**The Blood of Dawnwalker ZACHWYCA, ale potrafi też ZMĘCZYĆ — Transcript & Summary | SozAI**
Source: https://sozai.app/transcript/blood-dawnwalker-zachwyca-zmeczyc/

Recenzja gry The Blood of Dunwalker, nowego RPG od reżysera Wiedźmina 3, łączącego klimaty low fantasy z narracyjnym sandboxem.

## Key Takeaways

- The Blood of Dunwalker to ambitny projekt twórców Wiedźmina 3, który jednak nie uniknął kilku błędów poprzednika.
- Gra oferuje mocny początek i świetną atmosferę, ale późniejsze zadania bywają powtarzalne i mniej angażujące.
- Mechanika czasu i lewelowanie stref ograniczają swobodę eksploracji i mogą zniechęcać do dalszej gry.
- Fabuła i postacie są mocną stroną gry, oferując emocjonujące i moralnie złożone wątki.
- Gra jest polecana fanom RPG szukającym narracyjnego sandboxa z klimatem low fantasy i dobrym dubbingiem.

## What the video covers

- Konrad Tomaszkiewicz, reżyser Wiedźmina 3, założył studio Rebel Wolves i stworzył The Blood of Dunwalker, grę RPG inspirowaną Dzikiem Gonem.
- Gra oferuje klimatyczny świat low fantasy, wiarygodne postacie, zajmujące dialogi i znakomity polski dubbing.
- Prolog jest bardzo udany, budzi wysokie oczekiwania, ale dalsza część gry bywa nużąca i powtarza błędy Wiedźmina 3, m.in. lewelowane strefy.
- Mechanika dworu i sabotowanie bojarów to rozczarowujące, powtarzalne zadania, które przypominają typowe 'ubi zadania'.
- Czas w grze jest podzielony na segmenty, co wprowadza presję, ale niekoniecznie zwiększa regrywalność.
- Fabuła jest znana od początku, a ostateczne cele można osiągnąć różnymi drogami, choć ścieżki są ograniczone.
- Po początkowym znużeniu gra zyskuje na atrakcyjności, gdy gracz awansuje i odkrywa nowe obszary oraz bardziej rozbudowane wątki fabularne.
- Najlepsze zadania oferują emocje i dylematy moralne porównywalne do tych z Wiedźmina 3, w tym wątek podobny do Krwawego Barona.
- Interfejs i system ekwipunku są wzorowane na Wiedźminie 3, choć zdarzają się drobne błędy i problemy techniczne.
- The Blood of Dunwalker to gra dla fanów narracyjnych RPG z silnym naciskiem na fabułę i emocje, choć z pewnymi niedociągnięciami w mechanice otwartego świata.

## Chapters

1. 00:00 Wprowadzenie i tło powstania gry
2. 01:16 Atmosfera świata i postacie
3. 02:49 Lewelowane strefy i eksploracja
4. 04:20 Mechanika dworu i zadania bojarów
5. 05:46 Narracja, regrywalność i segmenty czasu
6. 07:12 Interfejs, ekwipunek i walka
7. 09:59 Problemy techniczne i błędy
8. 18:07 Podsumowanie i rekomendacje

Answers

## Questions about this video

Czy The Blood of Dunwalker jest podobny do Wiedźmina 3?

Tak, gra ma wiele elementów przypominających Wiedźmina 3, takich jak klimat low fantasy, model rozgrywki, narracja i polski dubbing, ale jednocześnie wprowadza własne mechaniki i ograniczenia.

Jak działa mechanika czasu w The Blood of Dunwalker?

Czas jest podzielony na segmenty, które zużywają się podczas wykonywania ważnych akcji, co ma wprowadzać presję i ograniczać możliwość zrobienia wszystkiego podczas jednej rozgrywki.

Czy gra oferuje dużą swobodę eksploracji?

Eksploracja jest ograniczona przez lewelowane strefy, które wymagają podnoszenia poziomu postaci, aby bezpiecznie poruszać się po kolejnych obszarach, co może ograniczać poczucie swobody.

