Tesco. I powiem wam tak przed policją nigdy nie uciekałem, więc mogę spokojnie pierdoląć te 2 km, bo wiecie, ksenofobia, lęk przed nowym.
Speaker A
Ja nie mam, no ja się nie, ja nie, ja chciałbym kiedyś pouciekać przed policją, dlatego robię te dwa, ale czasem niechcący sobie przypomnę, że spierdalam przed typem z Tesco, wtedy robię pół kilometra więcej, bo raz miałem czteropak, razy siedem i ledwo
Speaker A
się biega z czymś takim, co nie? I biegnę i tak biegnę, biegnę takie kurde ze swoim przyjacielem biegnę Waltkiem Nowakiem, pozdrawiam Waltka i tego typa, co wyjebał żyrandol.
Speaker A
Ja takie [ __ ] przy siódmy kilometrze już nie mogę na już przy 7m kilometrze myślę o tym żeby wsiąść do metra i wrócić do domu. Mam takie dobra i zrobiłem taką rundkę przy kościele.
Speaker A
Wyobraziłem sobie że uciekam przed policją i przy kościele takim bardzo fajnym przyestokłosy też jest tam jest parking i kościół przebiegam i widzę że na środku placu trzech takich ministrantów stoi, co nie? I oni zbierają hajs na kościół prawdopodobnie,
Speaker A
bo mają te bardzo duże puszki. przy sobie, ale chyba im nie idzie, bo gadają ze sobą w ogóle nie patrzą na ludzi, tylko zrobili kółko [ __ ] z trzech osób.
Speaker A
Trójkąt w sumie nie cwaniaki, [ __ ] mać. A ja dalej mówię, że kółko, ale mnie wyrali się skupiłem [śmiech] i przebiegłem, pomyślałem sobie, dobra, przebiegnę wokół nich i to będzie taki zawijaz i wracam do domu i zostało mi jeszcze kil 20, 200, znaczy
Speaker A
metrów. Ja nagle słyszę, że jakiś dźwięk jest za mną, a ja zazwyczaj przy sobie nic nie mam, tylko czasem wiecie, jakiś stoper, żeby mi statystyki mierzył. Ja patrzę [ __ ] tych trzech ministrancików, ze mną biegnie. Ja takie: "Jezu, serio
Speaker A
myślicie, że mam hajs przy sobie? Nikt wam nie daje hajsu z chodzących, co dopiero z biegających? Preszcie kurać?" I przypomniałem sobie, że kiedyś miałem niespełnione marzenie. Niespełnione, czyli cały czas mam. Obejrzałem kiedyś Rockiego, potem 200 razy więcej. Rocki
Speaker A
numer jeden. Jezus Maria, uwielbiam ten film. Kojarzycie tą muzyczkę? taką nie tą taką główną tylko tą drugą główną jak Sylwester Stalon gdzieś tam się przeprowadził wybiega na ulicę, założył dresy, kaptur, wybiega, biega i biegnie sobie tak co nie przy tej muzyczce i
Speaker A
nagle za nim zaczynają biegać inni ludzie, jesteś nieznajomi, dzieci właśnie, starsze dzieci i one takie [ __ ] jak ja bym chciał być w przyszłości takim mentorem jak Sylwester i żeby ktoś tak za mną pobiegł i mam takie ja pierdolę, właśnie
Speaker A
spełniam to marzenie, [śmiech] właśnie spełniam marzenie. Takie ja pierdol i Forest Gump też mi się przypomniał.
Speaker A
W ogóle kojarzycie film Castway? Spytałem siostry czy pamięta ten czy pamięta film Castway, a ona mówi: "Tak, to jest jak Forest Gum wypada z samolotu." [ __ ] ona ma 41 [śmiech] lat, jest wszystko z nią niby okej, co nie? I biegnę i mam
Speaker A
takie: "dobra, no nie mogę im teraz powiedzieć: "Panowie, nie mam hajsu, tylko pobiegnę do końca". I dobiegliśmy do klatki, zacząłem się rozciągać. Oni tam cali spoceni, chociaż mieli po s lat. Nie wiedziałem, że się można pocić w tym wieku. Ach, ta młodzież teraz. Ja
Speaker A
takie kurwa: "Panowie, bardzo wam dziękuję. Spełniłem swoje marzenie i powiedziałem im o tym, wiecie, o tym roki". Oni mówią: "So nie ma pan pieniędzy?" Mówię: "Nie, ale bardzo wam dziękuję". A to co na co na pan dał w
Speaker A
zamian? W zamian? On takie: "Nie wiem, nie wyrówam was". A nawet nie chciałem, co nie?
Speaker A
Tu się inspirowałem innym filmem. Parodia, tylko nie mów nikomu. Parodia brzmi: "Mów wszystko komukolwiek".
