pastor Mariusz Zaborowski – Gdyby Pan nie był z nami — Transcript

Kazanie pastora Mariusza Zaborowskiego o psalmach pielgrzymek i zaufaniu Bogu podczas wędrówki do Jerozolimy.

Key Takeaways

  • Psalmy pielgrzymek są pełne życiowych i praktycznych przesłań.
  • Pielgrzymowanie do Jerozolimy wymagało od Izraelitów głębokiej wiary i zaufania Bogu.
  • Bóg jest źródłem pomocy i ochrony w trudnych sytuacjach życiowych.
  • Wdzięczność za Bożą opiekę jest kluczowa dla duchowego życia.
  • Zaufanie Bogu daje siłę i pokój w codziennych wyzwaniach.

Summary

  • Pastor omawia znaczenie Księgi Psalmów, szczególnie psalmów pielgrzymek od 120 do 134.
  • Podkreśla, że psalmy przekazują życiowe i praktyczne przesłania, nie tylko poetyckie.
  • Opisuje biblijną tradycję pielgrzymowania do Jerozolimy na święta, co wymagało wielkiej wiary i zaufania Bogu.
  • Zwraca uwagę na trudności związane z opuszczeniem domu i codziennych obowiązków podczas pielgrzymki.
  • Wskazuje, że ludzie podczas drogi dzielili się swoimi doświadczeniami, wdzięcznością i troskami wobec Boga.
  • Analizuje psalmy 120, 121 i 124, które wyrażają ufność w Bożą pomoc i ochronę.
  • Psalm 124 jest szczególnie podkreślany jako wyraz wdzięczności za Bożą opiekę i ratunek przed niebezpieczeństwami.
  • Pastor zachęca do refleksji nad tym, jak życie wyglądałoby bez Bożej obecności i opieki.
  • Podkreśla, że Bóg troszczy się o wszystkich ludzi, niezależnie od ich przekonań.
  • Kończy przesłaniem o wdzięczności i zaufaniu Bogu jako fundamentach życia chrześcijańskiego.