## Full Transcript — Download SRT & Markdown

00:00

Speaker A

Reżyser Wiedźmina 3 opuszcza CD Projekt i zakłada nowe studio, by stworzyć własną dużą grę RPG. Co mogło z tego wyjść? The Blood of Dunwalker da wam bodaj wszystko, za co pokochaliście Dziki Gon, ale niektóre cnoty skrywa zbyt

00:14

Speaker A

głęboko. Wspomniany reżyser Konrad Tomaszkiewicz, który tworzył Dziki Gon ponad dekadę temu, rozstał się potem z CDP i poszedł na swoje. Założywszy własne studio, Rebel Wolves pokierował produkcją nowej gry RPG i ewidentnie nie chciał rezygnować w niej z tego, co

00:30

Speaker A

zadziałało w Wiedźminie. Jednak nie umiał wcielić też w życie świeżych pomysłów na dobre i na złe. Tekst przygotował Krzysztof Mysiak. Czyta Oskar Wadowski.

00:40

Speaker A

Ostrzegam lojalnie. Słowo wiedźmin będzie padało w tej recenzji często, ale zakładam, że raczej was to nie zdziwi.

00:47

Speaker A

Nie powiecie mi chyba, iż nie mieliście skojarzeń z Wiedźminem 3, oglądając zwiastuny albo filmy z rozgrywką z The Blood of Dunwalker. Od klimatu po ogólny model rozgrywki. Niejeden element nowej gry zalatuje wiedźmińszczyzną.

00:59

Speaker A

Aczkolwiek to nie gameplayowe czy światotwórcze podobieństwa naprawdę się tutaj liczą. The Blood of Dunwalker robi bardzo wiedźmińskie pierwsze wrażenie, czyli bardzo dobre. Kilkugodzinny prolog rozbudza apetyt, dobitnie dowodząc, że ekipa Rebel Wolves składa się z ludzi nie mniej utalentowanych niż ci wciąż

01:16

Speaker A

pracujący w CD Projekt Red. Twórcy znakomicie kreują atmosferę ponurego świata low fantasy i poznają nas z wiarygodnymi postaciami, których losy nie pozostawią nikogo obojętnym. W dużej mierze dzięki zajmującym dialogom i na ogół wyśmienitemu polskiemu dubbingowi.

01:31

Speaker A

Potrafią również umiejętnie budować napięcie, wywoływać emocje, zręcznie operować kamerą w cutscenkach, budować atrakcyjne, klimatyczne lokacje czy też projektować niepospolite zadania z zaskakującymi zwrotami akcji. A nie wspomniałem przecież jeszcze o rewelacyjnej muzyce. Tak mocne atuty ukazane graczowi przez kilka pierwszych

01:49

Speaker A

godzin bardzo wysoko wznoszą oczekiwania wobec reszty gry i dlatego to, co dzieje się później, może przypominać zdzielenie obuchem przez czerep. Jeśli interesowaliście się Dunwalkerem, na pewno słyszeliście deklarację twórców, że w założeniu ma to być narracyjny sandbox, w którym zasadniczy cel fabuły

02:05

Speaker A

jest znany i osiągalny praktycznie od początku. To do gracza miała należeć decyzja, jak spożytkuje dany czas, czyli 30 wirtualnych dni i nocy, by przygotować się do ostatecznej konfrontacji, wybierając spośród możliwości, z których nie da się wykorzystać wszystkich w trakcie

02:20

Speaker A

pojedynczej rozgrywki. Tyle ambitnej teorii. W praktyce wygląda to tak, że kiedy kończycie ten jakże smakowity prolog, gra zostawia was zaledwie dwoma tropami, którymi możecie podążyć, by rozwinąć fabułę i prawie pustą mapą do odkrycia. Choć na szczęście nie przesadnie wielką, bo zgodnie z

02:35

Speaker A

deklaracjami twórców jest ona porównywalna z tusą z Krwi i Wina. Jeszcze nie brzmi to źle. Rzecz w tym, że pierwszy trop bardzo szybko się urywa, a od drugiego odstrasza was ikona czerwonej czaszki w dzienniku, sygnalizująca zbyt duże wyzwanie na

02:49

Speaker A

obecnym poziomie postaci. The Blood of Dunwalker powtarza niestety grzech Wiedźmina 3, dzieląc otwarty świat na lewelowane strefy. Wprawdzie nie ma przy nich cyferek, a jedynie owe czaszki, ale zasada jest analogiczna. Jeśli zapuścisz się za daleko na południe na wczesnym