Speaker A
Co to w ogóle nie miało sensu żadnego. I wracam sobie, słuchajcie, z tego biegania. Wchodzę i moja moja Marta bardzo lubi jak ja biegam, bo ja się wtedy bardzo dobrze czuję. Świetnie się czuję. Nie lubię samego biegania, ale
Speaker A
ten efekt po bieganiu jest wykuisty. I wracam i ona ma takie: "Chodź Jasiek do kuchni". Ona wie, że kuchnia mnie wkurwia, jak mam zły humor, jak mam dobry, to mnie bardzo relaksuje, a po co się jeszcze bardziej relaksować? No jak
Speaker A
to po co? Wiadomo. Ja mówię, co będziemy robić? O, na pierogi będziemy robić, nie z kapustą i grzybami, takie jak lubisz. On takie: "K, gdy nie to bieganie, pewnie bym nie chciał, ale wchodzę". Zrobiła już 150 takich placuszków, czyli praktycznie
Speaker A
całą robotę za mnie i zrobiła taki farsz z kapustę i grzyby, wiecie, obok. Ja takie: "No dobra, robimy. No muszę pokazać jej, że jestem kimś, co nie? A tak naprawdę nie do końca kimś jestem w tym domu. I ona mówi: "Tak, dobra
Speaker A
Jasiek, to tak teraz tak nie wkurzaj się. Weź taki o tak coś takiego zrób.
Speaker A
Aha, weź tutaj trochę u tego placuszek taki. Weź ten placuszek. Nie wkurwiaj się tylko. Będzie git. Zobaczysz, będziesz mi potem weź ten, weź te dwa palce i rób tak, co nie?
Speaker A
Jakbyś chomikowi palcówę nakulał. Nie, tak się tak nie powiedziała wcale. Nie, zrób tak. Tylko ostrożnie. Nie przebij. Nie.
Speaker A
Przebij ciasta na wylot. Widziałeś kiedyś dziurawe pierogi? Ja jej mówię: "Tak, bo jem widelcem".
Speaker A
[śmiech] I takie: "dobra i co teraz?" Ona mówi i widzisz tą dziurę. Teraz bierzesz farsz, pyk, pyk, pyk, kuleczka i do środka.
Speaker A
Ja pierdolę, miałem wrażenie, że przed chwilą skończyłem biegać, jakaś dopamina mi się odezwała, jakiś flashback z endorfin, [ __ ] wie co to było, co nie?
Speaker A
Takie ja pierdolę. Ja tak kiedyś robiłem bombki z amfetaminy. [śmiech] Kojarzycie? Chusteczka, dziurka, siup, siup i połykasz. W sensie to jest wizaużyteczna, ale tak było. Robiłem bardzo dobre pompki i ona takie: "Ja pierdolę". Wiecie spojrzałem na nią i to
Speaker A
nie było coś tak. Ona zazwyczaj mówi: "O, Jasiek, ale super", co nie? I to jest takie potwierdzenie tylko, że o nie jesteś dałniakiem, co nie? Wszystko okej, nie? A tutaj było takie spojrzenie, taki błysk w oku miała i ja
Speaker A
widziałem, że ona tak jakby jakby miałaasa, to by jej stanął właśnie. takie ja pierdolę, czy ja właśnie po po ośmiu latach związku ja znowu jestem kimś w tym mieszkaniu? No takie tylko nie mogę jej powiedzieć dlaczego jestem takim zajebistym pierogmajsterem co nie
Speaker A
mogę bo od razu czar pójdzie się jechać co nie a ja jestem straszna papla ja nie umiem nic trzymać dla siebie nawet swoich tajemnic to jest straszne. I nagle Marta mówi: "Daj jeszcze wiesz ty masz takie długie palce nie musisz tego." Ty
Speaker A
niektórzy te fale robią na na pierogach to niektórzy na blacie robią widelcem albo palcem. A ty możesz tak w powietrzu, co nie?
Speaker A
2 miliony jointów. Z 2 miliony jointów minimum, tak? I widzę, że [ __ ] no jest bardzo spoko. Bardzo jest spoko. Tylko stanąłem przed dylematem all in albo online. Nie wiem co to znaczy.
Speaker A
A takie jezu, jak jej zaraz powiem, dlaczego jestem taki zajebisty, to naprawdę wszystko pójdzie się [ __ ] ale muszę gdzieś te emocje wyrzucić. Mam takie, ja pierdolę, coś muszę zrobić.