Full Transcript — Download SRT & Markdown

00:20
Speaker A
Mówię, czy robicie i często sięgacie do księgi psalmów? No na pewno, kiedy przychodzi czas rozpoczęcia, zakończenia szabatu, to jest taka wdzięczna księga, ale ale tak poza tym, ja naprawdę bardzo lubię księgę psalmów.
01:00
Speaker A
Nie dlatego, że jestem jakimś wielkim miłośnikiem poezji, bo chyba bym siebie o to też specjalnie nie posądzał, ale ale w tych psalmach naprawdę jest przekazywana niezwykła treść. Taka bardzo życiowa, bardzo praktyczna. I kiedy tak patrzę na całą księgę, to począwszy od psalmu 120, z tym, że ja nie chcę czytać całego psalmu, ale rozpoczyna się taki cykl psalmów, które w tytule, w takim wstępie, mają zawarte słowa: Pieśń pielgrzymek. I wiemy z czym to się wiązało. Kiedy sięgamy do Starego Testamentu, to wiemy o tym, że Bóg chciał, żeby jego lud kilka razy w roku udawał się do Jerozolimy na święto.
02:08
Speaker A
Bóg w ogóle określił, jakie święta mają być obchodzone, kiedy mają być obchodzone, w jaki sposób, chociaż to nie był jakby pomysł i inicjatywa człowieka. Natomiast Bóg chciał, żeby człowiek do Jerozolimy na takie uroczystości się udawał tych kilka razy w roku. Nie wiem, czy tak sobie wyobrażacie, bo czy możemy czytać o pewnych poleceniach Pana Boga, ale kiedy zaczynamy sobie wyobrażać, jak to w ogóle wyglądało, to naprawdę mówimy o czymś, co wymagało ogromnego zaufania Panu Bogu.
03:24
Speaker A
No bo wyobraźcie sobie, że mieszkacie, nie wiem, cztery dni drogi do Jerozolimy. I zostaw swój dom. Zostaw zwierzęta, które masz. Zostaw tych, którzy być może nie mogą pójść na święto, bo akurat załóżmy, nie wiem, wiek sprawia, że już nie mogą, albo małe dzieci jeszcze nie mogą, bo za daleko, bo trudna podróż. Tak czy inaczej, Bóg, który oczekiwał, że ludzie będą pielgrzymowali do Jerozolimy, oczekiwał od ludzi wiary. Ja już nie mówię o tym, że same święta wymagały wiary i co tam widzieli ludzie, to była naprawdę niesamowita lekcja, ale zostaw swój dom. To nie jest tak, że dzisiaj zamykamy sobie dom.
05:15
Speaker A
Sąsiedzi baczą na to, albo jeszcze nie wiem, ktoś jest bardziej zamożny, to sobie opłaci firmę ochroniarską i gdyby coś się działo, to w 3 minuty musi patrol przyjechać. Nie było czegoś takiego. Zobaczcie, Bóg, który powołał swój lud, oczekiwał tego, żeby ludzie mu po prostu zaufali. Po prostu zaufali. No i wyobraźcie sobie, jak to rzeczywiście mogło być, kiedy ludzie opuszczali swoje domy. Niektórzy mieszkali blisko Jerozolimy, inni kilka dni drogi. No i tak jak opuszczali swoje wioski, miasteczka, miasta, to wyobrażam sobie, że gdy wszyscy byli już coraz bliżej tego czasu święta i bliżej Jerozolimy, to na tych drogach naprawdę robiło się tłoczno. No i teraz tak pomyślcie. Ludzie się spotykali. O czym rozmawiali po drodze?
07:36
Speaker A
Tak myślicie? O wszystkim. No o wszystkim, ale dosłownie, słuchajcie, pamiętajmy, nie było wtedy telefonów i innych środków komunikacji. Wielu ludzi być może gdzieś tam się znało, ale nie widywali się miesiącami albo latami. No i spotykają się teraz. No to jakie pytania pytają? My mówimy: co słychać, nie? Czy wszyscy zdrowi? Jak tam w ogóle wam się powodzi? Jak tam z Bożą błogosławieństwa? No ludzie rozmawiali o tym, co było treścią ich życia. No i co sobie mogli powiedzieć? No były takie rzeczy, za które bardzo dziękowali Panu Bogu, bo załóżmy, były choroby, które dzięki Bogu opuszczały ludzi.
08:29
Speaker A
Były dzieci, które się szczęśliwie urodziły, stada się mnożyły, pola dobrze obrodziły. No ludzie cieszyli byli Bogu za to, że rzeczywiście tak jest. Czy Izraelitów z racji wybrania tylko takie rzeczy spotykały? Nie. Ludzie umierali. Komuś nie obrodziło tego roku. No i mieli takie wyobrażenie o sytuacji, która była taka, jak to w życiu. Różnie bywało w tym życiu.