03:04

Speaker A

etapie gry, pierwszy lepszy wilk może cię zagryźć jednym kłapnięciem szczęk. Mimo że taki sam zwierz na północy nie będzie stanowił wyzwania. Podnosząc poziom bohatera, stopniowo rozszerzamy obszar, po którym możemy wałęsać się bezpiecznie. Zatem piaskownica piaskownicą, teoria teorią, ale w

03:20

Speaker A

praktyce zachodzi ryzyko, że kilka kolejnych godzin po prologu niemiłosiernie was wynudzi. Jeśli nie obniżyliście poziomu trudności, przez ten czas będziecie raczej skazani na eksplorowanie wciąż niewielkiego wycinka mapy i wykonywanie miałkich aktywności, które kojarzą się raczej z grą Ubisoftu,

03:35

Speaker A

aniżeli dziełem współtwórców Wiedźmina. Dysonans może zatruć. Problem stanowi dwór. Jedna z kluczowych mechanik w The Blood of Dunwalker. Nasz wielki wampirzy, a raczej wrakowy wróg, kniaź Brencis, który uwięził rodzinę Koena, ma trójkę przybocznych zwanych bojarami. Dobranie się im do skóry leży

03:52

Speaker A

w naszym interesie, żeby urosnąć w siłę i ułatwić sobie przeprawę w epilogu. A w tym celu musimy najpierw sabotować operacje owych poruczników, prowokując ich do ujawnienia się. W praktyce wygląda to tak, że eksplorujemy świat z grubsza na chybił trafił i wspinamy się

04:06

Speaker A

na wieżę, by obsiewać mapę znakami zapytania, pod którymi kryją się atrakcje pokroju miejsc mocy czy lesz potworów, a także zadania nabijające pasek gniewu bojarów. Te uważam za największe rozczarowanie w The Blood of Dunwalker. Liczyłem na ciekawe linie

04:20

Speaker A

fabularne dorównujące zadaniom z prologu. Niestety, zamiast tego trwonimy czas na takie bzdury jak czyszczenie posterunków z żołnierzy, uwalnianie eskortowanych więźniów bądź niszczenie beczek z krwią czy innych zasobów kluczowych dla funkcjonowania małego imperium wampirów. I chociaż twórcy starali się urozmaicić te aktywności,

04:37

Speaker A

wplatając w nie czasem wybory moralne bądź małe niespodzianki, ostatecznie i tak zostawiają cierpki posmak. Dzieląc się w redakcji wrażeniami z The Blood of Dunwalker, szybko ukuliśmy termin ubi zadania na określenie wszystkiego, co związane z dworem. Gdy zaś będziecie

04:52

Speaker A

oddawać się tym jakże pasjonującym czynnościom, szybko zwrócicie uwagę na jeszcze jeden potencjalny problem. Czas w tej grze to bardzo abstrakcyjny konstrukt, a sposób [muzyka] jego upływu nie każdemu przypadnie do gustu. Stoi w miejscu tak długo, jak biegacie sobie

05:05

Speaker A

tylko po świecie i w nic się nie mieszacie. Gdy jednak zechcemy w coś się wmieszać, dadzą o sobie znać tak zwane segmenty czasu, na które podzielone są doby. Być może zdziwicie się, odkrywając, że otwarcie skrzyni ze skarbem lub nauka

05:17

Speaker A

umiejętności pochłaniają jeden segment, a porąbanie kilku beczek aż trzy, zależnie od tego, jak ważna jest dana akcja dla narracji bądź jak istotnie wzmocni bohatera. Jest to abstrakcja, jak mówiłem, zaprojektowana przez Rebel Wolves w taki sposób, by gracz czuł

05:32

Speaker A

presję i przypadkiem nie zdążył zrobić wszystkiego w trakcie jednej rozgrywki. Czy w limicie czasu jest jakaś wartość dodana dla gry? Mam co do tego dużo wątpliwości. W praktyce spokojnie zdążycie zobaczyć wszystkie najciekawsze wątki fabularne i chociaż do epilogu

05:46

Speaker A

można dotrzeć kilkoma drogami, nie widzę w The Blood of Dunwalker większej regrywalności niż choćby w takim Gothicu. Ba, to już dzieło Piranha Bytes prędzej nazwałbym narracyjnym sandboxem, bo oferuje mocniej rozgałęzione i wykluczające się wzajemnie ścieżki w środkowej fazie opowieści. Tymczasem w