Speaker A
Poszedłem do kibla. Poszedłem do kibla. On takie: "Dobra, nie powiem Marcie, tylko powiem swojej mamie i dzwonię do mamy. Mama zawsze wies, że jak dzwonię, to coś się dzieje. Tak ciszej trochę mówiłem. Synek, wszystko okej?" Mówię: "Tak, mamo, wszystko git. Będę mówił
Speaker A
trochę ciszej, bo jestem w kiblu." Ona: "Co się stało?" Mówię: "Mamo, pamiętasz jak kiedyś bardzo niedawno zadałaś mi pytanie i po [ __ ] ci było to ćpanie?" 150 pierogów zrobiłem.
Speaker A
[aplauz] i dwa joż jointy z kapustu i grzybami. Bardzo dziwnie się rozpala. Bardzo wam dziękuję. Jesteście przekochani.
Speaker A
Trzymajcie się mocno. Pa pa. Zdrówka. [aplauz] Jasiek Borkowski. Tak jest. Ja mam prawie 30 lat. Ja jestem dziecko lat 90.
Speaker A
Urodziłem się w Wołominie. No właśnie. Ja mam [ __ ] jako komik, ja mam bagaż po prostu mafijny.
Speaker A
Nie wiem czy ktoś czytał ojca Wrzesnego tutaj. Jedna osoba. Dziękuję. I tam można film też obejrzeć. To jest to samo prawie. Tam głównym jakby bohaterem był Don Corleon. Don Vito Corleon. Ojciec chrzestny. Prawda? To dobrze brzmi jak na gangstera. Mieli
Speaker A
prawnika, który nazywał się Tom Hagen. Był Virgil Solotso, a w Polsce najsłynniejszym polskim gangsterem był Persin. Przecież to brzmi jak upośledzony pies komendanta z 13 posterunku.
Speaker A
To nie może dobrze brzmieć. Następny. Kiełbasa. Jesteś gangsterem w Polsce. Masz ksywę kiełbasa. Kogo to może przestraszyć?
Speaker A
Panią w mięsnym co najwyżej, bo jesteśmy od kiełbasy. No to od zaplecza wjeżdżaj. Na co czekasz?
Speaker A
polscy gangsterzy był masa też masa to jest objętość razy tu może pan nie ktoś wie objętość razy gęstość tak jest wzór na konfident garnek jeszcze. Co ciekawe garnek był postrzelony 17 razy i przeżył. Koledzy od tamtej pory zaczęli mówić na niego
Speaker A
duszlak. Szaleni są polscy gangsterzy. W Łodzi bosem był Gruby Irek, był nie wiem, parasol. Gruby Irek, parasol, masa, baranina kiełbasa kucharz widelec garnek. Co oni [ __ ] na grillu te pseudonimy wymyślali? [śmiech] Mój ulubiony polski gangster Kulawy.
Speaker A
Kulawy nie wiem czy ktoś wie, ale grasował na Warmii i Mazurach. Tu pan się tak brechta, że to chyba z jego ekipy.
Speaker A
Kulawy jak ktoś nie wie, był oskarżony o uprowadzenie i morderstwo dwóch biznesmenów z Pomorza. Tylko jeździł na wózku.
Speaker A
To jest fakt. Możecie to sprawdzić. Jeździł na wózku. Gdyby złapał obu na raz, to chyba nie on decydowałby gdzie idą prawda?
Speaker A
Niewiarygodni są w polcy gangsterzy. Zróbcie wielkie brawa. Przed państwem mój dobry kolega Bartek Toczek. [muzyka] Dobra, już przestańcie. Przecież słyszałem, że wam kazał.
Speaker A
[odchrząknięcie] Zróbcie lepiej hałas, kto się odchudza. Muszę wam powiedzieć, że nie wiem czy ja mogę ufać waszym reakcjom, bo z jednej strony widziałem, że tutaj jakaś pani biła brawo, która ewidentnie przedawkowała dietę, a tutaj jakiś grubas z browarem w plastiku. Hałas,
Speaker A
hałas. No to są poważne sprawy, no nie? Ja się odchudzam od 20 lat. Zudzam się od 20 lat, ale w tym roku swoje zdrowie powierzyłem specjalistę i udałem się do dietoterapeutki. Ja mówię do niej: "Pani doktor, ja codziennie
Speaker A
rano patrzę na siebie w lustrze i mi się wydaje, że ja jestem gruby. To jest chyba anoreksja.
Speaker A
Ona tak się patrzy na mnie, fajna młoda dziewczyna i mówi: "Wiesz co? Są różne dysfunkcje żywienia.