09:30
Speaker A
Ale kiedy spoglądamy na te psalmy, a jest ich naprawdę wiele, to nie bez powodu nazywa się je psalmami pielgrzymek. Nie tylko dlatego, że podczas uroczystości już w samej świątyni w jakąś tą liturgię świątynną było to wplecione, ale ludzie, kiedy się zatrzymywali, kiedy szli, być może mówili, być może śpiewali te psalmy. Chodzi o co? To naprawdę od początku była też wędrówka i uroczystość religijna, nie tylko takie spotkanie towarzyskie. A psalmy to mówią o różnych rzeczach. No popatrzcie na przykład ten wspomniany jako pierwszy, 120. Pierwsze słowa: Do Pana wołałem w swojej niedoli i wysłuchał mnie.
10:17
Speaker A
Wyobrażacie sobie, jak ludzie szli po drodze i do Pana wołałem w swojej niedoli i wysłuchał mnie. O czym to świadczy? Że Bóg żyje, że my się modlimy, że polegamy na nim, że powierzamy mu nasze troski i obawy, a Bóg mnie wysłuchał. Jaka wdzięczność, prawda? Ale nie tylko. Kolejny psalm na przykład mówi: Oczy moje wznoszę ku górom. Skąd nadejdzie mi pomoc?
11:20
Speaker A
Jest odpowiedź w tym psalmie. Ale ludzie zastanawiają się, no kto mi może pomóc? Pomoc nasza jest u Pana, prawda? A więc znowu bardzo życiowe myśli. To nie jest tylko takie takie przesłanie, chwalmy Pana i i tylko tak ogólnie, chociaż chwalenie Pana jest rzeczą bardzo cenną, ale ludzie chwalą Boga przechodząc z nim przez różne sytuacje życiowe.
12:20
Speaker A
I pozwólcie, że trochę więcej uwagi poświęcę treści psalmu 124. Nie chcę czytać wszystkich psalmów, bo to nie miałoby chyba takiej szansy, żebyśmy się tym gruntownie zajęli. Ale jedna z myśli, którą ludzie wyrażali wtedy, kiedy szli na przykład do tej Jerozolimy, była taka: Gdyby Pan nie był z nami. Niech powie Izrael. Gdyby Pan nie był z nami. I znowu postarajmy się nad tym zastanowić i może nawet gdzieś wyobraźmy sobie, gdyby Pan nie był z nami, to co? To jest takie świąteczne myślenie? Nie, nie. Słuchajcie, od takich myśli to uciekamy, bo to jak to? Przecież Pan jest z nami i rzeczywiście ten psalm o tym mówi.
13:53
Speaker A
Ale ludzie naprawdę poddają się takiemu prawdziwemu zastanowieniu. Gdyby Pan nie był z nami, to jakby to moje życie wyglądało? Ja nieraz zadawałem sobie pytanie: gdybym kiedyś na przykład się nie nawrócił, nie został adwentystą, to jakby wyglądało moje życie? Znaczy nie mam odpowiedzi. Ja nie wiem, jakby wyglądało, ale obawiam się, że mógłbym być niezadowolony. A nawet, nie wiem, może to dramatyzowanie, ale powiem wam, że nie mam przekonania, że jeszcze bym żył. Nie mam takiego przekonania. Ale to jest, wiecie, takie myślenie trochę na skróty. Gdybym nie został adwentystą. Pytanie: a ludzie, którzy nie są adwentystami dnia siódmego, czy Pan Bóg się o nich nie opiekuje? A ludzie, którzy mówią: nie ma Boga, to Bóg się o nich nie troszczy? Bo słuchajcie, wiecie, jak tak patrzymy na tę ziemię, no to kto jest zawsze mocniejszy? No Bóg, nie? Jakby tak człowiek mówi: nie ma Boga, albo mu złorzeczą, to póki tak próbuje mu pomóc przejść przez to życie, żeby mu tego Boga poznać przynajmniej, bo czasami człowiek z jakiegoś naprawdę niezrozumiałego powodu wypowiada słowa, o których, gdy dojdzie do niego świadomość, mówi: jak mogłem, jak mogłem w ogóle takie myśli dopuścić do siebie? Ale zmierzam do czego? Mamy żyć przekonaniem, które wyraża między innymi ten psalm. I pozwólcie, że go przeczytam. Gdyby Pan nie był z nami, niechże powie Izrael. Gdyby Pan nie był z nami, gdy ludzie powstali przeciwko nam, to byliby nas pożarli żywcem. Gdyby płonęli gniewem przeciwko nam, to byłyby nas zalały wody, potok zakryłby nas. To przeszłyby nad nami wody wezbrane.
15:22
Speaker A