06:02

Speaker A

grze Rebel Wolves wykluczają się co najwyżej epilogi i oczywiście pułap wybranych wątków pobocznych. Na szczęście po omówionym przed chwilą okrutnie żmudnym segmencie gry, The Blood of Dunwalker może ulec cudownej transformacji i wrócić do formy z prologu. Dopiero gdy awansujecie Koena o

06:17

Speaker A

kilka lub kilkanaście poziomów, zależnie od wybranego stopnia trudności. Kiedy już utorujecie sobie drogę do innych obszarów poza lenem pierwszego bojara, a zwłaszcza do miasta z Fartrał, będziecie mogli wreszcie oddać się szukaniu fabularnych perełek w tej grze. Jest ich

06:31

Speaker A

sporo, tylko trzeba się za nimi dobrze rozejrzeć. The Blood of Dunwalker nie zaserwuje wam na tacy swoich największych skarbów. Wychodząc z prologu, dostaniecie za darmo jeden znakomity wątek wpisany od razu do dziennika. Choć i tak nie powinniście

06:43

Speaker A

próbować zająć się nim tak od razu, bo opieczętowano go wspomnianą czerwoną czaszką. Resztę jednak przyjdzie wam odkryć samodzielnie, po prostu eksplorując otwarty świat. Nie chcę niczego zespoilerować, dlatego powiem tylko tyle, że pod względem opowieści, emocji, kreacji postaci, dialogów czy

06:58

Speaker A

dylematów moralnych, najlepsze zadania w Dunwalkerze nie ustępują tym z Wiedźmina 3, nawet wątkowi Krwawego Barona. Choć męczyłem się przez parę godzin po prologu, to później gra wciągnęła mnie bez reszty i nie mogłem się doczekać powrotów do Kotliny Sengorskiej.

07:12

Speaker A

Musi

07:24

Speaker A

Jeśli nie przepadacie za ślepym grzebaniem w piaskownicy, ucieszy was informacja, że na trop najważniejszych wątków da się trafić na więcej niż jeden sposób. Misję można rozpoczynać niejako od środka, po prostu odwiedzając odpowiednie lokacje, a przebieg części z nich jest nad podziw nieliniowy.

07:39

Speaker A

Przegapiłem to było często powtarzanym zdaniem, gdy wymienialiśmy się wrażeniami z przygodami w redakcyjnym gronie. Ponieważ Koen tak naprawdę nie potrzebuje nikogo, by dotrzeć do twierdzy swojego wielkiego wroga. Gracz jest w stanie uśmiercić prawie każdą postać, nawet tak ważną jak wybranka

07:54

Speaker A

serca bohatera. Powoduje to również, że zadania zaopatrzono w liczne rozgałęzienia uwzględniające takie możliwości. W tym względzie istotny jest zwłaszcza dualizm rozgrywki z podziałem na dzień i noc. Jako tytułowy wędrowiec świtu, czyli człowiek nie do końca przemieniony we wrakira, pod osłoną

08:09

Speaker A

księżyca pijemy krew i posługujemy się nad ludzkimi mocami na czele z chodzeniem po ścianach i teleportowaniem się na krótkie dystanse. Kiedy jednak Sangore oświeca słońce, wracamy do normalności. Choć dostajemy na ten czas czarnoksięską magię do dyspozycji, obie kategorie nadprzerodzonych umiejętności

08:24

Speaker A

mają indywidualne zastosowania w świecie gry i sprawiają, że pewne działania stają się możliwe tylko za dnia lub tylko nocą. Wymusza to na graczu trochę planowania, a w przypadku części zadań stwarza ciekawe możliwości. Na przykład próbując dostać się do jakiegoś sklepu w

08:38

Speaker A

mieście, możemy uzyskać zupełnie inne rezultaty i pchnąć zadanie w nieoczekiwanym kierunku, włamując się przez balkon na piętrze w nocy, zamiast wejść frontowymi drzwiami i próbować rozmawiać z właścicielem, gdy przybytek jest otwarty. [muzyka] W każdym razie możecie spędzić w kotlinie Sangorskiej