Speaker A
Jest bulimia, jest anoreksja, a ty po prostu za dużo wpierdalasz, grubasku. Ja mówię, całe życie słyszałem, że jesteś tym, co jesz. Ja chciałem zostać ciachem. [śmiech] Ona mówi: "Wie to ci się udało, bo ciasto to jest głównie cukier i tusz, a
Speaker A
ty jesteś takim słodkim grubaskiem. 200 zł za to zapłaciłem, ale nie żałuję ani złotówki." Słuchajcie, ta dziewczyna mega wczuta w moje odchudzanie. mega wczuta. Ona, słuchajcie, lajkuje wszystkie moje posty na Instagramie, lajkuje wszystkie moje relacje na Instagramie i nawet późnym
Speaker A
wieczorem przypomina mi o tym, żebym ja jadł owoce i warzywa. Ona późnym wieczorem zawsze wysyła mi takiego SMS-a z emoji brzoskwini i bakłażana.
Speaker A
Ja nie jestem dobry w emodzie, ale pomyślałem sobie, że tak się teraz ludzie komunikują i wysłałem jej zgodnie z prawą to, co zjadłem na kolację i wysłałem jej SMS-a z emoji bagiety i donata.
Speaker A
[śmiech] I ona do mnie pisze: "No nareszcie zaczynasz rozumieć, Dedy". [śmiech] I wysłała mi swoje zdjęcie w bieliźnie.
Speaker A
Mówię: "Kurde, jaka wczuta dziewczyna w moje odchudzanie. Będziemy teraz porównywać swoje wyniki." I wysłałem jej swoje zdjęcie w bokserkach, a ona wysłała mi brzoskwinię i trzy kropelki.
Speaker A
Ja piszę do niej, przecież myję te owoce [śmiech] żeby nie zostać sraczki. Przestała odpisywać.
Speaker A
Ja w ogóle jakaś taka dygresja. Nie zróbcie kałas, kto wysyła te brzoskwinie i bakłażany.
Speaker A
No właśnie niewiele osób. No nie tam typek jakiś z warzywniakiem. Ja ja mało ludzi. Skąd się wziął w ogóle ten mit? Skąd się wziął ten mit brzoskwini bakłażana? W ogóle słuchajcie, my jako cywilizacja rozwijamy się prężnie, no nie? W sensie mamy coraz fajniejsze
Speaker A
iPhony, mamy coraz szybszy internet, mamy coraz bardziej sprawne łodzie podwodne. No a te emoji to przecież to są hieroglify. To jest to jest pismo obrazkowe. I wyobraźcie sobie, że jakby nasza cywilizacja wymarła, nie ma ludzi i nagle przyelatuje jakiś Marsjanin na
Speaker A
Ziemię i znajduje na przykład mój telefon i zaczyna analizować te SMS-y i raportuje do swojej bazy na Marsie i mówi tak: "Cywilizacja ludzkości wysyłała do siebie dużo brzoskwiń i bakłażanów, cywilizacja rolnictwa, ale wysyłała też dużo do siebie emoji
Speaker A
gówna z oczami. [śmiech] I baza mówi: "Sprawdź to koniecznie, sprawdź to koniecznie". Nie. I ten ufok tak wchodzi w Wikipedia i mówi: "Gówno z oczami to Marcin Najman.
Speaker A
[śmiech] Częstochowa była zachwycona. Ostatnią rzecz, którą napisała do mnie ta dziewczyna odchudzania, to że muszę przejść na dietę 1500 kalorii.
Speaker A
Ja nie miałem pojęcia ile to jest jedzenia. Nie miałem pojęcia, ale sprawdziłem to w necie. 1500 kalorii, słuchajcie, to jest 750 tiktaków.
Speaker A
albo 0,7 wóy. [śmiech] I powiem wam, że to są przepyszne posiłki. Są na maksa przepyszne, ale są też monotonne, ale ja jestem dobry w kuchni. Ja sobie to teraz mieszam i mój plan żywieniowy teraz wygląda tak.
Speaker A
Rano na trzo małka wódki 200 tiktaków. [śmiech] I to samo wieczorem. I powiem wam, że cały dzień nie chce mi się podjadać, [śmiech] tylko rzygać.
Speaker A
Ale z tym odchudzaniem to jest coś nie tak. Oni nas oszukują. To się źle nazywa odchudzanie. Posłuchajcie tego.
Speaker A
Odchudzanie to się źle. To powinno się nazywać normalnie po polsku tłuszczanie. No bo co odchudzanie? A a jest tak.