Błogosławiony Pan, który nie wydał nas na łup zębom ich. Dusza nasza jak ptak umknęła z sidła ptaszników. Sidło się podarło, a myśmy wolni. Pomoc nasza w imieniu Pana, który uczynił niebo i ziemię. Słuchajcie, balsam na duszę. Gdyby Pan nie był z nami, straszna myśl. Biblia Tysiąclecia, kiedy oddaje ten sam werset, mówi: gdyby Pan nie był po naszej stronie. Strach. Nie ma się czego bać. Pomoc nasza jest w imieniu Pana, który uczynił niebo i ziemię. Nie mówię teraz, wiecie, o takim buńczucznym, takim pysznym mówieniu: o, z nami jest Bóg, często jeszcze w kontekście z innymi nie jest. To byłoby w ogóle niedojrzałe i głupie gadanie.
17:27
Speaker A
Ale kiedy rzeczywiście z wdzięcznością myślimy sobie: Boże, jak dobrze, że jesteś z nami, to łatwiej jest żyć. Wiecie, mamy naprawdę dobrego, troskliwego, cudownego Pana. Nigdy nie zostawia nas jako swoich dzieci, nigdy. I ta prawda jest raz za razem ukazywana w Piśmie Świętym. Tak jest mowa o poszczególnych ludziach, tak jest mowa o całym narodzie Bożym. Zastanówcie się, dlaczego tak jest. Ile razy byśmy nie czytali o pokoleniach ludzi, którzy przychodzili, to ciągle mamy takie zapewnienia: jestem z wami, jestem po waszej stronie. To nie jest tak, że raz Bóg powiedział i teraz wszyscy mają sobie to przeczytać. Nie, Bóg się zbliżał do ludzi, mówi: pamiętaj, nie jesteś sam. Pamiętaj, możesz na mnie liczyć. Pamiętaj, możesz mi zaufać. To jest nam bardzo, bardzo potrzebne. Było potrzebne kiedyś, jest potrzebne także i dzisiaj.
19:10
Speaker A
Zwróćcie uwagę, może sięgnę do tej księgi, o której, z której czytał starszy zboru, księgi Aggeusza. Ja nie chcę dzisiaj księgi Aggeusza rozważać gruntownie, ale tak ogólnie spojrzenie na księgę Aggeusza jest naprawdę niesamowicie budujące. Mamy księgi dużo dłuższe, więcej rozdziałów. Ta księga ma raptem dwa rozdziały i to takie niezbyt rozbudowane. Ale możemy tam znaleźć takie, takie podejścia proroka. Czytamy jego mowę do ludu. Kiedy się cała akcja dzieje? Otóż księga Aggeusza wypełnia się, wydarzenia opisane tutaj mają miejsce już po powrocie Izraelitów z niewoli babilońskiej. Znowu wyobraźcie sobie. Mija 70 lat, ludzie wracają do domów. Dobrze powiedziałem, do domów? Wielu musi sobie ten dom wybudować. Wracają do swojej ziemi. Najpierw to muszą ją uprawić. Nie wracają do swoich, bo przecież byli 70 lat na obczyźnie. To tutaj są znowu jak obcy, chociaż wiedzą, że to jest ich ziemia, ziemia Pana.
20:28
Speaker A
A więc wracają. Wiemy o tym, że Bóg zlecił im między innymi odbudowę świątyni, bo to przecież jest bardzo ważne, żeby ludzie tam czcili Boga i te wszystkie ofiary miały naprawdę ogromne znaczenie dla ich duszy. I rozpoczęli budowę, jak czytamy, i nagle wszystko stanęło. Różne były przeciwności, byśmy powiedzieli obiektywne powody, dla których to stanęło, ale Bóg mówi: może obiektywne, ale ja się z tym nie godzę. I właśnie Aggeusz jest takim prorokiem, który się kilka razy odzywa w imieniu Pana Boga do ludu, to w tej księdze między innymi Bóg zadaje takie pytanie, bo te pytania są dobre. Tym ludziom Bóg zadaje pytanie: pomyślcie, jak się wam powodzi? No tam się troszeczkę rozwija, ale Bóg mówi: czy wam się czasami nie wydaje, że to wasze życie wygląda tak, jakbyście zbierali do dziurawego worka? No to jest właśnie ta księga. Tak czy inaczej, widzimy, że Aggeusz naprawdę może być wdzięczny Panu Bogu, bo te jego wizje, tak jak tutaj czytamy, te jego mowy do ludu, to jest kilka miesięcy. To jest kilka miesięcy jednego roku, ale ludzie pobudzeni przez Boga ruszyli do pracy i po niedługim czasie świątynia została odbudowana. Naprawdę cud Boży, przede wszystkim cud na sercach ludzi.
22:45
Speaker A