08:53

Speaker A

kilkadziesiąt godzin, odkrywając jej liczne sekrety, wędrując, słuchając wspaniałej muzyki i po prostu chłonąc klimat. A jest co chłonąć, muszę nadmienić. urzekła mnie z wojskości tej krainy. Wyrażająca się zwłaszcza w przyziemnych dialogach mieszkańców, wśród których dominują prości wieśniacy, obrotni mieszczanie oraz nieprzyjaźni i

09:11

Speaker A

często wulgarni, ale przy tym całkiem ludzcy żołnierze i strażnicy. Dużo przyjemności sprawiło mi przechadzanie się po Swartra i podsłuchiwanie o czym rozmawiają ludzie na ulicach. Robotę robi tutaj w szczególności wyśmienity polski dubbing, choć nie pozbawiony delikatnych zgrzytów, jak chociażby

09:26

Speaker A

nadmierna teatralność części aktorów, w tym Jacka Mikołajczaka w roli Brancisa. Dodam tutaj, że Rebelws stworzyło bardzo ciekawe uniwersum, które tak naprawdę nie odbiega znacząco od średniowiecza znanego z kart historii. Akcja gry toczy się bowiem w połowie 14 stulecia. Choć

09:41

Speaker A

istnieją w nim wampiry, upiory, koboldy czy magia, w istocie są to marginalne zjawiska, czy może raczej były, dopóki Brancis nie zrobił czegoś nie do pomyślenia nawet dla innych wrakirów, tworząc własne państewko. Tutejsi ludzie żyją na co dzień bardzo przyziemnymi

09:55

Speaker A

problemami, a najgroźniejszym, co grasuje po lasach, są z reguły tylko niedźwiedzie. Na tym tle uniwersum Wiedźmina zakrawa wręcz na High Fantasy.

10:04

Speaker A

No więc można tu spędzić kilkadziesiąt godzin, ale ile trzeba spędzić, żeby przejść tę grę? I to jest trudne, a zarazem ciekawe pytanie. Jak wspomniałem, zasadniczy cel fabuły jest graczowi znany od początku. sprawdziłem.

10:16

Speaker A

Od razu po zakończeniu prologu zawędrowałem do Swartrał. A gdy podszedłem pod mury zamku Brentisa zobaczyłem komunikat z ostrzeżeniem, że zbliżam się do tak zwanego punktu bez odwrotu. Przeskoczyłem na dziedziniec i oczywiście pierwszy z brzegu wróg ukatrupił mnie jednym ciosem. Czy zatem

10:31

Speaker A

można powiedzieć, że fabuła jest króciutka i bardzo prosta? Tak, ale nie. Zadania i inne aktywności rozsiane po świecie służą nie tylko temu, by wzmocnić Coena. Dają też dodatkowe opcje na to, by poradzić sobie ze stojącym przed nim wyzwaniem. Czy to poprzez

10:45

Speaker A

wyeliminowanie części zagrożeń, czy zdobycie sojuszników oferujących inne drogi na zamek niż samotny frontalny szturm, czy uzbrojenie bohatera w moce i artefakty. Wykonujemy je również, a raczej przede wszystkim po to, by poznać szerszy kontekst opowieści, który okazuje się całkiem zajmujący. Co

11:01

Speaker A

istotne, w tej grze nie ma tradycyjnego podziału na zadania główne i poboczne. Pomijając przypięty do ekranu na stałe nadrzędny cel, Uratuj swoją rodzinę, wszystko co dano Koenowi do roboty w taki czy inny sposób łączy się z jego misją. Bohater nie trwoni czasu na

11:14

Speaker A

minigry i nie biega na posyłki. Podoba mi się to skupienie. Dzięki temu The Blat of Dun Walker unika dysonansów typowych dla jakże wielu RPEgów. Masz świat do uratowania, ale całymi dniami ryżniesz w karty w tawernie. Nie w tej

11:26

Speaker A

grze. W każdym razie to do was należy zadecydowanie kiedy przestać wzmacniać Koena bądź poszerzać swoją wiedzę i przeprowadzić operację odbijania rodziny na jeden z odblokowanych sposobów.