Speaker A
Odkamienianie usuwanie kamienia. Odkurzanie usuwanie kurzu. To odchudzanie to co? Usuwanie chudości. To się powinno nazywać odtłuszczanie. Ja sprawdziłem w necie, co jest najlepsze na odtłuszczanie i najlepsze do usunięcia tłuszu są tabletki do zmywarek fery. [śmiech] Ja je teraz jem, popijam je wóą
Speaker A
i zagryzam tiktakami. Chodzę trochę wpieniony jak podbiegnę, ale jest luz. Nie, ale odchudzanie to nie jest tylko dieta i liczenie kalorii. Trzeba się także ruszać, no nie? Ja ja ruszyłem na siłownię, a że jestem ambitnym typem, to od razu rzuciłem się na największe
Speaker A
ciężary. Ale szybko okazało się na tej siłowni, że że największym ciężarem to jestem ja dla trenera. On jest mega wkurzony moją postawą i moją posturą. On do mnie mówi, on mówi: "Bartek, no nie tak, tak nie będziemy ćwiczyć". Ja
Speaker A
mówię: "Panie trenerze, ja całe życie słyszałem, że że najpierw masa, a potem rzeźba". A on do mnie mówi: "No tak, Doczek, ale w gównie nie ma co rzeźbić".
Speaker A
Ja mówię: "Stary, ale to jest twoja robota". Ja mówię: "Ćwiczymy razem, a waga stoi w miejscu, nawet idzie do góry". O, mówi: "Bartek, to nie jest tak, kilogram mięśni waży więcej niż kilogram tłuszczu." [śmiech] Ja mówię: "Ni chuja, stary, to tak nie
Speaker A
jest". Nie i zwolniłem go. I zwolniłem go, ale zwolniłem go też dlatego, że słuchajcie, to miał być mój personalny trener. A ja widziałem na Instagramie, że on ćwiczy z innymi osobami.
Speaker A
Zdradzał mnie. No w ogóle powiem wam, że że ta dieta i ćwiczenia to nie idą ze sobą w parze. Ja ja po tych ćwiczeniach mam jakiś taki osłabiony organizm i ostatnio jak się nachlałem, wracam do domu, moja żona wkurzona, nie, bo ja
Speaker A
pijany, nie? Ona krzyczy na całą na całą klatkę schod. O której to się wraca do domu? W jakim ty jesteś stanie? Dom to nie jest hotel. Głupia.
Speaker A
No jasne, że dom to nie jest hotel. Panowie, czy wy się tłumaczyliście kiedyś recepcjonistce w hotelu?
Speaker A
To nie jest hotel, nie? A moi koledzy mnie ostrzegali przed moją żoną, nie? Komicy mnie ostrzegali, mówili: "Bartek, przypatrz się dobrze swojej teściowej, przypatrz się dobrze swojej żonie i jeszcze raz przypatrz się dobrze swojej teściowej, bo twoja żona jak się będzie
Speaker A
starzała, to na bank będzie taka jak twoja teściowa." I powiem wam, że mi to zajebiście pasuje.
Speaker A
Mi to zajebiście pasuje, bo moja teściowa mieszka w innym mieście z innym typem. Bartek Toczek to ja dziękuję za dzisiaj.
Speaker A
[aplauz] Do zobaczenia. Bartek Toczek. Jeszcze raz wielkie brawa. [aplauz] Ja muszę powiedzieć, że moja mama poszła na pielgrzymkę teraz. To jest sezon pielgrzymkowy.
Speaker A
Dobrze, że wy nie poszliście, bo nie nie mielibyśmy [ __ ] publiczności. Ale mama dzwoni do mnie przed tą pielgrzymką, mówi: "Cześć synek, ja idę na pielgrzymkę wymodlić, żebyś był lepszym człowiekiem, żebyś żebyś na tym standupie ludzi nie zaczepiał, żebyś
Speaker A
tych głupot nie gadał". I uważajcie o co się modlicie, bo nie wszystkie marzenia się spełniają. Dzwoni tak jak chcecie, oczywiście się spełniają, bo dzwoni po pielgrzymce do mnie: "Cześć synek, ja już wróciłam. Co u ciebie?" Wszystko w porządku,
Speaker A
odpoczywam, leżę sobie. A u ciebie jak? No wymodliła papieża i mi się ten papież wkręcił strasznie.
Speaker A
Ja się bałem, że się z wami papieżem w ogóle przywitam dzisiaj. Dzień dobry konesz.
Speaker A
Cała praga południe, Praga północ i brudno jest tragedia. No moja mama przestała ode mnie odbierać telefon.
Speaker A
Niewiarygodne. Ja mam sąsiadów, którzy przemiłe, starsze małżeństwo. Ja sobie ćwiczę w domu tym papieżem głos. Jest bardzo ładna pogoda.
Speaker A
Poszedł na rower, na kajaki coś porobił. Pukają do mnie w drzwi ostatnio. Starsza pani, starszy pan pukają w drzwi. Dzień dobry, bo my słyszeliśmy, że pan ma te nowe papieskie homilie, a my tylko tego starego z radia słuchamy. To może by pan
Speaker A
dał na pendrive, na płytę, to nam wnuczek zainstaluje. Nie ma problemu, ja wszystko powiem.