Ale kiedy Bóg rozmawia ze swoim ludem, to między innymi używa argumentu, który dzisiaj wiąże się z tym rozważaniem. Drugi rozdział, werset czwarty i piąty. Lecz teraz bądź mężny, Zorobabelu. To jest taki przywódca tego narodu w tym momencie, mówi Pan. Bądź mężny, arcykapłanie Jozue, synu Jehosadaka. Bądź mężny, cały ludu kraju, bez wyjątków, mówi Pan. Do dzieła! I pada argument: bo ja jestem z wami. A to dobre, nie? Chyba im to wystarczyło. Bóg, oprócz tego, że był z nimi, dał im to, co było potrzebne i dokonali swego dzieła. Tak jak powiedziałem, nie chcę specjalnie długo dzisiaj rozważać samej tej sytuacji opisanej w księdze Aggeusza, ale właśnie ta myśl, zobaczcie, pojawiło się kolejne pokolenie ludzi na tej ziemi, którzy z jakiegoś powodu w swoim duchowym rozwoju stanęli, bo to nie jest tylko kwestia, że świątynia nie była odbudowana.
24:15
Speaker A
Oni mieli duchowy problem. Bóg musiał ich duchowo obudzić, żeby chwycili za kielnię i za wszystko, co było wtedy z tym związane. Próbuję ich budzić i mówi: słuchajcie, przede wszystkim bądźcie pełni tego, że ja jestem z wami. Niesamowity jest werset piąty, który mówi: zgodnie z obietnicą, którą wam dałem, gdy wychodziliście z Egiptu, mój duch jest stale wśród was. Nie bójcie się. Kiedy patrzymy na historię ludu Bożego od czasu wyjścia z Egiptu, byśmy powiedzieli: jej, ale Bóg miał z nimi problemy. Co tam się nie działo, albo co się działo. A Aggeusz nie zwraca uwagi na te wszystkie upadki. Ludzie o tym wiedzieli, to zostało spisane, ludzie mieli z tego wyciągać wnioski, ale Bóg mówi: gdy wychodziliście z Egiptu, dałem wam obietnicę. Mój duch jest stale wśród was. I to się nigdy nie skończyło. To się nigdy nie zmieniło.
25:26
Speaker A
Ludzie mogli żyć w przekonaniu, że nie są sami na tej, na tej ziemi. Jest ona bardzo potrzebna, bardzo potrzebna. Nieco dalej, następna księga to księga Zachariasza. Pozwólcie, że przytoczę słowa, które od razu sobie gdzieś tam skojarzycie, bo właśnie z tej księgi pochodzą słowa, że kto was dotyka, dotyka źrenicy mojego oka. Wiemy, co to znaczy dotknąć sobie źrenicy oka. No nic fajnego, boli. Ale, gdy czytamy cały werset 12, drugi rozdział, werset 12, to cała ta wypowiedź brzmi tak: Gdyż tak mówi Pan Zastępów, którego chwała mnie posłała o narodach, które was złupiły, że kto was dotyka, dotyka źrenicy mojego oka. O narodach, które was złupiły. Sięgamy w przeszłość. Co tu dużo mówić? Były powody, żeby lud Boży poszedł do niewoli babilońskiej na 70 lat. Były takie powody. Bóg nie był przewrażliwiony, nie reagował emocjonalnie. Po prostu nie dało się inaczej ratować tych ludzi. 70 lat niewoli.
27:24
Speaker A
Wiecie, jak to jest, kiedy ludzie odbierają pewne działania Boga jako karę. Mówimy w ogóle o karze, albo rozumiemy, gdy jesteśmy karani? Bardzo rzadko. Teraz Bóg rozmawia ze swoim ludem przez Zachariasza, coś chce wam powiedzieć. Chcę, żebyście zrozumieli, jak ja się czułem, kiedy wyszliście do niewoli. Wiecie, bo kiedy człowiek dokonuje kary, no nie wiem, załóżmy, ojcowie, czy tam rodzice wychowują swoje dzieci i czasami przychodzi czas pewnej dyscypliny, to czasami to jest tak, jak trzeba, a czasami to jest tak, że rodzicom już zabrakło sił, cierpliwości i górę wzięły nerwy. Później nie wiedzą właściwie, czy zrobili dobrze, czy powinni to dziecko przepraszać. Tak to jest czasami z tymi naszymi karami. Otóż Bogu nie puściły nerwy. Bóg mówi: słuchajcie, musieliście iść do tej niewoli, musieliście. A wiecie, co ja czułem? Jak nie wiecie, to spróbuj dotknąć sobie oka palcem. Bolało. Jak ja, jak ja się męczyłem, jak mi było przykro, jak ja cierpiałem, kiedy wy musieliście iść po niewoli. Dlaczego Bóg chce, żebyśmy o tym wiedzieli?
29:15
Speaker A