11:36

Speaker A

Oczywiście w granicach danego nam czasu. Choć rozgrywka wcale nie kończy się po upływie limitu. Problem może pojawić się w sytuacji, gdy taką decyzję zechcecie podjąć przedwcześnie. To znaczy zanim osiągniecie wystarczająco wysoki poziom postaci, by sprostać wyzwaniom czekającym na was w epilogu. Problem to

11:51

Speaker A

tym większy, że najważniejsze wątki fabularne mogą się wyczerpać zanim wbijemy odpowiedni level, pomijając oczywiście te związane z bojerami. A gra w zasadzie ani nie sygnalizuje, iż Koen jest gotowy na epilog, ani nie ostrzega o śmiertelnym niebezpieczeństwie.

12:05

Speaker A

Zresztą wielu tutejszym zadaniom można to zarzucić. Czaszka notorycznie nie pokazuje się w dzienniku, a w środku przygody potrafi wypaść na nas mini boss, któremu nie sposób sprostać. Pół biedy, jeśli możemy zwiać i wrócić kiedy indziej. Lecz nie zawsze mamy ten

12:18

Speaker A

przywilej. Zdarza się nawet, że areny otaczają niewidzialne ściany. No a taki feller potrafi wybić z imersji. Skoro wspomniałem o jednym mankamencie dziennika, dodam od razu, że panuje w nim bajzel. Prawie każda czynność jest tam zapisywana jako osobne zadanie na

12:31

Speaker A

wspólnej liście od likwidacji żołnierzy w jednym z licznych obozów po wieloetapową przygodę z ważnym sojusznikiem. Bardzo przydałoby się rozbić je na zakładki, na przykład wątki poszczególnych bojarów i sojuszników osobno albo dodać opcję ich sortowania.

12:45

Speaker A

Na szczęście wszystkie misje widać na estetycznej mapie i można je wybierać z jej poziomu. Zostając przy temacie interfejsu, problematyczny bywa też ekwipunek. System przedmiotów zaprojektowano podobnie jak w Wiedźminie 3. Zbieramy wielką rozmaitość śmieci.

12:58

Speaker A

uzbrojenia, magicznej biżuterii, mikstur balsamów składników rzemieślniczych, książek, rupieci i tak dalej. A w plecaku też wnet zaczyna panować nieporządek. Brakuje powszechnej w dzisiejszych grach opcji oznaczania rzeczy jako przeznaczonych do szybkiej sprzedaży. Irytujące bywa też automatyczne przełączanie zestawów wyposażenia na dzień i noc. Jednak w

13:17

Speaker A

ogólnym zarysie interfejs oceniam jako dobrze zaprojektowany, przemyślany, atrakcyjny wizualnie i dość przejrzysty. Pochwała należy się też twórcom za liczne opcje dostosowywania rozgrywki do własnych potrzeb. szczególnie w odniesieniu do poziomu trudności, położenia kamery czy systemu walki.

13:32

Speaker A

System walki to kolejny element, który nie każdemu przypadnie do gustu, zwłaszcza na początku przygody. Potrzeba czasu, by opanować atakowanie i blokowanie ciosów w czterech kierunkach.

13:41

Speaker A

Wprawdzie twórcy starali się wziąć na to poprawkę, udostępniając tak zwane omniataki i omnibloki. Przy ich użyciu wystarczy wciskać jeden guzik, nie wychylając gałki analogowej pada w odpowiednią stronę. Zużywa to jednak więcej kondycji postaci. No i w praktyce trudno efektywnie toczyć starcia w ten

13:57

Speaker A

sposób, ponieważ zaś wrogowie potrafią sparować większość ataków Koena, kluczowe staje się wykonywanie perfekcyjnych bloków i uników, czyli zasłanianie się bądź odskakiwanie w ostatniej chwili, by wytrącić przeciwnika z równowagi i odsłonić go na nasze ciosy na parę sekund. Innymi

14:11

Speaker A

słowy, gracz w walce powinien wykazywać się dobrym refleksem. Na szczęście można wydłużyć okienko czasu na perfekcyjne bloki i uniki, rozwijając odpowiednie umiejętności, o ile zdobędzie się odblokowujące je podręczniki lub zmieniając ustawienia rozgrywki. Da się też włączyć autoblok. Zajęło mi to

14:27

Speaker A

ładnych parę godzin, ale w końcu polubiłem walkę i zacząłem czerpać z niej sporo satysfakcji. Podoba mi się fakt, że twórcy mieli ambicję przełożyć na grunt gry wideo Prawidła prawdziwego fechtunku bez piruetów czy sztampowych fikołków i zrobili to w bardziej