Speaker A
No i właśnie moja mama przestała ode mnie odbierać telefon. Trochę ją strollowałem. Zamieniłem w telefonie syn Karol na Jan Paweł II.
Speaker A
Nie odbiera telefonów. Zastrzeżonego zaskoczyłem ostatnio. Dzwonię halo i ona jeszcze halo. Kto mówi? No ja twój synu miłowany.
Speaker A
[aplauz] Dzwonię do ciebie droga matko. Można powiedzieć matko święta. Poży 200 zł. Moi drodzy, przywitajcie wielkimi brawami drugiego występującego przed państwem. Robert Żuchowski.
Speaker A
[muzyka][aplauz] Siemano. Wow, ale energia. W ogóle bardzo wam dziękuję za te brawka na wejściu. Muszę wam powiedzieć, że wyjście na scenę to jest mój ulubiony moment podczas każdego występu, ponieważ jest to jedyny moment, w którym dostaję brawa.
Speaker A
Zwykle komik dostaje jeszcze brawa, kiedy schodzi ze sceny. Kiedy ja schodzę ze sceny, zostaje kompletną ciszę i minę, jakbym właśnie przyłapał kogoś na sraniu.
Speaker A
Co to było? Czasem te cisze przerywają inni komicy, z którymi występuję. Ostatnio nas przykład występowałem z naszym prowadzącym Karolem i wyglądało to mniej więcej tak. Ja pierdolę, jaki dramat. Robert, ciężka publika. Było okej.
Speaker A
W ogóle my komicy bardzo się wspieramy jak komuś nie idzie, więc ja mam bardzo dużo wsparcia.
Speaker A
Słuchajcie, bo moja przygoda ze standupem, nie wiem, nawet tego nie można nazwać karierą, nie przebiega tak jakbym chciał. Ja podczas mojego drugiego występu w życiu wygrałem konkurs GAPA Standup. Wtedy myślałem, że będę jeździł po Polsce moim porszakiem, grał na torwarze. No minęło parę lat,
Speaker A
przyjechałem tu hulaj nogogą elektryczną i gram po browarze. [śmiech] Nic nie jest tak, jak planowałem. Gdy porównać te oczekiwania co do tej rzeczywistości, porównałbym je do kariery w Bollywood Natalii Janoszek i reportażu Stanowskiego.
Speaker A
Gdy porównać te oczekiwania co do rzeczywistości, porównałbym je do pedofila stojącego pod przedszkolem pełnego nadziei z chujem w ręku, kończącego w więzieniu z chujem w dupie.
Speaker A
Robert Dzuchowski to ja w zasadzie tyle powinniście o mnie wiedzieć. Słuchajcie, zrobimy teraz mały eksperyment. Bardzo bym prosił o jakieś brawka, zrobienie hałasu wszystkich obecnych tutaj par.
Speaker A
[aplauz] Dobra, dzięki. A teraz niech zrobią to samo. Wszystkie szczęśliwe ze sobą pary. [aplauz] Nigdy nie było ciszej, nie? Zawsze jest głośniej.
Speaker A
Ja tutaj najbardziej uwielbiam patrzeć na reakcję pani. No klaszcz [ __ ] Ale wiecie, tak pytam o to dobieranie się w pary, bo z tym naprawdę trzeba bardzo uważać. Ja byłem kiedyś na wycieczce szkolnej w gimnazjum. Pani kazała dobrać nam się w pary. [ __ ] do
Speaker A
matury nie mogłem z nią zerwać. I nie chcę mówić, że każda, ale była mega chujowym kierowcą, nie. Tutaj te osoby w parach teraz.
Speaker A
Y kiedyś jechaliśmy w nocy leśną dróżką, ona prowadziła przed samochód wyskakuje nam zając, nie? Ona tam spanikowana.
Speaker A
Boże, zając nie chce go przejechać. Mówię: "Kochanie, spokojnie. Zające tak mają, że biegną do światła." Wyłączyła światła, przyjechaliśmy w drzewo.
Speaker A
Tam nie nastąpiła żadna myśl. Nie, to była akcja, reakcja. Jak Byk widzi czerwoną Plachtę, biegnie. Najman leży na macie, klepie. Żyd idzie Warszawą, widzi kamienicę. O, chyba moja.
Speaker A
Ja uwielbiam ten żart, ale minus jest taki, że on wchodzi tylko w Warszawie. Nie [śmiech] mówiłem go kiedyś na wigilii rodzinnej i nie śmiała się tylko 60letnia ciotka, Boże, żona mojego wujka. W połowie Żydówka, w połowie też Niemka.
Speaker A
Ona wtedy miała takie: [śmiech] "Ale babci szkoda". W ogóle co ciekawe, jej rodzice poznali się na obozie.