Właśnie to jest niesamowite, że Bóg wie, że bez niego my nie mamy żadnych szans w walce z takimi tymi mocami ciemności. Żadnych szans. Pamiętacie na przykład historię z Apokalipsy, siódmego rozdziału? Są jacyś aniołowie, którzy mają wyrządzić szkodę ziemi, morzu, ludziom, a Bóg mówi: nie wyrządzajcie szkody, dopóki nie opieczętujemy sług Bożych na czołach ich. Teraz wyobraźcie sobie, gdyby nie było takiej siły, która powstrzyma tych aniołów, to co? To byśmy sobie nie siedzieli tak wygodnie, a jedynym dyskomfortem naszym nie byłoby to piłowanie za szybą. To pestka. Nie wiem, czy świat w ogóle by istniał. Bóg mówi: ja mam swój cel, ja mam swój plan. Akurat odsłania przed nami ten plan, więc to widzimy, ale myślimy sobie: Boże, gdybyś nie był z nami, to co? Ja jednak musimy się martwić. Nie musimy po prostu gdzieś się smucić.
30:57
Speaker A
I tak jak powiedziałem, już na samym początku, tego typu przesłanie, tego typu przekonywanie ludzi widzimy właściwie bez przerwy. No bo sięgnijmy chociażby na sam początek Biblii. Czytamy o w pierwszym kryzysie, jaki zaistniał, wtedy otworzyły się oczy im obojgu i poznali, że są nacy. Wiemy, dlaczego. Spletli więc sobie liście figowe, zrobili sobie przepaski. A gdy usłyszeli szelest Pana Boga, przechodzącego się po ogrodzie w powiewie dziennym, skrył się Adam z żoną swoją przed Panem Bogiem wśród drzew ogrodu. Lecz Pan zawołał do Adama i rzekł do niego: Gdzie jesteś? No taka ciekawa rozmowa jest między nimi. Człowiek tak za bardzo, wiecie, jak to jest, kiedy mamy się przyznać do czegoś, nie? No i tam też była taka przepychanka. Zrzucanie winy. No, a jednak Bóg odezwał się do nich. I zobaczcie, i ci ludzie, którzy nawet za bardzo nie są skorzy do skruchy, słyszą słowa takie: Ustanowię, to jest rozmowa znowu, rozmowa.
32:36
Speaker A
Wyrok, który słyszymy, zły. Ustanowienie przyjaźni między tobą i niewiastą, między twoim potomstwem i jej potomstwem. Ono zdepcze ci głowę, chociaż ty ukąsisz je w piętę. Śmiertelna walka, walka. Człowiek zagubiony, grzeszny, wystraszony, dowiaduje się, że Bóg ma rozwiązanie jego problemów. Tak zapytam się, właściwie, doczytaliście, że człowiek prosił Boga o pomoc? A to jest Bóg, nie? To jest niesamowite. Bóg, który miał swoje oczekiwania, wymagania, swoje prawo, to jest Bóg, który nawet w Starym Testamencie tak często mówi: słuchajcie, przylgnijcie do mnie.
33:40
Speaker A
Wiecie, co to znaczy przylgnąć do kogoś? Jak tak się spotykacie przed nabożeństwem, to robicie coś takiego, jak to odmieniać po polsku? No dzisiaj przed nabożeństwem przylgnęliście do kogoś? Ano niekoniecznie, prawda? Bo tak przylgnąć do kogoś, to tak jak misiek, prawda? To jest dla naprawdę niezwykłych relacji. Mówimy sobie: cześć, dzień dobry, podajemy rękę. Natomiast z niektórymi się ściskamy. Bóg mówi: przylgnij do mnie. Wiecie, nie chcę mnożyć słów. Chciałbym, żebyśmy naprawdę doświadczali w praktyce Bożej miłości, która nas inspiruje i zmienia i daje nam poczucie tego, że co by się na tej ziemi nie działo, to Bóg jest po naszej stronie. Nie ma powodów do tego, żeby w to wątpić. Amen.
Topics:psalmypielgrzymkiwiaraBógJerozolimaAdwentyściMariusz ZaborowskiPsalm 124zaufanie BoguBiblia

Frequently Asked Questions

Co to są psalmy pielgrzymek i dlaczego są ważne?

Psalmy pielgrzymek to psalmy od 120 do 134, które Izraelici śpiewali podczas wędrówki do Jerozolimy na święta. Są ważne, ponieważ przekazują praktyczne przesłania o zaufaniu Bogu i wdzięczności za Jego opiekę.

Jakie wyzwania wiązały się z pielgrzymowaniem do Jerozolimy według kazania?

Pielgrzymowanie wymagało opuszczenia domu, pozostawienia dobytku i bliskich, często na kilka dni drogi, co wymagało ogromnej wiary i zaufania, że Bóg będzie ich chronił i prowadził.

Jak pastor Mariusz Zaborowski interpretuje psalm 124?

Psalm 124 jest dla niego wyrazem wdzięczności za Bożą ochronę przed niebezpieczeństwami i przypomnieniem, że bez obecności Boga życie byłoby pełne zagrożeń i trudności.

Get More with the Söz AI App

Transcribe recordings, audio files, and YouTube videos — with AI summaries, speaker detection, and unlimited transcriptions.

Or transcribe another YouTube video here →