14:41

Speaker A

przystępny sposób niż Warhor Studios Kingdom.com Deliverance. Pojedynki są bardzo ładnie animowane, brutalne i emocjonujące. Urozmaicają je zaś specjalne ataki z drzewka umiejętności Koena. Zarówno te magiczne i wampiryczne, jak i konwencjonalne oraz ciekawostka te przypisane do konkretnych egzemplarzy broni. Niestety na dłuższą

15:00

Speaker A

metę w starcia wkrada się powtarzalność spowodowana ograniczoną liczbą archetypów przeciwników, z którymi się mierzymy. Znamienny jest fakt, że w arsenale bohatera nie ma nic poza mieczami. Niby da się używać toporów czy kilofów, lecz każdej broni prepisano te same animacje, a wśród ludzkich

15:15

Speaker A

adwersarzy nie spotykamy nawet klasycznych tarczowników ani łuczników. W ogóle zaskakuje znikoma liczba wrogów potrafiących atakować na dystans.

15:22

Speaker A

Dzikich zwierząt bądź nadprzerodzonych istot jest z kolei tylko kilka rodzajów. Dają tutaj o sobie znać budżetowe ograniczenia studia Rebelwolfes mającego w szeregach 160 deweloperów. W dzisiejszych czasach to mało jak na grę aspirującą do kategorii triple. A CD Projekt Red zatrudniał prawie setkę osób

15:39

Speaker A

więcej w zespole tworzącym Wiedźmina 3 w 2015 roku. Owe limity przejawiają się również w aspektach takich jak relatywnie mała różnorodność biomów w otwartym świecie czy brak mechaniki pływania, bo nigdzie w kotlinie sangorskiej nie ma wody sięgającej Koenowi wyżej niż do pasa. Nieobecna

15:54

Speaker A

jest też opcja personalizacji wyglądu bohatera, choćby fryzury, lecz nie są to wady. Mniejsza skala dobrze służy Downwalkerowi. Jeśli planujecie kupić The Blatu of Dunwalker, wysłuchajcie też ostrzeżenia na koniec. Na ten moment gra cierpi na pewne problemy techniczne.

16:09

Speaker A

Największym z nich jest optymalizacja, jak można było się spodziewać po programie stworzonym na Unreal Engine 5.

16:15

Speaker A

Grafika wprawdzie nie ma się czego powstydzić, ale nie aż tak, by uzasadnić kiepską wydajność. Mam komputer wyposażony w procesor Intel Core i7 9700F, 32 GB RAMu i kartę graficzną Radeon RX 9070 XT. Gra podsunęła mi wstępne ustawienia Ultra w rozdzielczości 4K,

16:33

Speaker A

lecz z FSR w trybie zbalansowanym. Efekt średnio komfortowe 45-55 klatek na sekundę przez większość czasu i zjazdy w rejon 25 35 fps-ów podczas przechadzania się ulicami z fartra pełnymi ludzi.

16:45

Speaker A

Znamienny jest też fakt, iż kolegom i koleżankom w redakcji grającym na konsolach nie było dane włączyć trybu wydajności w 60 klatkach przed premierą, bo ekipa Rebelwolfes pracuje nad nim do ostatniej chwili. Unreal Engine ewidentnie dał deweloperom w kość.

16:59

Speaker A

Oprócz tego w The Blood of Dun Walker zdarzają się obecnie sporadyczne błędy. Raz program wysypał się do pulpitu w dość niefortunnym momencie, bo w trakcie jednej z finałowych walk. Ponadto dwa czy trzy razy nie załączył się skrypt w

17:10

Speaker A

zadaniu, zmuszając mnie do wczytania wcześniejszego stanu gry. Dlatego dobrze, że można zapisywać tak często, jak tylko dusza zapragnie. Pod koniec przygody odnotowałem też drobne nieścisłości fabularne względem wyborów, których dokonałem, ale to tak naprawdę tyle z poważniejszych rzeczy. Oprócz

17:25

Speaker A

tego parę razy dźwięk ulegał dziwnemu wytłumieniu. No i poprawek doprasza się sterowanie bohaterem podczas wspinaczki.