Speaker A
żeglarskim, także spokojnie i tak sobie płyną przez życie. Słuchajcie, w ogóle chciałem wam też powiedzieć jak to się stało, że stoję tutaj dzisiaj przed wami, próbuję swoich sił w standupie.
Speaker A
Ale może zanim to zrobię, to jeszcze powiem, że ja też kiedyś, bo nie będę do końca szczery, zaliczyłem wpadkę jadąc właśnie z moją byłą dziewczyną samochodem i tym razem znowu ona kierowała, odbierała mnie z imprezy i słuchajcie, byłem turbo zjarany. Nie
Speaker A
czekałem na nią, byłem turbo z byłem byłem zjarany level pocahontas jak gadałem z drzewem, [ __ ] pytałem wierzbę o życiowe rady i tak jak w Pocahontas wierzba kazała kierować mi się sercem, więc poszedłem na stację benzynową po
Speaker A
jeszcze jedno piwo. Przyjechała moja dziewczyna, jedziemy dosłownie dwie minuty, nagle za nami niebieskie koguty, policja. Ja od razu, policjant patrząc na moje czerwone gały mówi: "Dobra, od razu pani dmucha, oczywiście 0, ale on tak patrzy na mnie, mówi: "To nie może się tak skończyć. Czy
Speaker A
mają państwo gaśnic?" [śmiech] Ja byłem turbo zjarany. Nie jestem dumny z tego żartu. Gaśnicy nie ma, gasimy pragnienie w McDonaldzie.
Speaker A
Moja dziewczyna wtedy chciała zapaść się pod ziemię. Nie, ale on już z poważniał, pyta czy jest ta gaśnica. Okazało się, że nie ma tej gaśnicy i policjant mówi: "No to ja za te gaśnicę proponuję wam 50 zł." Mi odpalił się Janusz biznesu
Speaker A
Ceneo. [śmiech] Mówię, to jakiś frajer. One chodzą po stówie. Bierz, ale bierz, ale bierz.
Speaker A
Dałem policjantowi pięć dych. Moja dziewczyna już wiedziała, nie? On poszedł do samochodu, odjechał. A jeszcze 10 minut czekałem, aż wróci z tą gaśnicą.
Speaker A
No mieliśmy ciche dni. [śmiech] I teraz właśnie chciałbym wam powiedzieć, jak to się stało, że stoję tutaj przed wami i próbuję swoich sił w standupie. Mianowicie kiedyś Woody Allen powiedział, że standup to nie ludzie mówiący śmieszne rzeczy, tylko śmieszni
Speaker A
ludzie mówiący o czymkolwiek. To jestem [parsknięcie] i uświadomiłem sobie to dzięki mojej było w najlepszym momencie naszego związku, czyli jak zrywałem z tą suką i wtedy ona w potoku słów gdzieś między ty skurwy synu a chuju [ __ ] rzuciła
Speaker A
jesteś śmieszny [śmiech] i wiecie na mojej twarzy banan przypominam sobie słowa diegego a ona leci ze mną dalej no i czego cieszysz ten głupi ryj w ogóle ubierasz się śmiesznie z tobą był śmieszny. Cały [ __ ] jesteś
Speaker A
śmieszny, wiesz? Ja wtedy zero występów na scenie, już odjebała mi sodówa. Mówię [ __ ] jak taki ze mnie śmieszek, to za rok wystąpię w piątek na polskim festiwalu standupu. No nie ma innej możliwości.
Speaker A
Byliśmy na starówce i żeby nie było tak wesoło, nagle jej prawa ręka zmierza ku mojej twarzy. Z racji, że jakieś 1 50 uniknięcie ciosu nie stanowiło żadnego wyzwania. Zrobiłem tylko ruch, coś jak nafurany Sebik na imprezie Technoparty i uniknąłem ciosu. W tym samym momencie
Speaker A
podchodzi do nas jakiś cygan z kordonem i różami. Czy ten pan i pani są w sobie za? Mówię nie spierdalaj. Ta, jeszcze większy płacz, ja jeszcze większa beka.
Speaker A
Mówię jest źle. [śmiech] Ale pomyślałem sobie, że skoro mi w tak ciężkim momencie w życiu jakiś cytat tak poprawił humor, to ja też jej jakimś strzelę. Jej na pewno też będzie lepiej.
Speaker A
[śmiech] Z tym, że jestem fatalny w cytaty. Podszedłem najbliżej jak się dało. Spojrzałem jej prosto w oczy i powiedziałem: "Coś się kończy, co zaczyna piłkę z okrągła." Bramki są dwie. Asta la Vista Bebe.
Speaker A
Nie żartuję, żartuję. Tak bardzo chciałem zrobić, a tak naprawdę użyłem cytatu z filmu I love you pana Macieja Kozłowskiego. 35 minuta i 42 sekunda.
Speaker A
Ja spierdalam i spierdoliłem. [aplauz] Wiem, mogłem zachować się lepiej. Wiałem pod presją. Teraz widzę na sobie wzrok wszystkich kobiet, które myślą sobie: "O, to ciacho jest wolne, nie myślą sobie: "Co za chuj." Zresztą słusznie. A panowie? Panowie zawsze
Speaker A
dzielą się na dwie grupy. Ci, którzy przyszli tutaj sami, mieli takie w sumie to dobrze i powiedział, a ci, którzy przyszli z drugimi połówkami, [śmiech] kochanie, przecież ja bym cię nigdy, ale w gołębi duszy każdy z nich ma jak nie
Speaker A
moja wkurę to samo. Polecam Robert Żuwarwski. I słuchajcie, opowiem wam też, dlaczego tak drastycznie z nią zerwałem. Ona miała takie, ja miałem dwie lampeczki czerwone zapalające się w naszym związku. Pierwsza była wtedy, kiedy wracaliśmy z wakacji. Strzelił nam
Speaker A
zdjęcie fotoradar. Ja zapomniałem o całej sprawie. Po paru miesiącach przychodzi mandat ze zdjęciem, kilka punktów karnych, kilka p stóp do zapłaty. No dramat, nie? Patrzę na to, mówię: "Ja pierdolę, zobacz jakiego ja mam pecha". Ona bierze ten mandat z tym
Speaker A
zdjęciem. Ty masz pecha. Zobacz jak ja wyszłam. Tu zamigało, nie? Sytuacja numer dwa. Ona miała dwa psy. Był to owczarek niemiecki i Jork. Wszyscy wiemy jaka jest dysproporcja między tymi psami, nie? Co bardzo ważne w tej historii, owczarek niemiecki to była sucha i ona
Speaker A
pewnego dnia miała cieczkę. Ten Jork mega się napalił, ale tam nie było szans na nic. On rozpędził się przez cały pokój, wyskoczył, zrobił i półtorasekundową [ __ ] to wszystko.
Speaker A
Ale biednemu małemu Jorkowi wystawała jeszcze mniejsza, biedniejsza różowa szmineczka, który nie był w stanie schować.
Speaker A
Tarfiutem o dywan, meble, moją nogę. Mówię [ __ ] tak dalej być nie może.
Speaker A
Jedziemy do weterynarza. Pojechaliśmy do weterynarza. Ten zakłada lateksową rękawiczkę, naciąga mu na pleta i mówi: "200 zł?" I moja była chyba za głośno wtedy myślała, bo powiedziała: "Boże, żebym ja z chu za dwie stówy tylko tyle robić musiała."
Speaker A
Słuchajcie, tyle ode mnie. Dzięki. Hej, [aplauz] Robert Żuchowski, wielkie brawa. [aplauz] O weterynarzu gadał.
Speaker A
Weterynarz super, super zawód moim zdaniem. Pomaga zwierzętom. Nie ma zarzutu do tego. A teraz trochę o ludziach bym chciał, o dzieciach też, bo tutaj motyw przewodni mojego pierdolenia to są dzieci. Właśnie źle to brzmi, co powiedziałem.
Speaker A
A jego gadanie to brzmi lepiej. No Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Kojarzy ktoś? Pomaga. Wolontariusz jest na sali jakieś tu pani?
Speaker A
[ __ ] 500 osób. Jeden człowiek [śmiech] Ja mam taką teorię. Wolontariusz to znaczy z puszką coś więcej? Z puszką z puszką i z dziećmi. Kurde, no czyli wyzysk jednak nawet tą instytucję dopadł.
Speaker A
Tak jest. I dużo do puszki pani zebrała? 500 zł. 500 zł. A ile na dzieci? [śmiech] Kurde, nie. To oczywiście wielkie brawa dla pani. No bo co, [ __ ] 500 osób i tylko jedna. [aplauz] Moim zdaniem ludzie przestali starać się
Speaker A
dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. A to chodzi o małe, chore dzieci, prawda? Chodzi o małe, chore dzieci, które potrzebują pomocy. I ludzie przestali się starać. Na przykład prezydent Gdańska tak słabo licytował, że ktoś go w końcu przebił.
Speaker A
[aplauz] Spokojnie, to są moje ulubione reakcje. Było nam bardzo miło występować. To super energia i bawimy się dalej na festiwalu. Dzięki.
Speaker A
Yeah.
Topics:stand-upKarol UrbaniakPolski Festiwal Stand-upuKanał Komediowyhumorkomediapolski stand-upLow Islandżycie codziennepubliczność