17:31

Speaker A

Wchodzenie na ściany z pomocą wrakierzych umiejętności momentami działa nieporadnie, co irytuje, zwłaszcza kiedy próbujemy dostać się na miejskie balkony, a robimy to często lub unikamy kolczastych pnączy. Co ma też drażniącą tendencję do niekontrolowanego ześlizgiwania się ze skał czy pochyłych

17:46

Speaker A

dachów. W ogólnym zarysie stan techniczny The Blat of Downw Walker nie wypada źle jak na dzisiejsze standardy branży, ale nie jest to oczywiście żadne usprawiedliwienie. W każdym razie raczej nie musicie lękać się poważnych błędów.

17:58

Speaker A

Powody do obaw zostawia przede wszystkim optymalizacja. Czas przystąpić do odpowiedzi na zasadnicze pytanie. Czy jest to gra godna polecenia? Jak najbardziej, ale pod pewnymi warunkami.

18:07

Speaker A

Danwalker jest grą dla was, jeśli poszukujecie przedstawiciela gatunku RPG, możliwie zbliżonego do Wiedźmina 3 pod kątem poziomu narracji. Jeśli zależy wam na odczuwaniu silnych emocji, stawaniu wobec trudnych dylematów moralnych w odcieniach szarości, spotykaniu wyrazistych postaci i przeżywaniu zajmujących opowieści,

18:24

Speaker A

deblat of Walker może okazać się strzałem w dziesiątkę. Musicie mieć jednak na uwadze to, o czym mówiłem wcześniej. Zespół Rebel Wolfes nie stworzył samograja, w którym fabuła rozwija się klasycznie i liniowo. W tym tytule nie jest ona wprost serwowana

18:37

Speaker A

graczowi, pozostawiając mu głównie bieganie do kolejnych celów, zaklikiwanie potworów i dokonywanie wyborów w dialogach. Nie, tutaj trzeba włożyć odrobinę wysiłku, żeby odkryć wszystkie smakowite narracyjne kąski.

18:49

Speaker A

Nie zdziwię się, jeśli ta cecha was odepchnie. Ba, gdyby nie recenzencki obowiązek, ja sam prawdopodobnie porzuciłbym grę krótko po prologu. Nie lubię przeszukiwać piaskownic po omacku i tracić czasu na trywialne aktywności pokroju wybijania wrogich posterunków.

19:03

Speaker A

Jeszcze bardziej nie lubię grindować punktów doświadczenia, żeby móc zająć się ciekawymi rzeczami, ale dlatego tym bardziej jestem rad, że obowiązek zatrzymał mnie przy Donukerze na dłużej i pozwolił poznać bliżej Ankę, Lakrę, Słowika i wielu innych bohaterów, którzy dorównują Tris, Jenefer czy Jaskrowi. W

19:19

Speaker A

kotlinie Sangorskiej spędziłem łącznie ponad 40 godzin, choć wystarczyłoby mniej niż 30, by osiągnąć satysfakcjonujące zakończenie. Dodatkowy czas poświęciłem na badanie różnych możliwości w zadaniach, zaglądanie w zakamarki i ślęczenie nad wielce intrygującymi książkami w bibliotekach.

19:35

Speaker A

Gdyby nie recenzencki deadline, miałbym co robić jeszcze przez co najmniej kilkanaście godzin. Z zaznajomienia się z tym tytułem jestem rad tym bardziej, że The Blat of Dan Walker najwyraźniej stanowi wstęp do całej sagi wędrowca świtu. XIVwieczne Karpaty są tylko

19:48

Speaker A

pierwszym przystankiem na drodze przez historię. Ba, w czerwcu twórcy wskazywali nawet na możliwość przeniesienia akcji w którymś sequelu do współczesności, czyli na terytorium wampira maskarady. Sami chyba przyznacie, że zapowiada się to co najmniej intrygująco. Tekst przygotował Krzysztof Mysiak. czytał Oskar Wadowski.

Topics: The Blood of Dunwalker Rebel Wolves Konrad Tomaszkiewicz Wiedźmin 3 RPG narracyjny sandbox low fantasy polski dubbing otwarty świat recenzja gry


---
This is the markdown twin of https://sozai.app/transcript/blood-dawnwalker-zachwyca-zmeczyc/ — the same content, without the markup.
Published by SozAI (https://sozai.app). Reuse and quotation are allowed with attribution and a link back.
Machine-readable index: https://sozai.app/llms.txt · data API: https://sozai.app/api/
